AAA
2010-09-13 (14:24)LOL słabe psychicznie ciotersy.
Korporacja jest jak wojsko. Nie byłeś, jesteś ciotą. Tyle w temacie. Potem małe niepowodzenie i płacz wniebogłosy. Ech dzieciaczki...
korporacje
pracuje w takiej korporacji. po kilku latach sie zaczalem wypalac. mam po prostu serdecznie dosc. szukam jakiejs malej firmy gdzie czlowieka sie szanuje a nie traktuje przedmiotowo.
przede wszystkim odpowiedzialności
Ja (53) pracuję na swoim, czasami zatrudniam. A młodzi nie lubią? Bo to nie szkoła ani studia, gdzie można się wykręcić bólem głowy albo mamuśka przyjdzie z pyskiem. Trzeba się często brać porządnie do roboty i pokazać co się umie.
ratunek to wlasna firma
Zgodzę się z częścią przedmówców. Dla wszelkiego rodzaju korporacji i dużych firm pracuję od kilkunastu lat, zaś oprócz tego, od niedawna prowadzę własną firmę. Powiedzmy sobie jasno - korporacje są stabilnym pracodawcą, z ustaloną strukturą, lecz każdy pracownik jest w nich wyłącznie "trybikiem". Wprowadzanie zmian w tej organizacji poprzez modyfikacje ustalonego schematu zachowań, czy też zgłaszanie własnych postulatów, które naszym zdaniem mogą podnieść efektywność pracy, względnie zwiększyć przychody, powoduje zakłócenie działania przedsiębiorstwa, którego bezwład jest pogłębiany przez bezustanne wprowadzanie procedur, wniosków, kwestionariuszy, formularzy, certyfikatów CE, ISO i innych tego typu bzdur. W ostatnim etapie rozwoju korporacja zaczyna "zjadać własny ogon" tworząc ... procedury do procedur. W tym punkcie obecni właściciele najczęściej decydują się sprzedać przedsiębiorstwo, gdyż przestaje przynosić oczekiwane przychody. Pojawia się nowy właściciel/właściciele i ... wszystko rozpoczyna się od nowa - reorganizacja, redukcja personelu - pół roku, do 9 miesięcy zmian i... ponownie jakiś okres względnej stabilizacji.
Ratunkiem dla osób myślących niestandardowo i niechętnie dających się wkładać w jakieś ramy wydaje się być własna firma. Szybko jednak okazuje się, że firma to także problemy, z którymi nie zetknęliśmy się wcześniej - konieczność ciągłej opieki nad własnym przedsiębiorstwem, zdobywania klientów, monitowania ich w sprawie zapłaty zaległych faktur, od których dawno odprowadziło się podatek VAT, trudne rozmowy z kontrahentami, pilnowanie umów, terminów rozliczeń z urzędami, które tylko czyhają na nasze potknięcie. Tego typu zjawisk jest więcej, niż zmieściłbym w treści pojedynczego postu... Czy chcemy, czy też nie, zaczynamy myśleć, jak nasi niedawni wrogowie - szefowie w korporacji - maksymalizujemy zyski - często kosztem ludzi, z którymi współpracujemy i z gnębionych (pracowników w korporacji) sami stajemy się gnębiącymi (pracodawcami). To od nas - przyszłych przedsiębiorców - zależy, jaką rolę wybierzemy - łatwiejszą (praca na etacie), czy trudniejszą, ale potencjalnie bardziej dochodową (przedsiębiorca)... Pozdrawiam wszystkich pracowników i pracodawców.
tez mam takie doswiadczenie
praca w korp. niszczy wszelkie ludzkie wartości. Niech sobie zainstalują cyborgów, zeby zarzady zarabiały jeszcze wieksze miliony.Ludzie najkorzystniej dla zdrowia i samopoczucia jest dzialać we własnej firmie w kregu lubianych i szanowanych współpracowników!Precz z korporacjami!
ale jaja
"Nie każdy absolwent może sobie pozwolić na dyktowanie swoich warunków". Rety, skąd ściągnięty jest ten artykuł? Nie znam ani jednego absolwenta który by mógł sobie pozwolić na dyktowanie warunków. Większość ma poważny problem by dostać jakąkolwiek pracę.
podwojny podatek
tez NIENAWIDZE korporacji, powinny miec podwojne podatki za wyzysk i cale zlo,, ktore sie przez nie dzieje.
Stop wyzyskom
Też już mam dość wyzysku ale już nad tym pracuje żeby się z tego wyrwać poczuć się wolnym pracować tak żeby zarobić a się nie narobić ,wtedy się jest bardziej kreatywnym i energicznym , siedzenie po 12 czy 8 godzin jest męczące nudne i szybko można się wypalić, i olewam też wielkie korporacje w życiu nie będę pracował dla wielkich korporacji gdzie ludzi mają gdzieś ,wyzyskują ich na maksa pyskują ludziom prosto w twarz a,,jak ci się nie podoba to się zwolnij..." i lepiej tak zrobić i zająć się tym co przynosi dochody i satysfakcję.Ludzie żyjemy tylko raz większość życia spędzacie w pracy , szkoda życia, pomyślcie o swoim życiu.
A ja pracuje w korporacji
Jestem mlody i sobie chwale ;p
korporacja uczy dyscypliny
dobrze jest popracowac pare lat w korporacji jezeli jest sie mocnym psychicznie i fyzycznie.oaz jest sie singlem a potem zualozyc wlasna firme.
Praca najczęściej ogłupia.
A kiedy młodzi zrozumieją, że praca to najczęściej zło konieczne?
NOWOŚĆ
To, nowość jeszcze niedawno namawiano nas do tyrania po16 h, tu o rozwoju głos do gazet dają "specjaliści z firmy SEDLAK&...", że trzeba itd.
Pracowałem w UE- Francji i Szwecji, ich zarządy i managerowie opieprzają sie aż miło, sprawy pilne to min rok na rowiązanie, a ludzie ich nie obchodza, sami niech zaiwaniają,świat się zmiennia coraz trudniej o jelenia, no chyba ,że zaczną płacić, ale to mi się nie widzi , prędzej upadną.

