Kryzys w pracy - raport z ankiety

Kryzys w pracy - raport z ankiety

Drukuj AAA 2006-10-13 (13:25)
Źródło: ap/wp.pl
Nasza ankieta wykazała, że najczęściej stosowaną metodą radzenia sobie z kryzysem w pracy jest picie kawy i napojów energetyzujących - wybiera ją aż 47% spośród głosujących 1912 osób (zobacz wyniki). Kawa jest również najczęściej wymienianym w opiniach środkiem pobudzającym - obok niej nasi czytelnicy polecają także zieloną herbatę.

Nieco mniej popularnym sposobem okazało się rozbudzanie za pomocą ruchu - za nim opowiedziało się 22% internautów biorących udział w naszym sondażu. Istotnym czynnikiem towarzyszącym tej metodzie okazały się głębokie wdechy i wydechy - ankietowani często w wypowiedziach podkreślali zbawienną rolę świeżego powietrza.

Zaskakująco dużo głosów uzyskała opcja ucinania sobie konspiracyjnej drzemki - stosuje ją aż 14% respondentów! Najczęściej polecanym "wybiegiem", pozwalającym na krótki sen, jest zamknięcie się w służbowej toalecie. W takich przypadkach, rekomendowanym środkiem pomocniczym jest nastawienie dzwonku budzika w telefonie komórkowym. W chwili kryzysu udajemy się do łazienki także w celach orzeźwienia twarzy zimną wodą, jak również odświeżającego umycia zębów.

11% procent ankietowanych ma własny sposób radzenia sobie z uczuciem "kryzysu energetycznego". Jedni sprzątają na biurku, drudzy - rozwiązują krzyżówki, jeszcze inni - jedzą słodycze. Są i tacy, którzy polecają... zdenerwowanie! Ich zdaniem, irytacja zarówno rozbudza, jak i pobudza do działania - my jednak odradzamy wybór tej opcji, uznając ją za wyjątkowo stresogenną.

Najrzadziej wybieraną metodą jest przyjmowanie środków pobudzających - zarówno tych uzależniających, jak i tych łagodnych. I słusznie - liczne opinie udowadniają, że jest mnóstwo zdrowszych sposobów na walkę z uczuciem kryzysu, jakie dopada nas w pracy. Zachęcamy do lektury wypowiedzi internautów i poznania owych alternatyw. Naprawdę warto!


----------------------------------------------------------------

Najprawdopodobniej każdy człowiek, który jest aktywny zawodowo, zna uczucie „kryzysu” - utraty sił, o jakiej organizm daje nam znać licznymi sygnałami. Dotyczy to głównie pracowników biur i wykonawców pracy „siedzącej” – portierów, recepcjonistów, sprzedawców w kioskach, etc. Osoby pracujące fizycznie, przebywające w ciągłym ruchu rzadziej odczuwają ten stan – jednak większość wie, czym on się charakteryzuje.

Najczęściej dopada nas w okolicach południa i następujących po nim godzin (13 – 14), czyli przeciętnego „półmetka” czasu pracy. Robimy wtedy kawę, wybieramy się na krótki spacer do toalety lub stołówki, wychodzimy na chwilę z budynku pracy, by rozprostować kości. Dla niektórych sposoby te są zbyt łagodne i muszą uciekać się bardziej efektywnych – i „efektownych” - środków, takich jak: bolesne szczypanie, zwieszanie głowy ku ziemi w celu lepszego ukrwienia mózgu czy bieganie po schodach firmy.

Ponieważ jednak bardzo często zdarza się tak, że nie możemy sobie pozwolić na spacery i ćwiczenia ruchowe, wybieramy te sposoby, które przyniosą efekt bez straty czasu i odrywania się od pracy. Najpopularniejszą formą „działania kryzysowego” jest przyjmowanie używek i środków pobudzających – picie kawy, napojów energetyzujących, specyfików wzbogaconych ekstraktami miłorzębu japońskiego i żeń-szenia, łykanie pastylek zawierających kofeinę, etc. Istnieją i tacy, którzy preferują bardziej ryzykowne posunięcia, polegające na przyjmowaniu uzależniających środków pobudzających psychomotorycznie, takich jak amfetamina, efedryna czy niketamid.

A jakie są Wasze sposoby na senność i uczucie „kryzysu”, jakie dopada w pracy? Preferujecie ruch czy picie kawy? Łykacie pastylki pobudzające czy idziecie na krótki spacer? Macie swoje indywidualne „tricki”, czy po prostu... poddajecie się i ucinacie sobie krótką drzemkę, ryzykując opinię dobrego pracownika? Chcemy poznać Wasze zdanie!
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~wiedżma [2006-10-25 10:23]

Kryzys energetyczny w pracy? A cóż to takiego?
Nie cierpię na tzw. kryzysy w pracy, bo się w niej nigdy nie nudzę. 8h mija mi tak, jakby to była 1h, zawsze zaskakuje mnie fakt, że trzeba się zbierać do domu. Jak unikać kryzysów? To proste: 1. Nie korzystać z telefonów wewnętrznych, biegać od pokoju do pokoju z każdym świstkiem osobiście 2. Zmieniać często swoje zajęcie, odkładać na chwilę jedno,koncentrując się wtedy na czymś zupełnie innym, potem wrócić do przerwanego zadania. 3. Spróbować ułożyć w ciągu 5 minut satyrę polityczną, króciutką, ale wierszowaną, pośmiać się choćby do siebie.Kiedy już ze zmęczenia bolą mnie oczy, ja piszę wesołe wierszyki o polityce , albo takie, w których naśmiewam się sama z siebie. To zawsze dodaje mi sił do dalszej pracy, a zabiera zaledwie kilka chwil. Tak naprawdę, to z moich obserwacji wynika, że kryzysy miewają jedynie ci ludzie, którzy się w pracy nudzą.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ewa27 [2009-02-26 13:58]

mp3 przez 10 min
Mi kawa nie pomaga, cwiczenia fizyczne czy wyjscie na powietrze tez nie za bardzo. Najbardziej mi pomaga jak włączę sobie na 10 min mp3 z bardzo energetyczną muzyką.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~OLA [2006-10-16 10:57]

uprawiam seks ze swoim chłopakiem w toalecie :)
tak sie dobrze złożyło że pracujemy razem, nie w jednym pokoju ale na tym samym piętrze firmy i jak chcemy sie pobudzić to tylko jeden telefon albo info na gg i za 5 min. odreagowujemy szybkim numerkiem tu i ówdzie :) polecam papa

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~xkrzys [2008-11-27 01:19]

troche żartów w pracy:-)
jestem kelnerem i ostatnio mieliśmy parę imprez pod rząd, spaliśmy na firmowym hotelu bo do domu się nie opłacało wracać. A jak potem przeliczyliśmy sobie że na 72 godziny spaliśmy tylko 8 to sami się dziwiliśmy że tyle wytrzymaliśmy:-) ale w takich sytuacjach nawet kawa nie pomaga, ale jak się pracuje z ludźmi z którymi żartuje się na okrągło to można znieść prawie wszystko:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aga [2006-10-16 11:28]

efedryna
Ja łykam jedną kapsułkę rano,a w południe wypijam kawę. I nie dopada mnie kryzys, robię wszystko na czas, a praca sprawia mi przyjemność. Trzeba poznać swój organizm i wiedzieć, jak mu pomóc. Nie jestem uzależniona, po prostu zależy mi na pracy.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Johnyboy [2006-11-17 09:33]

Kurde ale mam kaca, 2 godz snu to jednak mało.
Co znajdziecie na taki kryzys?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bartosz [2006-10-25 12:49]

coca-cola
dużo coca-coli ,pije ją przez cały dzien w pracy ok 2 -3 litry na dzien i żaden kryzys mnie nie dopada , do tego w południe jedna kawka - ewentualnie herbata i oczywiście uzupełniam niedobory magnezu + vit B6 i multiwitaminy na odpornosc przed przeziebieniami....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PABLOS [2006-10-25 12:19]

BIEDNY KOLEGA:))
KRYZYS?? DOBRA PORA BY WYŁADOWAĆ SIE NA KOLEDZE:)) HEHE...POLECAM KAŻDEMU!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gośka [2006-10-16 14:06]

krzyżówka
w związku z tym,że nie piję kawy nie mogę w ten sposób dobudzic się do życia. Staram się wtedy znależć chwilę wytchnienia w pracy i albo rozwiazuję krzyżówkę albo jakieś zadanie szaradziarskie. to mnie odstresowuje i pobudza szare komórki do pracy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Hofander [2006-10-25 10:59]

do basenuuuuu!!!!!
Byc moze bede troche kontrowersyjny ale firma dla ktorej pracuje ma biuro .... na plazy !!! ( poludniowa hiszpania ( Andaluzja) )wiec gdy dopada nas jakikolwiek kryzys po prostu przebieramy sie i wskakujemy do basenu ( bo tez jest ) w beach club i po 15 , 20 min plywania przechodza wszelkie kryzysy :))) pozdrawiam wszystkich BP

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Lwica [2006-10-25 10:54]

Kryzys w pracy ostatnio dopada mnie dośc często i niestety nie radzę sobie z nim. Czuję się bezsilna i muszę go przeczekac. Jest to trudne bo tak na prawdę mam wtedy wrażenie że z niczym sobie nie radzę a tak nie jest. Wazne jest aby pracowac w zgranym zespole i miec szefa, który wie czego chce a nie takiego który sam ma kryzys i szuka winnych tego stanu. Wtedy kryzys mają wszyscy choc u podwładnych może raczej zamieniac się w stres. Na szczęście zasypaim jak tylko przytulę głowę do poduszki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~www.zieloni.w.pl [2006-10-25 10:54]

WEGETARIANIZM=DIETA BEZ MIĘSA DODAJE SIŁ,ZDROWIA,ENERGII
TO MIESO,TŁUSZCZ OBCIĄZA ORGANIZM,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dox [2006-10-25 10:14]

Pracuje w UK, tu zbawienna jest godzinna przerwa na lunch. mozna pospac, pospacerowac, pobiegac po parku. w Polsce tez by sie przydala taka godzina na relaks i odzyskanie energii.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~dox [2006-10-25 10:14]

godzina ne relaks
Pracuje w UK, tu zbawienna jest godzinna przerwa na lunch. mozna pospac, pospacerowac, pobiegac po parku. w Polsce tez by sie przydala taka godzina na relaks i odzyskanie energii.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~reg [2006-10-16 12:03]

Ja mam kryzys od ponad roku roku - bez przerwy
Wypaliłem się. Dlatego zwolinłem się z pracy. Pracuję do 31.10.2006.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kasia_23 [2006-10-25 10:49]

dzwonie do ukochanego
kiedy dopada mnie kryzys i wszystko mi się wali biore wtedy telefon i dzwonie do mojego chlopaka. on zawsze dziala na mnie kojaco,w takich chwilach potrzebna jest rozmowa z kims bliskim

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pracownik [2006-10-25 10:31]

Ja czekam do soboty i...
jade na ryby

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Hak [2006-10-16 14:59]

W Chinach mają lepiej
...bo w biurach są specjalne pokoje z leżankami w których po lunchu pracownicy moga iśc spać. Jak zabraknie wolnych łóżek to oficjalnie można kimać przy biurku z głowa na klawiaturze :-)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cube [2006-10-25 10:23]

moja adrenalinka
No a ja jak mam kryzys wchodzę na strony z grami.Oczywiście nie chodzi o grę.Podrywam panienkę.Umawiam się na spotkanie w realu. Myśl o spotkaniu daje mi takiego kopa że wystarcza do końca pracy a nawet dłużej.Za długo. Po pracy pisze więc do niej, że z tym spotkaniem to był tylko taki żart. Kurde, czy ja jestem normalny ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Lolek [2006-10-25 10:13]

Dość skuteczne
Polecam na śniadanie zjeść coś słodkiego (płatki i kanapkami z dżemem), doda nam to energii. Całość popijamy kawą, i do 11 mamy spokój. Potem zielona herbata lub zwykła, ale mocna. W przypadku MEGA KRYZYSU zaserwować sobie tabletkę z guaraną (dostępne w sklepach dla kulturystów itp.)

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?