AAA
2012-02-02 (13:54)Gdyby któryś zapłacił te 30 tyś to może by to coś zmieniło a tak to znowu wielka polska lipa.
ja pracuje w lesie -18 8h trza sie ruszać bo mozna zamarznąc a szef lubi powiedzonko ślubu z nikim nie brałem, jak sie nie podoba to za nikim płakac nie bede
Jasne... tylko autor tego artykułu niech mi powie komu się mam poskarżyć?? A jak się poskarżę, to gdzie mam dalej pracować?? Firma 10 osobowa... zobowiązania mam na karku... inaczej komornik interweniuje... 12 godzin na mrozie za 1800 zł...
Pracowałem w Norwegi...na kontraktach...i tam jak pracownikowi jak za zimno to nie pracuje...MENTALNOŚĆ z innej planety !!! i stawki mają x100 za mróz !!! nie mają związków zawodowych...nie piszą pism, nie skarżą sie państwu (PIP-owi) ...poprostu taka norma pracy...a w PL...czy +30 czy -30C.....pracuj i przynoś wynik...szczególnie w firmach zagranicznych....jak moja niemiecka firma...ciekawe czy u nich tak niemcy pracuja na dworze kiedy jest -25C... ???????????????????????????????????
ZNTK p-ń. temp na hali 0 stopni. zarobki 1300zł POzdrawiam
...w zeszłym tyg...budowa w centrum Katowic......-24C.....pracodawca ma w dupie mróz...liczy się wynik...$$$ ! .....a PIP siedzie w ciepłych biurach...bo dla nich za zimno.
Magazyn jak nie ma dostaw 5-8 stopni max jak sa dostawy drzwi otwarte na full nieraz pare godzin tem spada poniżej zera i gdzie BHP. A kawy herbaty ciepłe ubrania we własnym zakresie oczywiście i nie ma mowy o jakiś przestojach .
ach jaka ta teoria jest piekna !! ma si enijak do praktyki
W biurze na termometrze jest niby 18C ale co z tego skoro siedząc (praca przy komputerze) jest bardzo zimno i ręce grabieją. Ten przepis jest bez sensu. Proponuję urzędasom niech sobie siedzą w pomieszczeniach, w których jest 18C i pracują 8h przy komputerze. Bez ruchu praktycznie. Bo odejść od klawiatury na dłużej niż 5 min. w ciągu godziny to można jeszcze stracić pracę.
O siódmej rano termometr pokazywał dzisiaj -31,5 stopnia C. A my na służbie 10-cio godzinnej na świeżym powietrzu... Pozdrawiam.
Ja rozwiązałem problem mrozu bardzo prosto. Mój plebs dostał 2,5x większe normy pracy. Szybciej się ruszają to się rozgrzeją. Myślę by podnieść im normę jeszcze 2x i zaoszczędzić całkiem na ogrzewaniu.
Martwe przepisy jakich wiele. Za tzw. komuny przestrzegało się kodeksu pracy, teraz za tzw. niewiadomo co ludzi się ma za nic niech się cieszą że wogóle pracują a jak, który gębe otworzy to kopa i za bramę , niech się do składu desek skarży.
ja pracuje na budowie i przy -10 lub więcej i jestem niezarejestrowany bo szef to olewa
A czy w Państwowym Inspektoracie Pracy nie jest za chłodno?
Najlepiej to powinno być tak, że do roboty jak jest zimno wogóle nie chodzić siedzieć w domu. Ale ten co u niego robie musi mi za to zaplacic jak jestem w domu. Tak od października do kwietnia. Potem latem miesiąc platnego urlopu i prywaciarz powinien jeszcze zaplacić i poszukać mi wakacji gdzieś za granicą ale takich żeby mi się podobały i żebym tak gdzie jade gadali po polsku bo jak sie mam dogadać. Wogóle to pywaciarze powinni się starać żebym przyszedł do ich do roboty na takich warunkach jakie mi pasują i za kase jaką ja chce. Czyli przez ten miesiace co robię to 8 godz w tym 3 godz przerwy na kawe na obiad i on placi za wszystko i tak na miesiąc bym chciał żeby nie być pazernym jakieś 9 tys netto. A jak bym nie robił w to zimno to jakieś 9 tyś i może być brutto. No i jeszcze tel firmowy żeby mógł do mnie zadzwonić i zapytać się czy mi jeszcze czegoś nie trzeba. Chcą mieć swoje firmy to niech płacą. :-). I wtedy będzie dobrze tak sobie myślę. Chyba, że o czymś zapomniałem :-). Bo nie po to zyję żebym robił na kogoś w zimnie. Bo prywaciarze mają kasę i nic nie robią. Zamówienia skaladają się same i cała firma się sama prowadzi a oni nie robią nic tylko jeżdzą mercedesami. Zus się sam płaci a firmę stworzyli za darmo. Wszystko mają za darmo i nic nie robią. :-)
To co wypisujecie jest tylko i wyłącznie teorią. W praktyce jest wręcz odwrotnie. I nie straszcie pracodawców karami bo oni to i tak mają gdzieś daleko bo kazda kontrola sanepidu, czy innych instytucji jest odpowiednio wcześnie awizowana. Więc piszącemu takie nart. proponuję udać się w teren a nie pisać zza biurka podpierając się tylko przepisami.
A jak niektórzy muszą być w najgorsze mrozy na dworze? nie ważne ile jest stopni mówią bierzesz pieniądze stój nie narzekaj
pracuje w hali produkcyjnej i mamy tutaj zawsze ponizej 14 stopni :( srednio po 11 ... ostatnio nawet bylo zero !!!
aaa to znaczy ze nie musze odsniezac chodnika przed chalupa jak nakazuje moj boss czyli gmina. Ale glupoty.
Strachy na Lachy, kto to będzie sprawdzał, wymyślili przepisy i siedzą w ciepłych pokojach.A ludzie pracują na mrozie.Co gorsza jeszcze tę bandę utrzymują z podatków.
