(fot. Thinkstock)
AAA
2010-07-19 (13:06)puszczalska
trzeba było znaleźć sobie męża, urodzić dzieci, wychowywać je, cieszyć się zyciem rodzinnym a nie tylko praca, praca i potem pojawia sie pustka.
to twoja wina panienko
Głupie Panienki hahaaaa
Jest takie stare przysłowie jak SUKA nie da reksio nie weźmie
Dla mnie te laski są po prostu beznadziejne po prostu ku......
>>> PAULINKO, MOJA RADA
nie wiem, skąd WP wzięła Twoje zwierzenia, ale lepiej jest nie mówić takich rzeczy na ogólno dostępnych portalach czy forach - nigdy nie wiesz, na jakiego downa trafisz. Lepsza będzie wizyta u psychologa lub psychoterapeuty. Taki na pewno Ci pomoże.
A cała ta "inteligencja" rynsztokowa naszego polskiegoInternetu jest niewarta funta kłaków. Pozdrawiam ;)
>>> POZDRAWIAM WSZYSTKICH D*BILI
piszących tutaj i wyszydzających tę biedną osobę. Serce nie sługa. A może tak ponabijamy się z Waszych uczuć, co?!
Paulina, trzymaj się ;*
Wykorzystana:)?
Wykorzystana? Moze on zostal wykorzystany przez Ciebie? Ty dobrowolnie sie zgodzilas. Moze teraz wymyslisz gwalt? Bo jak go udowodnisz to bedzie wykorzystanie podlegajace pod kodeks karny.
Gratuluje
I dobrze ci tak. Jak ty ci*ą zakochujesz sie w facetach to tak kończysz...
Nic tak nie podnieca kobiet jak władza i pieniądze!
Coś o tym wiem, jak masz stanowisko to robisz z prawie każdą co chcesz, jedna uwaga, jeśli było mu super to by to powtórzył ale jeśli tylko "udostępniłaś" mu siebie to niestety poczuł się rozczarowany i drugi raz nie próbował, po prostu jesteś słaba w "te klocki".
Puściła się, a teraz dorabia ideologię...
Jest takie powiedzenie: "jak s. nie da to pies nie weźmie". Zaimponowały jej pieniążki i już obiecywała sobie nie wiadomo co. A on potraktował ją jak na to zasłużyła. Może to ją nauczy czegoś.
Puściła się, a teraz dorabia ideologię...
Jest takie powiedzenie: "jak s. nie da to pies nie weźmie". Zaimponowały jej pieniążki i już obiecywała sobie nie wiadomo co. A on potraktował ją jak na to zasłużyła. Może to ją nauczy czegoś.
prosta sprawa
Jak dla mnie sprawa z punktu widzenia szefa jest prosta jak drut. W kuchni słyszała, że zalicza panienki, bajer ma itd. a jednak poszła z nim mu dać. Trzeba było przed stosunkiem zapytać się o co chodzi;P A teraz to on szuka sobie gdzie indziej przygody a na spotkaniach brydżowych opowiada kumplom co dziś zaliczył. W sumie nie ma sprawy. Nie jest zainteresowany. Ma kobita poczucie że wykorzystania i ma rację. ale przy niejasnych układach jest już tak że ktoś ma satysfakcje ktoś poczucie że dał dupy
zaakceptuj
Wiesz najlepiej przejsc do dziennego porzadku, bylo milo i to wszystko.
zadreczysz sie jesli bedziesz to tak rozwazac.
Sex jednorazowy, czyli taki kawelek pizzy skonsumowany.
Bylas tym kawalkiem.
Potrzeba chwili spelniona.
Zajmij sie praca !!!! Przeciez jestes profesjonalistka !!!
pozdrawiam
to koniec
Ja na Twoim miejscu zapomniałabym o tym co było i żyła dalej. On miał ochotę na numerek Ty zapewne też i koniec! On do Ciebie nic nie miał a Ty sobie Go wyobraziłaś jak księcia z bajki. W Twojej głowie zrodziło się wyimaginowane uczucie. On tylko zaprosił Cię na kawałek pizzy a TY oddałaś się cała. Każdy wie, że z szefami się nie romansuje. Zapomnij Kobieto o nim i znajdż sobie faceta spoza swojej pracy. A druga rada, zostan na swoim stanowisku i badz także obojetna na to co się stało. Pokaż że "numerek" Cię zadowolił i tyle. Musisz przejśc z tym do dnia codziennego. a i pamietaj, nikt nikogo tu niei wykorzystał. Powodzenia!
pewnik
Miłośc jest rzadka jak sraczka i szybko przechodzi.
Jedna zasada!!!
Jedna zasada: Nigdy nie wiąże spraw prywatnych ze sprawami służbowymi!!!
Od kiedy zaczęłam pracować-pracuję w firmach, instytucjach, działach gdzie większość pracowników to mężczyźni, zdarzały się niejednokrotnie różnego rodzaju propozycje, ale trzeba umieć czytać między wierszami, trochę asertywności szanować się i trzymać d... w ryzach. Niejeden kolega podobał mi się jako facet, ale nigdy nie pozwoliłabym sobie na jakiś romans w środowisku w którym pracuje,a tym bardziej z szefem!!!
Zgadzam się z wypowiedziami co poniektórych, że w tym przypadku Paulina poleciała na kasę, a do tego młody, przystojny na stanowisku Facet, a i zwrócił uwagę na nią - to czego więcej potrzeba. O naiwności!!! Głupota nie zana granic.
uprawialiście bezpieczny seks?
może zaraził cię kiłą albo rzeżączką?
Nie chce cię?!
Bardzo ci tak dobrze! Trzeba było nie pchac się chłopu do łózka!

