Prawie 30 proc Polaków oczekuje podwyżek

Prawie 30 proc Polaków oczekuje podwyżek

Drukuj AAA 2012-02-02 (11:30)
Źródło: Work Service S.A.
W 2012 roku przeszło co czwarty Polak spodziewa się wzrostu płac na poziomie 5-10 proc. r/r. Ponad dwa razy więcej osób (63 proc.) nie zakłada tak optymistycznego scenariusza – wynika z najnowszych danych Work Service S.A.

Rok 2011 upłynął pod znakiem wzrostu wynagrodzenia, które po raz pierwszy przekroczyło kwotę 4 tysięcy złotych brutto. Na przestrzeni 12 miesięcy średnie zarobki Polaków zwiększyły się o ponad 167 złotych, co stanowiło wzrost na poziomie 4,4 proc. rok do roku.

Niemal trzech na dziesięciu pracowników spodziewa się w 2012 roku podwyżki swojego wynagrodzenia. Oznacza to, że stosunkowo wysoki poziom inflacji w zeszłym roku spowodował brak realnego odczucia większej ilości pieniędzy w portfelach Polaków. Z tego powodu w tym roku możemy spodziewać się większej presji płacowej na pracodawców niż w poprzednich miesiącach – komentuje Tomasz Hanczarek, Prezes Zarządu Work Service S.A.



Przeszło co trzeci mężczyzna (35 proc.) spodziewa się, że 2012 rok przyniesie zwiększenie jego uposażenia. Znacznie bardziej pesymistycznie do podwyżek podchodzą kobiety, spośród których 69 proc. nie wierzy w ich otrzymanie. Perspektywy otrzymania wyższego wynagrodzenia związane są również z wiekiem pracowników. Osoby młode (18-34 lat), będące na początku swojej kariery zawodowej, często startujące od minimalnych wynagrodzeń, oczekują zwiększania swojego wynagrodzenia, zaś pracownicy w przedziale wiekowym 55-65 lat, mają całkowicie przeciwne przekonania.



Ponad połowa pracowników (50,3 proc.) spodziewających się podwyżek w 2012 roku oczekuje wzrostu płac na poziomie 5-10 proc.. Roszczenia płacowe Polaków są wynikiem obserwacji rynku pracy oraz racjonalizacji swoich oczekiwań. Z jednej strony obserwują wzrost kosztów życia, a z drugiej spodziewane podwyżki nie przewyższają wyraźnie poziomu inflacji – dodaje Tomasz Hanczarek.



Wśród pracowników oczekujących zwiększania poziomu płac jedną piątą (21,4 proc.) stanowią osoby, które chciałyby na koniec roku otrzymywać o 10-15 proc. większą wypłatę. 17,6 proc. ma znacznie niższe oczekiwania, związane z niższą niż 5 proc. podwyżką uposażania. Tylko 3,7 proc. Polaków oczekuje wzrostu o jedną piątą swojego wynagrodzenia.
1 2 z 2
oceń
7
2
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~````` [2012-02-28 17:07]

jaki kryzys to sciema. A pracy nie ma, bo układziki się liczą.Połowa albo więcej ludzie pracuje nie na odpowiednich miejscach.Tak to jest, prawda boli niestety.

odpowiedz

Ocena: +20 [24]
~Jo [2012-02-03 14:53]

Aby dogonić tyły europy należało by podnieść pensje o min 70%.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~as [2012-02-04 19:59]

Ja nie mogę narzekać. Mam dopiero 18lat skończyłem tylko gimnazjum zarabiam bardzo dużo i do tego uszczęśliwiam kobiety zobacz moją prywatną stronę www.ChetnyTomek.pl

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gg [2012-02-04 19:56]

Staa śpiewka: "nie dostanie pan bo jest kryzys" albo "na na razie muszę kupić maszyny aby wyprodukować zysk a potem dopiero możemy POrozmawiać o podwyżce" tzn rekompensacie za inflacje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~as [2012-02-04 19:27]

Ja nie mogę narzekać. Mam dopiero 18lat skończyłem tylko gimnazjum zarabiam bardzo dużo i do tego uszczęśliwiam kobiety zobacz moją prywatną stronę www.ChetnyTomek.pl

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~gniewna mama [2012-02-04 17:06]

Przepraszam bardzo ja też pracuję w BUDŻETOWCE tak szumnie brzmiącej pensję ma juz 4 rok zamrożona i nie zapowiada się na ocieplenie z z dodatkiem stażowym 7% od zasadniczej na rękę ma 1440 zł po prostu szaleję na zakupach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +33 [35]
~jolcia [2012-02-03 16:12]

Przy tych kosztach utrzymania jakie mamy w chwili obecnej to najniższa pensja nie powinna być mniejsza niż 2500zł netto czyli na rękę ,to co teraz nazywają wynagrodzeniem tzn 1500brutto to jest jakieś 1080zł na rękę to poprostu jałomużna ,ja jak dostaję wypłatę to się zastanawiam co mam zrobić czy zapłacić rachunki czy zostawić te pieniądze na życie wegewtuję nie żyję wszystkiego sobie odmawiam i dzieciom to jest skandal że człowiek który pracuje nie może zarobić nawet na własne utrzymanie ,ludzie się powinni wkońcu zjednoczyć i powiedzieć dość .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~TED [2012-02-04 11:31]

O czym wy tu piszecie!!!Podwyzszki???Jakie podwyższki,jak Tusk ogłosił ten niby kryzys,to z tego co słyszałem i odczułem na własnej skurze,podwyższki dostaje tylko sfera budrzetówki,a reszta dostała obnizszki płac,zwolnienia i wzrost cen na wszystko dookoła!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [8]
mariannalis223 [2012-02-04 08:20]

TAK ŻYJE OBECNIE URZĘDNIK W DUŻYM MIEŚCIE W POLSCE – PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE: Mój znajomy jest urzędnikiem w dużym mieście. Ma nieco ponad 30 lat, pracuje od 13 lat. Ma mieszkanie 75 metrów kw., w ładnej okolicy - 4 pokoje, widna kuchnia, łazienka, osobne wc, klimatyzacja, duży balkon z meblami i roślinami: byłam widziałam - elegancko urządzone. W mieszkaniu piękne kotary (zaprojektowane przez znaną firmę dekoratorską, koszt dekoracji – ponad 11 000 zł), stare meble, baldachim nad łóżkiem, gabinet do pracy z meblami Ludwik Styl, własna mała luksusowa siłownia, kilka obrazów z antykwariatu, telewizory ze wszystkimi pakietami telewizji kablowej. Kupił je bez najmniejszego kredytu już 10 lat temu (miał w tej kwestii niewielką pomoc od rodziny). Odkłada miesięcznie ponad 5 tysięcy zł na dobrze oprocentowane lokaty. Nie miał i nie spłaca żadnych kredytów ani nic nie pożyczał nigdy od nikogo. Nigdzie nie dorabia (na pewno), nie jest też dyrektorem. Ma kartę platynową dobrego banku, gdzie należy do segmentu dla VIP-ów (indywidualny doradca, znacznie lepsze warunki lokat, serwis assistance, concierge, poza tym nigdy nie stoi w kolejkach jak wszyscy inni klienci). Ma duże oszczędności w tym banku, a samych odsetek z lokat i kont ma prawie 1000 zł miesięcznie. Od kilku lat wpłaca rocznie pełny limit wpłat na IKE. Ma też dwa inne dodatkowe dobrowolne ubezpieczenie emerytalne (będzie miał pięć emerytur – każda z innego źródła!!!) W drugim banku też jest w segmencie bankowości prywatnej. Na wczasy na dobrym, lepszym niż średni, poziomie jeździ 3 razy w roku, do porządnych eleganckich ośrodków (Sopot, Kołobrzeg, Zakopane, Krynica Górska czy… luksusowe gościńce na Suwalszczyźnie, gdzie 3-dniowy pobyt kosztuje 1000 zł), czasem też za granicę. Żona jego jest bardzo elegancka, ładnie ubrana. Przyjęcie ślubne mieli w najelegantszym hotelu w mieście. Dostaje różne dopłaty do wczasów, zajęć sportowych i kulturalnych. Mieszkanie sprząta mu osoba do sprzątania.. Ma prywatnego masażystę 3 razy w miesiącu. Je głównie potrawy z kuchni francuskiej, pije drogie francuskie wina od 200 zł/ butelka (a nawet droższe – np. Château Haut-Brion, Sauternes, Château Mouton-Rothschild). Zakupy spożywcze rzadko robi sam - przywożą mu do domu z VIP Delikatesów i z ALMY. Co Wy na to? PROSZĘ O OPINIE !!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [5]
~prawicowiec [2012-02-04 15:32]

Teraz 1000zł netto to i tak miodzio. To jest około 300 dolców!!!! Kupa kasy. Za komuny pensje były na poziomie 3 dolców miesięcznie. Wyobrażacie sobie, jak można przeżyć za 9zł miesiecznie??? Pensje wam wzrosły 100 krotnie (!!!) i jeszcze narzekacie??? A za komuny trzeba było żyć za 3 dolce miesiecznie i jakoś ludzie dali rade.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Yoda [2012-02-04 15:21]

Podwyżka.... a co to jest ? Zarabia się relatywnie coraz mniej, wszak wszystko co kupujemy stale drożeje... U mnie we firmie jest stale ta sama spiewka, "nie dam bo nie mam" (firma wychodzi na zero, kryzys, itp. itd. ) oni myślą, że człowiek jest głupi ,nic nie widzi i nic nie rozumie... niczego sie nie domyśla... cholerni złodzieje !

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~(s)wojak [2012-02-04 15:13]

Przyciąć pensje maksymalne do max. 10.000, bo przecież rząd potrzebuje kasy na okupację Afganistanu

odpowiedz

Ocena: +16 [16]
~as [2012-02-04 11:48]

a ja zarabiam w markecie spozywczym 11oo na reke po 5 latach pracy i jak zyc

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~kretynizmmmu [2012-02-04 10:24]

przez ciebie tusku nie założę rodziny ! żyję na granicy ubóstwa !

odpowiedz

Ocena: +31 [33]
~mark [2012-02-03 15:44]

ja widze ze wścieklość naszego narodu zaczyna nabierać niebezpiecznego tempa pytam sie czy ten rzadzik robi z siebie głupka czy nas Polaków maja za głupków i obawiam sie ze ten naród zamiast uczestniczyć na stadionach na EURO 2012 TO WYJDZIE NA ULICE i dopiero bedzie wstyd na cały świat. 70 procent społeczenstwa żyje na granicy wegetacji a jakis kretyn pisze ze nasza średnia jest 4000 tyś.

odpowiedz

Ocena: +1 [7]
~mikki [2012-02-04 09:00]

A ja mam tanie ogrzewanie na podczerwień w nanotechnologii od sunswiss - sprawdź i przekonaj sie sam!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Marek [2012-02-04 08:39]

W 2003 roku zarabiałem więcej niż obecnie. Uwzględniając inflację mój zarobek z 2003 roku stracił 35% wartości. Jak to jest dłużej pracujesz mniej zarabiasz. Od 2003 roku nie dostałem żadnej podwyżki, a pracuję w firmie ubezpieczeniowej.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~Polak [2012-02-04 07:57]

Ja nie chcę podwyżek!.Chcę tylko być naprawdę Europejczykiem (tak jak nam się ciągle wmawia, że jesteśmy).A to oznacza, że ceny jak i zarobki powinny być w Polsce takie jak w Europie.Pierwszą część kolejne rządy wykonują wzorowo - czekam na to drugie... Więc chodzi mi tylko o wyrównanie poziomu życia.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
daniel.krol3 [2012-02-03 23:24]

i tak wszyscy za niedługo przejdziemy na umowy o dzieło - bo tam nie ma składki rentowej

odpowiedz

Ocena: +13 [13]
~miszcz [2012-02-03 23:24]

No tak jak jedni zarabiają 1500 brutto a inni 18000 to nie dziwne że średnia wyjdzie na poziomie 4500 5000zł. Trzeba w końcu wyjść na ulicę bo nic innego nie da się zrobić!!!

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?