Nie taki święty jak się wydaje. Mikołaj na bakier z prawem

Nie taki święty jak się wydaje. Mikołaj na bakier z prawem

Drukuj AAA 2011-12-23 (15:12)
Źródło: rynekpracy.pl
Już w 1944 roku została uchwalona konwencja o międzynarodowym lotnictwie cywilnym. Wydaje się jednak, że Mikołaj nie wie o jej istnieniu lub nie uważa za stosowne zapoznać się z jej postanowieniami!

Lista zarzutów jest naprawdę imponująca! Przyjrzyjmy się więc najbardziej jaskrawym przykładom łamania prawa przez najpopularniejszego mieszkańca Laponii.

Wśród znawców prawa duże kontrowersje budzi kwestia przemieszczania się Świętego Mikołaja razem z jego saniami oraz zaprzęgiem reniferów. Przede wszystkim bardzo ciężko jest jednoznacznie określić podmiotowość prawną Świętego, a co za tym idzie jego prawa i obowiązki.

Nie jest on zdecydowanie organem władzy państwowej, prędzej podmiotem prawa prywatnego. W związku z tym, na mocy art. 51 Konstytucji, przysługuje mu swoboda poruszania się, z której wynika, że to, co nie jest zakazane, jest dozwolone. Jednocześnie jednak na mocy art. 5 Konstytucji państwo polskie gwarantuje nienaruszalność terytorialną, którą Święty co roku narusza i nic sobie nie robi z faktu, że znajduje się na terytorium naszego kraju nielegalnie.

Sytuacja jest równie kłopotliwa jeśli wziąć pod uwagę sam pojazd i jego prowadzącego. Aby dostarczyć prezenty w ciągu jednej nocy dzieciom na całym świcie, Mikołaj musi przemieszczać się bardzo szybko, prawdopodobnie szybciej niż światło. Nasuwa się więc pytanie czy nie przekracza przypadkiem dopuszczalnej prędkości w ruchu powietrznym? Czy porusza się wyznaczonymi korytarzami powietrznymi? Czy zgłasza swój przelot kontrolerom ruchu? Tutaj niestety brak szczegółowych informacji ze względu na to, że nie istnieją urządzenia pomiarowe, które pozwoliłyby służbom bezpieczeństwa na uzyskanie dokładnych danych.

W związku z tym nie ma żadnych fotografii, filmów czy zapisów z radaru mogących w przyszłości służyć za dowód w sprawie. Poza tym organy te nie dysponują pojazdami osiągającymi tak wysokie prędkości, więc nie byłyby w stanie ruszyć w pościg i zatrzymać kierującego pojazdem na gorącym uczynku. Z tego względu – przynajmniej na razie – Mikołaj może sobie latać nie będąc niepokojonym przez żadne służby.

Warto również zainteresować się samym pojazdem. Czy został on dopuszczony do ruchu zgodnie z prawem? Czy spełnia wszystkie wymagania techniczne dla pojazdów lotniczych? Wydaje się, że w obydwu przypadkach odpowiedź brzmi „nie”. Żadna instytucja, zarówno krajowa jak i zagraniczna, nie posiada w swoim archiwum dokumentów stwierdzających jednoznacznie, że sanie zostały dopuszczone do ruchu zgodnie z prawem. Ponadto wątpliwości budzi kwestia parametrów technicznych pojazdu.
Ile naprawdę zarabiają "umysły ścisłe"?Ile tak naprawdę zarabiają prawnicy?Jak wywalczyć podwyżkę?


Zdecydowanie brak mu aerodynamicznych kształtów, jest chronicznie przeciążony (głównie prezentami) i – poza nosem renifera Rudolfa – nie wiadomo nic na temat tego, czy jest wyposażony w światła pozycyjne lub przeciwmgielne. Mało prawdopodobne jest też to, że na jego pokładzie znajduje się czarna skrzynka zapisująca wszystkie parametry lotu.

Ryzyko prowadzenia sań

Jak widać, stopień ryzyka prowadzenia takiego pojazdu jest bardzo wysoki, w związku z czym zasadne byłoby wykupienie polisy OC. Mikołaj powinien ją mieć zawsze przy sobie i okazywać na życzenie stosownych organów.

Tutaj z kolei pojawia się bardzo delikatna kwestia posiadania uprawnień do kierowania pojazdem lotniczym, potwierdzonych odpowiednim dokumentem. Nie jest tajemnicą, że Święty Mikołaj jest już osobą w mocno zaawansowanym wieku. Czy w takim razie powinien on prowadzić pojazd poruszający się szybciej niż światło? Wystarczą złe warunki atmosferyczne (burze śnieżne) czy chwila zamyślenia i nieszczęście gotowe. Dlatego też, właściwym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie okresowych badań lekarskich jego stanu zdrowia (najlepiej w okresie przedświątecznym) i – przy okazji – badań technicznych pojazdu. Natomiast renifery powinny posiadać ważną międzynarodową książeczkę zdrowia, bo przemieszczając się między krajami, mogą przenosić różne choroby, stwarzając tym samym zagrożenie dla zdrowia i życia innych zwierząt.

1 2 3 z 3
oceń
3
4
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [2]
~Celnie [2011-12-21 01:27]

Co w tym roku przyniesie Wam Mikołaj? Czego się spodziewacie? Ja na pewno dostanę kilka książek. Jedną z nich "Nevermore - Kruk", przeczytam chyba zaraz w wigilię, jeśli rodzina pozwoli :P Od dawna chcę ją przeczytać, zapowiada się obłędnie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~Chris [2011-12-21 06:26]

co za kretyn to pisał i po co ??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ggg [2011-12-21 07:43]

To fantastycznie , ze autor potrafił w tak zabawny sposób spojrzeć na fenomen Mikołaja Świętego.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?