AAA
2012-02-14 (12:28)bzdury! najważniejszym wymaganiem pracodawców są powiązania rodzinne i znajomości! bez tego ani rusz
Witam Na odpowiedź na post poniżej odnośnie tego ile wysyłamy do ZUS - u zarabiając 2000 brutto miesięcznie. My sami odkładamy do ZUS-u ok 200 zł za to pracodawca musi odprowadzić około 300 zł. Razem 500. Pracując przez 40 lat zarabiając tylko te 2000 oddajemy razem z pracodawca do zus - u około 250 tys złotych dodatkowo około 24 tys złotych na tzw. składki chorobowe. A brak pieniędzy można upatrywać przez to ze w ostatnich latach mieliśmy dużą inflację, denominację, a Państwo nie utrzymuje odpowiedniego pokrycia pieniądza w złocie no i i ostatnimi czasy czyli tak od około 5 - 8 lat to po prostu beznadziejne gospodarowanie pieniędzmi. Pozdrawiam
JEŻELI MASZ PROBLEM (reklamacja, odwołanie) W sieci PLAY -PISZ ZAWSZE (!) ÓW DOKUMENT DO: Działu Reklamacji Play, Do Rzecznika Prasowego Play i Do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. - - - KAŻDA TWOJA SPRAWA JEST WYGRANA, powodzenia.
Ludzie przejrzyjcie na oczy większość ogłoszeń od potencjalnych pracodawców jest fikcją, chcą zaprezentować swoją firmę i taki sposób jest trafny. Tysiące ludzi szukając pracy natrafia na logo bąź nazwę firm i je zapamiętuje. Po drugie rekrutacje w większości są fikcyjne chodzi jedynie o zebranie bazy danych potencjalnych klientów. Szukam pracy i widzę że większość firm do których rekrutowałam wysyła mi reklamy na skrzynkę meilową i ją zapycha. Taki jest skutek jak się pozwala na przetwarzanie danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do rekrutacji.
Wiek-22 lata,Doświadczenie zawodowe 20 lat w tym 15 na stanowisku kierowniczym.Biegła znajomość angielskiego,mandaryńskiego i zulu.Pensja 1200 netto plus premia motywacyjna.
Rekrutacja w obecnych czasach to farsa. Pan Brzozowski jako teoretyk zagadnienia odkleił się od rzeczywistości. Ostatnio odbyłem kilka rozmów rekrutacyjnych tym razem jako kandydat. Szukam zajęcia odpowiedniego dla doświdczonego menadżera sprzedaży branzy IT. Spotykam się z nieopierzonymi rekruterami którzy nie sa w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania : co stanowi oferte firmy, kto jest klientem docelowym, jakie są załozenia strategii sprzedaży ( podstawowe tj. czy kanały tradycyjne, czy sprzedaz bezposrenia, czy moze dystrybucja) jak wygląda system wynagrodzeń ( udział prowizji i bonusów w całkowitym wynagrodzeniu). Rece opadają. Rekruter który nie jest w stanie odpowiedzieć na więcej niz połowę pytań to jakieś totalne nieporozumienie. Marnuje czas kandydatów i pieniądze klienta. O świdectwie jakie wystawia klientowi juz nie wspomnę. Nie podejme pracy w firmie która zleca rekrutację fachowców amatorom od rekrutacji.
No mój zaczyna wymagać, że będę pracowała za grosze, bo podobno z kimś wszedł w spółkę i coś poszło nie tak. Teraz nie wiem czy ściemnia, czy faktycznie nie jest za dobrze. Bo jak nie jest, to może trzeba uciekać a nie niewiadomo na co czekać.
sprzedam sprzeglo do zuka i bony do biedronki na konserwy dla psa. na wielkanoc:
Najlepiej to mieć jak największe kwalifikacje. Pracodawca zawsze patrzy na skończone szkoły, na dyplomy, na doświadczenie. Ja jestem po jednych studiach, teraz dodatkowo robię w Progresie jeszcze kurs administracji i pracuję. Zdobywam doświadczenie a przy tym cały czas się uczę. Mam nadzieję, że jak będę miał te dwa dyplomy i spore doświadczenie to jakąś lepszą pracę dostanę.
KTO MI OBLICZY TO: zarabia człowiek 2000 zł. Ile z tego pracodawca oddaje do ZUS? Ile przez rok idzie i przez całe życie tego człowieka. Bo MEDIA KARMIĄ NAS PROPAGANDĄ, że inni pracują na nasze emerytury. A ile człowiek będzie żył, jak będzie pracował do 65-tki? Jak pożyje 2 lata to będzie cud, a płacił CAŁE ŻYCIE SKŁADKĘ. Niech się leczą z tym, bo ludzie sami na siebie odkładali całe życie. A i przypominam wam, że OBIECYWALI nam raj, gdy OFE powstało. ZAPEWNIANO nas, że będą wysokie emerytury dzięki temu, a tymczasem 10 mld złotych w zeszłym roku OFE straciło grając na giełdzie. CZEKAM NA OBLICZENIE, ile ten człowiek odłoży przez całe życie, załóżmy, że inflacja będzie na tym samym poziomie i że 2000 zł pensji ma.
A kto spełni wymagania pracowników? Pracują po 10-13 godzin za 1500 brutto i jak mają wyżywić swoje rodziny to jest myśl kto spełni wymagania?
Mój lubi bols szejwing, potem intęs liking i saking. Lubi także tyts łorszip. Nie wiem dokładnie, o co chodzi, ale tak na to, co mi każe robić mówi. Tak raz-dwa razy w tygodniu. Idzie wyczymać.
Ja się pytam: kto był takim impotentem intelektualnym i zatrudnił w Sejmie tylu beznadziejnych pracowników? Lenistwo, grubiaństwo, nieznajomość j. obcych czy brak podstawowej wiedzy z zakresu ortografii w języku rodzimym - czy to są te "cechy pożądane"?. A to tylko początek listy kompetencji ludzi biorących z Wiejskiej olbrzymie pieniądze. Forumowicze, znajdżmy wspólnie tego specjalistę od HR, ps " Suweren" i pokażmy mu, jak tytanicznie pracują owoce jego wyboru. Może ktoś kiedyś pójdzie po rozum do głowy.

