Alkohol i seks podczas wyjazdów służbowych, spotkań integracyjnych, przy podpisywaniu umów to już norma. Zabawiają się ze sobą współpracownicy, szefowie z asystentkami czy klienci z wynajętymi dziewczynami do towarzystwa. Im pracownicy zajmują wyższy szczebel w hierarchii firmy, tym rozrywka staje się bardziej wyrafinowana.
Zaczyna się od seksu z asystentką, kończy na wynajmowaniu dziewczyn z agencji. W wielu firmach seks to już tradycyjna rozrywka. Podczas delegacji służbowych, czy na szkoleniach dochodzi do intymnych zbliżeń pomiędzy pracownikami. Właściwie każdy wyjazd obfituje w seksualne incydenty, o których mówi się potem w firmie tygodniami.
- Osobista asystentka towarzyszy naszemu dyrektorowi podczas niemal wszystkich wyjazdów służbowych. Oficjalnie czuwa nad kompletowaniem dokumentów, ustalała terminy spotkań. Zajmuje się organizowaniem biletów, rezerwacji - opowiada anonimowo pracownik koncernu farmaceutycznego – Nieoficjalnie wszyscy pracownicy naszej firmy doskonale wiedzą co się dzieje podczas takich delegacji. Sekretarka świadczy naszemu przełożonemu usługi nie tylko zawodowe, ale też seksualne.
Zwyczajny człowiek nie zdaje sobie sprawy, że w "wieczorowej atmosferze" zawarto setki umów i kontraktów, z których wiele miało wpływ na nasze portfele. Podczas takich spotkań dziewczyny są swego rodzaju biznesowym upominkiem. A szefowie nie tylko z nimi rozmawiają. Wielu z nich ma żony, które nigdy nie dowiedzą się co jeszcze oprócz podpisywania umów mąż robił podczas wyjazdu służbowego. Uczestnicy takich spotkań najczęściej utrzymują w tajemnicy pikantne szczegóły.
- Wiadomo, że po podpisaniu umowy idzie się uczcić kontrakt do baru, czy do wykwintnej restauracji. Tam zawsze są piękne dziewczyny. Wystarczy po nie sięgnąć. Oczywiście nikt do niczego nie jest zmuszany. – zwierza się Mariusz, pracownik korporacji - Często urodziwe hostessy są wynajętymi luksusowymi prostytutkami. Jednak tym różnią się od swych, tańszych koleżanek po fachu, że są subtelniejsze, nie narzucają się. Są świetnie wykształcone i najczęściej wszyscy myślą, że są pracownicami firmy, dyrektorkami, czy kierowniczkami.