AAA
2011-12-29 (10:38)Witam , a ja podzielę się spostrzeżeniem, jestem w pewien sposób specjalistą w danej dziedzinie, nie ważnej jakiej, zostałem zaproszony na spotkanie przez bardzo dużą firmę (jedną z największych na świecie ) na rozmowę, chcieli mnie podkupić bo rozryłem im kilka dużych kontraktów bo są konkurencją. Wchodząc na rozmowę miałem troszkę nastój średni, wychodząc byłem ponownie z siebie zadowolony. Nie ma nic bardzie żenującego dla takiego dużego koncernu jak HR- owiec który nie wie na czym polega zasada działania pracownika na danym stanowisku i propozycja o 40% niższego wynagrodzenia które było podkreślane że jest wysokie. Firma dwuliterowa. Życzę powodzenia z niedoświadczonymi ludźmi z HZ którzy przepuszczają niezłych ludzi dlatego że im do szablonu nie psują heheh
A gdyby zamiast wysylac Wasze CV ,ruszyc zadkiem i przejsc sie po paru firmach codziennie i probowac nawiazac kontakt bezposrednio z ewentualnym szefem ? Sprobujcie bo to zawsze lepiej dziala niz wysylanie listow czy email'ow ! ! !
Najlepsze CV to znajomości. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.
I`m lovin` it! ;-D Recruitment Consultant, HR, Legal & Administration w Grafton Recruitment Polska. Pozdrawiam z kraju anglojęzycznego! ;-))))))))))))))
Recruitment Consultant, HR, Legal & Administration w Grafton Recruitment Polska NA PEWNO POLSKA FIRMA, taka jak każda w Polsce ; )
Ostatnie cv napisałem do ZUSu - tam było wszystko o moim życiu zawodowym, poparte na dodatek papierami. ZUS niestety ma w poważaniu zainteresowania ale na podstwie mojego cv wypłaca mi całkiem niezłe pieniądze, czego i Wam życzę
ja zamówiłam sobie profesjonalne CV za które wyłożyłam 400 zl a aplikowałam tylko wtedy gdy spełniałam większość lub wszystkie wymagania, i co? i nic, żadnej odpowiedzi, nawet głupiego zaproszenia na rozmowę. Wytłumaczenia są dwa, albo jestem brzydka i rekruterom się nie podobam albo te wszystkie ogłoszenia to pic na wodę a miejsca już dawno są zaklepane dla znajomych i rodziny.
Ja w swoim CV napisałem: imię i nazwisko,adres zamieszkania,imiona Rodziców,w którym roku poszedłem do Szkoły Podstawowej,potem do średniej,datę jej ukończenia. Następnie,że mam smykałkę i dryg i pracę będę wykonywał sumiennie. Mam 62 lata i nadal pracuję, tj. 43 rok. Widziałem i nadal widzę te nowoczesne cv,które są układane na podłodze u prezesa i co jakiś czas palone. Przyjmowane są te osoby,które nie piszą cv. Pozdrawiam i współczuję, a w Nowym Roku życzę bezrobotnym więcej szczęścia.
a co im do tego jakie kto sobie obiera adresy mailowe???? banda tępaków, nie dajmy z siebie zrobić niewolników
CV i chce mi się kląć w żywy kamień. Już dawno by się sprawę dało ustandaryzować. Wystarczyłby jeden urzędowy wzór CV, który faktycznie byłby drukiem do wypełnienia i nie byłoby problemu. Najlepiej gdyby to było w formie programu. Wypełnia się pola danymi. Pól mogłoby być w dzwona ale na wydruku wychodziłyby tylko te wypełnione. Poza tym w takim standardowym (wspomaganym programem) druku nie dałoby się zamieścić informacji, których nie może być w CV ze względu na przepisy prawa. I nie byłoby ciągle problemów z klauzulą o przetwarzaniu danych (a jak to brzmi? a jaki dziennik ustaw? a pozycja?).
najlepszym sposobem na znalezienie dobrze płatnej pracy nie jest oczywiście żadne CV i tym podobne głupoty tylko dobre znajomości. Firmy zamieszczają ogłoszenia tylko na te stanowiska których nikt nie chce czyli takie na których trzeba się naharować za psie pieniądze.
jak prześledzisz oferty pracy w Polsce, to okazuje się, że w tym kraju zatrudniają sami " liderzy branż". Te wszystkie firmy rekrutacyjne to jedna wielka porażka. Co może wiedzieć o potencjale kandydata rekruter, który(a) poza ukończonymi studiami, a tym samym nabitą głową teoriami i banałami nie ma żadnego doświadczenia z rynku pracy.
Jestescie wszyscy niewolnikami, ktorym rodzice wmowili, ze trzeba "skonczyc studia" i "szukac pracy". O wolne musicie sie prosic swoich szefow na papierze itp. Najlepsze jest to, ze na kazde stanowisko w mojej firmie, mam 20-30 CV innych niewolnikow. Niesamowite po prostu.
Chcesz dostać pracę pokaż rowek szefowi , taką praktyke stosowano za komuniy.
moją najwiekszą wpadką na rozmowie było powiedzenie iż z dwuletnim doświadczeniem w branży (techniczna) oraz licznymi znajomościami na okresie próbnym chciałbym dostać min.1500 netto. gość popatrzył na mnie jakbym mu dziecko kaloszem zabił!!!! CHOŁOTA oczywiscie pracy nie dostałem
Pierdu.. Pierdu ... Caly ten art zmiescilbym w jednym zdaniu. a brzmialo by onoe tak : W CV wazne sa tylko pola - Doswiadczenie zawodowe i Dane teleadresowe, inne informacje zbedne. Doczekalsmy rakich czasow ze w wielu przyoadkach NIEWOLNICTWO (takie jak w USA XVIIIw.) bylo lepsze niz to co teraz.
Pewien Hanys z Katowic napisał swoją ohydna gwarą, "godkom hejmackom", że całe swpje ciulate życie stoi pod familokiem z "flaszką pryty" lub "kistą bira" z biedrony. Dostał pracę przy podpieraniu ścian po tąpnięciach kopalnianych, ale rzucił, bo pić nie wolno
Dopóki papier bedzie się liczył bardziej niz człowiek póty bedzie coraz większe bezrobocie.Nawet na stanowisko pracownik sprzatający market robią castingi.To ze zgodzę się pracować na umowę-zlecenie za 1000 zł na rękę i weekendy bo nie mam pracy i chcę jakoś żyć to nie ma znaczenia.Praktyki prosto z Auschwitz gdzie selekcję osobistą zamieniło się na papierową.A odrzucenie na lewo oznacza dalsze bezrobocie co w skrajnych przypadkach konczy się smiercią samobójczą.Za komuny kazdy miał pracę i nie było takiego cyrku jak dziś.Jak czytam artykuły na temat rekrutacji to zasady przyjete są prosto z agencjii towarzyskiej .A co ja jestem panna do towarzystwa zeby mamic wdziękami .człowiek chce pracować a kombinować jak się sprzedać w tzw rozmowie kwalifikacyjnej.

