AAA
2012-01-20 (15:11)Rekrutacja w warunkach bojowych...ciekawe. Jak myślicie co będzie bardziej emocjonujące? Dać dwóm kandydatom topory i kazać walczyć o pracę, czy może wypuścić lwy, a zatrudnić tego który przetrwa dłużej?
Nie chodżcie na żadne rekrutacje -to farsz,upodlenie i grosiki. Spowodujcie,zróbcie aby to o WAS walczyli...łowcy głów !!!! Kto chodzi na rekrutacje........zera !!!!
Niech rekrutują nawet w sraczach z fujarą w ręku, ja ich mogę olać.
"Czasem na poufności zależy także osobie rekrutowanej, która np. pracuje u konkurencji" - wtedy profesjonalny rekruter - partacz dzwoni do firmy, którą podałeś/aś w CV i wypytuje o Ciebie ! Sprawdzone na przykładzie własnym !
Najlepiej by wszystko potrafił i robił za grosze. Płacić godnie nie chcą nawet człowieka nie stać na kredyt bo według banku za niska zdolność.
to jest kpina, gówniarze naumieli się marketingu i kpią z ludzi. Albo się nadaje, albo jest BMW, albo wcale. proste kryteria. Ci gówniarze nie potrafią wbić gwoździa w ścianę nie mówiąc o praktyce w swych teoriach. Najlepsze bzdety funduje Forbes i Sedlaki. Żenada, ale unkt odniesienia dla innych poje....ch.
poprzewracało im się w głowach. Niestety przy wysokim bezrobociu tak właśnie jest: pracownik = niewolnik tudzież tresowana małpa, pracodawca = bóg.
Ja jak miałem rekrutację w tzw. warunkach bojowych w pewnej firmie produkcyjnej na pomorzu, to chodząc z kilkoma kandydatami i osobą rekrutującą po fabryce, widziałem taki bałagan, że podziękowałem i skierowałem się ku wyjściu.
mnie sprawdzali kilkakrotnie w warunkach bojowych, tylko ignoranci nie wzieli pod uwagę że może się to dla nich skończyć fatalnie.
mnie jeden chciał rekrutować w pokoju hotelowym :/ palant i nawet się nie wstydził jak to mówił..

