AAA
2012-01-23 (13:52)skończyłem studia i myślałem, że znajdę dobrze płatną pracę - ale się myliłem, nie miałem konkretnego zawodu, kolega mnie namówił na kurs cnc - zrobiłem go i ... pracuję jako programista obrabiarek cnc i całkiem dobrze zarabiam - wniosek ... straciłem 5 lat i kupę kasy
SZkoda mibardzo tych magistruw ze się tak nadsobą użalaią jak sątacy wykształceni itacy fachowcy to dlaczego nie zakładają własnych firm np.. szydełkowanie na drutach ikasiora leci
i co z tego że buraki ledwo pisate i czytate maja kasę, skoro posiadają ptasie móżdżki i ograniczone horyzonty myślowe oraz brak wiedzy o świecie w jakim żyją- prawdziwą wartością człowieka jest zawartość jego mózgu, a nie portfela
Humaniści na współczesnym rynku pracy jako forma społeczno - ekonomicznego upośledzenia. Grupy intelektualne nieprzystosowane do walorów nowoczesnej gospodarki ( humaniści ) nie powinny mieć stałego kontaktu z rynkiem pracy. Nie bierzcie tego do siebie. Tu nie chodzi o brak jakiegoś współczucia, czy próbę wku...nia kogoś. Tu chodzi o prostą koniunkturę. Po co komu w jakiejkolwiek firmie organizm o znikomych wartościach wytwórczych - kulturowych nie biorę pod uwagę, bo w obecnych czasach nie generują już żadnych sensownych zysków (?). To ma być jakaś forma litości ?! Dowartościowanie siebie, w stylu " Jacy my jesteśmy dobrzy, łaskawi i zaje... sici! Patrzcie, mamy w firmie - o zgrozo - politologa i filozofa ! Czy to nie jest szlachetne ? A teraz solidaryzujcie się z naszą dobrą firmą, kupując nasze usługi i produkty". Niestety, osobę upośledzoną umysłowo, tudzież jakiegoś humanistę - tfuu! - może zastąpić ktoś normalny, chcący utrzymać własne dzieci ( zdrowe i równie normalne ), a te w przyszłości mogą zasilić wysokorozwinięty przemysł i sektor finansowy - naszą jedyną przyszłość. Wszyscy jesteście tacy sami ! Zapominacie niestety, że we współczesnej, zglobalizowanej już gospodarce nie ma miejsca na słabość i litość. Kto niczego do niej nie wnosi jest bezużyteczny i uciążliwy - szczególnie intelektualne miernoty, humaniści i im podobni ! Nie widzicie, że te grupy umierają, nikną i giną równie szybko, co Katolicyzm w Europie ?! Wy przeklęci humaniści, wasza litość i współczucie dla samych siebie nie mają już nic do rzeczy. Niestety, już nic nie znaczcie i nic już tego nie zmieni. Kapitalizm, to kolejna rewolucja, która pożera własne dzieci. Naszą ceną będą nasze sumienia i tzw. dobre serce, które z czasem staną się fikcją, mitem !!! Nie powstrzymacie tego NIGDY !!! A teraz spalcie mnie na stosie i ukrzyżujcie ! Nie róbcie tego za to, co napisałem, lecz za to, że sam chciałem być humanistą. Ściślej, chciałem być cholernym politologiem. Jedyny moim usprawiedliwieniem jest to, że niezmiernie się tego wstydzę. Nagrodą jest to, że zostałem architektem i nie muszę już się martwić o swoją bezużyteczność - o pracy nie wspomnę, bo sam siebie zatrudniam. Humaniści...waszą przyszłość przewidzieli już Darwin, Rosenberg i Nietzsche. Jesteście żywcem wyjęci z ich ideologii.
Ja siedziałem dwa lata w UK i zarabiałem 1.600 funtów miesięcznie czyli ~8.000 zł i to na magazynie w hurtowni :) teraz znowu mieszkam w PL jestem marynarzem i zarabiam 3.800 euro miesięcznie czyli ~16.000 zł a wykształcenie mam średnie techniczne, przeważnie pracuję 4 miesiące więc jak wracam do domu to mam ~64.000 zł na koncie i 3-4 miesiące wolnego więc żyje mi się bardzo dobrze
TAK ŻYJE OBECNIE URZĘDNIK W DUŻYM MIEŚCIE W POLSCE – PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE: Mój znajomy jest urzędnikiem w dużym mieście. Ma nieco ponad 30 lat, pracuje od 13 lat. Ma mieszkanie 75 metrów kw., w ładnej okolicy - 4 pokoje, widna kuchnia, łazienka, osobne wc, klimatyzacja, duży balkon z meblami i roślinami: byłam widziałam - elegancko urządzone. W mieszkaniu piękne kotary (zaprojektowane przez znaną firmę dekoratorską, koszt dekoracji – ponad 11 000 zł), stare meble, baldachim nad łóżkiem, gabinet do pracy z meblami Ludwik Styl, własna mała luksusowa siłownia, kilka obrazów z antykwariatu, telewizory ze wszystkimi pakietami telewizji kablowej. Kupił je bez najmniejszego kredytu już 10 lat temu (miał w tej kwestii niewielką pomoc od rodziny). Odkłada miesięcznie ponad 5 tysięcy zł na dobrze oprocentowane lokaty. Nie miał i nie spłaca żadnych kredytów ani nic nie pożyczał nigdy od nikogo. Nigdzie nie dorabia (na pewno), nie jest też dyrektorem. Ma kartę platynową dobrego banku, gdzie należy do segmentu dla VIP-ów (indywidualny doradca, znacznie lepsze warunki lokat, serwis assistance, concierge, poza tym nigdy nie stoi w kolejkach jak wszyscy inni klienci). Ma duże oszczędności w tym banku, a samych odsetek z lokat i kont ma prawie 1000 zł miesięcznie. Od kilku lat wpłaca rocznie pełny limit wpłat na IKE. Ma też dwa inne dodatkowe dobrowolne ubezpieczenie emerytalne (będzie miał pięć emerytur – każda z innego źródła!!!) W drugim banku też jest w segmencie bankowości prywatnej. Na wczasy na dobrym, lepszym niż średni, poziomie jeździ 3 razy w roku, do porządnych eleganckich ośrodków (Sopot, Kołobrzeg, Zakopane, Krynica Górska czy… luksusowe gościńce na Suwalszczyźnie, gdzie 3-dniowy pobyt kosztuje 1000 zł), czasem też za granicę. Żona jego jest bardzo elegancka, ładnie ubrana. Przyjęcie ślubne mieli w najelegantszym hotelu w mieście. Dostaje różne dopłaty do wczasów, zajęć sportowych i kulturalnych. Mieszkanie sprząta mu osoba do sprzątania.. Ma prywatnego masażystę 3 razy w miesiącu. Je głównie potrawy z kuchni francuskiej, pije drogie francuskie wina od 200 zł/ butelka (a nawet droższe – np. Château Haut-Brion, Sauternes, Château Mouton-Rothschild). Zakupy spożywcze rzadko robi sam - przywożą mu do domu z VIP Delikatesów i z ALMY. Co Wy na to? PROSZĘ O OPINIE !!!!
wracam więc do Tuskolandu, bo tak dobrze to nie ma nawet na zachodzie- OSZUŚCI !!!!!!!! niedoczekanie moich funciakow ten złodziej nie obejrzy
Ja mam zasade. Ucze sie dwutorowo. Niektorych dziedzin dla przyjemnosci, niektorych potrzebnych w pracy. Z obu korzystam , czasem nawet finasowo z tych dziedzin "dla przyjemności". Nie wyobrazam sobie abym mógł nie byc wykształconym. Nie cieszylyby mnie wtedy pieniądze. Widzę, ze ci co zarabiaja duzo a nie maja żadnego wykształcenia mają kompleksy wyrazajace sie nawet nienawiscią do wykształconych. Moze mylą wykształconych z naszymi elitami politycznymi. Dam tylko jeden przykład, wśród tzw. elit jest znakomita wiekszosc , która dochrapala sie jakiegos papierka ale ich wiedza ogóla jest zerowa. Swiadczy o tym taki niby drobny fakt, ze wiekszosc z nich nie zna zadnego obcego jezyka!!! Nie wyobrazam sobie aby naprawde wyksztalcony czlowiek nie znal perfect chociaz jednego obcego jezyka. Takim mozna wmówc nawet, ze ACTA sa słuszne.
SZkoda mibardzo tych magistruw ze się tak nadsobą użalaią jak sątacy wykształceni itacy fachowcy to dlaczego nie zakładają własnych firm np.. szydełkowanie na drutach ikasiora leci
Ludzie nie jest tak kolorowo wszędzie. Ja też nie skończyłem zawodówki załapałem się do pracy u miejscowego cieśli na początku zarabiałem 1200zl bez umowy później urosło mi do 2000zl juz z umową bo byłem bardzo ambitny. Zdobyłem tam wiedzę i doświadczeni więc pomyślałem że sam zaczne na siebie pracować. Po pół roku robienia dachów miałem dość tego załatwiania z ludźmi którym się wydawało że ta praca powinna być o połowe tańsza więc zrezygnowałem. Przez 3 miesiące szukałem pracy w zawodzie ale trafiła mi się okazja dorobienia na kamieniołomach przy łupaniu kamienia ciężka praca fizyczna ale postanowiłem ze musze coś zarobić. Po 3 miesiącach pracy przy kamieniu szef kamieniołomu zaproponował abym założył firmę podwykonawczą i wystawiał im za to faktury. Dziś zatrudniam 10 osób którym płace 18zl za godz na rękę sam przychodu mam jakieś 10-15 tys zł miesięcznie własną koparko-ładowarkę i samochód ciężarowy a to wszystko dlatego że byłem uparty wytrwały i ambitny. Sam nie leże w domu a ludzie na mnie zarabiają tylko pracuje na równo z nimi przerzucając po 20-30 ton kamienia dziennie.
Dobre wykształcenie to podstawa, z kumplami mamy zawodówki i dwóch technikum. Pracujemy w branży budowlanej, zarabiamy od 2500 do 4500 netto. Pracy jest sporo, dodatkowo można wziąść fuchy i dorobić. Wielu kumpli poszło na studia i teraz siedzi w domu u rodziców na bezrobotnym. Ja ożeniłem się kupiłem mieszkanie i za 3 miesiące będę miał syna. Utraty pracy się nie boje, ponieważ sporo jest chętnych którzy przyjmą ludzi z doświadczaniem. Dla mnie w Polsce nie jest żle
Jak ktos ma poukladane w glowie to da sobie rade bez wyzszego wyksztalcenia.Niekiedy nie oplaca sie ujawniac,ze ma sie wyzsze wyksztalcenie,bo kierowniczka nie ma i bojac sie ze ja wygryziesz tak ci da popalic,ze sam sie zwolnisz.
Sam nie lubie studentów ! Kilka lat temu w gimnazjum jak miałem proglemy z matematyką mamy zamówiła dla mnie koreprytora z matmy . Normalnie sobie siedzimy , rozwiązujemy zadania , i sie gościa zapytałem , co bedziesz robił jak skończysz studia ? A ten burak mi odpowiada będe poganiał takich jak ty do roboty ! Później zadałem podobne pytanie i tak samo mi odpowiedział . A najlepsze jest to że on teraz jest drukarzem i pracuje za 1400 zł ! Ludzie na studiach uważają sie za nie wiadomo kogo ! Jak człowiek ma średnie , zawodowe czy podstawowe to gorszy ? Póknijcie sie w łeb !
Co to jest ? Ja mam kilka razy tyle. Poprostu dobrze kradnę. Zaznaczam, że jestem dobrym złodziejem bo okradam żydów.
a ja wole 1500 zl i doktorat niz 9 tys i byc kretynem
A ja jestem muzykiem. Edukowałam się od 6 roku życia ciągnąc aż do studiów dwie szkoły równolegle. Znam 3 języki obce , mam tytuł magistra sztuki i zarabiam w operze wrocławskiej 1400 zł na rękę... pracując w zawodzie na pełnym etacie!
Jestem po podstawuwce mam emerytury trzy tysiące znam język angielski iFrancuski bez Fakultetu ha ha ha.........

