"Zakochałam się w szefie. A on mnie nie chce"

"Zakochałam się w szefie. A on mnie nie chce"

(fot. Thinkstock)

Drukuj AAA 2010-07-19 (13:06)
Źródło: wp.pl
"Poszłam z szefem do łóżka. Dla niego to była jednorazowa sprawa, chciał się tylko zrelaksować. A dla mnie to nie było bez znaczenia. Zakochałam się. Chcę z nim porozmawiać a on mnie unika" - pisze w mailu internautka.

"W firmie, która sprowadza alkohole pracuję od 3 lat, jestem odpowiedzialna za kontakty z niemieckim dostawcą. Pracowałam w naszej siedzibie w Gdańsku, z szefem kontaktowałam się mailowo, widziałam go kilka razy przy okazji wspólnych konferencji. Kilka miesięcy temu pomorski oddział został zamknięty, a ja wraz z innymi pracownikami zostałam przeniesiona do siedziby w Warszawie. Zaczęłam codziennie widywać szefa, rozmawiać z nim. Zaimponował mi. Jest dość młody, tylko rok starszy ode mnie (mam 32 lata) ma chłopięcy charakter, jest szczery, zabawny.

Trzy lata temu rozeszłam się z partnerem, od tamtego czasu nie byłam z nikim. Nie obchodziły mnie flirty w firmie, propozycje zjedzenia kolacji, które składali koledzy z pracy. Nie miałam do tego głowy. Wszystko się zmieniło, gdy lepiej poznałam szefa. Któregoś razu byliśmy na spotkaniu integracyjnym prowadzonym przez psychologa. Chodziło o to, byśmy nabrali do siebie więcej zaufania, mogli na siebie liczyć, żebyśmy tworzyli zgrany zespół. Jedno z ćwiczeń polegało na tym, że jeden pracownik miał złapać w objęcia przewracającego się do tyłu kolegę. Każdy z nas był przewracającym się i łapiącym. Gdy ćwiczyłam to z szefem, poczułam coś dziwnego. Szef złapał mnie lekko, jakoś tak zmysłowo, poczułam jego oddech na szyi.
Firmowy romans to katastrofaSzef mnie podrywa, jak temu zapobiec?Dlaczego nie warto być perfekcjonistą w pracy? Oto 7 powodówCzy musimy zmieniać zawód? Jak często?


1 2 3 z 3
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~psycholog [2010-07-20 09:41]

puszczalska
trzeba było znaleźć sobie męża, urodzić dzieci, wychowywać je, cieszyć się zyciem rodzinnym a nie tylko praca, praca i potem pojawia sie pustka. to twoja wina panienko

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kembricz [2010-08-27 15:46]

Głupie Panienki hahaaaa
Jest takie stare przysłowie jak SUKA nie da reksio nie weźmie Dla mnie te laski są po prostu beznadziejne po prostu ku......

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AA [2010-08-08 13:58]

Krótko w tym temacie...
Cha cha cha !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~były agent [2010-07-22 22:07]

>>> PAULINKO, MOJA RADA
nie wiem, skąd WP wzięła Twoje zwierzenia, ale lepiej jest nie mówić takich rzeczy na ogólno dostępnych portalach czy forach - nigdy nie wiesz, na jakiego downa trafisz. Lepsza będzie wizyta u psychologa lub psychoterapeuty. Taki na pewno Ci pomoże. A cała ta "inteligencja" rynsztokowa naszego polskiegoInternetu jest niewarta funta kłaków. Pozdrawiam ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~były agent [2010-07-22 21:53]

>>> POZDRAWIAM WSZYSTKICH D*BILI
piszących tutaj i wyszydzających tę biedną osobę. Serce nie sługa. A może tak ponabijamy się z Waszych uczuć, co?! Paulina, trzymaj się ;*

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Aga [2010-07-20 08:51]

Wykorzystana:)?
Wykorzystana? Moze on zostal wykorzystany przez Ciebie? Ty dobrowolnie sie zgodzilas. Moze teraz wymyslisz gwalt? Bo jak go udowodnisz to bedzie wykorzystanie podlegajace pod kodeks karny.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Gonzo [2010-07-20 22:35]

Gratuluje
I dobrze ci tak. Jak ty ci*ą zakochujesz sie w facetach to tak kończysz...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Lech [2010-07-20 22:24]

Nic tak nie podnieca kobiet jak władza i pieniądze!
Coś o tym wiem, jak masz stanowisko to robisz z prawie każdą co chcesz, jedna uwaga, jeśli było mu super to by to powtórzył ale jeśli tylko "udostępniłaś" mu siebie to niestety poczuł się rozczarowany i drugi raz nie próbował, po prostu jesteś słaba w "te klocki".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~carry [2010-07-20 12:27]

Puściła się, a teraz dorabia ideologię...
Jest takie powiedzenie: "jak s. nie da to pies nie weźmie". Zaimponowały jej pieniążki i już obiecywała sobie nie wiadomo co. A on potraktował ją jak na to zasłużyła. Może to ją nauczy czegoś.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~carry [2010-07-20 12:26]

Puściła się, a teraz dorabia ideologię...
Jest takie powiedzenie: "jak s. nie da to pies nie weźmie". Zaimponowały jej pieniążki i już obiecywała sobie nie wiadomo co. A on potraktował ją jak na to zasłużyła. Może to ją nauczy czegoś.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kondzio [2010-07-20 11:56]

prosta sprawa
Jak dla mnie sprawa z punktu widzenia szefa jest prosta jak drut. W kuchni słyszała, że zalicza panienki, bajer ma itd. a jednak poszła z nim mu dać. Trzeba było przed stosunkiem zapytać się o co chodzi;P A teraz to on szuka sobie gdzie indziej przygody a na spotkaniach brydżowych opowiada kumplom co dziś zaliczył. W sumie nie ma sprawy. Nie jest zainteresowany. Ma kobita poczucie że wykorzystania i ma rację. ale przy niejasnych układach jest już tak że ktoś ma satysfakcje ktoś poczucie że dał dupy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pol [2010-07-20 11:41]

lepiej z dozrcą
zawsze pod ręką

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~joe [2010-07-19 21:25]

KOCHASZ GO BO MA KASE!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ANA [2010-07-20 10:10]

zaakceptuj
Wiesz najlepiej przejsc do dziennego porzadku, bylo milo i to wszystko. zadreczysz sie jesli bedziesz to tak rozwazac. Sex jednorazowy, czyli taki kawelek pizzy skonsumowany. Bylas tym kawalkiem. Potrzeba chwili spelniona. Zajmij sie praca !!!! Przeciez jestes profesjonalistka !!! pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ania [2010-07-20 10:09]

to koniec
Ja na Twoim miejscu zapomniałabym o tym co było i żyła dalej. On miał ochotę na numerek Ty zapewne też i koniec! On do Ciebie nic nie miał a Ty sobie Go wyobraziłaś jak księcia z bajki. W Twojej głowie zrodziło się wyimaginowane uczucie. On tylko zaprosił Cię na kawałek pizzy a TY oddałaś się cała. Każdy wie, że z szefami się nie romansuje. Zapomnij Kobieto o nim i znajdż sobie faceta spoza swojej pracy. A druga rada, zostan na swoim stanowisku i badz także obojetna na to co się stało. Pokaż że "numerek" Cię zadowolił i tyle. Musisz przejśc z tym do dnia codziennego. a i pamietaj, nikt nikogo tu niei wykorzystał. Powodzenia!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~prostak [2010-07-20 09:37]

pewnik
Miłośc jest rzadka jak sraczka i szybko przechodzi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nika_29 [2010-07-20 09:35]

Jedna zasada!!!
Jedna zasada: Nigdy nie wiąże spraw prywatnych ze sprawami służbowymi!!! Od kiedy zaczęłam pracować-pracuję w firmach, instytucjach, działach gdzie większość pracowników to mężczyźni, zdarzały się niejednokrotnie różnego rodzaju propozycje, ale trzeba umieć czytać między wierszami, trochę asertywności szanować się i trzymać d... w ryzach. Niejeden kolega podobał mi się jako facet, ale nigdy nie pozwoliłabym sobie na jakiś romans w środowisku w którym pracuje,a tym bardziej z szefem!!! Zgadzam się z wypowiedziami co poniektórych, że w tym przypadku Paulina poleciała na kasę, a do tego młody, przystojny na stanowisku Facet, a i zwrócił uwagę na nią - to czego więcej potrzeba. O naiwności!!! Głupota nie zana granic.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ciekawy [2010-07-20 09:27]

uprawialiście bezpieczny seks?
może zaraził cię kiłą albo rzeżączką?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nieważnekto [2010-07-20 09:24]

Ta cała Paulina
to zwyczajna sz...ta!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~M27 [2010-07-20 09:23]

Nie chce cię?!
Bardzo ci tak dobrze! Trzeba było nie pchac się chłopu do łózka!

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?