AAA
2011-12-16 (15:00)Kiedy ciekawe dotrze do świadomości młodych to że 95% firm w Polsce jest PRYWATNA , i musi to być w świadomości i mentalnośći. Moja firma,moje pieniądze i MOJE decyzje. A jeżeli ja prowadzę firmę /36 osób/ i celowo będę chciał zbankrutoawać z róznych względów /tylko przykład: np. z powodu rozwodu czy innych nieporozumień rodzinnych/ to KTO mi zabroni??? Szef burak?? To wypad...Nie pasuje Tobie,zwolnij się. Co,mam niańczyć ??? Ktos wskutek pomyłki powziął decyzje i firma /czytaj: JA/ traci np. 100.000 złotych to ja mam pogłaskać po głowie i mówić ą i ę do Q...y nędzy czy kierować sprawe do prokuratury.Różni ludzie ,różne charaktery. A jak szef sądzi odwrotnir: pracownik to burak?? TO JEST PRACA,tu co minuta to pieniądze i często DUŻE. Znacie idealne firmy? Idealnych szefów ....................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Idealny: to taki co płaci /dużo/ i NIC nie wymaga?
a mój były szef nie miał studiów i był burakiem.Może i dobrze prowadził firmę ale za to w pracy komentował na głos stroje pracowników,oceniał charakter(!!!)człowieka po grubości portfela i po posiadanym samochodzie. Wymądrzał się a propos życia prywatnego pracowników nie znając faktów,tylko na podstawie jakichś zasłyszanych fragmentów rozmów między pracownikami. A najważniejsze było to że nie spuszczał po sobie wody w toalecie.
zgadzam się z przedmówcą! W dzisiejszych czasach każdy ma studia i nic innego nie umie zrobić jak tylko narzekać albo pod kimś kopać dół. Nie daj boże pomoże się takiej osobie w trudnej sytuacji to za chwile wbije ci nóż w plecy.
czytam i nie wierze!!! tylu wyksztalconych, madrych i blyskotliwych a dla kogos pracuja...toz to takie proste isc i swoja firme zalozyc, Wy bedziecie szefami, Wy bedziecie rzadzic, Wy bedziecie popychac firme do przodu...Czemu paracujecie dla kogos??? No z Wasza inteligencja!!!! Nie kompromitujcie sie, to Wy jestescie burakami, ale to tak wygodnie isc na koniec miesiaca po pensje no nie? :-)
Większość pseudo szefów to ludzie bez kultury, matury i inteligencji. Potrafią za to okradać i kopiować czyjeś pomysły. Tak było w firmie ZESIUK. Proukował lody, a bazował na firmie KORAL, lody twist nazwał wist- nic od siebie tylko plagiat. Burak, burak i prostak
Bo w Polsce studia ma prawie każdy tylko wielu szefów ich nie ma bo nie ma też matury-za wysokie progi. Dla samego prestiżu idź na studia i zobacz jak wiele się nauczysz buraku. Będziesz wiedział, że nic nie wiesz a jedynie bazujesz na ludziach mądrzejszych od siebie. Zacznij już dziś od wieczorowego liceum, tam poznasz nieco kultury i inteligencjii trepie. Do szkoły więc ruszaj.
Gdyby można było kupić dyplom magistra to nie jeden burak by to zrobił. Na studia nie pójdzie nawet zaoczne, bo potrzebna jest matura a tu nima. Prostaki-buraki uczcie się chociaż kultury bo na nic innego was nie stać, Do gnoju tam jest wasze miejsce razem ze świniami.
Najlepiej będzie jak szefami będą ludzie po podstawówce no może gimnazjum. Nie chcecie przyjąć do wiadomości, że to ludzie po studiach są księgowymi, kierownikami ogólnie ludźmi odpowiedzialnymi za wszystko. Ty buraku korzystasz z ich wiedzy i umiejętności nie potrafiąc tego docenić a płacisz tyle co kot napłakał, aby nie zgromadzić wystarczającej kasy, by cię osikać burasie. Spróbuj zaksięgować prostaku, szefie głąbie bez szkoły.
Pracowałem kiedyś w firmie Lanko to producent okien z pcv. Właściciel to typowy burak z podstawowym wykształceniem, miał jednak kasę, ale jego maniery i zachowanie to prostactwo poniżej pasa. Takich ludzi wystrzegaj nas panie.
Nie wystarczy miec kilka fakultetów i podyplomówek. Trzeba jeszcze coś umiec.
człowieku gdzie ty masz teraz kulturę,smak,inteligencja poszła za morza.
Prawda jest zupełnie inna,najwięcej buraków jest właśnie po studiach,tylko w ich świadomości jest to nie do pomyślenia.
Burak nie burak ale szef i to nalezy uszanowac! Dyplomy nic nie znacza. Liczy sie umiejetnosc i wyczucie a za to dyplomow niedaja...W USA jest mnostwo bogatych.ktorzy nie posiadaja nawet sred. wyksztalcenia i maja sie OK. w Polsce liczy sie papier...moze byc podrobiony lub "kupiony" ale papier...!
typowa postać wykształciucha; nikt na poziomie nie używa słowa "podyplomówki" ani nie nazywa szefa "burakiem". Przecież osoba o tak wysokich kwalifikacjach może znaleźć satysfakcjonującą pracę wśród samych absolwentów "podyplomówek" ¶
BURAK SZEFEM 1. BO WIEDZĄC, ŻE NIC NIE POTRAFI... PCHA SIĘ NA "STOŁEK" 2. UKŁADY... były szef do dziś nie potrafi wysłać SMS z komórki... PROSTE JA BUDOWA CEPA :)
Ja to wszystko rozumiem.Tylko tu nie ma nic na temat fachowosci,lat praktyki co spowodowalo,ze ten ktos zostal szefem.Posiadanie kilku dyplomow w tym m.in.dr z archeologii srodziemnomorskiej lub glacjologii jeszcze nie jest powodem do zajecia stolka szefa.Dla mnie nie musisz miec zadnego dyplomu tylko pokaz co umiesz.Bo jesli przed nazwiskiem jest dlugi wezyk tytulow a jest on krotszy od nazwiska to licha sprawa.Cen go za fachowosc a nie za umiejetnosc jedzenia rakow.
życie to są prawdziwe studia synku, po kilku latach okaże się kto jest większym burakiem ty z dyplomem czy szef bez.
Wielkie ajwaj u mnie na budowie/przy rozbiorce staroci /pracuja same magistry,chlpoaki zadowolone bo kasiora pewna jak w banku
Panie Miroslawie - a coz to za nowy zwrot - mam studia?
Absolwentom się wydaje: Mama dyplom mgr lub inż. to jestem fachowcem,specjalistą i ..."mi sięm należy..."! Nic bardziej mylnego,to życiowa pomyłka i błąd... Fachowcem,specem,kozakiem zawodowym się jest po minimum 10 latach pracy w zawodzie,środowisku,branży !!!!!!!! Kto tego nie rozumie to....przegrał już własne życie. No ale cóż WOLNO......

