Ocena: 0 [0]
~kaska
[2012-04-29 16:33]
a ja bym chciala zeby moj sobie znalazl inna na tej emigracji
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ninia
[2012-02-26 21:29]
a ja bym chciala zeby moj sobie znalazl i odszedl o demnie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~onka
[2011-06-02 19:16]
hmmmm... Tak czytam i powiem....tez mam męza za granica,już 4lata . Z początku tez rózne myśl przychodzily mi do glowy(może ma kochankę,itp...)A w koncu zaczelam przegladac Pismo Swiete i ...............NIC tak nie pomaga.MATEUSZA 7[22-23} Przeciez każdy uwaza sssię za KATOLIKA.ŻYC WIECZNIE NIE BEDZIEMY>
22-23
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Ania.
[2010-02-14 22:15]
Kobieta.
Żony emigrantów puszczają się na lewo i prawo a tylko udają tęsknotę .Wstyd cwane baby.
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~mmm
[2010-02-15 02:23]
To sie zgadza, mezowie za...ja za granicami kraju, sla tylko siano swoim zonkom ktore maja ktore zyja sobie wygodni, maja duzo czasu i wolna reke to daja du..y na prawo i lewo,
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~dixi
[2010-02-15 08:18]
Nie mierzcie wszystkich kobiet jedną miarką mój mąż jest raz w tygodniu w domu i nie zdradziłam przez 7 lat jak ktoś kogoś kocha to nie zdradzi jak tak się was czyta a szczególnie panów to takie ogiery a w domu pod pantoflem śmiać mi się z was chce
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ADA
[2010-02-15 08:26]
A jak siedzi w domu to WACKA ma niby pod kluczem? Totalne bzdury hahaha .Kim wy ludzie jestescie?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~beta16
[2010-02-15 08:39]
Czego oczy nie widza -sercu nie zal...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~rolnik31
[2010-02-25 13:11]
Ocena: 0 [0]
~alinka
[2010-02-14 21:04]
samotna
chce mi się po prostu płakać jak czytam te wasze bzdury mój mąż od 15 lat pracuje za garanicą teraz jest w Danii ja pracuję zawodowo i wychowuje dwoje dzieci gdzie córka ma 20 lat a syn 17 i sutuacja w najbliższej przyszłości się nie zmieni bo mąż nie wróci do naszej kochanej Polski po co żeby klepać biedę i zarabiać 1200zł w zawodzie rzeżnika a pracuję bardzo ciężko a by nam było lepiej i zastanawiam się czy w końcu do niego nie wyjadę nasze małżeństwo jest bardzo udane chociaż widzimy się co 3 tygodnie ale to nas umacnia niedługo wszyscy z tej Polski wyjadą jeżeli się nic nie zmieni
odpowiedz
pokaż 18 ukrytych odpowiedzi
pokaż 13 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~ADA
[2010-02-15 08:14]
Mam męza i córkę i brak pieniedzy.Moje życie polega na tym że to Ja kombnuje jak mamy przezyc od 1-go do 1-go.Wysłałabym męza za granicę,tak,po pieniądze,bo chcę miec normalne życie.To że żyje się wtedy osobno,dla mnie nie ma znaczenia,jak się kocha to do konca.Jak sie ma ambicje życiowe to się je pomału realizuje,niewazne gdzie,niestety żyjemy w takim a nie innym swiecie.Chcę zeby moje dziecko miało dobrze,nie po to je urodziłam żeby pokazywac jej biedne życie.Jak się komus nie chce pracowac to niech siedzi w domu,i żyje miłosćią.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mała
[2010-02-15 08:21]
Mój mąż pracuje poza granicami kraju od prawie 4 lat, a ja jestem samotna. Pewnie że mam pracę i dziecko, ale ze wszystkimi muszę sobie radzić sobie sama. Poza tym jak mąż przyjeżdża mam wrażenie iż bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dzielimy przecież problemów i trosk. W domu muszę być matką i ojcem jednocześnie, a sama nie mam męża z którym mogłabym porozmawiac o problemch czy banalnie się przytulić gdy mi źle.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Al
[2010-02-15 13:16]
Tak, bo dziecku bardziej potrzebny jest wypasiony komputer niż ojciec. Jakby ci naprawdę zależało to zamiast "wysłalbym" napisałabyś "wyjechalibyśmy" - bo chcemy żyć godnie jako rodzina. A tak idealnie wpisujesz się w schemat słomianej wdowy która łapie kochanków na ciuszki kupowane za cięzko zarobione pieniądze męża, narzekając przy tym jak to ona ma źle. Więc nie kłam, że to "dla dobra dzieka", miej choć tyle godności by powiedzieć wprost o co ci chodzi (kasa kasa jak najmniejszym.. w tym przypadku cudzym wisiłkiem).
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~polka
[2010-02-15 13:31]
ta ty juz bzykasz co ci sie na reke nawinie i na dzewo nie ucieka a tak naprawde to jedziesz co wieczor na recznym i wyjesz do ksiezyca jak to tobie jest dobrze z ta twoia laska reczna hehehehehheheh
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~elka
[2010-02-15 13:56]
Jest nam ciężko ,dziecko nie ma "wszystkiego" ,ale powiedziałam twardo: dopóki jest na chleb i mleko ,to żadnych wyjazdów ,chyba ,że razem!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~pasikonik
[2010-02-03 01:59]
moja zona zaproponowalami zebym sie powiesil
... w polsce mialem kryzys co do pracy .. znaczy byla praza ale na czarno i mala kasa .. moja zona zaproponowala mi zebym sie powiesil to lepiej zrobie dlaniej i la naszego dziecka ... ona miala prace i ma za 2000zl .. postanowilem cos znalesc .. i zaczolem okukiwac zone ze chodze do pracy a tak na prawde to siedzialem u mamy w domu na kompie i wysylalem cv , i znalazlem oferte w angli . . przyjechalem jestem tu 4 lata zarabiam okolo f2000 na lape legalna praca w elektronice. zaprpopnowalem jej zeby przyjechala domnie i ze wybacze jej to,, powieszenie ,, chciala .. wynajolem mieszkanie za f700 .. i sie ociaga z przyjazdem rok czasu .. na dziecko daje f4500 na rok zmienila auto .. meble nowe .. telewizor .. jest jej super tam .ale mi nie . nie zdradam jej .. ale zaczne .... gdy rozmawiam i mowie ze wraczam .. do polski to zaczyna wyzywac od gupoli i mowi ze jak mam prace to mam siedziec i zarabiac kase. !!!! tragedia .. taka zona to jakis koszmar . .. mam pytanie .. gdy chce mi sie kochac .. moge isc do burdelu ??? czy to bedzie zdrada??? !!! moze znajesc sobie cos na stale .. i dorobic 2albo 3 dzieci ??? ! pozdrawiam z ANGLI .
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~bibi z Nicei
[2010-02-03 02:48]
nie plac alimentow na dziecko, ona je wychowa na cwaniaczka. juz przepadlo.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Ines
[2010-02-15 19:29]
MĄŻ CIĘŻKO PRACUJE ZA GRANICĄ.
A żona się nudzi,więc umila sobie wieczory.Znam taką ,której mąż ciężko pracował w Niemczech przez 16 lat.Jechał 11 godzin do "kochającej żony" i w progu padał ze zmęczenia.W domu wytrzymywał tylko 14 dni i wracał do pracy bo żona nie dawała mu żyć awanturując się.Wyjeżdżał ,a ona przyprowadzała sobie facetów.Pieniądze inwestowała w siebie i mieszkanie mamiąc męża,że kocha go nad życie.Teraz są juz po rozwodzie.On po próbach samobójczych,Niebieskiej Karcie/?/ za nic....wrócił do swojej matki.Dobrze,że miał gdzie wrócić-inaczej byłby bezdomny . Bez forsy,którą ciężko zapracował bo żona stwierdziła w sądzie,że tylko ona zarabiała na dom i dziecko.On próbuje układać sobie życie od nowa mając 46 lat.Ale jest już zmęczony i zrezygnowany.Ona bryluje w towarzystwie z nowym facetem/żonatym/,którego przyprowadziła do swojego przytulnego gniazdka.Tak,więc nie żal mi wcale takich żon emigrantów.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Maria
[2010-02-15 20:16]
PASIKONIKU:) Daj sobie spokój z taka materialistką.Ona najwyraźniej chce Twojej kasy,a nie Ciebie.I na Tobie najwyraźniej jej nie zależy.Sznurek do powieszenia uszykuje sobie sama jak straci źródło finansowania.Żyj i ciesz się życiem,a o taakim babsztylu zapomnij:)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mil
[2010-02-15 13:30]
Do samotnej.
W jakich czasach ty zyjesz,wmawiasz sobie ze maz jest wierny,nie chcesz dopuscic sobie takiej mysli,nie ludz sie.Widzialam,tych wiernych mezow.ha,ha.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wera
[2010-02-15 11:50]
MYDLENIE OCZU
Bylam z rodzina na zachodzie-pracowalam.Duzo widzialam jak samotne zonki potrafia sie bawic,z pozoru takie niewinne-diablice.Tylko patrza ktorego by wyrwac,od alkoholu tez nie stronia zawsze jakis jelen sie znajdzie, a przy tym za darmo zabawi sie z (TAKA). NIE WIERZCIE z obu stron nie ma wiernosci.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Romek
[2010-02-15 13:30]
A w Polsce jak przyjada wielkie katoliczki i pod sam oltarz na msze niedzielna. hahahaha
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wiki
[2010-02-04 14:15]
była żona emigranta
Mój mąż też wyjechał do Francji,do pracy.Po 3 latach jego pracy za granicą rozwód,On założył tam nową rodzinę.Ja zostałam tutaj z dzieckiem sama...
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~mr02
[2010-02-15 12:28]
Dlaczego Ciebie nie było przy nim przez te 3 lata?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~rozsądek
[2010-02-15 12:57]
Na własne życzenie,otrzymałaś to - czego się mogłaś spodziewać......
Owszem.można rozważyc wyjazd ale ....maksimum 6 miesięcy. To już najwyżej...i wiem co pisze....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Tomek
[2010-02-15 13:21]
Jak jechac to tylko razem. Inaczej to lepiej od razu sie rozejsc.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Tomek
[2010-02-15 13:21]
Jak jechac to tylko razem. Inaczej to lepiej od razu sie rozejsc.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~piottr13
[2010-02-15 13:17]
opinia
co mamy robić jak chce się mieć coś swojego to w polsce można dorobić się garba nic poza tym ...
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Aa
[2010-02-15 13:21]
Jak widać pisanie głupich opinii na forach nie pomaga w dorabianiu się.. może by tak dla odmiany poszukać pracy ?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~milo
[2010-02-15 13:20]
zaslepieni
to ze wyjezdzaja za lepsza forsa to zrozumiale,ale nie ludz sie nadzieja,ze tak skrupulatnie sklada ci te pieniazki,w koncu rozerwac sie tez musi,co i tak robia.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Elzbieta
[2010-02-15 01:23]
nikt na obczyznie nie jest sam...
Ludzie, co wy tu wypisujecie..porazka. Bylam w Antwerpii ponad rok. Duzo tam Polakow. Samotnych, bo albo maz sam jest albo zona sama....ale oni nie sa w Belgii sami. Sla pieniazki do domu ale nie mieszkaja sami. Maja osobe do przytulania........., prowadza wspolne gospodarstwa, imprezuja razem. Nie wierzcie zony, ze maz za granica jest samotny. To naturalna sprawa, ze mezczyzna potrzebuje kobiety a kobieta mezczyzny, a na obczyznie lgna Polaki do Polakow. Rozbijaja sie rodziny..niestety.
Napatrzylam sie duzo.
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~mn
[2010-02-15 09:03]
Ocena: 0 [0]
~nana
[2010-02-15 10:35]
Przeciez napisala,ze sie napatrzyla. Ona lubi patrzec.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Tomek
[2010-02-15 13:19]
Szczeglnie emigranci po50 tce, bo oprcz Polakow z nikim nie potrafia sie porozumiec. Dodam ze strasznie nienawidza mlodych, ktorzy znaja jezyki i maja lepsze parspektywy. Taka tradycujna polska zawisc.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Jak
[2010-02-15 13:04]
Marcinkiewicze
Takich Marcinkiewiczów jest pełno. Pełno jest również na zachodzie takich Izabeli, które czekają na "samotnych" rodaków.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~praktyka
[2010-02-15 12:54]
Jakie jest największe nieszczęscie męża i niesczęścia??
Największe nieszczęscie ,szczyt ........i niewybaczlny /NIGDY/ błąd jet wtedy gdy mąż lu żona pracuje za granicą ciężko pracując a małżonek(a) zdradza.
Dla mnie to nic gorszego co może zrobić druga strona /mąż lub żona -działa w obie strony/
Przenigdy bym nie wyczyła i niezrozumiała. To jest coś najgorszego!!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Straszliwy_Bandzior
[2010-02-15 08:49]
Wyjechali za chlebem? Akurat!
Za lepszymi szmatami w szafie wyjechali, za lepszą furą na parkingu i za kinem domowym... Czasy wyjeżdżania faktycznie za chlebem dawno się skończyły, ale jak to ładnie brzmi: "wyjechał za chlebem", no nie? Gdyby napisać prawdę o tym, jak to pazerne polaczki rozbijają swoje rodziny zaślepione kasą, brzmiałoby o wiele gorzej.
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Dragon
[2010-02-15 12:14]
Ocena: 0 [0]
~f
[2010-02-15 12:42]
znlezli sie eksperci od siedmiu bolesci, jesli w miesice powiatowym maz czyli glowa rodziny zarabia na reke 700zl a zona opiekuje sie dzicmi i nie moze pracowac to niby jak maja tu przezyc?? pytam sie was "eksperci"? mozna dodac ze mieszkaja na wsi 30km od miasta i maz musi dojechac do pracy wydac na dojazdy 1/3 pensji. Slucham propozycji szanownych tegich glow w dzidzinie ekonomii? - to nie sa zadne rozwazania teoretyczne tak zeje mnustwo polakow w naszym kraju. (komentarze typu "niech znajdzie lepiej platna prace" zachowajcie dla siebie chyba ze deklarujecie sie z miejsca takiej pracy udzielic - bo w miescie gdzie sa same supermarkety i male 1-2 osobowe firemki NIKT wiecej nie zaplaci)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~f
[2010-02-15 12:42]
znlezli sie eksperci od siedmiu bolesci, jesli w miesice powiatowym maz czyli glowa rodziny zarabia na reke 700zl a zona opiekuje sie dzicmi i nie moze pracowac to niby jak maja tu przezyc?? pytam sie was "eksperci"? mozna dodac ze mieszkaja na wsi 30km od miasta i maz musi dojechac do pracy wydac na dojazdy 1/3 pensji. Slucham propozycji szanownych tegich glow w dzidzinie ekonomii? - to nie sa zadne rozwazania teoretyczne tak zeje mnustwo polakow w naszym kraju. (komentarze typu "niech znajdzie lepiej platna prace" zachowajcie dla siebie chyba ze deklarujecie sie z miejsca takiej pracy udzielic - bo w miescie gdzie sa same supermarkety i male 1-2 osobowe firemki NIKT wiecej nie zaplaci)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~s
[2010-02-15 11:50]
przykład jednego z wielu osiągnięć kryzysoodpornej, zasobnej i bogatej Polski tzw.
tuskolandi tudzież kaczyzmu.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~niko
[2010-02-15 11:27]
zaopiekuję się taką samotną
i stęsknioną. Dotrzymam jej towarzystwa.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
ekspert_specjalista
[2010-02-14 23:13]
Niech kobiety się nie łudzą, że mąż nie ma innej tam na miejscu
Bo ma na 100%. Ale wiadomo, że nie powie. Mężczyzna ma swoje potrzeby...
odpowiedz
pokaż 6 ukrytych odpowiedzi
pokaż 1 wcześniejszą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~emigrantka
[2010-02-15 04:18]
Masz racje ze maz ma na emigracji na 100% kogos ale jak wyjezdza zona to tez.Emigracja jednej polowy nic ciekawego nie wnosi do rodziny tylko rozbije malzenstwo.Nikt nie powie ze ma ale jest prawda nie lodzcie sie kochani w kraju ze waszea druga polowa tak haruje dzien i noc. Otworzcie szeroko oczy oby za pozno nie bylo.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Lech
[2010-02-15 07:32]
Ocena: 0 [0]
~..
[2010-02-15 08:56]
hahahah synowid ale on ma racje,moze nie 100% ale ok 50%,mogli zrobić rownie dobrze artykuł oburdelu jaki tam jest,na emigracji nagle pojawiło sie od cholery pół singli i myslisze ile taki wytrzyma miesiac,pół roku? i tak czy siak kiedys ruszy w tany,ma hajs to stac chłopa na umawianie sie a jesli ma dobra robote to juz jest łakomym kaskiem dla polki co zarabia minimum,i nie wymadrzaj sie ja juz po europie z 4 lata sie tułam
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
ekspert_specjalista
[2010-02-15 10:55]
Ocena: 0 [0]
ekspert_specjalista
[2010-02-15 10:57]
Prawda... rozstanie powoduje rozluźnienie więzi. Dlatego naprawdę to rzadkość by ktoś wytrzymał w wierności bez drugiej osoby dłużej niż kilka miesięcy. A mam znajomych co siedzą w krajach arabskich wiele lat i przyjeżdżają do domu raz na rok - półtora. Wiadomym jest i to widać, jak żona robi mu rogi noi pewnie mąż ją też zdradza.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Martyna
[2010-02-15 09:22]
co za durne zale
a co maja powiedziec zony marynarzy ,ktorzy leca na statek i sa miesiacami na nim .Wracaja do domu na 2 miesiace lub 3 i tak mija zycie .
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~grażka
[2010-02-15 09:54]
no nie mów,że mój mąż wyleciał na statek z moim. Masz rację MY czekamy miesiącami nawet 10 m-cy. Moje 33lata od ślubu to razem policzyć wynosi mniej jak 50%. " wszystkie morza oceany opływają w szerz i wzdłuż"
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~atka86
[2010-02-15 09:21]
POWODZENIA
wszystkim takim parom zycze szczescia:) i CIERPLIOWSCI....:(
odpowiedz