AAA
2012-01-18 (13:11)Dlaczego wasi 9 bo nie moi) rządzacy nie reaguja- wystarczy zrobić trzepanie litewskich tirów przez policję co 10 km a spotulnieja - ich gospodarka opiera sie na exporcie który w wiekszosci przechodzi przez Polske - ja bym ich załatwioł raz dwa - no tylko zapomniałem że WASZ rzad sa na usługach Merkel a to by sie jej nie spodobało- bo niemcy z nimi handlują.
i slusznie. Jesli pracujesz w w innym kraju niezbedna jest znajomosc jezyka tego kraju, nawet podstawowa. Ale komunikacyjna.
w takim razie proponuję karać kazdego pracownika w Polsce,któy nie posługuje sie tylko językiem polskim
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Widocznie to jakaś kara za 70 lat zwalczania śląskiej godki w ramach polonizacji Górnego Śląska.
Na Lietuvie (Litwie) w sklepach ekspedientkom między sobą też nie wolno rozmawiać na innym języku jak litewski. Przedstawcie dwie Polki, lub dwie Rosjanki mają miedzy sobą rozmawiać po litewsku. A w Suwałkach dla kupujących z Litwy szukają ekspedientów rozmawiających po litewsku, żeby Lietuvisom (Litwinom) byłoby przyjemniej kupować.
o ile mi wiadomo do podchodzi pod rasizm i np w UK nie byloby mowy o czyms takim, predzej pracownicy zlozyliby doniesienie ze zabrania im sie rozmawiac w ojczystym jezyku.
LITWO, OJCZYNO MOJA, CZEKASZ NA WYZOLENIE 70 LAT!!!
Tak się rodzi faszyzm Żmudzki. Kiedy obozy koncentracyjne?
Żmudzinom bezprawnie nazywających siebie Litwinami poknociło sie w głowach od nacjonalistycznej propagandy. Pani prezydent Grzybowska nazywa się teraz Grybauskaite. Śmieszno i straszno.
A ta kara to za rozmowę czy przekazywanie sygnałów.To pewnie tak jak w bitwie o Anglię z naszymi pilotami.

