- Pracuj.pl
- Monsterpolska.pl
AAA
2006-10-13 (13:25)Kryzys energetyczny w pracy? A cóż to takiego?
Nie cierpię na tzw. kryzysy w pracy, bo się w niej nigdy nie nudzę. 8h mija mi tak, jakby to była 1h, zawsze zaskakuje mnie fakt, że trzeba się zbierać do domu. Jak unikać kryzysów? To proste: 1. Nie korzystać z telefonów wewnętrznych, biegać od pokoju do pokoju z każdym świstkiem osobiście 2. Zmieniać często swoje zajęcie, odkładać na chwilę jedno,koncentrując się wtedy na czymś zupełnie innym, potem wrócić do przerwanego zadania. 3. Spróbować ułożyć w ciągu 5 minut satyrę polityczną, króciutką, ale wierszowaną, pośmiać się choćby do siebie.Kiedy już ze zmęczenia bolą mnie oczy, ja piszę wesołe wierszyki o polityce , albo takie, w których naśmiewam się sama z siebie. To zawsze dodaje mi sił do dalszej pracy, a zabiera zaledwie kilka chwil.
Tak naprawdę, to z moich obserwacji wynika, że kryzysy miewają jedynie ci ludzie, którzy się w pracy nudzą.
mp3 przez 10 min
Mi kawa nie pomaga, cwiczenia fizyczne czy wyjscie na powietrze tez nie za bardzo. Najbardziej mi pomaga jak włączę sobie na 10 min mp3 z bardzo energetyczną muzyką.
uprawiam seks ze swoim chłopakiem w toalecie :)
tak sie dobrze złożyło że pracujemy razem, nie w jednym pokoju ale na tym samym piętrze firmy i jak chcemy sie pobudzić to tylko jeden telefon albo info na gg i za 5 min. odreagowujemy szybkim numerkiem tu i ówdzie :) polecam papa
troche żartów w pracy:-)
jestem kelnerem i ostatnio mieliśmy parę imprez pod rząd, spaliśmy na firmowym hotelu bo do domu się nie opłacało wracać. A jak potem przeliczyliśmy sobie że na 72 godziny spaliśmy tylko 8 to sami się dziwiliśmy że tyle wytrzymaliśmy:-) ale w takich sytuacjach nawet kawa nie pomaga, ale jak się pracuje z ludźmi z którymi żartuje się na okrągło to można znieść prawie wszystko:)
efedryna
Ja łykam jedną kapsułkę rano,a w południe wypijam kawę. I nie dopada mnie kryzys, robię wszystko na czas, a praca sprawia mi przyjemność. Trzeba poznać swój organizm i wiedzieć, jak mu pomóc. Nie jestem uzależniona, po prostu zależy mi na pracy.
Kurde ale mam kaca, 2 godz snu to jednak mało.
Co znajdziecie na taki kryzys?
coca-cola
dużo coca-coli ,pije ją przez cały dzien w pracy ok 2 -3 litry na dzien i żaden kryzys mnie nie dopada , do tego w południe jedna kawka - ewentualnie herbata i oczywiście uzupełniam niedobory magnezu + vit B6 i multiwitaminy na odpornosc przed przeziebieniami....
BIEDNY KOLEGA:))
KRYZYS?? DOBRA PORA BY WYŁADOWAĆ SIE NA KOLEDZE:)) HEHE...POLECAM KAŻDEMU!!!
krzyżówka
w związku z tym,że nie piję kawy nie mogę w ten sposób dobudzic się do życia. Staram się wtedy znależć chwilę wytchnienia w pracy i albo rozwiazuję krzyżówkę albo jakieś zadanie szaradziarskie. to mnie odstresowuje i pobudza szare komórki do pracy.
do basenuuuuu!!!!!
Byc moze bede troche kontrowersyjny ale firma dla ktorej pracuje ma biuro .... na plazy !!! ( poludniowa hiszpania ( Andaluzja)
)wiec gdy dopada nas jakikolwiek kryzys po prostu przebieramy sie i wskakujemy do basenu ( bo tez jest ) w beach club i po 15 , 20 min plywania przechodza wszelkie kryzysy :))) pozdrawiam wszystkich BP
Kryzys w pracy ostatnio dopada mnie dośc często i niestety nie radzę sobie z nim. Czuję się bezsilna i muszę go przeczekac. Jest to trudne bo tak na prawdę mam wtedy wrażenie że z niczym sobie nie radzę a tak nie jest. Wazne jest aby pracowac w zgranym zespole i miec szefa, który wie czego chce a nie takiego który sam ma kryzys i szuka winnych tego stanu. Wtedy kryzys mają wszyscy choc u podwładnych może raczej zamieniac się w stres. Na szczęście zasypaim jak tylko przytulę głowę do poduszki.
WEGETARIANIZM=DIETA BEZ MIĘSA DODAJE SIŁ,ZDROWIA,ENERGII
TO MIESO,TŁUSZCZ OBCIĄZA ORGANIZM,
Pracuje w UK, tu zbawienna jest godzinna przerwa na lunch. mozna pospac, pospacerowac, pobiegac po parku. w Polsce tez by sie przydala taka godzina na relaks i odzyskanie energii.
godzina ne relaks
Pracuje w UK, tu zbawienna jest godzinna przerwa na lunch. mozna pospac, pospacerowac, pobiegac po parku. w Polsce tez by sie przydala taka godzina na relaks i odzyskanie energii.
Ja mam kryzys od ponad roku roku - bez przerwy
Wypaliłem się. Dlatego zwolinłem się z pracy. Pracuję do 31.10.2006.
dzwonie do ukochanego
kiedy dopada mnie kryzys i wszystko mi się wali biore wtedy telefon i dzwonie do mojego chlopaka. on zawsze dziala na mnie kojaco,w takich chwilach potrzebna jest rozmowa z kims bliskim
W Chinach mają lepiej
...bo w biurach są specjalne pokoje z leżankami w których po lunchu pracownicy moga iśc spać. Jak zabraknie wolnych łóżek to oficjalnie można kimać przy biurku z głowa na klawiaturze :-)
moja adrenalinka
No a ja jak mam kryzys wchodzę na strony z grami.Oczywiście nie chodzi o grę.Podrywam panienkę.Umawiam się na spotkanie w realu. Myśl o spotkaniu daje mi takiego kopa że wystarcza do końca pracy a nawet dłużej.Za długo. Po pracy pisze więc do niej, że z tym spotkaniem to był tylko taki żart.
Kurde, czy ja jestem normalny ?
Dość skuteczne
Polecam na śniadanie zjeść coś słodkiego (płatki i kanapkami z dżemem), doda nam to energii. Całość popijamy kawą, i do 11 mamy spokój. Potem zielona herbata lub zwykła, ale mocna. W przypadku MEGA KRYZYSU zaserwować sobie tabletkę z guaraną (dostępne w sklepach dla kulturystów itp.)
