Znalezienie pracy zajmowało polskiemu bezrobotnemu średnio 10,7 miesiąca - wyliczyła firma doradcza Sedlak & Sedlak.
Najkrócej pracy szukały osoby z wykształceniem wyższym i średnim ogólnokształcącym — odpowiednio: 9,1 i 9,5 miesiąca. Najdłużej zaś bezrobotni z wykształceniem gimnazjalnym, podstawowym lub niepełnym podstawowym — równe 12 miesięcy, i z wykształceniem zasadniczym zawodowym — 11,2 miesiąca.
Średni czas poszukiwania pracy wzrósł — ze średnio 9,4 miesiąca w drugim kwartale 2010 r. do 10,7 w tym samym okresie 2011 r. To pierwszy taki wzrost od czterech lat — w drugim kwartale 2008 r. wynosił średnio 13,1 miesiąca, w 2009 r. 11,1 miesiąca.
Osoba, która miała wielomiesięczną przerwę w pracy lub ma powyżej 50 lat, na poszukiwania musi przeznaczyć więcej czasu. Wszystko jednak zależy od wykształcenia i doświadczenia.
Tomasz Knapik, który w ubiegłym roku zrobił doktorat z ekonomii. Wcześniej pracował na uczelni, uczył też przedsiębiorczości w liceum. Ale jak twierdzi za grosze. Mówił, że zarabiał tak mało, że tuż po obronie postanowił wyjechać. W Norwegii przez kilka miesięcy pracował jako kelner, handlował też urządzeniami klimatyzacyjnymi. Wyjechał tylko po to, żeby zarobić na wkład własny – bo chciał wziąć kredyt mieszkaniowy. Wrócił i nie może znaleźć pracy. Szuka już ponad pół roku. Zależy mu na pracy jako menedżer lub specjalista ds. analiz rynkowych.