Start Poradniki Praca za granicą Artykuł

Logo dostawcy Vancouver po polsku

Praca i nauka za granicą | dodane 2013-12-23 (14:04) 10 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 44 minuty temu | 6 opinii
 

(fot. AFP)

Vancouver to jedno z najładniejszych i najnowocześniejszych miast świata. Położone w malowniczej dolinie Gór Skalistych na brzegu Pacyfiku, urzeka swoim czarem każdego, kto tutaj zawita.

Nie ma cienia przesady w stwierdzeniu, że Vancouver to jedno z najładniejszych miejsc do zamieszkania na świecie. Miasto jest czyste, zadbane i nowoczesne. Posiada przepiękny port, w którym cumują wielkie statki wycieczkowe i ogromny miejski park założony w ubiegłym wieku. Liczne restauracje i wspaniałe plaże, z których można spacerem przejść do ścisłego centrum tętniącego biznesowym życiem, to tylko niektóre jego atrakcje. Młodzi Kanadyjczycy mieszkający w Vancouver to pokolenie dobrze wykształconych i równie dobrze wyglądających młodych ludzi. Luksusowe ubrania, samochody i bardzo drogie apartamenty w centrum miasta z widokiem na port, to tylko niektóre ich atrybuty. Wieczory spędzają w modnych restauracjach, a weekendy na żaglach lub jachtach, które za niewielkie pieniądze można wypożyczyć w porcie.

4 dolary na godzinę

Na ulicach metropolii można spotkać licznych Polaków, którzy zamieszkują miasto od pokoleń. – Jestem Polką, ale słabo mówię w języku moich rodziców. Przybyli do Kanady w latach 70, a ja urodziłam się nieco później. Jednak cały czas czuję się związana z ojczyzną moich przodków – mówi Alicja, spotkana w portowej restauracji dziewczyna. Słysząc język polski z radością informuje nas o swoim pochodzeniu.

Polacy spotykani na ulicach miasta słysząc język polski uśmiechają się i często przyjaźnie zagadują. Z ciekawością słuchamy opowieści Jurka, który przybył do kraju klonowego liścia w latach osiemdziesiątych. – Kanada w tym czasie to był trochę dziki kraj. Zamieszkałem na początku pobytu w północnej jego części, czyli tam gdzie zima jest długa i ostra. Codziennością były spotkania z kowbojami, których atrybutem były długie skórzane płaszcze i buty z ostrogami oraz kapelusze. To były inne czasy, pracowałem za 4 dolary na godzinę, a z rodziną mogłem rozmawiać przez telefon raz na pół roku. Tęsknota za Polska była ogromna. Po kilku latach wyjechałem do Vancouver i tutaj znalazłem swoje miejsce. Klimat jest bardzo sprzyjający, zimy łagodne, lata nie za gorące i ciepłe. Turysta może w ciągu pół godziny znaleźć się w górach i niemal za chwile, nad brzegiem oceanu. Miasto jest bardzo europejskie, w przeciwieństwie do innych metropolii w tym kraju. Zresztą, gdybym miał polecać moim rodakom najlepsze miejsce do życia w Kanadzie, poleciłbym prowincje British Columbia i Vancouver – dzieli się z nami swoimi przemyśleniami Jurek.

Niewidoczni Polacy

Obecnie w metropolii mieszka około 100 tysięcy naszych rodaków. Pokolenie przybyłe do miasta w latach osiemdziesiątych i wcześniej, całkowicie wrosło w jego koloryt. – Bywa, że Polacy starają się być bardziej kanadyjscy niż sami Kanadyjczycy – narzeka Pan Jurek. – Wynika to może z wymyślonych kompleksów? Wygląda na to, że wciąż czujemy się gorsi, a przecież kultura Polski jest o wiele bogatsza od kultury Kanady. Jest to bardzo młode państwo właściwie bez własnej tradycji – konkluduje nasz rodak.

Polacy w Vancouver jak i w całej Kanadzie, są dużo mniej widoczni niż Chińczycy czy też Meksykanie. Obie te grupy etniczne utworzyły własne enklawy, spośród których najbardziej skonsolidowani są Chińczycy. – Polacy wciąż bardziej chcą być niewidoczni, upodobnić się do Kanadyjczyków i być odbierani przez nich jako „swoi” – twierdzi Jurek. – Nie sądzę by to był dobry kierunek. Mamy inną mentalność i kulturę która zawsze będzie nas różnić. Ona właśnie jest naszą siłą i zawsze powinna nią być.

Młode pokolenie Polaków to głównie dobrze wykształceni, znający języki rodacy, którzy podejmują pracę jako inżynierowie lub lekarze. Kanada wciąż zamknięta jest na mniej wykształconą siłę roboczą z Polski. Umiejętność języka stanowi tutaj kluczową barierę podobnie jak odpowiednie wykształcenie. – Pewnym sposobem na wyjazd do Kanady i do Vancouver, jest podjęcie kursu językowego. Daje on możliwość poznania miasta oraz znalezienia zatrudnienia, legalnego, gdyż podjęcie nielegalnej pracy jest tu niemal niemożliwe – radzi Ola, która przyleciała do Kanady rok temu i obecnie podjęła naukę jednej ze szkół językowych w Vancouver. – Aby podjąć pracę należy otrzymać zezwolenie. Aplikować trzeba jeszcze w Polsce, więc tym bardziej jest to trudne bo pracodawca kanadyjski musi nam dosłać odpowiednie dokumenty. Dlatego dobrze jest przylecieć wcześniej na kurs językowy. W czasie wolnym można poszukać pracodawcy, który zapewni nam w przyszłości zatrudnienie podczas trwania następnego kursu lub po prostu zatrudni nas na roczny kontrakt.

Polub praca.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 4 66,67%
nie 2 33,33%

Opinie (6)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
2
~Alka 2014-01-10 (00:37) 9 miesięcy 14 dni 20 godzin i 11 minut temu

Niestety, tak Vancouver nie wyglada, jak napisala autorka. Polacy nie maja sie tu co ukrywac, sa mniejszoscia, tak jak mniejszoscia sa sami Kanadyjczycy. To jest miasto Chinczykow! Jadac w autobusie bedziesz jedyna osoba biala. I tak mieszkancy Vancouver maja szczescie, poniewaz Toronto jest zalane Pakistanami a Montreal Arabami wszelkiego rodzaju. Chinczycy sa lepsi, poniewaz potrafia uczciwie pracowac, nie staraja sie ukrasc, dorabiaja sie na wlasna reke, tak jak wiele Polakow, oraz SA W MIARE CZYSCI.. Tego nie mozna powiedziec o Pakistanach, ogromnie brudny narod, oraz Arabach. Totez jest tu w miare mniej pluskiew i karaluchow, niz w Montrealu czy Toronto.

odpowiedz

4
1
~Vancouver 2013-12-25 (00:58) 9 miesięcy 29 dni 19 godzin i 50 minut temu

A 4 kobiety przypadaja na 1 chlopa, baaaaardzo trudno kogos poznac.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~Ale wstyd 2014-01-08 (12:15) 9 miesięcy 16 dni 8 godzin i 33 minuty temu

Pani piszaca artykul chyba zatrzymamla sie w latch szescdziesiatych - siedemdziesiatych kiedy tak bylo w Vancouver i Victorii. Nierzetelny i nieuczciwy artykul. Wstyd.

odpowiedz

2
0
~Barnaby 2014-01-08 (12:04) 9 miesięcy 16 dni 8 godzin i 44 minuty temu

Ale bzdury. Zgadza sie jedynie polozenie i piekno samego miasta. Reszta to chyba oplacony sponsoring firmy naciagajacej na szukanie pezez nich pracy. Nie dajcie sie nabrac. Jedzcie sami i zobaczcie jak to wyglada naprawde. I badzcie ostrozni na naciagaczy.

odpowiedz

2
0
~Heniek z Toronto 2013-12-29 (06:30) 9 miesięcy 25 dni 14 godzin i 18 minut temu

Nie do końca jest tak jak napisała autorka, ale artykuł o Kanadzie trzeba było napisać... Dziesiątki tysięcy Pakistańczyków, Hindusów, Chińczyków, Filipińczyków zalewa całą Kanadę... a Polacy mają się czegoś bać i.. mieć obiekcje, że coś jest niemożliwe albo coś się nie da...? Dla Polaka wszystko jest w Kanadzie - NA MIEJSCU - możliwe. Z perspektywy odległości... to tylko snucie teoriii. Trzeba przylecieć i się NIE BAĆ! Kanada potrafi wykarmić i obdarzyć dobrobytem nie tylko świetnie wykształconych, z językiem i papierami ;-)

odpowiedz

Przybornik

Praca - Oferty dnia

Pracuj.pl

więcej ofert pracy

Bądź z nami na bieżąco