AAA
2011-08-09 (14:21)Nie piszcie kościół ,tylko kler ! to oszusci i naciągacze,winni siedzieć w kryminale .
Ja wychowałam się na wsi i też pracowałam od małego, ale wyszło mi to na dobre. Mam porównanie w moich rówieśnikach, którzy nudzili się całe wakacje i od wczesnych lat palili papierosy, pili alkohol itd... ciągle szukali rozrywek. A ja miałam czas na naukę i skończenie studiów po których mam dobra prace ale oni ci co mieli piękne dzieciństwo bez żadnych obowiązków szkół nie skończyli bo mieli ciekawsze zajęcia i teraz twierdzą że życie jest trudne i albo zagranicę pracować albo zasiłki . Narzekają że są pokrzywdzeni ale jak od małego nic się nie robi to i wypłaty za nic nie robienie się nie dostanie :(
A co te maluchy robia zima zbieraja truskawki , jablka , itd pomysl troche autorze artykulu ?
ela PO ?! Walnij sie w glowe... To ze dzieci pracują to nie nowosc i niech tego nie zabraniaja... Bo jesli rodzice nie dawaja rady a dziecko moze cos zarobic to zawsze w jakis sposob obciazy rodziców... Sam pracowalem... od 12 roku zycia teraz mam 17 i tez pracuje i to sie nie zmieni... W sobote mozna odreagować(%) i posmakowac wydawania własnych ciezko zarobionych pieniedzy
Jako że pochodzę ze wsi to faktycznie dla mnie czas od wiosny do późnej jesieni był trudnym okresem.Nie lubiłam wakacji ,bo wakacje to był czas ciężkiej pracy.Nie było wyjscia,tata zmarł i mama pozostała z nami sama,każdy musiał pracować,a w dodatku praca na roli to nie kokosy ,które zobaczysz jako efekt .Nie raz pamiętam zgryzoty mamy ,że zboże znowu ulewa wbiła w ziemię.Ziemniaki znowu nie obrodziły,a buraki siewne ,jak tutaj zebrać wysuszyć ,aby nie było ich deklasyfikacji i znowu pieniędzy nie będzie na buty.A tak też bywało.Tak też bywało w czasach PRL ,gdy podobno nie było biedy ,a teraz biednych przybywa niestety.Rządzący jak zwykle myślą jak tutaj społeczeństwo oszukać ,okraść.TEN AKT ZŁODZIEJSKI NADAL TRWA
PRACA USZLACHETNIA I WYCHOWUJE.zamiast bezsensownie włóczyć się można trochę dorobić.Tylko dziś tej pracy,ze względu na rozwój techniki ,jest mało.
Dewoty teraz najglosniej krzycza, ale gdzie byly gdy chodzilam glodna Jestem najstarsza z czworki rodzenstwa, matke stracilam predko, bo w wieku 7 lat. Wychowywal nas ojciec, poczciwy niepijacy facet, jednak bylo nam ciezko i biednie, na okraglo chleb z margaryna i placki ziemniaczane, nieogrzane mieszkanie zima, ciuchy od "ciotek". Zadna z bogobojnych, porzadnych sasiadek nie widziala naszej biedy, wiec nie rozumiem, dlaczego teraz kazda jest przeciwko prostytuowaniu sie dzieci i mlodziezy. Ja zaczelam w wieku 16 lat, przez przypadek, pozniej okazalo sie, ze moge sporo zarobic i pomoc ojcu i rodzenstwu, nikt nie pytal skad mam pieniadze, ja specjalnie nie tlumaczylam, co najwyzej mowilam, ze sprzatam u ludzi . Zarabiam srednio 7000-8000 miesiecznie, ale staram sie zyc nadal skromnie, odkladam na studia, bo nie zamierzam tak wiecznie zyc jak teraz. Niech sie wypowie jakas dewota, slucham.
boze ale ich szkoda a rzad co na to pytam sie !!!!1
O czym wy tu piszecie? Przecież propaganda POwska głosi, że Polacy wyjeżdżają na wakacje. Dziś w gazetach piszą, że rząd bedzie dopłacał emerytom do pobytu w ośrodkach wszasowych. Gorszych durniów , jak PO nie widziałem. Jakim emerytom? Czy tym, którzy mają wysokie emetytury? Bo tych najbiedniejszych NIGDY nie bedzie stać na jakikolwiek wyjazd. Są szczęśliwi, jeśli starczy im na chleb, opłaty i leki.
To nie prawda że wszystkie dzieci na wsi ciężko pracuja. Na polach kosza teraz bizony to nie lata 80 . Ktos kto pisał ten artykuł est bardzo zacofany
System winien, politycy winni.. szukajcie dalej! Moze to jednak rodzice sa odpowiedzialni? Kazdy wie jaka ma sytucje i jakie perspektywy. To moze te szescioro dzieci to przesada! Owszem obowiazki kazdy musi miec, ale musza byc one dostosowane do wieku, to pozwala wychowac odpowiedzialnego czlowieka!! Jesli dziecko pomaga zarobic na kromke chleba, to tez nic zlego, ale bezpieczenstwo i rozsadek obowiazuje. Niestety dzieci zaganiane nieustannie do zdobywania srodkow materialnych pochodza z rodzin gdzie nie jedzenie, czy ksiazki sa celem, ale alkohol i fajki to ta podstawa. Badzmy odpowiedzialni jako dorosli i nie szukajmy winy w ustroju czy ekonomii!! Nie zabierajcie dziecia czasu, bo zabieracie ich przyszlosc.
W nowym,wspaniałym ustroju każdy ma szanse aby dzięki pracy dojść od pucybuta do milionera.Niech więc szczyle nie narzekają tylko do roboty!
"BOB - Kościół tylko dla siebie bierze pieniążki. Jak przychodzi co do czego to ich niema. Pozdrawiam.
W dziecinstwioe pracowałem w polu.paslem krowy ,zniwa ,hakanie burakow i ziemniakow grabienie siana pozniej wykopki .Ojciec pracowal sam nas było troje kazdy cos hodowal i uprawial nikt nie oczekiwal zasiłku i innej pomocy n ie to co teraz wszedzie słychac daj,rzad ma dac.gmina ma dac ,a co ci ludzie daja w zamiam patrz Anglia i inn e kraje.Raz w 5 klasie bylem na koloni, morze Bałtyckie zobaczyłem po maturze.Na piewrszy komplet wieczne pioro i dwa dlugopisy przez cale wakacje zbierałem złom i nie było z tego powodu tragedii ksiazki uzywane odkupowalo sie pod koniec roku od kolegow zawsze je/ksiazki/ szanowałem ,aby za rok odsprzedac.A teraz tragedia ,bo dziecko w wieku 7 lat nie było nad morzem.
JJestem pewna, że Rodzice tych dzieci, to wyborcy PO!
No z tego co wiem to na wsi poparcie ma PIS. A co do pracy dzieci własnie gdzie kosciół ochrona zycia itd. w miescie też takich dzieci nie brakuje. Sa organizacje które pomagaja ale niestety te rodziny w mieście to maja nie tylko problemy materialne ale czesto nie zawsze alkoholowe. Kiedyś mozna było odkupićksiążki ale w tej chwili do klasy III SP jest to nie mozliwe.
a gdzie panowie kosciół ktory tak dzielnie walczy o narodziny dzieci???????????
Takie właśnie było moje dzieciństwo, tyle, że tuż po wojnie, gdy kraj był zrujnowany a wokoło wrogowie Ale czemu do cholery jest tak samo w XXI wieku, w państwie należącym do bogatej unii, zachwalanej przez szyderców jako ostoja spokoju i dobrobytu!!!

