"Trudny szef albo toksyczny kolega z pracy może być naszym najlepszym nauczycielem"

"Trudny szef albo toksyczny kolega z pracy może być naszym najlepszym nauczycielem"

Drukuj AAA 2012-02-23 (10:16)
Źródło: Wp, fot. EastNews, na zdjęciu Jacek Santorski
O powodzeniu w życiu w większym stopniu decyduje twórczy stosunek do porażek niż nastawienie na sukcesy - przekonuje Jacek Santorski, psycholog biznesu.

- Jak wyjść z kryzysu?

- Najlepiej od razu chwycić byka za rogi. Odkładanie trudnych spraw na później nic nie da. Po pewnym czasie małe cierpienia stają się wielkimi i powracają do nas ze wzmożoną siłą. Jeśli dziś unikamy dentysty, chociaż wystarczyłoby jedynie uzupełnić powierzchowne ubytki, to jutro czeka nas ból leczenia kanałowego albo chirurgii szczękowej.

- Jednak trudno się przyznać, że na jakimś polu przegrywamy.

- Kryzysy, impasy i porażki są nieodłączną częścią życia. Trzeba je wywołać na scenę. Najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa. Wybitny psychiatra, profesor Kazimierz Dąbrowski, udowadniał, że kiedy pacjent ma już postawioną diagnozę - czyli dokładnie wie, co mu dolega - zwykle zaczyna czuć się lepiej.

- Cieszę się, że nie karmi mnie pan psychologią pozytywnego myślenia.

- Uruchomienie zasobów pozytywnego myślenia ma sens, o ile wcześniej realistycznie - aż do bólu! - zdiagnozujemy sytuację i jeśli faktycznie zaangażujemy się w rozwiązanie problemu.

- Jednak z drugiej strony, mówi się, że optymistom jest w życiu łatwiej.
Ile naprawdę zarabiają "umysły ścisłe"?Ile tak naprawdę zarabiają prawnicy?Coraz trudniej o etat nawet w WarszawieJak wywalczyć podwyżkę?


- Najnowsze badania, z którymi spotkałem się w "Harvard Business Review", pokazują, że optymizm pomaga - ale tylko wtedy, gdy towarzyszy mu konkretne działanie.

- Wspomniany przez pana profesor Dąbrowski jest twórcą teorii dezintegracji pozytywnej, która głosi, że człowiek rozwija się dzięki kryzysom.

Otóż to. O powodzeniu w życiu w większym stopniu decyduje twórczy stosunek do porażek niż nastawienie na sukcesy. Mój nauczyciel zen lubi powtarzać, że zła sytuacja to dobra sytuacja. Dojrzewamy poprzez trudności, impasy, a nawet klęski. W kryzysie tkwi wielki potencjał rozwoju. Talmud mówi nawet, że człowiek nie rozumie danej sprawy tak długo, aż nie poniesie w niej porażki.

- Zatem kryzysy należy traktować w kategoriach lekcji?

- W pewnym sensie nawet trudny szef albo toksyczny kolega z pracy może być naszym najlepszym nauczycielem. Każde zagrożenie - czy to pochodzące z zewnątrz, czy wynikające z problemów, które stworzyliśmy sami - jest okazją do nauki i przeprowadzenia pozytywnych zmian. Kryzys może nas wybić z obojętności, uśpienia, inercji.

- To, co jedni postrzegają jako pułapkę, dla innych jest trampoliną?

- Z powodu źle płatnej pracy niektórzy ludzie mają destrukcyjne myśli, sięgają po alkohol, stają się groźni dla otoczenia. Inni w tej samej sytuacji pakują walizki, za pożyczone pieniądze lecą Londynu, aby dać sobie jeszcze jedną szansę. Inny przykład - awantura w domu. Może prowadzić do tak zwanych cichych dni albo stać się impulsem do tego, by mąż z żoną czy ojciec z synem zaczęli z sobą wreszcie szczerze rozmawiać.
1 2 z 2
oceń
4
0
Podziel się

Opinie

Ocena: +1 [1]
~Ola [2012-05-13 11:21]

Ja wolę uczyć się na swoich błędach. Pracuje na swoje, nie mam nad sobą szefa i mi to najbardziej odpowiada. Na początku było ciężko, ale metodą prób i błędów doszłam do swojego. Pracuję na zlecenie, które same się pojawiają z ogłoszeń na gumtree.pl czy sospracuj.pl i przynajmniej nie mam nad sobą szefa ani złośliwych kolegów.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?