Jak pokazują badania, ponad 90 proc. rodziców i niań opowiada się za
jawnym, zgodnym z prawem, zatrudnieniem. Ułatwiła to tzw. ustawa żłobkowa. Z danych ZUS wynika, że
w całym kraju zarejestrowano blisko 4,3 tys. legalnie zatrudnionych opiekunek.
Ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech zachęca rodziców do legalnego zatrudniania niań,
którym budżet państwa opłaci składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe) i
zdrowotne od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Osoba, z którą rodzice zawierają umowę
zlecenie, musi zostać zgłoszona do ZUS-u. Wcześniej, by opiekunka pracowała legalnie, trzeba było
spełnić mnóstwo wymogów oraz opłacić za nią składki i podatki.
Choć ustawa weszła w życie na początku kwietnia, przepisy dotyczące niań obowiązują od 1
października. Jak poinformował ZUS, od tego czasu zgłoszono 4 tys. 295 legalnie zatrudnionych niań.
Rodzic, który zdecyduje się legalnie zatrudnić opiekunkę do dziecka, będzie mógł liczyć pomoc przy
wypełnianiu niezbędnych dokumentów w ZUS-ie. Na stronie internetowej ZUS-u są szczegółowe
informacje na ten temat.
Jak pokazało badanie przeprowadzone wśród opiekunek oraz rodziców, obie grupy są zainteresowane
legalną współpracą. Aż 91,48 proc. osób poszukujących opiekunki oraz 96,3 proc. niań opowiedziało
się za jawnym, zgodnym z prawem zatrudnieniem.
Na pytanie o to, co najczęściej zniechęcało dotychczas rodziców do legalnego zatrudnienia niani,
badani wskazywali zbyt wysokie koszty dodatkowe zatrudnienia (72,74 proc.) oraz brak wiedzy o
procedurach rejestracji (35,72 proc.).
Główne dostrzegane przez ankietowanych korzyści wynikające z tegorocznych zmian w zasadach
dotyczących zatrudnienia opiekunek, to przede wszystkim możliwość legalnej współpracy (77,51
proc.), ubezpieczenie zdrowotne dla niani (77,41 proc.), składki emerytalne (75,22 proc.), a także
zwolnienie rodzica z konieczności płacenia składek za nianię (61,6 proc.).
Badani zwracali także uwagę na potencjalne negatywne skutki i ryzyko nadużyć, wynikające z
wprowadzanych zmian. Najczęściej wymieniane obawy to prawdopodobieństwo zaniżania przez
zatrudniającego rodzica kwot na umowie, aby nie dopłacać do składek (59,55 proc.), konieczność
dopłacania do składek niani, gdy jej wynagrodzenie przekracza 1 tys. 386 zł (53,23 proc.). Zwracano
także uwagę na ryzyko manipulacji i nadużyć, takich jak podpisywanie fikcyjnych umów z innymi niż
niania osobami, by budżet państwa sfinansował im składki ZUS (40,28 proc.).
Poproszeni o ocenę przygotowania urzędów do udzielania informacji na temat rejestracji opiekunki,
ankietowani najczęściej wstrzymywali się odpowiedzi (60,43 proc.), 33,08 proc. uznało, że poziom
przygotowania jest zły, jedynie 6,58 proc. oceniło ten aspekt pozytywnie.
Mimo braku informacji o procedurach rejestracji opiekunki, badani dostrzegli potrzebę korekt w
polskim prawie odnośnie zatrudnienia niań: aż 85,66 proc. uznało wprowadzone w przepisach zmiany za
przydatne.
Z badań wynika, że niedoinformowanie i niepewność są głównymi czynnikami mogącymi zniechęcać do
proponowanych przez ustawę "żłobkową" narzędzi. Nianie często przyznają, że chciałyby skorzystać z
tych rozwiązań, ale czują, że mają za mało informacji na ten temat. Także rodzice podkreślali, że
brak wiedzy u opiekunek może być przyczyną niechęci do rejestracji w ZUS. "Nianie nie zdają sobie
jeszcze do końca sprawy z korzyści, jakie daje im ustawa" - uznali Renata i Piotr z Gdańska,
rodzice, którzy brali udział w badaniu.
Z drugiej strony opiekunki zwracały uwagę, że ustawa i legalne zatrudnienie mogą zmienić społeczny
odbiór ich zawodu. "Ponad sześć lat byłam nianią i miałam poczucie, że moja praca jest postrzegana
bardziej jako przygodne zajęcie lub hobby, a nie normalny zawód. Ustawa może zmienić podejście do
samych opiekunek i wykonywanej przez nas pracy. Potrzebna jest zmiana mentalności, zmiana sposobu
myślenia, a legalizacja zawodu to dobry krok w tym kierunku" - podkreśliła inna uczestniczka
badania, niania z Wrocławia.
Badanie zostało przeprowadzone w październiku, wśród 4 tys. 193 niań oraz rodziców korzystających z
serwisu Niania.pl.