AAA
2011-10-06 (11:09)Jak i Wy,tez humanista. Szykałem pracy,oferowali 900-1000zł. Poszedłem za pomocnika na budowę. Tyrałem i to ostro, Dzis mam swoja firme 1+8 osób. Razem debatujemy,uzgadniamy i tyramy. Nikt nie narzeka ,bo zarabiamy kazdy powyżej 7000zł/mies. Ja że papiery i podatki mam trochę więcej,ale rozliczane co do 5 groszy. Ludzie wiedza o kazdej złotówce.Dyplom schowany,wykształcenie się przydaje a fachy w reku i dziękuje za pracę na etacie za ...grosze ! Młodzi,kolezanki i koledzy: macie wybór 1. płakac w necie i prosic się u kogoś o łaskę 2. Sami decydowac o swoim losie. 3. Niedorajdy zyciowe i pasozyty,życ na rachunek rodziny .
WŁAŚNIE DLATEGO NIE MASZ PRACY!!!!! Rynek nie potrzebuje setek absolwentów CO ROKU ( taka jest produkcja uczelni w Polsce ) rynek potrzebuje chętnych do pracy, NISKO PŁATNYCH, wyrobników co będą robić to co się każe a nie to czego się wyuczyłeś. DLa mnie tokarz precyzyjny, ze znajomością obsługi komputerowej tokarko-frezarki jest więcej warty niż magister z MMA, takich CV mam na pęczki.
nie masz wykształcenia? źle. idzesz na studia? też źle (nie każdy ma łeb do matmy, żeby iśc na 'prestiżową' politechnikę, gdzie rosną tłumy zapatrzonych w siebie analfabetów, którzy mają WIELKIE EGO i wymagania co do swojej przyszłej pracy, a nie wiedzą jak wypełnić prosty druczek w urzędzie). co za kraj
Nie mieszajcie pojęć.Minęły czasy ,że Masz zapewnioną pracę po ukończeniu szkoły . Teraz o pracę o kierunek szkoły musisz sam zabiegać . Liczy się twoja inicjatywa i aktywność . NIe licz na Tuska ,nie licz Na KaczyńskIego - LICZ NA SIEBIE .
a moja córka nie poszła bezmyslnie na studia ,skończyła Ekonomie w Katowicach na państwowej uczelni ,dobrej uczelni.I co i nic nie ma pracy bo bez doswiadczenia nie ma szans byc ekonomistą czy księgową a pracy nie ma.Nikt nie chce ztrudnic by zdobywac doświadczenie a chca takich którzy juz pracowali w zawodzie kilka lat.A gdzie ma te kilka lat pracowac i koło zamkniete.
doswiadczenie za granicą to nie doświadczenie w kraju..wiem bo pracowałm z kimś takim..był jak po szkole ..tu są inne realia...doświadczenie u niego było zerowe...niestety taka prawda a on chciałby już być odrazu dyrektorem bo był w Stanach...nietety to za mało
a myślałam wtedy że doświadczenie się liczy i umiejętności widać jak łatwo się można pomylić Uważam że studia dają prace bo na przykładzie tej dziewczyny widać że można dostać pracę łatwo i to w kulturze, artystyczną. Tak mi było przykro gdy mi przysłali pismo że się nie dostałam bo moje doświadczenie i umiejętności artystyczne to za mało.
a co powiecie na to rok temu złożyłam aplikację do świetlicy wiejskiej ( mieszkam w malej miejscowości) zostały zaproszone 2 dziewczyny i ja razem 3 osoby z iluś tam, w komisji rekrutacyjnej były 3 osoby i wybrano dziewczynę po studiach ( nie związanych oczywiście z pracą w placówce kultury) nie miała żadnego doświadczenia w tej dziedzinie ani zainteresowań, ja co prawda nie mam studiów nie miałam na nie kasy, pochodzę z biednej rodziny, ale skończyłam policealne by mieć zawód i wolałam iść do prac. Trochę zdobyłam doświadczenia działając społecznie, trochę praktyk , staż, praca dorywcza i wtedy miałam ponad rok doświadczenia w pracy w kulturze i w pracy z dziećmi i młodzieżą i co... studia jej zapewniły zatrudnienie ... no chyba że jest coś o czym nie wiem....
no bo polski pracodawca to tylko wiecznych wolontariuszy by chciał! za darmo mają dla niego pracować! a inteligentniejszego i lepiej wykształconego od siebie szef też nie weźmie, bo będzie miał kompleksy. oh kiedy ta polska będzie cywilizowanym krajem?...
Zapominacie Państwo o budżetówce. Tu też zaczyna być grząsko pod nogami. Ilość szkół się kurczy, ilość klas w szkołach się kurczy a co za tym idzie zwalniani są nauczyciele. Gdzie mamy iść??? Może ktoś mądry podpowie?? A może nie jesteśmy potrzebni i nie byliśmy nigdy?? Może jesteśmy utrapieniem i zmorą nie tylko dzieci i rodziców ale też rządu??? Trzeba nas zlikwidować!! Zwalniani są nauczyciele po 15 latach bo pracy nie mi etaty się kurczą!!! Nie ma pracy dla nauczycieli i jak mamy sobie stworzyć nowe miejsca pracy dokąd pójść??? Większość to nauczycielki. Czy one też mają iść na dekarza, murarza i innego fizycznego???? Jestem świetnie wykształcona ale nie mogę wiele w swoim zawodzie. I co teraz???? Nie każdy ma głowę do biznesu z łomem...
Kto to pisał? Wszędzie piszą że informatycy są poszukiwani, tu napisali że informatyk nie powinien mieć problemów z pracą. W Polsce jest nadprodukcja informatyków to jedno, a druga sprawa to jest to że polski rynek pracy jest za wąski jeżeli chodzi o informatykę. Tak, za wąski !!! Bo dlaczego poszukuje się tylko i wyłącznie programistów? Informatyka to nie tylko programowanie, a poza tym nie każdy chce i lubi programować. Gdzie są oferty dla innych dziedzin informatyki?
Ukonczylem zawodowke jestem kafelkarzem a na brak zajecia nie narzekam.Powiem wiecej,bezrobocie mi nie grozi! Pieniadze mam naprawde godziwe i zastanawiam sie po co tyle lat marnowac w szkole skoro ja przez ten czas sporo osiagnalem?kazdy ma prawo wyboru ja wybralem w ten sposob.I zyje i mam sie dobrze.
Ja ukończyłam studia na państwowej uczelni magisterka + 1 rok podyplomówka i od 3 lat nie mogę znaleźć pracy.
Zamiast robić studia i myśleć, że papierek za imprezki i studia za pieniądze tatusia i mamusi da dobry start - weźcie się do roboty. Pracuje od 17 roku życia (mam 28) po kilkanaście godzin dziennie, buduje dom moich marzeń. Jestem prostym hydraulikiem i zajmuje się wszystkimi innymi instalacjami. Przepycham kibelki i robie kotłownie, instalacje elektryczne. Zarabiam 3.500 do 5.000 miesięcznie. Ile razy zapytam znajomego niepracującego studenta bez doświadczenia (zaoczne) - czy nie chce mi pomóc (za 100 zł. dziennie!) to on wymyśli 1000 powodów jak to nie może i nie da rady - woli siedzieć przed kompem! Zamiast na imprezki do białego rana trzeba było myśleć o przyszłości. Nic nie da wykształcenie jak jest się nieporadnym i leniwym. Śmiech mnie bierze na większość narzekań, największy za to szacunek mam dla sprzątaczki i dziadka zworzącego wózki w tesco bo oni zarabiają na swoje życie. Gardze lansem w furze i ciuszkach ludzi którzy mieszkają na pokoju u mamusi i tatusia. Studenciki mają zbyt wybujałą fantazje, a studia stały się zbyt dostępne dla tłumoków.
No widzisz! W twoim przypadku studia to był faktycznie stracony czas nawet pisać Cię nie nauczyli zgodnie z zasadami. Tacy są właśnie Ci absolwenci. Twoja mama chyba nie się czym pochwalić KOLEŻANKOM.
proponuję zakładać własne firmy i tworzyć miejsca pracy np.dla innych dobrze wykształconych może czasami jednak nie jesteśmy tak świetni jak nam się wydaje???????????
Studia powinny być powszechne, ale ludzie powinni zmienić nastawienie. Sam skończyłem studia inż. i mgr. Jestem programistą i prowadzę własną działalność z tym związaną. Studiowałem informatykę. Teraz po czasie wiem, że studia, to był STRACONY CZAS. Prawie nic co mnie uczyli nie jest mi potrzebne, strata czasu i kasy. Można studiować, ale przy okazji, żeby mama mogła się koleżanką pochwalić.
proponuję iść do PO i Tuska oni obiecali wszystkim że będzie cudnie
pO CO WYKSZTAŁCENIE WYSTARCZY ZNAJOMY TATUSIA LUB MAMUSI I JEST PRACA DLA TĘPAKA A MĄDRY SIEDZI I MA OCHOTĘ KAMIEŃ DO SZYI UWIĄZAĆ
Mam ten saM PROBLEM TYLKO NIE PRACOWAŁEM ZA GRANICĄ A W INNYM MIEŚCIE DUŻO WIĘKSZYM OD MOJEGO RODZINNEGO ,NIE MAM ZNAJOMOŚCI I SIEDZĘ ROK BEZ PRACY TRAGEDIA CIEKAWE CZY TUSK COŚ ZMIENI

