Firmy rekrutacyjne i portale związane z tematyką pracy, robią co w ich mocy, by to właśnie do nich wysłać swoje CV. Jaki mają w tym cel?
W czasach kryzysu strach przed zmianą pracy jest ogromny. Z tego właśnie powodu eksperci od reklamy stają na głowie, by zwrócić na siebie uwagę i przyciągnąć na rozmowę kwalifikacyjną.
- Ma być mocno, śmiesznie i bardzo oryginalnie. Wszystko po to, by wreszcie ktoś zaczął przychodzić do nas na rozmowy - mówi dla "Gazety Wyborczej" pracownik reklamy dużej firmy logistycznej. Na wcześniejsze ogłoszenia odpowiedziało kilku kandydatów, nikt nie został przyjęty.
"Na tapczanie siedzi leń... i niech tam zostanie, bo u nas nie ma czego szukać!" - takie ogłoszenie zamieściła w zeszłym tygodniu jedna z agencji reklamowych, która szukała pracowników: począwszy od sekretarki poprzez account managera, a skończywszy na copywriterze i art direktorze - informuje "Gazeta Wyborcza".