Referencje - kiedy szkodzą?

Referencje - kiedy szkodzą?

Drukuj AAA 2012-02-07 (12:56)
Źródło: wp.pl
Przy ocenie kandydata firmy coraz częściej korzystają z referencji. Aby były one rzeczywiście przydatne, trzeba jednak zachować do nich pewien dystans i nieufność. Bo zdarza się, że firmy wystawiają swoim byłym pracownikom laurki. Albo przeciwnie – robią im czarny PR.

Kto dostanie pracę, jeśli zgłosi się kilku kandydatów o podobnych atutach? Zapewne ten, kto cieszy się w branży najlepszą opinią. Head-hunterzy wiedzą o nas więcej niż się nam wydaje. Obraz pracownika budują na podstawie CV i rozmowy z samym zainteresowanym. Ale także w oparciu o referencje, które stają się coraz ważniejszym narzędziem procesu rekrutacyjnego. Referencje ułatwiają karierę – uważa Przemysław Górecki, przedsiębiorca z Katowic.

Przekonał się o tym już na studiach. Po każdym zakończonym stażu prosił szefa lub specjalistę działu personalnego o wyrażenie zdania na jego temat. Oczywiście, na piśmie. Koledzy dziwili się, że tak mu zależy na tej „makulaturze”, ale on wiedział swoje. - Wszystkie opinie trzymałem w specjalnej teczce i zabierałem z sobą na spotkania kwalifikacyjne - informuje Górecki. - Gdy pracodawcy widzieli, że nie mam przed nimi nic do ukrycia, zupełnie inaczej toczyła się rozmowa.

Dzisiaj sam przeprowadza nabór pracowników. Kandydatów zawsze pyta o referencje. Bo - jak mówi - nie chce kupować kota w worku.

- W CV i liście motywacyjnym można nakłamać, ale menedżerowie raczej nie wystawią laurki komuś, kto się nie sprawdził - tłumaczy śląski biznesmen. Dobrze napisane referencje powinny obejmować takie kwestie, jak zakres obowiązków kandydata, jego szczególne sukcesy na danym stanowisku, uzyskane dodatkowe kwalifikacje, stosunek do pracy oraz tzw. zachowania społeczne (np. umiejętność pracy w zespole, elastyczność czy samodzielność).

Fakty i mity
Ładne referencje nie zawsze dobreSzczyt bezrobocia w lutymJak przeżyć za minimalną pensję?Ile więcej można zarobić pracując na czarno?


Andrzej Mroczek, kupiec z Wielkopolski, jest bardziej nieufny. Do wszelkiego rodzaju dokumentów aplikacyjnych podchodzi z dystansem. Bo raz zatrudnił ekspedienta, który go okradł. A na papierze prezentował się jako sprzedawca sumienny, odpowiedzialny i bez skazy.

- Już nigdy nie zadowolę się opinią pisemną. Proszę kandydatów o numery telefonów do ich poprzednich firm. Muszę porozmawiać z ich byłymi szefami, by zweryfikować informacje zawarte w życiorysach zawodowym – podkreśla Mroczek.

Masz trudność w napisaniu CV czy listu motywacyjnego? Zleć to ekspertom!


1 2 z 2
oceń
2
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~M. [2012-02-09 13:54]

Sfrustrowany pracodawca powinien się leczyć u dobrego psychologa, a nie wyżywać się na pracowniku, wykorzystując swoją władzę albo jakieś informacje o nim, które być może zdobył przypadkowo lub podstępem. A już w żadnym wypadku nie wykorzystywać informacji o prywatnym życiu pracownika, które nie mają żadnego związku z jego stanowiskiem pracy czy zawodem, bo to jest po prostu zwykła podłość.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
jacekalichniewicz [2011-08-12 07:52]

NA OBECNYM RYNKU PRACY WIDAĆ PREFEROWANIE MŁODYCH,NAIWNYCH I ŁATWYCH DO ULEPIENIA NA SWÓJ SPOSÓB PRACOWNIKÓW.KILKA LAT TEMU IM WIĘCEJ SZKOLEŃ,KURSÓW ITP. MIAŁ KANDYDAT DO PRACY W CV TYM LEPIEJ. OBECNIE JEST ZUPEŁNIE ODWROTNIE. SZUKAM PRACY JAKO PRZEDSTAWICIEL MEDYCZNY/FARMACEUTYCZNY NA KUJAWSKO-POMORSKIE.CHODZĘ NA ROZMOWY I WIDZĘ IŻ ZATRUDNIA SIĘ MŁODYCH BEZ DOSWIADCZENIA ZA MAŁE PIENIĄDZE. CZY MAM USUWAĆ SWOJE SZKOLENIA Z CV,ŻEBY WZMOCNIĆ SWOJE SZANSE NA PRACE?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~news 2012 [2012-02-09 10:44]

Umiesz dużo, jesteś inteligentny, znasz język obcy biegle, znajomośc komputera i w dodatku przystojny i bezrobotny - nie dostaniesz pracy. A jak dostaniesz, to za max 1000zł na miesiąc z mobbingiem i trollingiem. Tyle w temacie. No chyba, że po znajomosciach.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?