AAA
2012-02-02 (11:30)![]() |
![]() |
jaki kryzys to sciema. A pracy nie ma, bo układziki się liczą.Połowa albo więcej ludzie pracuje nie na odpowiednich miejscach.Tak to jest, prawda boli niestety.
Aby dogonić tyły europy należało by podnieść pensje o min 70%.
Ja nie mogę narzekać. Mam dopiero 18lat skończyłem tylko gimnazjum zarabiam bardzo dużo i do tego uszczęśliwiam kobiety zobacz moją prywatną stronę www.ChetnyTomek.pl
Staa śpiewka: "nie dostanie pan bo jest kryzys" albo "na na razie muszę kupić maszyny aby wyprodukować zysk a potem dopiero możemy POrozmawiać o podwyżce" tzn rekompensacie za inflacje.
Ja nie mogę narzekać. Mam dopiero 18lat skończyłem tylko gimnazjum zarabiam bardzo dużo i do tego uszczęśliwiam kobiety zobacz moją prywatną stronę www.ChetnyTomek.pl
Przepraszam bardzo ja też pracuję w BUDŻETOWCE tak szumnie brzmiącej pensję ma juz 4 rok zamrożona i nie zapowiada się na ocieplenie z z dodatkiem stażowym 7% od zasadniczej na rękę ma 1440 zł po prostu szaleję na zakupach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przy tych kosztach utrzymania jakie mamy w chwili obecnej to najniższa pensja nie powinna być mniejsza niż 2500zł netto czyli na rękę ,to co teraz nazywają wynagrodzeniem tzn 1500brutto to jest jakieś 1080zł na rękę to poprostu jałomużna ,ja jak dostaję wypłatę to się zastanawiam co mam zrobić czy zapłacić rachunki czy zostawić te pieniądze na życie wegewtuję nie żyję wszystkiego sobie odmawiam i dzieciom to jest skandal że człowiek który pracuje nie może zarobić nawet na własne utrzymanie ,ludzie się powinni wkońcu zjednoczyć i powiedzieć dość .
O czym wy tu piszecie!!!Podwyzszki???Jakie podwyższki,jak Tusk ogłosił ten niby kryzys,to z tego co słyszałem i odczułem na własnej skurze,podwyższki dostaje tylko sfera budrzetówki,a reszta dostała obnizszki płac,zwolnienia i wzrost cen na wszystko dookoła!!!!
TAK ŻYJE OBECNIE URZĘDNIK W DUŻYM MIEŚCIE W POLSCE – PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE: Mój znajomy jest urzędnikiem w dużym mieście. Ma nieco ponad 30 lat, pracuje od 13 lat. Ma mieszkanie 75 metrów kw., w ładnej okolicy - 4 pokoje, widna kuchnia, łazienka, osobne wc, klimatyzacja, duży balkon z meblami i roślinami: byłam widziałam - elegancko urządzone. W mieszkaniu piękne kotary (zaprojektowane przez znaną firmę dekoratorską, koszt dekoracji – ponad 11 000 zł), stare meble, baldachim nad łóżkiem, gabinet do pracy z meblami Ludwik Styl, własna mała luksusowa siłownia, kilka obrazów z antykwariatu, telewizory ze wszystkimi pakietami telewizji kablowej. Kupił je bez najmniejszego kredytu już 10 lat temu (miał w tej kwestii niewielką pomoc od rodziny). Odkłada miesięcznie ponad 5 tysięcy zł na dobrze oprocentowane lokaty. Nie miał i nie spłaca żadnych kredytów ani nic nie pożyczał nigdy od nikogo. Nigdzie nie dorabia (na pewno), nie jest też dyrektorem. Ma kartę platynową dobrego banku, gdzie należy do segmentu dla VIP-ów (indywidualny doradca, znacznie lepsze warunki lokat, serwis assistance, concierge, poza tym nigdy nie stoi w kolejkach jak wszyscy inni klienci). Ma duże oszczędności w tym banku, a samych odsetek z lokat i kont ma prawie 1000 zł miesięcznie. Od kilku lat wpłaca rocznie pełny limit wpłat na IKE. Ma też dwa inne dodatkowe dobrowolne ubezpieczenie emerytalne (będzie miał pięć emerytur – każda z innego źródła!!!) W drugim banku też jest w segmencie bankowości prywatnej. Na wczasy na dobrym, lepszym niż średni, poziomie jeździ 3 razy w roku, do porządnych eleganckich ośrodków (Sopot, Kołobrzeg, Zakopane, Krynica Górska czy… luksusowe gościńce na Suwalszczyźnie, gdzie 3-dniowy pobyt kosztuje 1000 zł), czasem też za granicę. Żona jego jest bardzo elegancka, ładnie ubrana. Przyjęcie ślubne mieli w najelegantszym hotelu w mieście. Dostaje różne dopłaty do wczasów, zajęć sportowych i kulturalnych. Mieszkanie sprząta mu osoba do sprzątania.. Ma prywatnego masażystę 3 razy w miesiącu. Je głównie potrawy z kuchni francuskiej, pije drogie francuskie wina od 200 zł/ butelka (a nawet droższe – np. Château Haut-Brion, Sauternes, Château Mouton-Rothschild). Zakupy spożywcze rzadko robi sam - przywożą mu do domu z VIP Delikatesów i z ALMY. Co Wy na to? PROSZĘ O OPINIE !!!!
Teraz 1000zł netto to i tak miodzio. To jest około 300 dolców!!!! Kupa kasy. Za komuny pensje były na poziomie 3 dolców miesięcznie. Wyobrażacie sobie, jak można przeżyć za 9zł miesiecznie??? Pensje wam wzrosły 100 krotnie (!!!) i jeszcze narzekacie??? A za komuny trzeba było żyć za 3 dolce miesiecznie i jakoś ludzie dali rade.
Podwyżka.... a co to jest ? Zarabia się relatywnie coraz mniej, wszak wszystko co kupujemy stale drożeje... U mnie we firmie jest stale ta sama spiewka, "nie dam bo nie mam" (firma wychodzi na zero, kryzys, itp. itd. ) oni myślą, że człowiek jest głupi ,nic nie widzi i nic nie rozumie... niczego sie nie domyśla... cholerni złodzieje !
Przyciąć pensje maksymalne do max. 10.000, bo przecież rząd potrzebuje kasy na okupację Afganistanu
a ja zarabiam w markecie spozywczym 11oo na reke po 5 latach pracy i jak zyc
przez ciebie tusku nie założę rodziny ! żyję na granicy ubóstwa !
ja widze ze wścieklość naszego narodu zaczyna nabierać niebezpiecznego tempa pytam sie czy ten rzadzik robi z siebie głupka czy nas Polaków maja za głupków i obawiam sie ze ten naród zamiast uczestniczyć na stadionach na EURO 2012 TO WYJDZIE NA ULICE i dopiero bedzie wstyd na cały świat. 70 procent społeczenstwa żyje na granicy wegetacji a jakis kretyn pisze ze nasza średnia jest 4000 tyś.
A ja mam tanie ogrzewanie na podczerwień w nanotechnologii od sunswiss - sprawdź i przekonaj sie sam!
W 2003 roku zarabiałem więcej niż obecnie. Uwzględniając inflację mój zarobek z 2003 roku stracił 35% wartości. Jak to jest dłużej pracujesz mniej zarabiasz. Od 2003 roku nie dostałem żadnej podwyżki, a pracuję w firmie ubezpieczeniowej.
Ja nie chcę podwyżek!.Chcę tylko być naprawdę Europejczykiem (tak jak nam się ciągle wmawia, że jesteśmy).A to oznacza, że ceny jak i zarobki powinny być w Polsce takie jak w Europie.Pierwszą część kolejne rządy wykonują wzorowo - czekam na to drugie... Więc chodzi mi tylko o wyrównanie poziomu życia.
i tak wszyscy za niedługo przejdziemy na umowy o dzieło - bo tam nie ma składki rentowej
No tak jak jedni zarabiają 1500 brutto a inni 18000 to nie dziwne że średnia wyjdzie na poziomie 4500 5000zł. Trzeba w końcu wyjść na ulicę bo nic innego nie da się zrobić!!!

