AAA
2012-02-22 (11:12)więzień powinien być pozbawiony praw publicznych i w więzieniu dostawać co najwyżej ... w mordę !!!
Więźniowe to bydło w większości , patologia, złodzieje,mordercy, bandziorzy, zboczeńcy.. a każdy z nich nie poczuwa się do winy . To wstrętne wytatułowane mordy , często nie zasługujące na miano człowieka .
więzień skazany pierwszy raz powinien mieć jakieś prawa ale ograniczone a recydywa to powinna mieć całkowicie odebrane prawa klawisze powinni i tłuc raz dziennie przynajmniej i ciężka mozolna praca cały dzień to taki palant po wyjściu wracać tam nie będzie chciał telewizor komputery dvd a batem i do roboty
panie ze stresującym zawodem mogę się z panem zamienić w każdej chwili znajdź pan prace mniej stresującą Idz pan do slepu kierowcy fabryki przepracuj 35 lat w niepewności jutra i perspektywy zwolnienia dostań pan i na 65 1000 zl ochłapu Po stresuje się za pana z miła chęcią Wkocu te 25 lat dowalą pracy i 55 zobacyzmy ilu pojdze z powolania do sluzby
Część f-szy w korpusie oficerów może i faktycznie zarabia 'za dużo', ale pamiętajmy, że większość więzienników to ci o niższych stopniach i służący na niższych stanowiskach a w związki z tym mają nikłe szanse w całej swojej karierze na odpowiednio dobre uposażenie (w wielu przypadkach trudno nawet mówić o godziwym). Mam wrażenie, że w większości cywilizowanych państw świata zapewnia się właściwe warunki do pracy, również te finansowe czy socjalne. U nas wszystko staje do góry nogami. Pensje młodych funkcjonariuszy, ale nie tylko, są często głodowe, pracy jest całe mnóstwo, której nieustannie towarzyszy stres i to nie tylko w ochronie. Obowiązują nas ściśle określone zasady postępowania, zmieniające się cały czas przepisy, kiepskie warunki pracy a do tego presja czasu, szczególnie jeśli chodzi o służbę w większych Aresztach Śledczych. Do tego poszerzające się prawa osadzonych, którzy szacunku do wymiaru sprawiedliwości nie mają wcale. Zresztą wielu z nich otwarcie mówi, że w dzisiejszych czasach zakłady czy areszty to jak ośrodki wczasowe. Może nie dla każdego, ale dla znacznej części. To wszystko zakrawa na kpinę. Gdzie tu sprawiedliwość społeczna? Mam nadzieję, że tego typu artykułów będzie więcej, bo społeczeństwo nie ma pojęcia w jakich (dobrych) warunkach wykonuje się kary pozbawienia wolności w Polsce.
bardzo stronniczo napisany artykuł. Większość funkcjonariuszy odchodzi na emeryturę i ma teoretycznie problemy z psychiką, ale wynika to z tego, że kombinują ze zdrowiem i odchodząc z przyczyn zdrowotnych ( psychicznych, bo to najłatwiej załatwić) otrzymują większą emeryturę. To jest nagminny proceder. najwięcej pracy i ryzyko wynikające z pracy z osadzonymi mają funkcjonariusze najmniej zarabiający. Dużo pracowników administracyjnych, pracowników mających niewielki kontakt z osadzonymi jest zatrudnionych na etatach mundurowych co jest ewidentnym nadużyciem. Etaty są rozdawane, przyznawane głownie na zasadzie układów. zakłady i okręgi służb więziennych to często prywatne folwarki dyrektorów. Administracja jest nadmiernie rozbudowana. W małym areszcie potrafi być dział kadr z kierowniczką i kilkoma pracownikami- oczywiście wszyscy na etatach funkcjonariusza - czytaj wyższe uposażenia i przywileje na koszt podatników. W zakładach pracy taki dyrektor zostałby oskarżony o niegospodarność i działanie na szkodę firmy i oczywiście zwolniony. Przedstawiciele innych zawodów mają większe ryzyko, ponieważ stykają się z pełnym przekrojem społeczeństwa i nie wiedzą kto jest kim. A w służbach więziennych pracownicy nie mają tego ryzyka, ponieważ wiedzą kto jest kim. Wydaje się w tych służbach pieniądze na różnego rodzaju imprezy, robi np. promocje funkcjonariuszy z wielką pompą zaprasza wielu gości, tzw. oficjeli, zaprasza gości z zagranicy, co wiąże się z dużymi kosztami i kłóci się z panującym kryzysem. Oszczędza się za to na funkcjonariuszach z tzw. pierwszej linii. Ponowna niegospodarność i nieuczciwość oraz życie na koszt społeczeństwa. Dyrektor okręgowy kupuje sobie w kryzysie Skodę Superb, a poprzednio miał Oktawię. I gdzie tutaj gospodarność, gdzie uczciwość w stosunku do pracowników którym nie wypłaca się premii mamiąc ich kryzysem. Mógłbym więcej podawać konkretów, ale po co ???? I tak to nie zmieni tej patologii No może jak dziennikarze uczciwie i solidnie zaczną przygotowywać materiały.
Kto wspomni o STRAŻAKACH ??? To najbardziej stresujący i dpowiedzialny zawód na świecie ! Kto wyciąga ludzi z aut,kto gasi pożary,kto zbiera szczątki ludzi z torów,kto tnie zwalone drzewa,kto ściąga koty z nietypowych miejsc (plus setki innych bardziej lub mniej ważnych) ???????????? I za co ? ZA GŁODOWĄ PENSJĘ !!!
Wypowiadajacy się w tym artykule strażnicy mają trudną pracę ... ale co mają powiedzieć dwie małe pielęgniarki na oddziale dla podsądnych psychicznie chorych (tak agresywnych świrów, że boją się ich trzymać w wiezięniach!)? Nie mają pałek, broni, paralizatorów i cały czas przebywają wśród 30-40 pacjentów, którzy wbrew filmowym stereotypom, nie są pozamykani w izolatkach. Nie mają 13-ki, mundurowego, mieszkaniowego i innych dodatków, a na emeryturę też nie przechodzą po 15-tu latach pracy.
znajomy ma 46 lat kilka tygodni temu odszedł na emeryture po 15 latach służby w wiezieniu. dostaje 5,5 tys na rękę - życie jest piękne. Nie wiem co robił, jaki jest jego stan psychiczny, w każdym bądź razie nie wygląda na przepracowanego. Za to mój tata który przepracował jako rolnik od dzieciństwa ma 55 lat, 10 lat pracy przed nim a jest schorowany już teraz. O ile będzie z czego dostanie może 700zł emerytury - czyli czeka go praca do śmierci. Nie mówię że służby więzienne dostają za dużo.. ale to państwo powinno również dbać o tych którzy uczciwie pracują na chleb ciężką fizyczną pracą. Taki rolnik tak na prawdę nigdy nie ma urlopu - emerytura dla nich powinna być również wcześniej.
Jak zwykle wszyscy macie rację za wyjątkiem kilku oszołomów ale ci znajdą się zawsze. Jest to praca jak każda inna. I jak każda społecznie użyteczna. Jak w powiedzeniu musi być policjant, kobieta lekkich obyczajów, złodziej i ksiądz. Ta działa system. Tylko nie mówcie proszę, że codzienne poniżanie przez więźniów jest wliczone w pensję funkcjonariusza. Moim zdaniem świat za kratami oszalał. Znaczenie słowa prawa człowieka zmieniło swój sens. Okazuje się, że skazany po przejściu przez przysłowiową bramę ma większe prawa niż funkcjonariusz lub inny człowiek żyjący w warunkach wolnościowych. I to jest największa paranoja służby w sw. Funkcjonariusze zamiast zajmować się swoją pracą cały czas martwią się czy aby nie naruszyli praw osadzonego bo to wiąże się z odszkodowaniami ze strony skarbu państwa a dla funkcjonariusza karami dyscyplinarnymi. To jest ta uciążliwość i nerwica. Na kanałach popularnonaukowych ostatnio jest wiele programów z amerykańskich zakładów penitencjarnych. Nie wiem czy one są ubarwione czy realistyczne ale puenta jest jedna. Jeżeli ktokolwiek się wypowiada to zawsze z szacunkiem o funkcjonariuszu to raz, a dwa to, że wszelkie podejmowane działania mają za zadanie zapewnienie bezpieczeństwa funkcjonariuszowi. A w Polsce jest w 100% odwrotnie. Ps. A jak czytam wypowiedzi o biciu skazanych to chce mi się śmiać. Na pewno bito ale 99% pracujących funkcjonariusz zna to tylko z historii. To stare czasy, które odeszły już do lamusa. Dzisiaj we wszystkich działaniach z użyciem siły fizycznej stosuje się zasadę nagrywania interwencji a materiały wizualne są archiwizowane. W celach dla osób niebezpiecznych, celach przejściowych stosuje się monitoring. Ale co z tego skoro prawo jest paranoją. Pamiętam sytuację nadzwyczajną z jednej z jednostek penitencjarnych gdzie w trakcie widzeń w sali bezdozorowej doszło do napaści osadzonego na osobę odwiedzająca. Po tym incydencie nakazano wprowadzenie monitoringu w salach tego typu. Na dzień dzisiejszy rzecznik praw obywatelskich krzyczy że to narusza wolność intymność osadzonego. To ja się do jasnej cholery pytam gdzie tu logika. Po w/w zajściu prowadzi się postępowania dyscyplinarne, szuka się winnych, dziennikarze opluwają sw przez tydzień. Gdy wprowadza sie zabezpieczenia to znowu narusza się prawa osadzonych. Czy to nie jest chore ????? Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność. Tylko po co. Dofinansujmy sw ( nie chodzi mi o pensje) . Stwórzmy określone jasne zasady funkcjonowania i relacji osadzony/funkcjonariusz i świat będzie piękny. Spójcie na statystyki skarg. My pracujemy, rzetelnie. I za tą rzetelność chcemy tylko jednego szacunku. Nic więcej. Uważam, ze nienawiść do służb mundurowych to zaszłość z poprzedniego systemu. Pytanie. Jak długo jeszcze ?
wszystkich więżniów zatrudnić przy darmowej pracy dlka innych.by produkowali materiały budowlane itp.biednym ludziom by z tego były mieszkania.a tak gnija w więzieniach
Lepiej być kelnerem, modelem, psem lub zbieraczem łajna niż gadem.
Jak wszędzie praca po znajomości. Pewnie zabrakło krewnych i pociotów.
Strażnicy więzienni podobnie jak nauczyciele mają ciężki kawałek chleba. Praw zarówno uczniowie jak i więźniowie mają wiele i znają je, a obowiązki za nimi nie podążają. Popieram wychowanie i resocjalizację przez pracę.Uważam,że każdy osadzony ( jeżeli jest zdrowy) na swoje wyżywienie powinien zapracować!
KRISS widac ze nie wiesz o czym mowisz ... 2500 to jest z dodatkiem za brak mieszkania to po pierwsze doatek za mieszkanie nie jest pokryciem czynszu wynajmowanego mieszkania co do lekarzy to zgadzam sie ale zalezy w jakim miescie w pełni zgodze sie z koncowka twojej wypowiedzi mocna psycha to podstawa .
Promocyjny - darmowy kapitał 50$ na grę! Polecam! www.PokerAcademy.com.pl Dodatkowo porady, strategie, promocje, bonusy, freerolle!
Zapomniano dodać o dodatkach za ..... mieszkanie - służba więzienna wypłaca pracownikom kwoty pokrywające czynsz wynajmowanego mieszkania, autor zapomniał o mundurówce - sporej kasie za odzież służbową, dodatkach za pracę np w grupach interwencyjnych, za odżywki dla nich, za siłownię dla nich.... Sam mieszkam w miejscowości w której znajduje się jeden z największych zakładów karnych w tym kraju i doskonale znam wielu kolegów którzy tam pracują i powiem wprost ... nie znam nikogo, kto po prozepracowaniu przynajmniej 2 lat ma tu mniej niż 2500 zł netto (nie wspominając o bonusach) - całkiem przyzwoita płaca No i najważniejsze w dzisiejszych czasach - mają swoją służbę zdrowia - nie czekają w kolejkach dla specjalistów, nie ma problemu ze skierowanie do szpitala i nikt tu nie słyszał nawet o pieczątce "refundacja do decyzjo NFZ" - naprawdę przyjemna fucha dla kogoś kto ma wystarczająco mocną psychikę
klawisz to klawisz zadna bestia cos moge na ten temat powiedzieci po 10 latch odsiadki i 12 zakladach karnych klawisze zawsze brali i bendom brali

