Zawody deficytowe i nadwyżkowe

Zawody deficytowe i nadwyżkowe

Drukuj AAA 2012-02-16 (16:17)
Źródło: wp.pl
Jeszcze dwadzieścia lat temu dyplom wyższej uczelni był właściwie gwarancją znalezienia pracy. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Co dziewiąty bezrobotny ma wyższe wykształcenie.

Dlaczego ukończenie studiów straciło na znaczeniu? Odpowiedź jest prosta - bo stało się powszechne. W ciągu ostatniej dekady niemal się podwoiło. Jak wynika z danych zebranych przez GUS podczas Narodowych Spisów Powszechnych Ludności i Mieszkań w Polsce w 2002 i 2011 roku, dziesięć lat temu wyższe wykształcenie miało niespełna 10 proc. Polaków. Obecnie blisko 18 proc.

W ostatnim dwudziestoleciu zmieniła się nie tylko struktura wykształcenia naszego społeczeństwa. Zmienił się też rynek pracy i jego wymagania. Kierując się „owczym pędem” wybieramy najpopularniejsze kierunki studiów (szkoły zawodowe, technika, czy szkoły policealne), kompletnie nie zastanawiając się nad tym, czy po skończeniu szkoły będziemy mieli szansę na znalezienie pracy w wybranym zawodzie. Potwierdza to specjalistka ds. rynku pracy, Renata Kaczyńska-Maciejowska.

- Wielu młodych ludzi nie zastanawia się, jakie perspektywy zawodowe wiążą się z wyborem określonego zawodu czy kierunku studiów. Nie sprawdza, czy przypadkiem absolwenci danego kierunku nie zasilają każdego roku szeregów bezrobotnych. Kierunek studiów wybiera bezrefleksyjnie, myśląc że sam dyplom zapewni znalezienie pracy. Ale sam tytuł nie jest gwarancją znalezienia ciekawej i atrakcyjnej finansowo pracy - tłumaczy Renata Kaczyńska-Maciejowska. - Osoby, które dziś decydują się na studiowanie np. resocjalizacji, pedagogiki, psychologii, socjologii, filozofii, a nawet zarządzania muszą się liczyć z tym, że będzie im bardzo ciężko o pracę. Właśnie te kierunki są bardzo oblegane – dodaje.

Tymczasem, nie jest wcale trudno sprawdzić, czy studia o których myślimy, nie okażą się ślepym zaułkiem.
Urodziła w urzędzie pracy w Sosnowcu!Oferował pracę, bezczelnie wyłudzał pieniądzeSkuteczne CV - dopasowane CV


- Wystarczy zajrzeć na stronę wojewódzkiego czy powiatowego urzędu pracy. Znajdziemy tam listę zawodów deficytowych (czyli tych specjalistów, których na rynku brakuje i są poszukiwani przez pracodawców) oraz zawodów nadwyżkowych (co oznacza, że wiele osób z tą specjalizacją ma problemy ze znalezieniem pracy w swoim zawodzie) - tłumaczy ekspertka ds. rynku pracy. W listopadzie Departament Rynku Pracy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, opublikował raport "Zawody deficytowe i nadwyżkowe w pierwszym półroczu 2011 roku".

Dodatkowa praca dla każdego! Sprawdź najnowsze oferty i zarabiaj więcej!


1 2 3 4 z 4
oceń
25
55
Podziel się

Opinie

Ocena: +1 [1]
~pszemek [2012-03-03 01:54]

zrobiłem kurs spawacza i wszędzie każą doświadczenie najlepiej pięcioletnie, teraz zapisałem sie na kurs kucharza i ciekawe ile znowu będe chodził po zakładach i otrzymywał odpowiedź: bez doświadczenia nie przyjmujemy.... TO JEST CHORE!

odpowiedz

Ocena: +21 [33]
~młody spawacz [2012-02-20 16:07]

a ja zrobilem sobie szybko ogolniak, pozniej troche pracy ciecia i zrobilem sobie kursy na spawacza i teraz zarabiam 14zl godz i jestem zadowolony;) pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pszemek [2012-03-03 01:43]

Zawody nadwyżkowe powinny być na odwrót z zawodami deficytowymi!

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~roześmiana [2012-02-23 16:52]

Kompletne bzdury!!! Po pierwsze! Jestem 47-letnią wykształconą w dziedzinie ekonomii (mgr z uprawnieniami) bezrobotną, dla pracodawców za starą. To, że jest to dziedzina znajdująca się na liście nadwyżkowych zawodów przecież wcale nie powinno przeszkadzać w podjęciu pracy jako urzędnik podatkowy (ponoć zawód deficytowy o najwyższym poziomie wskaźnika intensywności). Jednak w sytuacji, gdy na 1 takie stanowisko urzędnicze wpływa min. 100 podań, to nie oszukujmy się, że dostanie się osoba "z szuflady". Kabaret? Ale nie muszę mierzyć tak wysoko - mogę wykonywać też zawód technika prac biurowych, będący na liście deficytowych (jeśli pracodawcy przeszkadza moje za wysokie wykształcenie mogę się przyznać tylko do licencjata) i tak takie samo wynagrodzenie - najniższa krajowa (nie ważne, że takie doświadczenie, bo bez niego nawet nie ma o czym rozmawiać). Ale ten numer też nie przejdzie, bo takie stanowiska w biurach pracy są zarezerwowane dla ofert subsydiowanych, że wskazaniem osoby bezrobotnej przez pracodawcę (a więc znów kumoterstwo). Kabaretu c.d... Po drugie! Wychowałam jako samotna matka kolejnego wykształconego, tym razem na politechnice, bezrobotnego. I jak myślicie? Oczywiście, wesołości nie ma końca! Po odbytym stażu nie w swoim zawodzie i 3-mies. zatrudnieniu na 1/2 etatu nadal nie ma wymaganego przez pracodawców doświadczenia zawodowego. Kierunek studiów był wybierany pod wpływem rad sztabu specjalistów, doradców, psychologów m.in. z biura pracy, w trakcie studiów popierany przez wykładowców, itp, itd. Ludzie kończcie zawodówki i spieprzajcie z tego kraju. Każdy kolejny rząd nadaje się pod Trybunał ds.Ludobójstwa. Każda złotówka ich pensji to śmierć głodowa 1 Polaka!!!

odpowiedz

Ocena: +16 [22]
~wew [2012-02-20 22:23]

Byłem dzieckiem dorastającym na wsi ,rodzice ,dziadkowie niemieli wykształcenia wyższego ,a ja edukację zakończyłem na średnim technicznym,bo chciałem realizować marzenia (planowanie rodziny budowa, domu itp) i nieposzłem na studia .Po odsłużeniu wojska w wieku 23 lat ,chciałem jakoś zarabiać na siebie (usamodzielnić)by odciążyć finansowo rodziców i być niezalerzny .Niestety zaczęły się schody w zatrudnieniu ,praca jaką znalazłem to była na budowach na czarno,dorywczo ,straciłem około 2lata składkowe ,idąc dalej przez życie znalazłem wkońcu pracę legalną ,gdzie przepracowałem 5lat , i zostałem zwolniony a o pracę było coraz trudniej moje marzenia legły w gruzach bo mimo że pracowałem to i tak wiele się tz niedorobiłem (pieniądze napewno nieprzeznaczałem na arkochol)tylko szły na wydatki bieżące .Diś mam 32 lata ,i jestem bezrobotny (czyli dla mnie do niczego) zastanawiam się co mi dalej przyniesie los ,jak narazie kiebsko to widzę ,bo o legalną pracę coraz ciężej a na dodatek jestem zrzyty z bliską rodziną i niechce wyjerzdzać za chlebem za granicę . Nieznam odpowiedzi dlaczego ,polska jest krajem na wariackich papierach bo tu już niemamy prawa do pracy by zarabiać na siebie(nie wszyscy) ,a co dopiero na rodzine ,ile się trzeba nagimnastykować by pracować , prawda jest taka że trzeba być obrotnym(uniwersalnym,elastycznym) posiadać umiejętności praktyczne jak i teoretyczne ,a studia to tylko dodatek do tych umiejętności tz podkładka ,teraz liczą się na chwilę obecną układy bardziej .Można też sprubować samemu założyć firmę są na to fundusze ,lecz musi być klijent usługi świadczonej przez ciebie ,lecz także można popłynąć i narobić sobie problemów ,zależy od biznesu .Życie to ruletka ,raz na wozie ,raz pod wozem. ,Pozdrawiam"

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~RENATA [2012-02-22 19:46]

MAM KWALIFIKACJE NA MINISTRA.PO CZYSTCE W RZĄDZIE PRZYJMUJĘ NOMINACJE NA KAŻDE STANOWISKO NP,MINISTER ZDROWIA ,( MAM DYPLOM PIELĘGNIARKI) MINISTER DS WIZERUNKU ( DYPLOM Z KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ) MINISTER SKARBU ( LICZĘ KAŻDY GROSZ) SPORTU, KULTURY ,( ŻONA NAUCZYCIELA KULTURY FIZYCZNEJ) EDUKACJI NARODOWEJ ( DYPLOM UNIWERSYTETU PEDAGOGICZNEGO) ROLNICTWA ( MAM DONICZKI Z KWIATKAMI NA PARAPECIE) ITP OCZEKUJĘ PROPOZYCJI OD PANA PREMIERA. ZNAM 4 JĘZYKI TO MOŻE MINISTER SPRAW ZAGRANICZNYCH .DO 67 JESZCZE TROCHĘ BRAKUJE TO MUSZĘ ZABEZPIECZYĆ SWOJĄ EMERYTURĘ PRAWDZIWYMI PIENIĘDZMI ,A NIE WIRTUALNYMI , CHIMERYCZNYMI EMERYTURKAMI .

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Michał85 [2012-02-20 16:28]

Teraz nie ma zawodu SPRZĄTACZKA tylko KONSERWATORKA POWIERZCHNI PŁASKICH :) to tak dostojniej brzmi, oczywiście z pełnym szacunkiem dla osób wykonywujących ten zawód. Ja osobiście od pewnego czasu szukam w naszym pięknym kraju ROBOTY bo normalnej pracy juz nie ma. I po odbyciu paru rozmów kwalifikacyjnych nasówa mi się pytanie...Dlaczego na każdej z rozmów pytano mnie o znajomość języka obcego, gdzie praca na tym stanowisku wcale tego nie wymagała. Co prawda w cv znajomość j.angielskiego mam wpisaną jako "komunikatywny" ale mature zdawalem 8 lat temu.Więc morał z tego taki że zanim zaczniesz szukać pracy ukończ kurs angielskiego!!! Może ktoś wie jak szybko i łatwo nauczyć się angielskiego haha????

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pit [2012-02-21 09:30]

Bo system szkolnictwa musi powrócić do pierwotnej postaci , zawodówki muszą istnieć...

odpowiedz

Ocena: -2 [10]
~rici poznań [2012-02-20 15:15]

Lubię balować , potrafię 3 dni z rzędu bez snu , jestem duszą towarzystwa , do tego alkohol i coco ...czy jest jakieś zajęcie z tym związane??

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [12]
~wtn [2012-02-21 07:15]

UWAGA!!!! Wymieniam tych pracowników, jeśli nie jesteś jednym z nich, możesz spadać na bambus. Ta trzydziestka to: 2 Kaziki, 2 Józki, Zbychu, 3 Mariany, Tadzio, Franek, Benek, (aż!) 5 Krzyśków, Jasiek, Stefan, 3 Ryśki, Wacek, Zygmunt, 2 Wieśki, Romek, 2 Staszki, Jurek i Ignaś. Dla jasności: to nie są jakieś dowolne Kaziki, Józki itd. tylko bardzo konkretne Kaziki, Józki itd. Dlatego porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy nie jesteście danymi Kazikami, Józkami itd.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~aa [2012-02-21 08:43]

Dzś już tak jest , lepiej często skończyć dobre technikum niż jakieś tam studia. Nie mówię że w ogóle studia są beznadziejne , ale duza część kierunków tak . Zrobiło się bardzo dużo ludzi po studiach , a rynek nie potrafi tego wszystkiego wchłonąć . Teraz będzie większe zapotrzebowanie na sprzątaczy niż na jakiś manager. Bo ludzi po studiach jest masa , a nikt nie wyobraża sobie że móglby myć podłogi np . Rodzice wmawiają swoim dzieciom że skończcie studia , będziecie mieć wyższe wykształcenie i na pewno znajdziecie pracę . A nie muszą znaleźć . Nasz system kształcenia trzeba zmienic . Trzeba ludzi uczyć prowadzenia własnej działalnosć gospodarczej i to na wszystkich kierunkach . I już w liceum . Bo dziś czlowiek na większość kierunkach sobie tylko młodość przedłuża . Bo pracy zwłaszcza po kierunkach humanistycznych , ale też wielu ścisłych nie ma . I co może zrobic młody człowiek albo pracować za 1500 złoty albo wyjechać za granicę . A dziś pokasowali wiele techników zawodówek i ludzi z takim wykształceniem jest nie wielu i jest na nich zapotrzebowanie

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~karina [2012-02-21 08:33]

ten raport zupełnie odbiega od rzeczywistości. Gdzie jest ktoś kompetentny, kto potrafi stworzyć coś zgodnego z prawdą.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Lex [2012-02-20 21:16]

Od trzech lat CV piszę odręcznie i rysuję swoją podobiznę u góry. Do dzisiaj nikt mnie nie zatrudnił. Dlaczego?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +30 [52]
~nestor [2012-02-20 16:31]

mam 5lat doświadczenia stolarza meblowego,2lata spawacz mig/mag, 3lata CNC MAZAK,jestem na bezrobociu,tzn nie pójdę do pracy za 1500zł,szukajcie dalej frajera

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [4]
~obserwator [2012-02-21 08:01]

Prawda stara jak świat. Popyt i podaż, zawsze tak było i będzie, także w poszukiwaniu określonej pracy. Lecz twórcy tych rankingów byli częściowo chyba w krainie baśni, skoro wymyślili takie zawody: 10. Właściciel małego sklepu 15. Tajemniczy klient Pozazdrościć kreatywności (lania wody...)

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Ania [2012-02-21 07:50]

Firma międzynarodowa potrzebuje współpracowników, zdecydowanych rozpocząć własny, bardzo rozwojowy biznes. Praca we własnym domu z wykorzystaniem internetu. Konkretnie chodzi o pracę z klientem, obsługę sklepu internetowego, organizację reklamy - wszystko, co związane jest z handlem detalicznym i rozwojem firmy. Szczegóły na mam-biznes.com.pl

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~Rimini [2012-02-21 07:49]

Po zapoznaniu się z listą stwierdzam, potrzeba ludzi mało wykształconych na najmniej płatne stanowiska. Których w razie czego pierwszych się zwalnia z pracy. Tusk chce pracy do 67 lat, a teraz nie ma pracy. Mało tego jeszcze się dziwi że nie odkładamy na emerytury. Jak by nie wiedział, że ludzie ledwie żyją od wypłaty do wypłaty jeśli jeszcze ją mają.Tylu wyjechało z Polski i jeszcze wyjadą. Taka jest polityka rządu. Który kłamie , że niema komu pracować, a 2 miliony wyjechało w poszukiwaniu pracy.

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~ron [2012-02-20 22:13]

Jedna uwaga - to zestawienie zawodów deficytowych sporządzono na podstawie statystyk PUP. Tymczasem naprawdę przynoszacymi profit są te zawody/stanowiska, które na pewno nie trafią do PUP, bo tryb naboru jest zupełnie inny i umieszczenie oferty w PUP ośmieszyłoby całe przedsięwzięcie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rad500 [2012-02-21 06:46]

LOL - Tajemniczy klient :D:D:D

odpowiedz

Ocena: -8 [14]
~waldik [2012-02-21 05:22]

jak czytam te wasze bzdury to sie płakać chce!!! ludzie !!! pracy jest wszędzie gdzie byśmy tylko nie poszli, tylko że niestety nikomu sie pierwsze, powiedzmy 2 lata nie chce robić za te ok 1500 zł, pracodawca nie może nam dać odrazu tyle co pracownikowi który pracuje dłuższy czas, ja przez pierwsze prawie 1 lata pracowałem za ok 800 zł, potem coraz więcej i więcej teraz już mija 5 rok i od 3 lat zarabiam około 2000zł i jakoś mi sie opłacało.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?