AAA
2011-10-27 (13:18)|
Zobacz najnowsze oferty pracy! |
Jak ktoś tylko czeka...to poczeka tak ca ok. 40 lat !!!!!
Czym zajmuje się przedsawiciel medyczny ? czy akwizycja ?
A Pan Tadeusz z Urząd Statystyczny Olsztyn ma 30 Hektarów i dotacje za te hektary od państwa , i prace . A Kowalski , nie ma pracy ,nie ma na utrzymanie rodziny. To są kryteria zatrudniania . dasz masz,nie dasz nie masz !
Skończyłem studia z wyróżnieniem ok. 3 lat temu (kierunek ścisły, magisterskie, dzienne, na państwowej uczelni). Ostatnio byłem przez 3 miesiące na stażu, ale pracodawca nie zatrudnił mnie, bo wolał przyjąć kolejnego stażystę (wyłącznie z powodu oszczędności). Niestety, mieszkam w małym, 20-tys. mieście i pewnie znowu będę szukał pracy przez 3 lata.
Można czekac wiecznosć, jeśli się chce, by ktoś ci pracę przyniósł w zębach. Można czekac kilka dni, jesli sie po prostu zaczyna pracować, nie oglądajac sie na to co ktoś "da".
"- Długa przerwa w pracy zwykle utrudnia poszukiwanie zatrudnienia – podkreśla Artur Ragan. - Oznacza bowiem, że dany kandydat nie aktualizował swojej wiedzy i nie podnosił kwalifikacji." A za co, jeśli można wiedzieć, miał to zrobić ... ? "Oznacza to, że w efekcie umie mniej niż kandydat, który w tym samym czasie podjął pracę nawet na mało wymagającym stanowisku ", A jak miał to zrobić, skoro nikt się nie oddzywał po wysłanej aplikacji ? "..ale w tym samym czasie np. ukończył jakiś kurs, bądź przynajmniej nauczył się języka." Tyle, że kurs(y) kosztują Szanowny Panie.. nie słyszałem o darmowych kursach.. PUPy już w połowie roku odłyłały z kwitkiem..
Ja podobnie zaczynałam, potem otworzyłam własny biznes i juz prze 5 lat się kręci. Ciągle rozpoczynam współpracę z nowymi firmami, od verdict kupuję raporty o ich kondycji, żeby nie wpakować się w jakieś bagno i ciągle się rozwijam.
Czy jest dobrze? Na pewno nie jest tak jak powinno być. Na początku kwestie gospodarcze - Jaką mamy gospodarkę w naszym kraju?. Mamy gospodarkę konsumpcyjną nie produkcyjną (kupujemy nie produkujemy). Wiadomo nie od dziś że kraj który nic nie produkuje a usługi ograniczają się do niewielkich projektów (w Polsce nie ma dużych rodzimych firm które mogłyby wybudować autostrady lub gazowce do gazoportu w Świnoujściu) w końcu padnie. Podatki są ściągane od obywateli najmniej zarabiających (koncerny zagraniczne omijają płatności związane z podatkami). Pieniądze ze sprzedaży wyprodukowanych dóbr trafiają za granicę i tam się kumulują, nam zostają podatki gruntowe i ściągane przez ZUS etc od osób fizycznych. Bezrobocie wysokie więc często pracodawcy legalnie płacą pracownikom najniższą krajową, resztą dzielą się pod stołem. Opieka zdrowotna zmieniła się na fabrykę produkującą limity przyjęć i kontrakty z NFZ zaś pacjent traktowany jest jak rzecz (często nie mile widziany). Szkolnictwo działa na sztukę bo być musi. Studenci płacą czesne, wykładowca z zegarkiem w ręku odbębni wykład spiesząc się na drugą uczelnie. Po ukończonych studiach młody człowiek zderza się ze ścianą bezradności i nie mocy - jego gehenną jest poszukiwanie pracy. Gdy ją znajdzie najczęściej jest to praca na umowę zlecenie w hipermarkecie przy układaniu towaru na pułkach - na lepszą mogą liczyć nieliczni, ci którzy mają znajomości tj Maya Rostowska. Bardziej zdenerwowani studenci Polską rzeczywistością próbują podbijać kraje UE gdzie często wykorzystywani są przez pośredników oferujących pracę. W Kochanej Polsce każdy udaje że coś robi i pracuje - oprócz tych co pracują w firmach prywatnych za 1350zł brutto (tam nawet nie ma czasu załatwić potrzeb fizjologicznych) i to wszystko jakoś się kręci. Od tej kręcioły prawie wszystkim robi się nie dobrze więc marihuana zastąpi awiomarin. Wy róbcie co do was należy, płaćcie podatki i nie narzekajcie - Polska w budowie i nie interesujcie się zbytnio tym co robimy ( ustawa o ograniczonym dostępie do informacji) JAKOŚ BĘDZIE DAMY RADĘ!
Czy skoro w Polsce nie może się znaleźć pracy (brak konkretnego fachu) za granicą będzie to możliwe (w obecnych czasach kryzysu). Chodzi mi konkretnie o Niemcy i Austrię choć nie tylko. Przy podstawowej znajomości angielskiego i niemieckiego na poziomie dostatecznym i założeniu że dana osoba nie boi się pracy. Ja coś czuje że "złote czasy" dla emigracji minęły bezpowrotnie. Jakie jest wasze zdanie na ten temat.
Tylko mi tu bez skamlania. Mamy dokładnie to na co zasłużyliśmy. Jest demokracja i to my decydujemy jaki jest nasz kraj. A że większość obywateli to idioci to mamy to co mamy.
Nas pracę trzeba czekać wieki - aż do rewolucji która z pewnością w niedalekiej przyszłości nadejdzie. Bezrobotni powinni szkolić się z zakresu: obrony własne, surwiwalu i rzutu kulą. Jak nie masz znajomości to i bardzo doby dyplom z renomowanej uczelni Ci nie pomoże. Pomóc może REWOLUCJA i zmiana systemu politycznego.
Rządy PO przypominają już coraz bardzie rządy SLD z lat 2001-2005. POdobne bezrobocie i nadal rośnie !

