Są wykształceni i mało zarabiają. Mówią, że ich wysiłek idzie na marne. Przedstawiciele jakich zawodów są najbardziej sfrustrowani?
Według psychologów najbardziej sfrustrowani są pracownicy "budżetówki". Prym wiodą nauczyciele, lekarze, urzędnicy, ale też np. artyści. Ale nie tylko.
- Reguła jest taka, że jeśli pracownik nie lubi tego co robi, to łatwiej wpadnie w stan frustracji. Znam pracowników, którzy twierdzą, że praca to praca, nie trzeba jej lubić. Za odpowiednie wynagrodzenie są w stanie ciężko pracować w zawodzie, którego nie lubią. Gdy jednak wynagrodzenie jest mizerne? Frustracja gwarantowana. Ciężko jest też tym pracownikom, którzy nie widzą efektów pracy oraz tym, którzy są wykształceni w konkretnym zawodzie, a nie są w stanie żyć z niego. Znam artystę malarza, który popadł w depresję, bo nie mógł się realizować w wyuczonym zawodzie. Frustracja dopada pracowników, którzy popadają w rutynę. Cierpią z powodu powtarzalności wykonywanych czynności, np. pracownicy produkcyjni, pracujący przy taśmie w fabryce – mówi Joanna Gryman, psycholog społeczny.
Prawie połowa belfrów nie widzi sensu swojej pracy. A tylko co dziesiąty czuje się doceniony. Aby nie umrzeć z głodu, mają po dwa, trzy etaty albo udzielają korepetycji. Z powodu wypalenia zawodowego wydajność nauczycieli spada nawet o połowę.
Katarzyna Lubańska uczy religii w jednym z warszawskich gimnazjów. Kilka dni temu wystawiła stopnie wszystkim swoim uczniom. Choć rok szkolny kończy się dopiero 19 czerwca, już teraz przełącza się na tym urlopowy, jak to określa. Katechetka cieszy się z nadchodzących tygodni laby. Planuje wyjazd w góry i nad morze. Jest jednak przekonana, że nawet najdłuższe wakacje – i najlepsze atrakcje – nie pozwolą jej odzyskać dawnego zapału. Chyba że zmieni coś w sobie, w swoim nastawieniu do życia, w psychice.
- Jestem przemęczona, zestresowana, zdemotywowana – mówi ze smutkiem w głosie. - Wkurza mnie rozwydrzona młodzież, zła atmosfera w pokoju nauczycielskim, brak perspektyw. Najchętniej zmieniłabym zawód, ale nic innego nie umiem robić. Identyczną frustrację przeżywa wielu kolegów po fachu Lubańskiej. Z zeszłorocznych badań Instytutu Medycyny Pracy wynika, że aż 44 proc. belfrów nie widzi sensu swojej roboty. Prawie tyle samo (40 proc.) oświadczyło, że odczuwa nieustanny stres w pracy. Z kolei według sondażu Euridice, zaledwie 10 proc. polskich pedagogów czuje się docenionych.