Młodzi nienawidzą korporacji!

Młodzi nienawidzą korporacji!

Drukuj AAA 2010-09-13 (14:24)
Źródło: wp.pl
Wyścig szczurów nie interesuje już absolwentów i młodych pracowników. Twierdzą oni, że nie chcą być niewolnikami firmy i pracować ponad siły. Stawiają na pracę, w której mogą być samodzielni i kreatywni, a przy tym żyć wygodnie. Nawet nie myślą o pracy w charakterze trybika w machinie. Nie chcą przypominać ubranej w garnitur lub garsonkę zawsze uśmiechniętej lalki.

- Rozstałem się z firmą, bo czułem się w niej jak przedmiot - mówi Igor Potocki, marketingowiec z Poznania. - Firma zabijała moją osobowość, nie wykorzystywała pomysłów, które mogłyby przynieść zysk. Szybko znalazłem sobie zajęcie w firmie norweskiej. Pracuję zdalnie z Polski. Zarabiam więcej. Do siedziby jeżdżę tylko raz w miesiącu. Czuję, że tworzę firmę, jestem sobą, nie musiałem z niczego rezygnować. Nie muszę nosić garniturów, ani brać udziału w spotkaniach biznesowych, które nic nie wnoszą. Poważny, norweski koncern reprezentuję z własnego domu. Na spotkania idę po to, by podpisać umowę. Pozerstwo, brylowanie i zdobywanie punktów u szefa to już obciach. Tak zachowują się raczej słabi pracownicy w słabych firmach.

Korporacyjny porządek nie pasuje też Ewie, ubiegłorocznej absolwentce zarządzania z Gdańska.

- Nawet nie wysyłałam aplikacji do dużych koncernów. Moim zdaniem jednostka się w nich nie liczy, ludzie mają tylko wykonywać automatycznie zadania według ustalonego schematu. Wprowadzenie jakiejkolwiek zmiany zaburza funkcjonowanie firmy, innowacje wprowadza się z mozołem. To prędzej czy później dobija każdego.
Jak odzyskać zapał do pracy„Podyplomówka” – czy to się opłaca?


Wysłałam po kilka aplikacji wraz z pomysłami zmian do niewielkich firm. W jednej z nich dostałam pracę właściwie od ręki. Dla kilku innych pracuję na zlecenie. Przygotowuję projekty, które mają ulepszyć ich organizację. Pracuję zgodnie z własnym trybem i w domu, i w firmie. Nie jestem zakładnikiem firmy, nie mam zamiaru pracować po osiem godzin. Wolę być efektywna w swoim tempie. Jak na razie taki model przynosi efekty - mówi Ewa Targosz, ma 26 lat.

Adam pracuje dla firm, które mają siedziby we Francji i w Niemczech. Mieszka w Polsce, kilka razy w miesiącu jeździ do pracy za granicę.

- Inteligentny szef wie, że efektywność nie jest uzależniona od siedzenia osiem godzin w firmie. A wręcz przeciwnie. Dobry szef zrobi wszystko, żeby podwładny czuł się komfortowo. Ja dogadałem się tak, że mogę robić co chcę, nie mam ograniczeń czasowych, ważne by wywiązać się z ustalonych obowiązków. Sam planuję tryb pracy i z pewnością pracuję mniej niż przeciętny Kowalski. Jeśli można żyć wygodnie, dlaczego tego nie robić - mówi Adam Reszka, biotechnolog, pracuje dla firm farmaceutycznych.
1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Mirek IT 32 [2010-09-13 15:41]

LOL słabe psychicznie ciotersy.
Korporacja jest jak wojsko. Nie byłeś, jesteś ciotą. Tyle w temacie. Potem małe niepowodzenie i płacz wniebogłosy. Ech dzieciaczki...

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~marcin [2010-09-14 13:30]

korporacje
pracuje w takiej korporacji. po kilku latach sie zaczalem wypalac. mam po prostu serdecznie dosc. szukam jakiejs malej firmy gdzie czlowieka sie szanuje a nie traktuje przedmiotowo.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~qqq [2010-09-18 13:57]

przede wszystkim odpowiedzialności
Ja (53) pracuję na swoim, czasami zatrudniam. A młodzi nie lubią? Bo to nie szkoła ani studia, gdzie można się wykręcić bólem głowy albo mamuśka przyjdzie z pyskiem. Trzeba się często brać porządnie do roboty i pokazać co się umie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~przedsiebiorca [2010-09-18 13:55]

ratunek to wlasna firma
Zgodzę się z częścią przedmówców. Dla wszelkiego rodzaju korporacji i dużych firm pracuję od kilkunastu lat, zaś oprócz tego, od niedawna prowadzę własną firmę. Powiedzmy sobie jasno - korporacje są stabilnym pracodawcą, z ustaloną strukturą, lecz każdy pracownik jest w nich wyłącznie "trybikiem". Wprowadzanie zmian w tej organizacji poprzez modyfikacje ustalonego schematu zachowań, czy też zgłaszanie własnych postulatów, które naszym zdaniem mogą podnieść efektywność pracy, względnie zwiększyć przychody, powoduje zakłócenie działania przedsiębiorstwa, którego bezwład jest pogłębiany przez bezustanne wprowadzanie procedur, wniosków, kwestionariuszy, formularzy, certyfikatów CE, ISO i innych tego typu bzdur. W ostatnim etapie rozwoju korporacja zaczyna "zjadać własny ogon" tworząc ... procedury do procedur. W tym punkcie obecni właściciele najczęściej decydują się sprzedać przedsiębiorstwo, gdyż przestaje przynosić oczekiwane przychody. Pojawia się nowy właściciel/właściciele i ... wszystko rozpoczyna się od nowa - reorganizacja, redukcja personelu - pół roku, do 9 miesięcy zmian i... ponownie jakiś okres względnej stabilizacji. Ratunkiem dla osób myślących niestandardowo i niechętnie dających się wkładać w jakieś ramy wydaje się być własna firma. Szybko jednak okazuje się, że firma to także problemy, z którymi nie zetknęliśmy się wcześniej - konieczność ciągłej opieki nad własnym przedsiębiorstwem, zdobywania klientów, monitowania ich w sprawie zapłaty zaległych faktur, od których dawno odprowadziło się podatek VAT, trudne rozmowy z kontrahentami, pilnowanie umów, terminów rozliczeń z urzędami, które tylko czyhają na nasze potknięcie. Tego typu zjawisk jest więcej, niż zmieściłbym w treści pojedynczego postu... Czy chcemy, czy też nie, zaczynamy myśleć, jak nasi niedawni wrogowie - szefowie w korporacji - maksymalizujemy zyski - często kosztem ludzi, z którymi współpracujemy i z gnębionych (pracowników w korporacji) sami stajemy się gnębiącymi (pracodawcami). To od nas - przyszłych przedsiębiorców - zależy, jaką rolę wybierzemy - łatwiejszą (praca na etacie), czy trudniejszą, ale potencjalnie bardziej dochodową (przedsiębiorca)... Pozdrawiam wszystkich pracowników i pracodawców.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hs [2010-09-18 11:29]

tez mam takie doswiadczenie
praca w korp. niszczy wszelkie ludzkie wartości. Niech sobie zainstalują cyborgów, zeby zarzady zarabiały jeszcze wieksze miliony.Ludzie najkorzystniej dla zdrowia i samopoczucia jest dzialać we własnej firmie w kregu lubianych i szanowanych współpracowników!Precz z korporacjami!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~:) [2010-09-14 19:39]

ale jaja
"Nie każdy absolwent może sobie pozwolić na dyktowanie swoich warunków". Rety, skąd ściągnięty jest ten artykuł? Nie znam ani jednego absolwenta który by mógł sobie pozwolić na dyktowanie warunków. Większość ma poważny problem by dostać jakąkolwiek pracę.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ana [2010-09-14 20:56]

podwojny podatek
tez NIENAWIDZE korporacji, powinny miec podwojne podatki za wyzysk i cale zlo,, ktore sie przez nie dzieje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Grundol [2010-09-14 20:10]

Stop wyzyskom
Też już mam dość wyzysku ale już nad tym pracuje żeby się z tego wyrwać poczuć się wolnym pracować tak żeby zarobić a się nie narobić ,wtedy się jest bardziej kreatywnym i energicznym , siedzenie po 12 czy 8 godzin jest męczące nudne i szybko można się wypalić, i olewam też wielkie korporacje w życiu nie będę pracował dla wielkich korporacji gdzie ludzi mają gdzieś ,wyzyskują ich na maksa pyskują ludziom prosto w twarz a,,jak ci się nie podoba to się zwolnij..." i lepiej tak zrobić i zająć się tym co przynosi dochody i satysfakcję.Ludzie żyjemy tylko raz większość życia spędzacie w pracy , szkoda życia, pomyślcie o swoim życiu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jelonek [2010-09-14 00:09]

A ja pracuje w korporacji
Jestem mlody i sobie chwale ;p

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mika [2010-09-14 19:17]

korporacja uczy dyscypliny
dobrze jest popracowac pare lat w korporacji jezeli jest sie mocnym psychicznie i fyzycznie.oaz jest sie singlem a potem zualozyc wlasna firme.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~prorentier [2010-09-14 17:16]

Praca najczęściej ogłupia.
A kiedy młodzi zrozumieją, że praca to najczęściej zło konieczne?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~THORUS [2010-09-14 14:59]

NOWOŚĆ
To, nowość jeszcze niedawno namawiano nas do tyrania po16 h, tu o rozwoju głos do gazet dają "specjaliści z firmy SEDLAK&...", że trzeba itd. Pracowałem w UE- Francji i Szwecji, ich zarządy i managerowie opieprzają sie aż miło, sprawy pilne to min rok na rowiązanie, a ludzie ich nie obchodza, sami niech zaiwaniają,świat się zmiennia coraz trudniej o jelenia, no chyba ,że zaczną płacić, ale to mi się nie widzi , prędzej upadną.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?