(fot. Jupiterimages)
AAA
2010-03-02 (11:28)ja pracuje w nocy juz leci 4 rok lubie nocki bo jest spokój nie ma szefa ,kierownika ani zadnego brygadzisty robimy swoje i mamy spokój nikt nas nie pilnuje a szef płaci nam 30zł dodatku nocnego za 1 dzien
ALE ZARAZ
Ale zaraz chcieliśta tej UNI to jazda do roboty buraczane
głąby.12 ,16 godzin w pracy ,nocki znałem takich i taki byłem
ale emerytury toto nie doczeka a jak doczeka to
jeszcze na pół etatu na ciecia.Zresztą prywaciarze
bawią się teraz robolami w tym kraju wszystko
wolno. UNIA też nic nie robi z obozami pracy nazywajmy
to w końcu po imieniu.Ale prywatyzacja się dopiero
rozkręca bezrobocie też. Dopóki się nie wezmą za
tą prywatną arystokrację nocki i praca po12 16 godz
których oni nie wykazują tak pozostanie.
Mam juz dosc.Od eufori do depresji.
Ja tez pracuje tak cztery lata na recepcji w hotelu. Na poczatku bylo super. Brak konfliktow z pracownikami bo pracujesz w nocy sam. Sam sterem, sam okretem. Po roku przychodzi znuzenie ktore mozna zrekompensowac wakacjami lub dluzszym wolnym. Po dwoch latach bylo jeszcze jako tako. Po trzech latach nie mozesz sie skupic: gdzie klucze od auta?gdzie ja polozylem to i owo, mialem zrobic zakupy... nie zrobilem. Na spanie poswiecalem coraz wiecej czasu a i tak bylem znuzony i niedospany. W pracy robota papierkowa wykonywana na odpier...ol sie.Zero entuzjazmu, zero energii, zero zycia rodzinnego i socjalnego. Rozdraznienie w dzien.Minely juz cztery lata. Rozgladam sie za inna praca, w dzien.A le wiecie jak jest. Idziesz na romowe kwalifikacyjna w dzien, ktory jest dla ciebie srodkiem nocy i sproboj sie skupic na tym co masz mowic.
MASAKRA.Jestem juz wycienczony i nic nie pomaga. Wakacje(wziolem 1,5 miesiaca, ale dali mi na jesien), witaminy, magnez, basen, wizyty w parku,etc. etc.
Tesknie za sloncem, powietrzem i przestrzenia.
Nie jest to odkrycie na miarę Nobla
Noc jest po to by spać.
To nie jest odkrycie warte Nobla.
To jest prawo natury. Wystarczy popatrzeć na kury!
Praca w nocy?8godz?śmiech
U mnie w pracy ludzie zap...ją nie na trzy a na dwie zmiany 7-19 i 19-7
za normalną stawkę.No może nie zupełnie bo z 8 godz.dostają dniówkę za pozostałe, nie nadgodziny ale premię na koniec miesiaca.I bez dodatków za nocki ,soboty ,niedziele
Przyklad: dostajesz stawkę np 20zł/godz.ale na koniec miesiąca liczone jest tak:
(nie można przekroczyć ustawowych godz.ani nadgodzin )więc - liczą tak
8 godz.(ale po15 zl) x ilośc dni roboczych (ustawowo) =X i z tego idzie ZUS
ilość faktycznie przepracowanych godz. x 20 zł =Y
Y-X=premia
Oczywiście na noc nie pracuje się zawsze ale dniówka jest do bólu od 7do 17minimum.
I tak wam niewolnicy wybudują drogi ,Mosty Północne,i Stadiony Narodowe.
Amen
JA TAM LUBIĘ NOCNĄ ZMIANĘ...
NIE MA KIEROWNICTWA,WSZYSTKO WOLNIEJ SIĘ TOCZY MNIEJ STRESU MNIEJ GŁUPIEGO GADANIA PLOTKOWANIA MOGĘ SIĘ SKONCENTROWAĆ PRACUJĘ TAK 3LATA I JAKOŚ NIE MAM KŁOPOTU ZE SNEM RANO PO ZMIANIE NAWET POTRAFIE SPAĆ 20 GODZIN BEZ PRZERWY.POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW OCHRONY.
no co tu teraz
Do roboty chłopy ,wam tylko piwo i baby w głowie.
W sklepie nikt za darmo rzryć nie da,róbta na panią
robolową bo wam znowu nie da pociupciać.
aha pewnie...
6 rano a pracownicy fizyczni dojeżdżający do pracy !?!?! pobudka 4.30 w pierwszym zdaniu dziękuje za artykuł!
To nie zycie to horror
Pracuje na nocki nom stop poltora roku. Od godziny 20 do 6 rano. Na dodatek praca fizyczna na magazynie. Takie cos to juz mnie meczy. Rozgladam sie za praca, ale wszedzie wymagane doswiadczenie. Chce przejsc na zmiane dzienna to dostaje najnizsza srednia krajowa. gratisowo do zaplacenia koszty dojazdu. To powoli bezrobocie oplacalne bardziej plus robotki na czarno. I co tu dalej robic... tu listonoszka cie obudzi, to ciezarowki jezdza. Budzisz sie chcesz zasnac a tu lipa i chodzisz na noce przy=ebany. Nie polecam nikomu jesli pieniadze nie znacza duzej roli, znaczy sie smieszny dodatek nocny ktory gdzies miesiecznie jest kolo 200 zl.
Pracujemy tak parę lat...
Gdyby nie te zarobki to bym rzucił to w diabły... To nie jest normalne , człowiek nie jest w stanie się przyzwyczaić do pracy w nocy. Nerwowość , apatia , problemy z kręgosłupem i krążeniem to tylko niektóre czynniki wpływające na samopoczucie pracownika , który ma być jeszcze aktywny , pisać wnioski racjonalizatorskie , gromić błędy.To dobre dla biurowych ... Ludzie, nawet w czasach prac przymusowych nie pracowało się w nocy...
Niech Edisona szlag jasny trafi ...
Pracuję na trzy zmiany. Nocka najlepsza.
Mało kontroli, dużo dodatkowego zarobku :D.
nocne godz.pracy
Spółka w której pracuję twierdzi,że godz.nocne do zapłaty to:23-07.Jak to w końcu jest?
xxxx
nie normalne.................:(:(ludzie zapieprzaja a i tak nic z tego nie maja biede klepia!!!!ZAL!!!Poprostu zal........
to nie tak
normalny czlowiek w nocy spi i wstaje o 12 rano. Pracuje od 14 do 20. To jest normalne. Reszta z was niech odpowie sobie na pytanie kim jest hahahahaha
zlosliwosc szefa
pracowalam na noc ponad 4 lata, wkoncu zaczely sie problemy ze sprawami kobiecymi, ginekolog doradzil mi ze powinnam przeniesc sie na dzien, tak wiecv zaczelam starania o przeniesienie, trwalo to 4 miesiace bo szefostwo nie wierzylo mi pomimo ze dalam zaswiedczenie od lekarza, no ale teraz mnie przeniesli i w "nagrode" dali mnie na inny dzial gdzie dla dziewczyny nie jest lekko...
a mnie praca nocna służy
nie wiem dlaczego, ale w nocy jestem dużo bardziej wydajny i mam wiecej energii. Gdy pracowałem za dnia, wszystko mi sie dłuzyło, byłem notorycznie zmęczony. Po kilku nocnych zmianach zacząłem sie czuć lepiej, z entuzjazmem zaczalem myslec o kolejnym przyjsciu do pracy. Nawet przestałem mieć podkrążone oczy (jakoś tylko po nocce mogę się dobrze wyspać). Jedynym problemem jest to że niestety rodzinka niezdyscyplinowana i mnie budzą za wcześnie:)
..
Pracowałem w nocy, bo musialem.Po paru miesiacach zaczely sie problemy z organizmem,potem ,problemy z psychiką , nastepnie z dziewczyna.Koncowym etapem bylo pier#$% tego wszystkiego.Nie życze nawet wrogowi bycia nietoperzem.
