AAA
2010-01-26 (15:39)W domu "robota" to NIE JEST PRACA. Wiem, bo sam potrafię
ugotować(dobry obiad gotuję max 40min, przyczym stać czały ten czas przy kuchni nie muszę bo gaz mam), posprzątać (mam odkurzacz, a do tego mieszkam w bloku na jedynie 70m2), wyprać (bo pierze za mnie pralka, a jedynie musze rozwiesić pranie), mam ponadto elektryczne żelazko z nawilżaczem, więc prasuje się łatwo. Jeżeli to niektórym paniom sprawia trudność to niech ZAROBIĄ na rodzinę (chodzenie do pracy za zarobienie na rodzinę to 2 różne rzeczy). Nie sprawia mi trudności utrzymywanie rodziny i w/w czynności. Dla mnie w porównaniu z pracą zawodową to domowe obowiązki to PRZYJEMJNOŚĆ.
A co z pracą mężczyzn w domu?
Witam!
Chciałbym się dowiedzieć na ile została wyceniona praca mężczyzn w domu? Wiele się mówi na temat pracy kobiet w domu a nic o pracy mężczyzn! Proszę wybaczyć ale w tym kraju nie ma takiego luksusu abym zarabiał tyle żeby mnie było stać na utrzymanie kobiety która będzie mi prowadziła dom, obsługiwała mnie gdy wrócę z pracy i robiła mi dobrze gdy mi się zachce! Tak więc po powrocie do domu razem zajmujemy się tym co jest do zrobienia. Czyli tę hipotetyczną pracę wycenioną na min 2000,- zł dzielimy na pół. Czyli dostanę jakieś 1000,- zł? Tylko do kogo mam pisać podanie! Dalej drążąc temat co z osobami które wychowują dzieci przecież wykonują potrójną pracę czyli 3000,- na osobę, a samotnie wychowujący dzieci 6000,-. Nie możemy też zapomnieć o osobach mieszkających samotnie (tzw singlach) przecież pracują i sami wszystko robią w domu czyli należy im się 2000,-, a co z bezdomnymi mają tyle samo obowiązków a może nawet więcej, ale zapomniałem oni nie mogą pracować w domu bo go nie mają! I jak na tym tle wyglądają moje wypłaty marne 2000,- zł!
Jaise tam nie wychylam ,skoro mnie nikt nie placi ,tonik mnie nie bedzie rozliczal ,robie co niezbedne jak tos chce wiecej to musi sobie zasluzyc ,a nie zamierzaja wiec robia sami i ...coz za poswiecenie wtedy jest ...,chyba ze zrobi to baba to wtedy to nie jest poswiecenie.
do TEA
oj nie podoba mi się Twoja wypowiedź...bluzgasz na mamy które poświęcaja czas dzieciom,obraziłaś i mnie, wychowuję dwójkę małych dzieci, jak urodziło się pierwsze po 9 miesiącach wróciłam do pracy, miałam opiekunkę której oddawałam prawie całą pensję,pracowałam rok i zdecydowałam się na żłobek i zaczęło się wieczne chorowanie, nie mieliśmy żadnej babci ani dziadka do pomocy, nikogo zresztą tak jest do dziś,jak mały budził się w nocy z gorączką i wiedziałam że któreś z nas nie pójdzie do pracy to było mi słabo, znowu zwolnienia i kombinowanie co zrobić,było cięzko jak diabli, ponieważ chcieliśmy drugiego malucha, zaszłam w ciążę i teraz jestem w domu z dwójką,problem rozwiązaliśmy w ten sposób, że dopóki oboje nie odrosną to ja się nimi zajmę i jest duzo łatwiej, jak któreś zachoruje to wiadomo że z nim jestem,udało mi się załatwić pracę którą robię w domu w kilka godzin jak dzieciaki pójdą spać, wystarczy mi komputer i internet, mąż pomaga,i BARDZO,BARDZO ,BARDZO się cieszę że jestem w domu z dzieciakami,wiadomo, że czasem dają w kość,jak to dzieci,ale skończyły się problemy z opiekunkami, z tym kto zostanie jak dziecko jest chore.a co do seriali:) ja za nimi nie przepadam, mam swoje ulubione filmy,ale seriale też są dla ludzi jak wszystko na tej ziemi....
a co ma powiedzieć kobieta pracujaca i....
A co ma powiedzieć kobieta która wstaje skoro świt odprowadza dzieci do przedszkola i szkoły pędzi do pracy z pracy na zakupy aż ręce się urywają potem po dzieci obiad pranie szykowanie wszystkiego na drugi dzień i jest sama i spracowana dzień po dniu, a właściwie styrana ile taka praca jest warta kiedy wszystkie czynności które wykonują kobiety będące w domu ona musi również wykonać i jeszcze pracować pytam ile taka praca jest warta ile?
Kobiety opamiętajcie się!!!
Mam skończone studia, pracowałam 5 lat. Teraz mam 2-letniego synka i od porodu jestem w domu. Tak wyszło , że nie mam już z tego powodu świadczeń przysługujących mamom. Mąż pracuje i opłaca mi składki. Taki był nasz wybór. Do pracy planuję wrócić za rok, może dwa. Nie liczę że państwo mi będzie płacić, bo za co? Kobiety opamietajcie się! Chcecie mieć świadczenia to do pracy albo niech mężowie płacą a nie podatnicy. Wiele mam chciałoby siedzieć z dziećmi w domu zamiast w pracy, tym bardziej gdy płacą.
Pomysł SUPER!!!
Nie pracuję zawodowo, bo mam czworo wspaniałych dzieci, które sama wychowuję, bo mąż pracuje za granicą. Dodatkowy grosz - oj, jakby się przydał! Dlatego popieram ten wspaniały pomysł i bardzo bym chciała, żeby jak najszybciej wszedł w życie! Jestem jak najbardziej ZA!
kobieta to tez czlowiek!!!!!!!
Sama mam troje dzieci i uwazam, ze kazda kobieta która chce (a nie musi wrócic do pracy bo nie ma z czego zyc) zostac w domu z dzieckiem powinna miec wybor ---czy zostaje w domu i otrzymuje za to pensje!!!!--czy wracam do pracy!!!!a dziecko tula sie po żłobkach i choruje!!!! Kobieta ktora wychowuje sama dzieci w PL nie jest traktowana tak jak powinna byc traktowana przez panstwo!!!!to skandal!!!!!To my kobiety wychowujemy troszczymy sie i oddajemy swoje zycie dla dzieci, po to tylko zeby potem na starosc nie miec emerytury!!!!!!Powinnysmy miec wybór, ktorego nie mamy!!!!!
prowokator
z Ciebie Karolu drogi nietęgi... Nakręciłeś spore grono pan domu i rozjuszyłeś w nich niezłe emocje. Niestety nie masz racji...to co piszesz to tylko reklama samego siebie, wędka, na któą złapało się wiele z nas..a teraz przyszło szare życie i oprócz tego jak włączyć swoją (!) maszynkę do golenia, wiecie jak włączyć komputer i tv:)
pozdrawiam!
tyle ile mężczyzny
wartość pracy kobiety jest równa wartości pracy mężczyzny. W przeciwnym razie to krok od niewolnictwa, czyli wyzysku. Mężczyzna tych czynności nie wykonuje inaczej, tylko tymi samymi narzędziami i rękoma, które są podobne jak u kobiety. pp
kobiety to nie roboty
Sama jestem mamą 2 dziewczynek 11lat i 16 miesięcy. Ponieważ nie mogę wrócić do pracy bo w mojej miejscowości niema żłobka a na opiekunkę mnie niestać i moje dzieci dziadków nie mają ,siedzę w domu i zajmuję się nim. Podoba mi się pomysł płacenia za prace w domu ,po co płacić gosposią czy opiekunką jak samemu można by było zarobić i pogodzić przyjemne z porzytecznym.Wiele jest kobiet które po urodzeniu dziecka nie mają z nim co zrobić a w dodatku pracodawcy niechętnie przyjmują do pracy młode mamy z wiadomych powodów .
bez kobiety
w domu jest czyściej i spokojniej, kobiety powinny dopłacać, a nie żądać pensji
Nietety, ale to idiotyzm
Czym innym jest szukanie ekwiwalentu wartościowego dla różnych czynności człowieka, a czym innym opłacanie tak wartościowanych czynności. Z idiotycznej dyskusji na temat opłacania pracy członków rodzin na rzecz tych rodzin wynika, że moja praca w domu, chociaż nie mam męża i dzieci, tez powinna być przez kogo opłacona. Rodziny nie zakładamy po to, żeby wyliczać, ile i za co będziemy sobie wzajemnie płacić. Mąż żonie, żona mężowi, rodzice dzieciom, dzieci rodzicom itd. Poza tym jestem ciekawa, jak jest obliczana wartość pracy domowej. Czy na podstawie tego, ile zarabia sprzątaczka, kucharz, nauczyciel? A co się stanie, jeżeli przysłowiowi żona i mąż pracują zawodowo? I dzielą się w jakiejś proporcji obowiązkami rodzinnymi i domowymi? Chyba kobiet powinna coś "odpalić" mężczyźnie.Ciekawa jestem z przekonania feministką, ale te pomysły uważam za pomysły tej samej wagi, co demonstracje z lat 70 XX wieku z paleniem biustonoszy. Czasem zabawne, czasem irytujące. Zwracające uwagę na problemy społeczne. Coś w rodzaju denerwowania filistrów.Sensowniejszy jest nacisk na władze równego rodzaju, żeby rozwijały usługi społeczne, jak punkty opieki nad dziećmi, szkoły środowiskowe, transport miejski, i wiele innych możliwości. I to tyle, bo temat jest bardzo obszerny.
Jaka to praca wychowywać dziecko i nie pracować w czasach, kiedy są pampersy, gotowe posiełki dla dzieci. Ja pracowałam na gospodarstwie, budowaliśmy dom, musiałam prać, gotować pieluchy tetrowe, prasować, przecierać soki przez sitko, gotować zupki, wychodzić na spacerz dziećmi, cały dom do sprzątnięcia, obiad do ugotowania i z wszystkim poradziłam sobie, bez pomocy babci, czy innej osoby. Dziś młodzi są bardzo wygodni, najlepiej nie pracować, a zarabiać i to 2.ooo zł za prace domowe. Ja po 30 latach pracy mam 1.500 zł , córkę na studiach i żyję. Najlepirj płacić za nic!!! Wtedy nasza Polska ma istnieć!!!!! Paranoja!!!!!!!!
Jestem przeciw!
Kategorycznie się nie zgadzam, żeby babom siedzącym w domu i p...dzącym w stołek płacic! Każda chciałaby siedziec w domku przed telewizorkiem, pic kawkę, plotkowac z psiapsółkami i jeszcze kasę brac! Poj...ny pomysł!
gosposia domowa
Obecnie nie pracuje wychowuje 2-letniego synka,mam tez 16 letniego syna ,mój maz jest wojskowym ,odkad urodziłam 2 dziecko stale słysze,ze w domu taka praca to nie praca sprzatanie ,pranie gotowanie to powinna byc dla mnie rozrywka jak wróce z prazy do domu a dziecko to powinno byc wychowane przez złobek jestem załąmana ,nie doceniona bo nie pracuje zawodowo mam zamiar synka dac do przedszkola od wrzesnia a jak nie znajde pracy to co wtedy ?
na ile wycenic prace kobiety w domu
hallo po co wogole ten temat, taka praca nigdy nie bedzie odpowiednio wyceniona i zaplacona, uwazam a mam porownanie, ze lepiej isc do pracy mniej sie narobi a i wszyscy zadowoleni i cos sie zarobi, w domu niestety pokutuje przekonanie ze ;Sie siedzi; tak ze drogie Panie nie robcie z siebie samarytanek, troche egoizmu prosze
Ja
Dwa tygodnie leżałam w szpitalu i mój mąż musiał zająć się domem i dwójką małych dzieci. Przyznał się że nie sądził że w domu jest tyle pracy i że zajmowanie się dziećmi zajmuje tyle czasu. Od tamtej pory ja robie obiad a on np odkurz. i jest dobrze.
A co z pracą mężczyzn w domu?
Witam!
Chciałbym się dowiedzieć na ile została wyceniona praca mężczyzn w domu? Wiele się mówi na temat pracy kobiet w domu a nic o pracy mężczyzn! Proszę wybaczyć ale w tym kraju nie ma takiego luksusu abym zarabiał tyle żeby mnie było stać na utrzymanie kobiety która będzie mi prowadziła dom, obsługiwała mnie gdy wrócę z pracy i robiła mi dobrze gdy mi się zachce! Tak więc po powrocie do domu razem zajmujemy się tym co jest do zrobienia. Czyli tę hipotetyczną pracę wycenioną na min 2000,- zł dzielimy na pół. Czyli dostanę jakieś 1000,- zł? Tylko do kogo mam pisać podanie! Dalej drążąc temat co z osobami które wychowują dzieci przecież wykonują potrójną pracę czyli 3000,- na osobę, a samotnie wychowujący dzieci 6000,-. Nie możemy też zapomnieć o osobach mieszkających samotnie (tzw singlach) przecież pracują i sami wszystko robią w domu czyli należy im się 2000,-, a co z bezdomnymi mają tyle samo obowiązków a może nawet więcej, ale zapomniałem oni nie mogą pracować w domu bo go nie mają! I jak na tym tle wyglądają moje wypłaty marne 2000,- zł!
Mamy ktore chcą niech siedzą i wychowują swoje pociechy
ale bez zapłaty ,,, ja wychowalam 3-rej dzieci SAMA !!!! przepracowalam 28 lat i pracuje nadal i mam sie dobrze , Zapewniam , ze łatwo mi nie było :)
