Strajk w londyńskim metrze

Strajk w londyńskim metrze

Drukuj AAA 2010-09-07 (13:21)
Źródło: PAP
Straty dla gospodarki Londynu w wyniku 24-godzinnego strajku w londyńskim metrze oceniane są na ok. 50 mln funtów. Sytuacja unormuje się najwcześniej w środę wieczór.

Strajk zorganizowały związki zawodowe RMT i TSSA dla zaprotestowania przeciwko planom zwolnienia 800 pracowników - głównie bileterów - metra przedstawionym przez operatora londyńskiego transportu, Transport for London (TfL) oraz burmistrza Londynu Borisa Johnsona.

Strajk, jako pierwsi rozpoczęli jeszcze w niedzielę wieczór pracownicy zajezdni na liniach Northern i Jubilee, zatrudnieni u podwykonawcy Alstom-Metro, wyrażając niezadowolenie z 2-procentowej oferty płacowej poniżej stopy inflacji.

W poniedziałek o godz. 17. czasu lokalnego zastrajkowało 800 pracowników dozoru technicznego, od 21. dołączyli maszyniści, obsługa stacji i zwrotnicowi.

Trzy dalsze strajki spodziewane są w październiku i listopadzie. Straty dla gospodarki z powodu poniedziałkowego przestoju oceniane są na ok. 50 mln funtów. Jeśli do skutku dojdą również strajki w najbliższych miesiącach, to ich koszt dla metropolii może sięgnąć ogółem 200 mln funtów.
Od poniedziałku strajki w londyńskim metrze Bezterminowy strajk kolejarzy Pielęgniarki się uczą. Angielski potrzebny od zaraz!Recesja na świecie a niechęć i rasizm wobec imigrantów


Znalezienie miejsca w hotelu graniczyło w poniedziałek w Londynie z cudem. Na ulice skierowano dodatkowe 100 autobusów. Uruchomiono komunikację rzeczną, która przewiozła ok. 10 tys. osób i na dużą skalę praktykowano wynajmowanie jednej taksówki przez kilka osób jadących w tym samym kierunku.

Duże powodzenie miały miejskie rowery, które od kilku tygodni mają w Londynie swoje specjalne parkingi i można je wynajmować na cały dzień płacąc za nie kartą w automacie. Niektórzy pracodawcy zezwolili pracownikom, by do pracy przyszli wcześniej i wcześniej wyszli.

TfL i Borys Johnson ogłosili plany zwolnień po to, by wzmocnić rezerwy gotówkowe. W ub. r. zapowiedzieli, że chcą oszczędzić 5 mld funtów w okresie 10 lat. Pewne znaczenie miały też kalkulacje, że da się uniknąć bardziej drakońskich cięć wydatków narzuconych przez rząd, jeśli TfL i miasto znajdzie oszczędności we własnym zakresie.

Minister transportu Philip Hammond otrzymał od ministerstwa finansów polecenie zmniejszenia wydatków na transport brytyjskiej metropolii o 25-40 proc. w okresie najbliższych 4 lat. Johnson ostrzega przed skutkami tak dużych cięć, nazywając je "katastrofą dla Londynu".

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?