(fot. Thinkstock)
AAA
2010-03-17 (08:25)U mnie można zarobic godzinami nadliczbowymi. Po prostu ich nie dostaję.
...
re:
jestem grafikiem po studiach i widze roznice pracujac z tymi, ktorzy sie sami uczyli. dlatego nie zarabiam tyle ile oni, a wiecej, bo potrafie wiecej, nie tylko z dziedziny grafiki, ale i sztuk pokrewnych. teoria a praktyka to dwie rozne sprawy, kazdy po studiach jest "zielony" ale jezeli pracuje sie w swoim wyuczonym zawodzie, to ma sie wiedze w tym zakresie i nie przychodzi sie z niczym. praca uczy ja wykorzystywac oraz nabiera sie nowych doswiadczen. dlatego najpierw sobie popracuje i nabiore doswiadczenia w kontaktach z klientem, zobacze jak wyglada zarzadzanie firma i potem na swoje. i na pewno nie zatrudnie nikogo, kto nie ma w tym kierunku przynajmniej licencjata. to tak z doswiadczenia z pracy z "amatorami".
za komuny
Za komuny też nie było równo.
A teraz nareszcie można płacić za rzeczywistą pracę, a nie za zajmowane stanowisko. Liczy się doświadczenie, wykształcenie, ale i atmosfera, konfliktogenność, liczba zwolnień lekarskich, humory, stosunek do przełożonych i wiele innych. Oczywiście także koszt pozyskania pracownika od konkurencji jak to miało miejsce w tym przypadku.
A w sprawie sexizmu - zwróćmy uwagę, że rasistki (feministki) żądają równej płacy na tym samym stanowisku, a nie za tą sama pracę, nie domagając się równocześnie zrównania wieku emerytalnego i zniesienia urlopów maciewrzyńskich i wychowawczych. To bardzo znamienne.
JAK CI SIE NIE PODOBA ILE CI PLACI SZEF TO IDZ
DO INNEJ FIRY ALBO ZALOZ NOWA ! Przeciez szef placi w wlasnej kieszeni wiec to jego decyzja jak ci bedzie placilo panstwo z podatkow innych to moze i mozna by bylo odgorne rzadowe place zrobic.
pałkę niech przećwiczy szefuńciowi
awanse i finanse napewno przyjdą prędzej niż później
a co z wyksztalceniem kierunkowym?
mialam podobna sytuacje, kiedy przyjmowalam sie do pracy. pytanie o stawke miesieczna i negocjacje. okazalo sie, ze tyle ile ja chce, to zarabiaja pracownicy z 10-letnim stazem ;) jednak w dziale, do ktorego sie przyjmowalam, tylko ja bylam po studiach kierunkowych. dlatego szef dal mi stawke taka, jaka mial pracownik z kilkuletnim stazem pracy. i teraz nasuwa sie pytanie czy to sprawiedliwe. z jednej strony tak, bo mam wiedze i umiejetnosci i nie zaczynam od zera, z drugiej widzialam, jak ci bez mgr patrzyli na mnie troche krzywo. w artykule nie pisze nic o wyksztalceniu, ktore moze bylo dodatkowa karta przetargowa, tak jak w moim przypadku.
teraz pracodawca płaci tym
więcej im większe twoje zaangarzowanie w firme towoja wydajność
i dyspozycyjność względem czasu pracy firmy
a dostajesz mniej gdy przychodzisz odbębnic swoje ponajnizszej lini opru
przynajmniej jest to jakaś sprwiedliwość wzgłędem lepszych pracowników
z punktu widzenia pracodawcy
Dobrze że ta co więcej zarabia to też kobieta, bo co..
by było gdyby to był facet... seksizm i wyzysk głupich blondasek...
W Polsce nie płacą za pracę
Żeby mieć trzeba zabijac i kraść , jak ci na najwyższych stanowiskach.
Od 1989r. kradli oszczędności w PKO BP sędziowie z sądów: okręgowego w Ostrołęce oraz apelacyjnego i najwyższego w Warszawie. Od 2002 do 2007r. niszczyli setki akt spraw sadowych, jak podawali , podobnie na zlecenie Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska - najwyższych obecnie głów w Państwie Polskim.Od 1989r.wymordowano bezkarnie , jak podają statystyki policyjne ponad 2 miliony Polaków, podając głównie za przyczynę śmierci samobójstwo. Wymordowani to głównie zwolennicy demokracji i państwa prawa. W jakim Państwie żyjemy i dlaczego bandyci popełniają najcięższe zbrodnie bezkarnie.
Nie rozumiem zdziwienia
Sa podzialy.U mnie w firmie jest to nawet ok 80% roznicy.Nie mozna sie upomniec bo sie wtedy naraza i za to bedzie nagana albo dyscyplinarne zwolnienie.Wlosi sie nie mieszaja ale Polacy robia z nami co chca.Stawke trzeba sobie wychodzic tzn.trzeba doniesc na kolege,zrobic komus na zlosc i isc go podkablowac,robic wywiad srodowiskowy i zdawac relacje.Dobrze miec tez ulozona rodzine.Mozna miec nawet podstawowe wyksztalcenie i zostac kierownikiem i tez tak jest a mozna miec inz.i pracowac na maszynie.Ktos kto robi swoje nigdy nie awansuje,nie zarobi wiecej bo nie pomaga budowac kariery przelozonemu a w Polsce tak wlasnie robi sie kariere.Najlatwiej maja falszywi ludzie.
parchate solidaruchy podzieliły polskie społeczenstwo
np dla budzetówki zostawili wszystkie dodatki jak stazowe,jubileuszówki,deputat weglowy itd itp a robotnikom niby wprowadzili to w stawki -ale dziwne ze brutto płaca jest na poziomie minimum socjalnego a nawet mniejsza niz zasiłek dla bezrobotnych w kazdym zachodnim kraju.To te same solidaruchy jak zydek Wałesa "utajnili" wynagrodzenia po to by dla 'ziomali" za wykształcenie podstawowe i g. robienie placic wiecej niz mgr inz nie mówiac o innych robotnikach co musza za te 'świete krowy" harowac .Nie ma zadnej kontroli nad płacami a cała chmara zydków czyli PIS,PO,SLD ,KK i inne wciskaja nam kit ze firma przez płace moze zbankrutowac-tylko zaden h. nie umie odpowiedziec dlaczego nie bankruyutuja Niemcy,Anglia gdzie wogóle podatek jest dopiero od rocznych wynagrodzen przekraczajacych 30 tys pln na nasze,gdzie socjal jest ok 5 razy wiekszy.Na kant d. takie niby "nasze" wladze i taki sam faryzeuszowski kk i zw. zaw.-wszystko smierdzi parchem pasozyta -okupanta
a opiece zdrowotnej...
Pielęgniarka: 29 lat pracy, specjalizacja, studia wyższe (2 fakultety), studia podyplomowe ma 100 zł więcej niż pielęgniarka po licencjacie, którą trzeba wszystkiego nauczyć od początku, bo studia nie nauczyły jej niczego... I gdzie tu sprawiedliwość?
OCZYWIŚCIE
każdy urzędnik też powinien zarabiać tyle samo i Pani, która przychodzi do urzędu na kawę i malowanie paznokci, a także młoda (stażem) urzędniczka, która wykonuje pracę za Panią, która w tym czasie poleruje paznokcie - to chyba OCZYWISTA OCZYWISTOŚĆ
zarobki- tajemnica firmy
za ujawnienie wysokosci pensji, nie mowiac juz o domaganiu sie podwyzki ,porownujac i przekonujac szefa ze "ktos ma wiecej"...to na zachodzie w powaznych firmach podstawa do zwolnienia pracownika!
pensja
Koleżanka pewnie zna lepiej"język francuski"... :)
Zarabiam mniej niż inni
Przecież to pracownicy wypracowują swoje pensje i nic tu szef nie płaci ze swojego.Bez pracowników nie byłoby szefa jak i jego firmy.
Ale wy jestescie Naiwni !!!!
nie znam przedsiebiorstwa gdzie pensje przcownikow jak i ich szefow bylyby jawne!!! Dlaczego tak sie dzieje ???? to jest proste i zawile zarazem. SĄ dwie grupy pracownikow !!! - pierwsz to ta co ma pracować, - druga zas ta co ma brac kase!!!! A od czego to zalezy do ktorej jestes zaliczony przez szefa??? to akurat nie jest zbyt trudne do wydedukowania. Po pierwsze z przyczyn fizucznych haha, jesli masz dlugie nogi ladne cycki, i nie jestes zbyt oporna zaliczasz sie do pierwszej grupy, pomimo braków w wyksztalceniu, twoj kolega majacy rownorzedne stanowisko odwali za ciebie wiekszosc roboty kiedy ty pracujesz z szefem, bo i tak wie ze moze byc zwolniony w kazdej chwili a mu zalwezy, jesli szefem jest kobieta to juz sprawy sa bardziej skaplikowane, z babami nigdy nie wiadomo, bedziesz dobry dopóki nie okazesz jej ze to ona ponosi odpowiedzialnosc za stanowisko i przeciez jej pieczatka widnieje na dokumentach i kazdy blad to jej blad, nie ma jak zranic takiej jej milosc wklasna masz przesrane!!! nie okaze ci tego od razu lecz juz zaliczasz sie do drugiej grupy, ostanio jest moda na "rowność" pomiedzy szefowa a pracownikiem raz na jej biurku raz na twoim, wtedy jestes w pierwszej grupie. Lecz dosc zartow tak naprawde wsztsko zalezy od tego czy masz plecy !!! czy jestes przyjacielem rodziny , lub twoj , twoja stara sa szychami pratii akurat przy wladzy, itp. czy to rodzina. Zdarzają sie też nierzadko transakcje wiazane, np. soltys poprosi o pomoc w zatrudnieniu corki na "dobrym stanowisku" akutay te gminy gdzie chcialbys zakupic dzalke taka malutka jakie 5 ha, za bezcen. Tak naprawde ludzi znajacych swoj "fach" inteligentnych, madrych, pilnujacych swoich obowiazkow, nie docenia sie w 99,9 %, bo po co ? przeciez i tak beda pracowac!!!! no i macie dlaczego ktos zarabia wiecej, dlaczego jest awansowany szybciej, bo jestes jeleniem, bo nie masz plecow i zarazem szans, nic ci nie pomoze wyksztalcenie, nic nie da biadolenie, mozesz sie zwalniac ile razy chcesz i tak bedziesz miec tylko tyle ile ci dadza, reszta jest dla uprzywilejowanych, i tylko mozesz pogodzic sie z tym lub zrobic siebie samego szefem w wlasnej firmie- powodzenia ci zycze.!!!!
Zarabiaj
Znajdź godna pracę na portalu wiki praca( ja tak zrobiłam i polecam)
ciekawe dlaczego?
A ja napiszę tak. U mnie w pracy , na tym samym stanowisku jest nas trzech . Stanowiska zwą się tak samo i niby zakres obowiązków też . Ale problem jak zwykle tkwi w szczegółach. Niby wszystko tak samo - a jednak . Gdy przychodzi kontrola z " miasta " - wzywany jestem ja . Gdy przychodzi " kontrola " z WSW / zakład o profilu wojskowym / - wzywany jestem ja . Gdy trzeba wykonać nową pracę - prezes wzywa mnie. Różnice w wynagrodzeniu między mną a moimi kolegami są niewielkie ok. 400 zł brutto . I czasem gdy rozmawiamy na tematy płacowe i pada pytanie - dlaczego masz te 400 stuwy więcej ? - ja odpowiadam - na kolejną kontrolę idziesz Ty . Opowiesz inspektorom o pracy , pokażesz dokumenty , wyjaśnisz problemy a szefowi podpowiesz sposób załatwienia sprawy .
I wówczas zapada dziwna cisza - ciekawe dlaczego ?
