AAA
2010-03-17 (10:22)![]() |
![]() |
Studia to fikcja:)
Jeśli uważacie że studia w czym kolwiek wam pomoga to sie grubo mylicie nawet jesli macie papier z najlepszej uczelni a nie macie wiadomości to nie dostaniecie dobrze platnej pracy Ja też jestem po studiach niestety trzeba miec sile przebicie inteligencje wrodzona a nie wyuczoną Uwazam że osoby bez studiow sa o wiele bardziej inteligetne od tych ktorzy skonczyli posiadaja nawet wiksza wiedze Wiekszosc osob sie wywyzsza konczac jakakowilek uczelnie przychodzi do pracy i uwazaa że pozjadlam wszytskie rozumy Nie czuje sie w zadnen sposob lepsza od innych liczy sie kultura i to co sie ma w glowie jelsi potrafisz to wykorzystac to żyjesz:) Nie zarabiam tyle ile bym chciala bo ledwie starcza mi to na waciki ale sama jestesm sobie winni bo nie posiadam najwidoczniej takich cech jakie powinnam miec albo brakuje mi szczescie! Niestety zazdroszcze takim ludzia ale jestem zbyt spokojna i niesmiala aby to zmienic
ale bzdury skąd bierzecie informacje o tak duzych zarobkach
to niemożliwe, ludzie tyle nie zarabiają, kogo tu chcecie oszukać. Przeciętny człowiek bez wyższego wykształcenia czyli po szkole średniej zarabia do 1300 czasem nawet poniezej 1000 z wykształceniem wyżsdzym moze byc od 2000 ale nie to co podajecie szok!!! gdyby tak było w rzeczywistości nikt ale to NIKT nie narzekałby na zarobki i rosnące ceny w naszym kraju! ALE BZDURY!!!
wykształcemie a wynagrodzenie
Do emerytury zostało mi niewiele praktycznie mógłbym już się załapać i pobierając niezłą
emeryturę dorabiać spokojnie drugie tyle jak to czynią niektórzy moi koledzy,dlaczego tego nie robię nie wiem.Wracając do sedna sprawy poziom wiedzy absolwentów uczelni technicznych jest żenująco niski, wiem o czym mówię ponieważ mam w swoim zespole paru ludzi z wyższym wykształceniem,którym używanie mózgu sprawia prawdopodobnie ból.Wydaje mi się że nie jest to ich wina lecz pseudo profesorów ,którzy pozwolili aby ludzie ci dostali tytuły inżynierów.Kiedyś dyplom wyższej uczelni do czegoś zobowiązywał,dzisiaj nie trzeba znać nawet zasad polskiej pisowni.jeżeli poziom wykształcenia naszej młodej klasy politycznej jest podobny,,,,,,,,,,,,pozdrawim....
a co ze srednim wykształceniem?
Osoby które dochodza do pięćdziesięciu lat i mają średnie wykształcenie to co sie maja powiesić?Bo jak widać tylko licza sie ci po studiach.Jeszcze na poczatku lat 80-tych srednie wykształcenie tez sie liczyło i to była norma tak jak dzisiaj normą są studia.Tylko ci ludzie którzy zaczęli w tamtych czasach pracowac ze średnim wykształceniem mieli prace a dokształcanie nie było potrzebne bo właściwie tez nie istniało. Nie było tak ropowszechnione jak dzisiaj.. Studia zaoczne praktycznie nie istmiały a jeżeli istniały to na zasadzie delegowania ludzi przez zakład pracy.Indywidualne zaoczne nie było.Jednym słowem kiedyś były inne warunki inne realia . Teraz sa inne. Ludziom teraz ciężko jest nadrobić to co było kiedyś dla nich niedostępne.Teraz owszem mozna studiowac zaocznie tylko trzeba mieć za co.A nie ma . Trudno odmówic wykształcenia dzieciom.Powinno sie dac sznse ludziom ze średnim wykształceniem , kierować na rózne kursy dokształcajace, szkolenia a nawet pomóc w dokształcaniu. Tylko u nas takie praktyki nie istnieja . Żaden pracodawca nie zainwestuje w pracownika , no prawie każdy bo jednak sa firmy ,które pomagaja finansowo swoim pracownikom ukończyc studia ale sa to bardzo odposobnione,nieliczne przypadki.Włąściwie tylko młodzi ludzie po modnych i akualnie potrzebnych kierunkach mogą liczyc na atrakcyjną i dobrze płatna pracę . Reszta to mięso armatnie.
U mnie w zespole najlepszym fachowcem jest
koleś po TECHNIKUM. Ciągle się od niego uczę, chociaż jesteśmy w tym samym wieku i ja mam tytuł mgr inż. , a on dopiero zaczął studia, bo "góra" go sciga, aby formalnie skończył je. Niezle co? No i oboje mamy 32 lata, on 12 lat stażu, już po technikum zaczynał pracę, ja też niemało bo ciągiem 7 lat doświadczenia. Jednak różnica w wiedzy kolosalna. I żeby nie było,byłem dobrym studentem, nie wyróżniam się od swoich kolegów z roku. W Polsce studia to fikcja. Ja to doskonale rozumiem, że jemu należą się większe zarobki, po prostu jest lepszy. I to samo z każdym innym pseduo inżynierem w naszej firmie. Teoretycy :))) A papier? Hahahahaha... zapisać się i ukończyć jakiekolwiek studia to w Polsce prostsze aniżeli nauczyć się fachu.
WYKSZTAŁCONA MĄDRA GŁOWA !!!!!
A NIE ZAOCZNE PŁATNE STUDIA, TĘPYCH NIEROZGARNIĘTYCH LUDZI !!!!!
Z PODSTAWOWYM BYLE MIEĆ DUŻE PLECY - TO SIĘ W TYM KRAJU LICZY
.......................
Moje zarobki 23 tys. zł netto miesięcznie
Jestem 6 lat po studiach wiertniczych. Pracuję na Morzu Norweskim.
jestem inż.informatykiem,nie mam pracy
jestem inż.informatykiem,robię mgr na politechnice,mam certyfikaty i robię ich coraz więcej i od ponad roku szukam pracy w dobrej firmie informatycznej,jeżdżę na spotkania
odbywam rozmowy telefoniczne i niby wszystko jest na dobrej drodze ale w końcu pracy nie ma,ostatnio na jednym z takich spotkań spełniałem wszystkie warunki,z rozmowy wyszedlem bardzo zadowolony i pelen nadzieii,po paru dniach dostalem odpowiedż odmownąi tak jest zawsze,myślę czy ze mną coś nie tak czy to polskie układy,układziki a nie wiedza decydują
Prosta matematyka
Zanim inżynier zakończy proces edukacji , człowiek z podstawowym zarobi już ponad 300tys. , nabierze doświadczenia, awansuje itp.. Świeżo upieczony inżynier do końca swoich dni , zarabiając teoretycznie więcej nie "nadrobi" już tej straty. Do tego dochodzi mu koszt studiów. Jedynym pocieszeniem może być dla niego wyższa emerytura (ale późniejsza).Aktualna sytuacja (nadprodukcja magistrów) doprowadzi do tego co już można zaobserwować np. w Holandii, Luksemburgu - brak chętnych do pracy fizycznej winduje zarobki najsłabiej wykształconych, skłonnych pracować fizycznie.
Nie warto więc zakładać,że wykształcenie pozwoli lepiej żyć. Studiować warto z wielu innych powodów ale nie dla kasy.
glupoty
ludzie z wyksztalceniem zawodowym wiecej moga zarobic niz po studiach np śluszarz spawach 20 zl na godz ma
z byle jakim wykształceniem
byle w rządzie być ;p;p;p;p;p;p;p;p;p
tak naprawdę nie jest tak różowo
No dobra tylko zaznaczmy jak dużą grupę osób z poszczególnych sektorów poddano badaniom. Bo ja wiem z doświadczenia i z tego co moi koledzy robią po studiach technicznych, że nie każdy z elektroników zarabia, aż tyle. A poza tym teraz może mamy mały niż jeśli chodzi o takich pracowników ale już niedługo ludzie z politechnik go zapełnią i znowu pracodawcy będą mieć z czego wybierać i średnie wynagrodzenie spadnie.
Nie idźcie tak chętnie na politechniki
Teraz aby trochę pocieszyć młodych ludzi wciska się kit, że na rynku pracy w Polsce jest ogromny niż jeśli chodzi o tzw. wykwalifikowanych inżynierów, no dobra zgodzę się z tym ale wydaje mi się że ten niż jest niewielki i zaraz się skończy, bo zobaczcie ile te politechniki produkują tych absolwentów (co swoją drogą pewnie świadczy o ich jakości) . No przecież zobaczcie to chyba logiczne: jeśli przemysł w Polsce upada (i to nie dlatego że brakuje tzw. wykwalifikowanych) to niby dlaczego KAŻDY inżynier miałby mieć pracę. No i przecież taki przeciętny chłopaczek albo dziewczynka po politechnice nie przyczyni się do budowy silnej gospodarki tego kraju, tylko każdy będzie szukał fajnego ciepłego etatu. Co także chciałbym zaznaczyć chwalą się niektórzy że w Polsce 50% maturzystów idzie na studia i to niby ma być ogromna zaleta i przyczyni się to do rozwoju kraju. Nic bardziej mylnego, w Niemczech, których gospodarka jest wyraźniej silniejsza, celowo dba się o to aby to było nie 50% a 14% i niech cała reszta bez studiów (które im nie są potrzebne) pracuje w przemyśle i usługach.
po średniej szkole z technikiem o profilu informatycznym 1300zł na rękę. Jak pewnie połowa z nas po szkole średniej nie zarabia powyżej 1500zł. więc gdzie ta statystyka?
Polska to nie tylko Warszawa !
Zgadzam się z tą opinią ! W średnich i małych miastach osoby ze średnim nie zarabiają więcej jak 1500 zł netto. Najczęściej jest to najniższe wynagrodzenie. Osoby bez średniego też zarabiają najniższa. Może po 2 latach dostaną jakąś podwyżkę. Wszystko zależy od tego w jakiej firmie pracują. Ja ze średnim pracuję w firmie Koreańskiej jako magazynier. Po 2 latach stażu mam 1100 zł netto. Moi znajomy zarabiają podobnie. Wśród nich są magistrzy i inżynierowie. Tylko nieliczni z nich zarabiają powyżej 1500 zł netto.
ja zarabiam tyle....
....zarabiam ok 1800zł za 200godzin miesięcznie w hotelu na śląsku na stanowisku recepcjonisty
kolego spawacz daruj sobie bo przez takich jak ty jest mi wstyd że jestem spawaczem!!! zachowujecie sie jak świete krowy zero szacunku dla innych...inż tak cie traktuje jak na to zasługujesz, przecież mogłeś iść na studia...?! a juz boje sie pomyśleć jak traktujesz slusarzy...Pozdro dla normalnych :)
spoko robota
tez jestem spawaczem pracuje z ojcem razem we własnym warsztacie i naprawde jest duzo i ciezkiej roboty czasami sie ma dosc a potem konkretna kasa i znów z usmiechem do pracy
co do tego ma wykształcenie
sorry ale powinno płacić za efekty pracy a nie za tytuły...w Polsce zapanowała studiomania czyli wyciąganie kasy od tych biedaków przez uczelnie, które zrobiły sobie z tego dobry biznes. Zamiast budować solidną klasę średnią, produkujemy personalnych, którzy podczas rozmów kwalifikacyjnych pastwią się nad ludźmi.
