AAA
2011-12-21 (12:01)do wszystkich kierowców warszawskich MZA,kierunkowskazem sygnalizuje się ZAMIAR zmiany pasa czy też ZAMIAR włączenia się do ruchu.autobus to nie jest święta krowa ,jesli chcesz wyjechac z zatoczki włącz kierunek i poczekaj aż ktoś cie wpusci .WIEZIESZ LUDZI a to ważniejsze od rozkładu jazdy.nie dajesz psychicznie w tej pracy radzę zmianę na inną i to jak najszybciej.
dobrze snobce zrobił, przyjechała larwa i mysli ze polacy w pas jej się będą kłaniac !!
Bywaja chamscy kierowcy, i oczywiscie nic nie usprawiedliwia przemocy, ale i pasazerowie nie sa normalni, nerwy moga puscic i morderstwo w afekcie moze sie zdarzyc. Ostatnio bylam swiadkiem afery, jak jakas cudzoziemka z dzieckiem darla sie po polsku na kierowce i walila w drzwi, zeby je otworzyl na srodku skrzyzowania, gdzie na sekunde przytrzymal go ruch. Sama bym kobiete udusila, w taki stan nerwow wprowadzila caly autobus.
Jasna ciasna! Żeby ukatrupić? Ja w swojej robocie też mam czasem chęć podejść i przytrzymać, aż przestanie oddychać, ale kurde balans! Mam więcej szczęścia do kierowców komunikacji publicznej. Może dlatego, że rzadko korzystam. Raczej prowadzą spoko. Ja sam zawsze autobus wpuszczę na swój pas. Choć nieraz potem żałuję bo z rury czad puszcza.
Niestety, wiekszosc ludzi nie ma pojecia o specyfice tej pracy. Ilu wieziesz pasazerow, tyle charakterow jest w autobusie... Glupawe uwagi o spoznieniu nawet o minute, kiedy autobus przemieszcza sie zolwim tempem przez centrum miasta. Pasazer ktory ostatnim kursem dojezdza do koncowego przystanku i tam powinien go opuscic, czesto ma pretensje wlasnie do kierowcy... Zamykanie drzwi "przed nosem", czesta praktyka i to przyznaje. Jednak nalezy tez spojrzec na to z innej strony... Autobus jest spozniony i kierujacy za wszelka cene stara sie dojechac do konca w czasie rozkladowym. Pasazerowie nie zdaja sobie sprawy ze czesto dobiegaja jako spoznieni, moze sie za chwile zmienic swiatlo, czy faktu ze mozna juz nie widziec dobiegajacej osoby... Inna sprawa jest taka, ze jezeli nie zamknie sie drzwi, pasazerowie beda dobiegac bez przerwy. Znam to z autopsji... Dodatkowo znajda sie tzw. "pytacze", tj ludzie ktorzy pytaja kierowce linii np.126 o autobus linii 130 z dnia wczorajszego... Przeciez napis na wyswietlaczu, informacja w przystankowym rozkladzie jazdy nie jest dla pasazerow, a dla kierowcy... ;-). Zdarzaja sie rowniez tacy, ktorzy pytaja o "czerwony dom", czy "zolty slup..." Osobiscie mialem przypadek pewnej pani, ktora widziala numer linii w numerze "bocznym" wozu. Oczywiscie zdziwienie nastapilo na koncowym przystanku. Pani poinformowala mnie ze wsiadla do prawidlowego autobusu, a ja mam teraz ja zawiezc na miejsce przeznaczenia. Kiedy spotkala sie ze stanowcza odmowa, poinformowala mnie o tym ze "pracuje dzis ostatni dzien", bo odmowilem przewozu pasazera i pojazdu nie opusci. Zwracala sie do mnie "szoferzyno". Dopiero wezwany patrol Policji usunal w/w pania z pojazdu. Dodam, ze pracuje do chwili obecnej... Zanim ktos zacznie krytykowac, proponuje spedzic obok kierowcy jeden dzien...
każda mądrala niech popracuje kilka lat w tym zawodzie. Potem niech się wypowiada. Kierowcy nie mają jak odreagować stresu. Zmknięci w małej kabinie muszą przez 10 h koncentrować się na jeździe. Nie mogą sobe wstać wyjść i rozładować gniew. Z upływem czasu psychika siada i taki człowiek z kulturalnego Pana zamienia się w kłębek nerwów. Wystarczy chwila nieuwagi i ma prokuratora nad sobą (wystarczy zbyt mocno zahamować, albo że jakiś pasażer bez powodu się przewróci). Kierowcy odreagowują chamstwo chamskich pasażerów. To jest ciężko stresująca praca !
A ja własnie wczoraj zdałam egzamin na prawko na autobusy.:) pozdro dla wszystkich kierowców.
no najlepiej wymagać od kerowców żeby mieli studia a najlepiej jeszcze doktorat żeby bydlo było zadowolone z jazdy nie podoba sie to na rower
taaa-poróbmy w ogóle testy wszystkim kandydatom do jakiejkolwiek pracy no i pracodawcom też, no i urzędnikom i lekarzom aha no i nauczycielom bo przecież nie potrzebujemy byle kogo. a potem się okaże, że nadajemy się jedynie do kolejki pod pośredniakiem.
WEDŁUG MNIE PASAZER TO POWIETRZE PRZODEM WCHODZI TYŁEM WYCHODZI A PŁACI ZA KILOMETRY A NIE ZA WYGODY TYLE W TEMACIE DODAM 40 LAT ZA KIEROWNICĄ ZACZYNAŁEM NA SANIE TERAZ MAN I JESZCZE MI TROCHE LAT ZOSTAŁO WOZIC TYCH KULTURALNYCH CHAMOW.
Za opluwanego PRLu zawodowym kierowca autobusu zostawalo sie stopniowo najperw B zawodowe nie amatorskie potem 3 lata doswiadczenia i C zawodowe potem minimum 24 lata albo 25 lat na D autobusowe,wszysto po kolei
Panie Gancarczyk, jezeli kierowcow autobusowych nie testuje sie przy przyjeciu do pracy, nic dziwnego wiec ze przyjmujecie samych chamow ktorzy nigdzie indziej nie znalezli by zatrudnienia. Jezeli ktos ma punkty na prawie jazdy, w cywilizowanych krajach nie pozwola mu nawet odstawiac samochodow klienta na parking. Tak samo pozwolic 21 latkowi prowadzic autobus, to jakas koszmarna pomylka. 21 letni chlopak w innych krajach nie ma prawa nawet prowadzic samochodu osobowego duzej mocy, ponizej 25 lat nikt mu nie da na to ubezpieczenia. Z tego co widze polscy kierowcy autobusow przoduja w pospolitym chamstwie, nie jest to zawsze ich wina bo spotykaja sie tez na codzien z chamstwem pasazerow. Szkoda tylko ze to chamstwo trafilo nie na innego chama tylko na mloda dziewczyne ktora po prostu z powodu roznic kulturowych nie zdawala sobie sprawy ze polak potrafi byc chamem do tego stopnia ze wezmie stalowa rurke i uderzy ja w glowe. Polska to Azja, zawsze byla jest i bedzie pomimo ze geograficznie lezy w Europie.
swoje nerwy mógł se w d...... wsadzić, taki jeden!!!!!!!!!a nie zaraz mordować!!!!
To morderca.Nigdy nie wezme autobusu w Krakowie skoro maja takich nerwowych kierowcow.Myslałam ,ze nas , pasazerow pozabija,kierowca autobusu z lotniska na dworzec we Wrocławiu,tak wsciekle prowadził .I w tym miescie nie skorzystam z komunikacji miejskiej .Wezme taksowke ,chociaz kosztuje wiecej.
Np. w Warszawie jest pełno chamskich kierowców ZTM. Zamykanie drzwi ludziom przed nosem albo przytrzaskiwanie drzwiami rąk lub nóg wsiadającym bądź wysiadającym, najczęściej inwalidom lub emerytom, to STANDARD. Takie rzeczy widzi się codziennie. Czasami nawet kogoś tak za rękę lub nogę przeciągną za autobusem. Mnie raz pociąg SKM prawie przytrzasnął drzwiami w połowie podczas wysiadania(ledwie się wyśliznąłem...), chociaż nie było jeszcze sygnału odjazdu. Paranoja! Co za chamów oni zatrudniają...?!
to tak sie dzieje ze zatrudniaja wiesniakow na kierowcow,ktorzy pare lat wczesniej pasli krowy,w mysl zasady oporny na wiedze i trudny do za...nia.Kazdy kierowca autobusu czy ciezarowki powinien przechodzic test na inteligencje !!!,nasze drogi byly by prawie puste ale za to bezpieczne

