Kuszenie pracownika

Kuszenie pracownika

Drukuj AAA 2010-01-13 (14:46)
Źródło: wp.pl
O nowym sposobie szefów na sprawdzenie lojalności podwładnych rozmawiamy z Grzegorzem Frasyniukiem, head hunterem.

- Szefowie bardzo sobie cenią lojalnych pracowników. Niektórzy wynajmują profesjonalne firmy, które sprawdzają pracownika, czy np. nie sprzedaje informacji konkurencji. Okazuje się, że pracodawcy wynajmują też head hunterów, chociaż nie zamierzają nikogo zatrudnić. O co chodzi dokładnie?

- Szef firmy wynajmuje mnie po to, żebym zadzwonił do jego wybranych pracowników. Mam umówić się z tymi pracownikami na spotkanie i zaproponować im pracę w konkurencyjnej firmie. Oczywiście przedstawiam bardzo korzystne wynagrodzenie. Spotkań jest zazwyczaj kilka, trzy – cztery. Gdy pracownik jest coraz bardziej zainteresowany pracą, pytam czy byłby skłonny wykorzystać nabytą w obecnej firmie wiedzą. Czy np. za dodatkową premię mógłby powiedzieć nad czym obecnie firma pracuje, jakie rozwiązania stosuje.

- I pracownicy nie podejrzewają, że pan kłamie?

- Najczęściej nie. Tylko raz nie pytałem, czy pracownik byłby skłonny sprzedać informację za lepszą pracę i premię w innej firmie. Wnioskowałem z rozmowy, że jest bardzo zaangażowany w obecnej firmie i że pracuje nie tylko dla pieniędzy.

- Czy taka działalność szefów i head hunterów jest w porządku? Przecież każdy rozsądny pracownik byłby skłonny przejść do firmy, która proponuje mu lepsze wynagrodzenie.

- Nie widzę w tym nic złego. Takie działanie najczęściej dotyczy pracujących na najwyższych szczeblach organizacji w firmie. Oni nie zarabiają tysiąca złotych, tylko 10 razy tyle. Mają z czego żyć. Dlatego tu chodzi przede wszystkim o uczciwość. Trzeba ich poddać jakiejś ocenie, weryfikacji. Często jest tak, że prezes szuka zastępców lub kogoś do kierowania kluczowym działem. Ma kilku kandydatów i każdy z nich się nadaje. Jak wybrać odpowiednią osobę? W wielu firmach tego typu testy się przeprowadza.

- Jeśli taki oszukiwany przez pana pracownik zgodzi się przejść do innej firmy, co pan na to? Przecież ta rekrutacja to mistyfikacja. Czy to etyczne?

- Nie ma problemów. Bo zawsze mogę powiedzieć, że tamta firma znalazła już kogoś innego. Każda rekrutacja, każda rozmowa kwalifikacyjna jest sprawdzaniem kandydata. Stosowane są różne techniki. Od testów na inteligencję poczynając, na prowokacjach kończąc. Na przykład, celowo denerwuje się kandydata, mówi o czymś kontrowersyjnym po to, żeby sprawdzić jak zareaguje. Od lat coś takiego się stosuje w branży head hunterskiej.

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~daktyl [2010-01-13 21:26]

podoba wam się świat w którym żyjecie?
bo mnie nie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~inzynier [2010-01-14 00:21]

Głupoty opowiada ten Pan
W takiej sytuacji (a miałem ich kilka), pytam na początku co to za firma. Jeżeli po 5 minutach rozmowy nie dostaję takiej informacji to dziękuję i wychodzę. Takie metody to może sobie ten pseudo "naganiacz" stosować do sprzątaczek, a nie do ludzi wyższego szczebla (jak sam zresztą pisze). Ponadto w branży inżynieryjnej rozmowa z taka osobą nie ma najmniejszego sensu ponieważ osoba po "psychologi" nie jest on w stanie poprawnie określić kompetencji i tylko robi z siebie wariata zadając pytania których nie rozumie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jacek [2010-01-13 15:37]

Przestępstwo - na potrzeby rekrutacji
Informując o zbieraniu danych na potrzeby rekrutacji, rozmówca łamie prawo, gdy przedstawia te dane szefom pracownika z którym rozmawiał. Myślę, że to jest bardzo prosta droga aby wygrać sprawę w sądzie ze skutkiem zwolnienia dyscyplinarnego szefa, który takich praktyk się dopuścił. To nie jest tylko nieetyczne, to po prostu łamanie prawa poprzez zbieranie prywatnych danych bez wiedzy i zgody pracownika. Podstawiony rekruter także popełnia przestępstwo, bo osiąga zyski z udostępniania prywatnych danych, które na dodatek pozyskuje nielegalnie. Bardzo mnie ciekawi, czy szef byłby zadowolony gdyby mu kolejni pracownicy sprawdzali w podobny sposób wierność żony czy cnotę córki, a potem publikowali swoje raporty między sobą.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~świat_głupoty [2010-01-13 20:42]

Pracodawca współwinnym!!!!
To jest śmieszne.... lojalność w firmie można porównać do małżeństwa.... albo skaczesz w bok bo Cię już nic nie trzyma i nie ma dalszej wspólnej przyszłości albo mimo doskonałej okazji odmawiasz i zostajesz przy żonie bo wiesz że tyko ona się liczy i nikt inny... Jakby pracodawcy dawali powody dla który warto być lojalnym nawet by głupich sztuczek nie musieli stosować.... A że to pracodawcy są winowajcami to się bronią tanimi chwytami. Jak to mówią głodnemu chleb na myśli.... Jakby byli sami uczciwi i przekonani że odpowiednio traktują pracowników to by nawet nie przeszło im przez myśl że pracownik może przejść do konkurencji....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~inz. [2010-01-13 15:45]

To smieszne, gdy panienki po psychologii rekrutuja inzynierow!
Zwykle zlewam rozmowy jesli tak wygladaja.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
hipcia [2010-01-13 20:34]

brak zaufania
jak można pracowac w takiej atmosferze?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rekrutant [2010-01-13 20:32]

Jak jest ktoś na tyle głupi żeby przychodzić trzy-cztery razy na spotkanie rekrutacyjne
i nie wiedzieć do jakiej firmy jest rekrutacja to sam sobie jest winien. Zawsze trzeba kłaść kawę na ławę i się wypytać wprost o jaką firmę chodzi a potem można anonimowo zadzwonić do potencjalnego pracodawcy i zapytać czy szukają kogoś na wymienione stanowisko. Poza tym z reguły już na drugim a na pewno na trzecim spotkaniu rekrutacyjnym powinien być przedstawiciel przyszłego pracodawcy - wystarczy zapytać o wizytówkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~P [2010-01-13 20:25]

Powiem tak...
Jeśli prezes/szef stosuje takie metody to jest kiepskim prezesem/szefem - bo nie zna swoich podwładnych. Powinien zmienić miejsce pracy na CBA (póki jeszcze istnieje). Jeśli jest inteligentny to od razu widzi kto się angażuje, mniej angażuje, jest lojalny/mniej lojalny/nielojalny, dobrze się czuje w firmie lub szuka czegoś innego, czy się komuś podoba, czy nie podoba takie czy inne 'rozdanie'.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~elektryk [2010-01-13 20:24]

xxx
chmmmm moze loda bys jej zaproponowal jak ladna ;)

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?