Zakaz poszukiwania striptizerek przez agencje pracy

Zakaz poszukiwania striptizerek przez agencje pracy

(fot. Jupiterimages)

Drukuj AAA 2010-08-03 (11:29)
Źródło: PAP
Kluby tzw. dorosłych rozrywek nie mogą werbować pracowników - jak striptizerki czy tancerki - za pośrednictwem państwowych agencji zatrudnienia - postanowił w poniedziałek brytyjski minister stanu ds. zatrudnienia Chris Grayling.

Jak wyjaśnił minister, chodzi o zakaz zamieszczania w rządowych agencjach zatrudnienia ogłoszeń o pracę związaną z "bezpośrednim pobudzaniem seksualnym". To np. praca striptizerek czy tancerek w klubach - dodają brytyjskie media. Zakaz nie obejmuje takich rodzajów prac jak np. sprzątanie nocnego klubu, sprzedaż bielizny lub gadżetów w sex shopie.

"Podjęliśmy natychmiastowe działania w celu niedopuszczenia do tego, by o wolnych miejscach pracy określonego rodzaju można było ogłaszać za pośrednictwem ośrodków Jobcentre Plus (rządowych agencji zatrudnienia - PAP)" - powiedział Grayling. Zaznaczył, że rząd nie może narażać znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej ludzi na presję, w której rozważają podjęcie pracy w seks-biznesie.
Jest praca. Dla informatyka, inżyniera, farmaceutyJaki portfel, taki urlopZamieszkaj w muzeum i zarabiaj 10 tys. dolarówMój szef nie chce słyszeć o podwyżce


Zakaz wchodzi w życie natychmiastowo, mimo że musi jeszcze zostać formalnie zalegalizowany. Decyzja Graylinga oznacza przywrócenie stanu prawnego sprzed 2003 roku. Wówczas rząd uchylił zakaz ogłoszeń o pracę w tzw. dorosłym biznesie po tym, gdy producent erotycznej bielizny i gadżetów Ann Summers zaskarżył do sądu zakaz poszukiwania personelu do swoich sklepów i wygrał batalię prawną.
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~poważny [2010-08-03 21:36]

...
za to masz poważniejszy problem, który może pomóc rozwiązać Ci tylko lekarz i to dobry. Zainwestuj to w terapię

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anty [2010-08-03 16:20]

Vivat socjalizm!!!
Właścicielom klubów należą się zniżki w podatkach - jeśli nie mogą korzystać z części "usług" świadczonych przez Rząd za pieniądze podatnika, to części podatków nie powinni płacić. A w ogóle; albo ta praca jest legalna i wtedy minister won! z łapami, albo nie - i wtedy minister do pierdla za tolerowanie bezprawia. I jak to: zakaz wchodzi w życie od razu, tylko jeszcze musi być "formalnie" zatwierdzony??? Co to za kretyństwo? Spróbujcie załatwić cokolwiek w urzędzie z dokumentem, który jeszcze nie jest "formalnie zatwierdzony"!!!

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?