(fot. Jupiterimages)
AAA
2010-07-13 (15:58)Ptaszki i krzaczki
Staż nie ma tu większego znaczenia. Liczy się charakter osoby jako pracownika. A pracowników zwierzchnicy / pracodawcy dzielą na dwie kategorie: ptaszki i krzaczki. Ptaszkom trzeba stale podsypywać (czytaj: dawać podwyżkę), bo gotowe są odlecieć w każdej chwili. Krzaczkom nie trzeba, bo zapuściły korzonki i nie odejdą.
Mam to samo
i powiem wam kto szybko i dobrze robi, dwa razy więcej robi.Dyrekcja ma to w d.. pie szef na osłodę da trochę więcej premii,która nijak nie odzwierciedla włożonego wysiłku.Najlepiej być przeciętnym i nie wychylać się bo inaczej będzie to twoim przekleństwem.
Często jest tak.....
...ze zakład pracy na nas liczy. Zostawia po godzinach, na co my się godzimy. Jednak jak przychodzi do podwyżki, zakład o nas zapomina, dostaje ktoś inny. Ja już sie z tym pogodziłem.
A niech to...
E myślałem że chodzi o prawdziwa pracę ,a to tylko żale biurowego
trzeba się szanować
a jak ktoś pozwala,by go tak traktować to tak ma. I niech nie narzeka. Bo niby dlaczego nie skorzystać z jego naiwności.
Ale w parze z taką naiwnością, chodzi ogólna chęc naprwy świata, dlatego najczęściej on się nawet nie sprzeciwia dlatego, że sam wpadł na ten pomysł, ale dlatego, że "koledzy" go wystawili na ostrzał szefa. Niby sobie z nim gadają, ajki ten szef jest, ajk on tak może nas traktować, i tylko czekają, jak "aniołek" co naprawia świat wejdzie konflikt z szefem. On będzie 'czarną owcą", a oni to tak naprawdę potem wykorzystają. Najważniejsze, żeby ustalić na kim ma się skupiać złość szefa. Proste i głupie. Nez ustanku powtarzane.
Czasami jednak zarabia
Znam kilka osób (różne firmy) gdzie dzięki swojej "nadgorliwości" owe osoby zarabiają więcej lub nawet dużo więcej niż inni na tych samych stanowiskach. Wszystko zależy od tego gdzie się pracuje.
nadgorliwość
Ja podobnie padlam ofiarą nadgorliwości po trzech latach otworzyłam oczy ,czesto było i jest tak ze uciekałam "w pracę", brałam zlecenia do domu w pracy często nadgodziny , poza tym robiłam wszystko szybciej niz inni wiec dostawałam kolejne i kolejne i kolejne zadania do wykonania NA JUŻ. Dziś czuję sie wypalona zawodowo mam dość, przestałam sie starać.Z jednej strony czuje zadowolenie bo widzę jak firma jest do przodu dzieki moim pomysłą , projektą..widzę ze ta praca nie poszła na marne jednak gorzej z płacą . Mimo wszystko dało to mi pewność siebie wiem że majac własna firmę dala bym radę , teraz tylko szukam pomysłu na mały własny biznes.zAANGAŻOWANIE MIMO WSZYSTKO POWINNO BYĆ BARDZIEJ OPŁACANE PRZEZ PRACODAWCÓW , PRZECIEŻ TACY PRACOWNICY TO SKARBY
Odpowiedż
Nic podobnego "nadgorliwość.........." nie jest czymś złym , jest wręcz wzorem, powinna być dostrzegana, i świadcząca o dobrym pracowniku. Wszędzie na całym świecie , triumfuje bycie zawsze ,,,niestety nie w Polsce. A potem artykuły typu za 1000 zł ? a kto by chciał pracować i robić tylko to co do niego należy. Efekt.Drodzy pracodawcy potem są efekty niestety i narzekanie ,że ludzie nie chcą pracować ,ze im się nie chce , że chcieliby tylko za 8 godzin idp.itd ale tak uczycie sami ,ze bycie dobrym to jakiś banał. Ach daleko nam do Europy, a miała być druga Japonia? z takim nastawieniem.......to tylko pozostaje nam.................! Wielki szacunek dla tych, którzy nie patrzą ,że już wybiła 15 i robią bo chcą ,a nie muszą , bo w ten sposób widzą dobro firmy dla której pracują. Prośba anie zmieniajcie się bo staniecie się jak maszynki od ..do. i tyle
Nadgorliwośc.
Nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu!
ten material juz kiedys byl
juz chyba nie maja co pisac bo ten material juz sie kiedys ukazal na WP
Czy dopuszczasz?
Czy w związku z trudną sytuacją na rynku pracy a także dziwnymi i niezrozumiałymi oczekiwaniami pracodawców dopuszczacie jako usprawiedliwione popełnienie przestępstwa polegającego np. na posłużeniu sie fałszywym dyplomem?
a w niektorych firmach tak sa traktowani starsi pracownicy
bo wszyscy zakladaja ze oni powinni zostawac dluzej, angazowac sie bardziej, pomagac innym i to oczywiscie bez awansow i podwyzek. Przelozeni patrza i z kazdego malutkiego potkniecia takiego pracownika robia tragedie i ogromna strate dla firmy. Starsi pracownicy nie maja szans na awans, podwyzki, bo to jest tylko dla mlodych, a starsi maja pracowac za nich.
niekoniecznie jest tak, w niektórych firmach
szef twierdzi że płaci 1600 zł netto i w związku z tym, że jest to bardzo dużo oczekuje że praca ma być wykonana w danym dniu. A jeżeli nie to do widzenia. Rzeczywiście zdarzają się nadgorliwi, ale rzadko. Częściej pracodawca żąda pracy po godzinach i to bezpłatnej.
Cały problem w Polsce opiera sie na braku szacunku dla drugiego człowieka. Nasza mentalnośc jest paskudna.Owszem, pracodawcom jest trudno, ale nie usprawiedliwia ich wyzysk, czesto nieuzasadniony ,dzieki komui ??.Coraz czesciej w tym kraju nie mozna godnie pracowac, czesto pracuje sie na posrednikow.Po co te agencje zatrudnienia pytam?Zerujace na naszej pracy i bierzecie wielkie prowizje?Dlaczego nasze prawo na to pozwala i sie o tym nie dyskutuje?I nie zmienia tego kuriozalnego nieporozumienia?Mamy pracowac do 65 lat...a gdzie jest ta praca???Pytam, gdzie i kto chce zatrudnic ludzi po 50-tce?Staraja sie młodzi, chcą sie wykazac , ale po co jesli i tak tego nikt nie zauwaza.A poza tym jaki przyklad dajemy tym mlodym, jacy beda w przyszlosci> Bledne kolo.Dzieki komu?Jak utrzymac sie za te nedzne pieniadze, jakie placa pracodawcy, wysysacze i cwaniaki.Sa pracodawcy uczciwi i tych nie chce urazic, ale jest ich znikoma ilosc.

