AAA
2011-10-31 (10:36)Jaka praca taka umowa. W końcu każdy może zostać pracodawcą a nie narzekać lub słuchać całe życie rodziców że za komuny to dopiero było dobrze.... mięsko na kartki. Za tym tęsknicie ludzie? Za pozorowanym dobrobytem byle nie musieć się spiąć do roboty? To dlaczego popieracie Białorusinów w dążeniu do wolności?
Pracodawcy chcieliby nas wykorzystywać tylko! A jak mamy mieć możliwość zaplanowania sobie czegoś, wzięcia kredytu.... tylko nieliczne banki, np. getin udzielają kredytu na umowę o dzieło, a tak to sprawa przegrana....
Zgadzam się z przedmówcą. Może ktoś stanie po drugiej stronie barykady??? Nikt nie pomaga przedsiębiorcom raczej kładzie im się kłody pod nogi z każdej strony. Gdyby było tak dobrze to każdy by dawał nawet dwie umowy o pracę. A poza tym czy niektórzy ludzie to wogóle chcą pracować??? Wątpię, mam tego przykłady na codzień. Albo nic nie robi i nie daje od siebie też nic, albo się nachla i sp,i albo go poprostu nie ma tam gdzie powinien być. Taka umowa jest super rozwiązaniem, można się rozstać z dnia na dzień.
Jaka praca taka umowa. W końcu każdy może zostać pracodawcą a nie narzekać lub słuchać całe życie rodziców że za komuny to dopiero było dobrze.... mięsko na kartki. Za tym tęsknicie ludzie? Za pozorowanym dobrobytem byle nie musieć się spiąć do roboty? To dlaczego popieracie Białorusinów w dążeniu do wolności?
Szczcególnie na wsiach pieczarkarnie ,gdzie za parę groszy najem biedoty tworzy miliardowe dochody pieczarkarzy ,tam jakoś inspektorów ani z PIP ani z Urzedu Skarbowego nie znajdziesz ,przeważnie są tak zwane powiązania i uprzedzenia o wszelkich kontrolach.
Co jeśli mam umowę o dzieło, pracodawca karze mi zostawać po godzinach, siedzę w biurze po 8 godzin, a jeśli wyjdę wcześniej to mam odpracować innym razem ten czas. Umowę podpisuję co miesiąc, po każdym przepracowanym miesiącu. Nie mam podpisanej umowy za wrzesień ani październik bo cały czas jest "COŚ", nie ma księgowej, albo jego "pies ma biegunkę"... Za październik nie dostałam jeszcze pieniędzy i nie wiem co mam mówić, by nie kazali mi "spadać" bo przecież nie mam podpisanej umowy za październik. Cały miesiąc siedziałam po 8 godz. w biurze i pracowałam. Boję się, że jeśli będę wg. firmy niestosownie się zachowywać to owej pensji nie dostanę. - ?? ??
Mój pracownik zarabia 4.000 zł na rękę. Kiedy kazałam mu pokryć szkodę, którą wyrządził z własnej głupoty, to się obraził i 5 dzień nie przychodzi do pracy. A ma u mnie pełną umowę o pracę. Jego żona przez pięć lat pracowala na umowę o dzieło, dopiero kilka miesięcy temu dostała normalną umowę o pracę, za najniższą krajową. I tak, to ja jestem złym pracodawcą.
Umowa o Dzieło powinna być tylko wtedy uwzględniona jako taka, jeśli zleceniobiorca byłby członkiem związku twórczego!
Zgadzam się z niniejszymi opiniami...nie ma w tym kraju sprawiedliwości.Ludzie pracują za groszę i tak na prawdę do końca nie wiedzą jakie otrzymają wynagrodzenie.Zleceniodawcy nie mają za grosz szacunku dla drugiego człowiek,wogóle nie przejmują się tym czy pracownik będzie miał czym nakarmić dzieci nie mówiąc o płaceniu rachunków i życiu z dnia na dzień.Inspekcja Pracy nic nie może zrobić przynajmniej tak się tylko tłumaczy a tak na prawdę co raz więcej Polaków ma takie umowy i moim zdaniem powinni się wziąć za tych wszystkich oszustów,dla których liczy się zysk i wykorzystywanie ludzi.Wielu zleceniodawców,którzy mają jedynie do zaoferowania tzw.umowę śmieciową wiedzą,że i tak nikt nic nie może im zrobić,żadne kary ich nieostraszają.Ilu ludzi jest,którzy sądzą się o to,aby firma wypłaciła im należyte wynagrodzenie a tak na prawde sprawy sadowe nic nie daja tylko traci sie pieniadze.Nie ma sprawiedliwości w Polsce i będę to powtarzać,ponieważ nie wierzę,że co kolwiek się zmieni ludzie zarabiają śmieszne pieniądze ledwo starcza im na jedzenie.Żyją na kredytach zadłużają się.Cały czas musimy się martwić to co będzie jutro.Ceny żywności zwrastają,paliwo drożeje jak tu się nie martwić co dalej...
Co jeśli mam umowę o dzieło, pracodawca karze mi zostawać po godzinach, siedzę w biurze po 8 godzin, a jeśli wyjdę wcześniej to mam odpracować innym razem ten czas. Umowę podpisuję co miesiąc, po każdym przepracowanym miesiącu. Nie mam podpisanej umowy za wrzesień ani październik bo cały czas jest "COŚ", nie ma księgowej, albo jego "pies ma biegunkę"... Za październik nie dostałam jeszcze pieniędzy i nie wiem co mam mówić, by nie kazali mi "spadać" bo przecież nie mam podpisanej umowy za październik. Cały miesiąc siedziałam po 8 godz. w biurze i pracowałam. Boję się, że jeśli będę wg. firmy niestosownie się zachowywać to owej pensji nie dostanę. PROSZĘ OSOBY KOMPETENTNE O ODPOWIEDŹ.
Przecież jak się zwiększą koszty takiej umowy (pracy) to żaden pracodawca nie będzie już zatrudniał i sam pójdzie na bezrobocie. Jak można opłacić czynsz ,2460 zł do tego trzech pracowników z wynagrodzeniami po co najmniej 1400 zł i do tego zus skoro miesięczne przychody wynoszą 8 tys zł ?.W przypadku opłacenia zusu następuje strata.To polityka państwa doprowadziła do takiego stanu a ludzie kombinują jak mogą żeby przeżyć.
jakoś nikt nie mówi że do popularności tych umów o dzieło przyczyniły się niewyobrażalnie wysokie podatki nałożone na wynagrodzenie pracownika w przypadku umów o pracę.
Czesc tych umow, podejrzewam dosc duza, to namiastki umowy o prace. W polsce zrobiono z tego jeden ze sposobow wydymania pracownikow...
te umowy nie powinny miec miejsca swarzaja mozliwosc oszustwa dla pracodawców panstwo w majestacie prawa dało mozliwosc okradania pracownika jak i panstwa :)
Ja wole wiecej zarabiac i miec umowe o dzielo niz tam jakas umowe o prace, wolny wybór i jest to dobre, a jak bedzie odprowadzac sie skladki to oczywiscie pracownik na tym straci bo mniej zarobi, dlatego pracownik moze teraz decydowac czy chce np umowe o prace czy wiecej pieniedzy i umowe o dzielo lub na czarno. ps praca na czarno powinna byc legalna!!!!!!!!!!
Umowa o dzielo jest wygodna nie tylko dla pracodawcy. Wielu pracownikow docenia, jej walory. Wynegocjowanie warunkow finansowych, ktore rekompensuja brak platnego urlopu nie jest az tak trudne, jak sie powszechnie twierdzi, a brak ubezpiecznia? Jeden z moich pracownikow zapytal mnie wprost: "szefie, a na ch..j mi to ubezpiecznie? Jak musze isc do lekarza to i tak musze zaplacic, bo na kase chorych to graniczy z cudem zeby sie dostac, wiekszosci lekow nie refunduja, a jak tak dalej pojdzie to emerytury i tak nie zobacze! " Bardzo czesty jest poglad, ze za odprowadzone skladki nie otrzymuje sie zadnych swiadczen. Z punktu widzenia moich pracownikow lepsze jest tzw. ubezpiecznie prywatne, ktore pokrywa koszty np. pobytu w szpitalu.
-" Liczni specjaliści przekonują, że zapobiegają one i tak sporemu bezrobociu."-Co to za specjalisci?- chyba bardziej pasowaloby napisac -spekulanci,przekretacze.Wmawiaja zwyklym ludziom,ze "umowa smieciowa" to dla ich dobra.Kpiny sobie robia!!!Tak samo jak wmawianie nam,ze supermarkety stawiane u nas na potege to tez dla dobra obywateli bo daja miejsca pracy.I Polak ma sie cieszyc,ze ma prace.Nie wazne,ze jest wykorzystywany,ponizany,praktycznie bez zadnych praw,ktore przysluguja pracownikowi.Widac,ze specjalisci w naszym kraju nie dzialaja na korzysc Polski i obywateli,ale na korzysc tego kto da wiecej.
Co za różnica skoro i tak składki idącece do zusu nie idą na nasze kąto i emerytury z tego tytułu napewno niedostaniemy!!!! pracuje od 88 roku i dostałem pismo z zus że emerytury na dzień dzisiejszy dostanę 140,00 zł a przewidywana emerytura wyniesie 460,00 zł. więc pytam gdzie są miljony które poszły do ZUS, ta instytucja jest przeżytkiem. Wolałbym konto w funduszu który by rozliczał moje ewentualne leczenie. A leczyć sie też nam się nieopłaca z wiadomych względów.
Widzę, że większość internautów na tym forum nie czytała uważnie tekstu. Umowa o dzieło jest umową cywilnoprawną między niezależnymi podmiotami. Nie powinna więc ustawiać jednego z nich jako pracownika, a innego jako pracodawcę. Jeżeli tak się dzieje, to winny jest rząd Donalda Tuska, który: 1. Nie zagwarantował ustawowo sankcji za nadużywanie umów, 2. Chce przy okazji ściągnąć dodatkowy podatek (składki na ZUS)
Ten system oparty na podziale na pracodawców i pracowników to przeżytek feudalizmu wygodny dla Państwa. Rządzącym chodzi tylko o to by zabrać każdemu ponad pół wypłaty plus VAT, akcyza i inne na utrzymanie milionów urzędników. Po co Państwo ma wyliczać każdemu emerytury? nie łatwiej zagwarantować tylko jednakowy dla wszystkich zasiłek emerytalny? - Łatwiej - tylko co robiło by 90% urzędników ZUS-u?

