"Mam studia, dwie podyplomówki, a mój szef to burak"

"Mam studia, dwie podyplomówki, a mój szef to burak"

Drukuj AAA 2011-12-16 (15:00)
Źródło: wp.pl
Jakim cudem nieokrzesani szefowie robią kariery i zarabiają dziesiątki tysięcy złotych, podczas gdy starannie wykształceni pracownicy, prezentujący nienaganne maniery przy klientach, tkwią bez przyszłości na stanowiskach specjalistów i kasują co miesiąc marne grosze?

Czytając jakikolwiek poradnik etykiety biznesu dość szybko rzuca się w oczy jedna z zasad - zwrócenie komuś uwagi na zachowanie niezgodne z etykietą jest zachowaniem niezgodnym z etykietą. Dlatego nikt obcy nie zwróci uwagi szefowi, że na ten sam jeden talerz nie nakłada się ziemniaków, pieczeni, sałatki i deseru z bitą śmietaną, że nie kroi się całego dania od razu tylko na bieżąco po kawałku i że mimo wszechobecnego w osobowości szefa luzu spodnie za 3000 zł powinny jednak zakrywać białe skarpetki sportowe, pięć par za 9,90 zł. A skoro obcy nie zwróci uwagi, to tym bardziej tego nie zrobi nikt znajomy, tym bardziej pracownik będący w towarzystwie szefa podczas konferencji, przyjęcia czy spotkania z klientem. To kwestia szacunku do ustalonego porządku, hierarchii - kolejna zasada właściwej etykiety. Tak zatem kulturowi barbarzyńcy rozsiadają się w fotelach prezesów. Takie jest życie i nic nie da się z tym zrobić.

Aby przerwać ten zaklęty krąg braku kultury, pozostaje Tobie i innym ambitnym pracownikom jedna rzecz – pracować sumiennie i awansować. Gdy już awansujesz na wyśnione stanowisko szefa, nie zapomnij o kulturze. Dasz przez to przykład kolejnym pokoleniom pracowników marzących o awansie, że ambicja może iść w parze z ogładą i towarzyskim drygiem.

Nie zapomnij więc o tych 10 podstawowych zasadach biznesowej etykiety:

(1) Przywitanie klienta zaraz po jego wejściu. Co prawda, to osoba wchodząca do pomieszczenia powinna od razu powiedzieć: „Dzień dobry", ale z klientami różnie to bywa, nie zaszkodzi więc wyjść z inicjatywą.

(2) Coraz więcej osób traktuje żucie gumy też jako normę. Jednak elegancka osoba nie skompromituje się taką czynnością. W celu odświeżenia oddechu sięgnie po inne sposoby.

(3) Podczas przedstawiania, oprócz wymienienia imion, nazwisk, stanowisk i tytułów, ważne jest dodanie czegoś na temat tych osób, aby ułatwić im zainicjowanie rozmowy.

(4) Niektórzy traktują wizytówki jak gadżety reklamowe i rozdają je „na lewo i prawo". Taka postawa znamionuje brak klasy.

(5) Kiedy gdzieś dzwonisz, lepiej nie czekać w nieskończoność. Dzwoniąc natarczywie, sami sobie wydajemy złą opinię i kiedy ktoś w końcu podniesie słuchawkę, będzie już na wstępie miał do nas negatywny stosunek.

(6) Gdy następuje przerwanie połączenia telefonicznego, próbę ponawia osoba, która była inicjatorem rozmowy. Druga osoba czeka.

(7) E-mail powinien mieć tytuł specyficzny, pozwalający odbiorcy z łatwością zidentyfikować poszukiwaną wiadomość. Dobry tytuł to np.: „Spotkanie integracyjne w Busku – lista uczestników". Niewłaściwy: „Dot spotkania".

(8) Jeśli wsiadasz z gościem do samochodu z kierowcą, najlepsze miejsce jest z tyłu, po prawej stronie (przy ruchu prawostronnym). Drugie w kolejności jest miejsce z tyłu przy drzwiach z lewej strony, trzecie – pośrodku. Miejsce dla osoby najniższej w hierarchii jest przy kierowcy. Gościa oczywiście sadzasz na miejscu najlepszym.

(9) Przy wchodzeniu do windy nie obowiązuje przepuszczanie osób wyższych rangą, ponieważ osoby na niskich stanowiskach mogłyby się nigdy nie doczekać na swoją kolej.

(10) Podczas posiłku w przerwie konferencji nie należy trzymać talerza w jednej ręce, a kieliszka w drugiej. Uniemożliwia to powitanie przez uścisk dłoni, psuje nasz wizerunek i, przede wszystkim, mając zajęte obie ręce, nie da się jeść z talerza.

Mirosław Sikorski/
ak

Wskazówki pochodzą z książki „Kultura biznesu” Ireny Kamińskiej-Radomskiej (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011).

oceń
3
6
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Opinie

Ocena: -6 [22]
~oes [2011-12-18 09:14]

Kiedy ciekawe dotrze do świadomości młodych to że 95% firm w Polsce jest PRYWATNA , i musi to być w świadomości i mentalnośći. Moja firma,moje pieniądze i MOJE decyzje. A jeżeli ja prowadzę firmę /36 osób/ i celowo będę chciał zbankrutoawać z róznych względów /tylko przykład: np. z powodu rozwodu czy innych nieporozumień rodzinnych/ to KTO mi zabroni??? Szef burak?? To wypad...Nie pasuje Tobie,zwolnij się. Co,mam niańczyć ??? Ktos wskutek pomyłki powziął decyzje i firma /czytaj: JA/ traci np. 100.000 złotych to ja mam pogłaskać po głowie i mówić ą i ę do Q...y nędzy czy kierować sprawe do prokuratury.Różni ludzie ,różne charaktery. A jak szef sądzi odwrotnir: pracownik to burak?? TO JEST PRACA,tu co minuta to pieniądze i często DUŻE. Znacie idealne firmy? Idealnych szefów ....................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Idealny: to taki co płaci /dużo/ i NIC nie wymaga?

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [4]
~fifi [2011-12-18 17:10]

a mój były szef nie miał studiów i był burakiem.Może i dobrze prowadził firmę ale za to w pracy komentował na głos stroje pracowników,oceniał charakter(!!!)człowieka po grubości portfela i po posiadanym samochodzie. Wymądrzał się a propos życia prywatnego pracowników nie znając faktów,tylko na podstawie jakichś zasłyszanych fragmentów rozmów między pracownikami. A najważniejsze było to że nie spuszczał po sobie wody w toalecie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~gość [2011-12-19 09:42]

zgadzam się z przedmówcą! W dzisiejszych czasach każdy ma studia i nic innego nie umie zrobić jak tylko narzekać albo pod kimś kopać dół. Nie daj boże pomoże się takiej osobie w trudnej sytuacji to za chwile wbije ci nóż w plecy.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~ballantines [2011-12-19 09:05]

czytam i nie wierze!!! tylu wyksztalconych, madrych i blyskotliwych a dla kogos pracuja...toz to takie proste isc i swoja firme zalozyc, Wy bedziecie szefami, Wy bedziecie rzadzic, Wy bedziecie popychac firme do przodu...Czemu paracujecie dla kogos??? No z Wasza inteligencja!!!! Nie kompromitujcie sie, to Wy jestescie burakami, ale to tak wygodnie isc na koniec miesiaca po pensje no nie? :-)

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~cfg [2011-12-18 22:37]

Większość pseudo szefów to ludzie bez kultury, matury i inteligencji. Potrafią za to okradać i kopiować czyjeś pomysły. Tak było w firmie ZESIUK. Proukował lody, a bazował na firmie KORAL, lody twist nazwał wist- nic od siebie tylko plagiat. Burak, burak i prostak

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~abc [2011-12-18 22:22]

Bo w Polsce studia ma prawie każdy tylko wielu szefów ich nie ma bo nie ma też matury-za wysokie progi. Dla samego prestiżu idź na studia i zobacz jak wiele się nauczysz buraku. Będziesz wiedział, że nic nie wiesz a jedynie bazujesz na ludziach mądrzejszych od siebie. Zacznij już dziś od wieczorowego liceum, tam poznasz nieco kultury i inteligencjii trepie. Do szkoły więc ruszaj.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ted [2011-12-18 21:59]

Gdyby można było kupić dyplom magistra to nie jeden burak by to zrobił. Na studia nie pójdzie nawet zaoczne, bo potrzebna jest matura a tu nima. Prostaki-buraki uczcie się chociaż kultury bo na nic innego was nie stać, Do gnoju tam jest wasze miejsce razem ze świniami.

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~Tadeusz [2011-12-18 21:55]

Najlepiej będzie jak szefami będą ludzie po podstawówce no może gimnazjum. Nie chcecie przyjąć do wiadomości, że to ludzie po studiach są księgowymi, kierownikami ogólnie ludźmi odpowiedzialnymi za wszystko. Ty buraku korzystasz z ich wiedzy i umiejętności nie potrafiąc tego docenić a płacisz tyle co kot napłakał, aby nie zgromadzić wystarczającej kasy, by cię osikać burasie. Spróbuj zaksięgować prostaku, szefie głąbie bez szkoły.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~bbb [2011-12-18 21:41]

Pracowałem kiedyś w firmie Lanko to producent okien z pcv. Właściciel to typowy burak z podstawowym wykształceniem, miał jednak kasę, ale jego maniery i zachowanie to prostactwo poniżej pasa. Takich ludzi wystrzegaj nas panie.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~namor [2011-12-18 21:13]

Nie wystarczy miec kilka fakultetów i podyplomówek. Trzeba jeszcze coś umiec.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tolo [2011-12-18 10:22]

człowieku gdzie ty masz teraz kulturę,smak,inteligencja poszła za morza.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~apacz [2011-12-18 10:15]

Prawda jest zupełnie inna,najwięcej buraków jest właśnie po studiach,tylko w ich świadomości jest to nie do pomyślenia.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~seler [2011-12-18 09:34]

Burak nie burak ale szef i to nalezy uszanowac! Dyplomy nic nie znacza. Liczy sie umiejetnosc i wyczucie a za to dyplomow niedaja...W USA jest mnostwo bogatych.ktorzy nie posiadaja nawet sred. wyksztalcenia i maja sie OK. w Polsce liczy sie papier...moze byc podrobiony lub "kupiony" ale papier...!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~z. [2011-12-18 10:10]

typowa postać wykształciucha; nikt na poziomie nie używa słowa "podyplomówki" ani nie nazywa szefa "burakiem". Przecież osoba o tak wysokich kwalifikacjach może znaleźć satysfakcjonującą pracę wśród samych absolwentów "podyplomówek" ¶

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~socjaldemokrat [2011-12-17 06:25]

BURAK SZEFEM 1. BO WIEDZĄC, ŻE NIC NIE POTRAFI... PCHA SIĘ NA "STOŁEK" 2. UKŁADY... były szef do dziś nie potrafi wysłać SMS z komórki... PROSTE JA BUDOWA CEPA :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~R.Grajber [2011-12-18 09:38]

Ja to wszystko rozumiem.Tylko tu nie ma nic na temat fachowosci,lat praktyki co spowodowalo,ze ten ktos zostal szefem.Posiadanie kilku dyplomow w tym m.in.dr z archeologii srodziemnomorskiej lub glacjologii jeszcze nie jest powodem do zajecia stolka szefa.Dla mnie nie musisz miec zadnego dyplomu tylko pokaz co umiesz.Bo jesli przed nazwiskiem jest dlugi wezyk tytulow a jest on krotszy od nazwiska to licha sprawa.Cen go za fachowosc a nie za umiejetnosc jedzenia rakow.

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~mwdalik [2011-12-18 08:42]

życie to są prawdziwe studia synku, po kilku latach okaże się kto jest większym burakiem ty z dyplomem czy szef bez.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~pomocnik murarza [2011-12-18 08:18]

Wielkie ajwaj u mnie na budowie/przy rozbiorce staroci /pracuja same magistry,chlpoaki zadowolone bo kasiora pewna jak w banku

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~bozka [2011-12-18 05:51]

Panie Miroslawie - a coz to za nowy zwrot - mam studia?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +9 [11]
~tylko inż. [2011-12-18 07:40]

Absolwentom się wydaje: Mama dyplom mgr lub inż. to jestem fachowcem,specjalistą i ..."mi sięm należy..."! Nic bardziej mylnego,to życiowa pomyłka i błąd... Fachowcem,specem,kozakiem zawodowym się jest po minimum 10 latach pracy w zawodzie,środowisku,branży !!!!!!!! Kto tego nie rozumie to....przegrał już własne życie. No ale cóż WOLNO......

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?