Jak oszukuje kosmetyczka?

Jak oszukuje kosmetyczka?

Drukuj AAA 2011-10-25 (10:07)
Źródło: wp.pl
Przeterminowane kremy, tańsze niż obiecane maseczki, krótszy niż przewiduje to cennik zabieg, sprzęt bez dezynfekcji - w taki sposób kosmetyczki żerują na klientach. Kusi łatwy i szybki zarobek, choć są salony, w których reputacja zakładu to podstawa.

Nieprawidłowo wyliczony koszt usługi, brak cennika, używanie preparatów kosmetycznych nieoryginalnych lub po terminie trwałości - to najczęstsze skargi napływające na usługi kosmetyczek do Inspekcji Handlowej.

Tani krem w ładnym opakowaniu

Nawet, kiedy trafimy do drogiego salonu, nie możemy mieć pewności, że zabiegi na jakie się zdecydowaliśmy, będą wykonane kremami, które mamy w zasięgu ręki. Bowiem część kosmetyczek przelewa tanie kosmetyki do opakowań drogich. Bywa też inaczej. - Na opakowaniach często brakuje wykazu składników, informacji o terminie trwałości produktu i nazwy producenta. To sposób na zaoszczędzenie kilku groszy – opowiada Ewa, kosmetyczka z Sopotu. - Wiele kosmetyczek pozwala sobie na takie nadużycia, ponieważ mało który klient jest na tyle dociekliwy, że pyta o nazwę i jakość kosmetyków. Niestety, wszystkiemu winna jest konkurencja. Teraz na rynku jest duży wybór salonów kosmetycznych. Panie chcą wyglądać pięknie i nie płacić dużo. Muszą się więc liczyć z tym, że ktoś będzie chciał na nich oszczędzić.

Rzeczywiście, będąc w salonie kosmetycznym w czasie zabiegu nie jesteśmy w stanie odróżnić drogiego preparatu od taniego. Gdy po jakimś czasie coś zacznie dziać się z cerą, kosmetyczka może zgrabnie nam wmówić, że to reakcja na kosmetyki, których sami używamy. Trudno się spierać.

Kremy i inne mazidła to nie wszystko. W gabinetach kosmetycznych możemy np. zapłacić za zabieg wykonany drogim urządzeniem, podczas gdy zostanie on wykonany starym i zardzewiałym sprzętem. W niektórych salonach piękności nie myje i nie dezynfekuje się sprzętu, a jeden ręcznik służy kilku osobom. Podobnie z pilniczkami. Bywa, że nie używa się jednorazowych i nie dezynfekuje ich. Piłują aż się zużyją.

W solariach narażeni jesteśmy na opalania pod starymi lampami, które nie służą naszej skórze. Jednak lampy opalające są dość kosztowne, dlatego wielu właścicieli solariów zwyczajnie na nich oszczędza. Oczywiście warto zapytać o to, kiedy były wymieniane, jednak liczyć musimy się z tym, że nie usłyszymy prawdy. Natomiast samodzielne sprawdzenie lamp jest dość trudne.

Nie daj się oszukać

Oczywiście nie wszystkie gabinety narażają na szwank nasza urodę i zdrowie. Kilka prostych rad pozwoli nam uniknąć rozczarowania.
- Obecnie nie ma żadnych przepisów regulujących możliwość otworzenia salonu urody, należy więc uważać na osoby niedoświadczone i niekompetentne – radzi Wioletta Wojciechowska, kosmetyczka z Kliniki Anti-Aging INVICTA w Gdańsku. - Personel salonu powinien stale podnosić swoje kwalifikacje na kursach, szkoleniach czy sympozjach, a klient powinien mieć udostępnione dokumenty. Warto upewnić się, czy salon posiada atest zezwolenia państwowego zakładu higieny lub innego organu sanitarnego na przeprowadzanie niektórych zabiegów, np. manicure czy pedicure. Nie zapominajmy przy tym, że tylko odpowiednio dobrane artykuły jednorazowe i konsekwentnie realizowany program higieny gwarantują bezpieczne wykonanie usługi i eliminują ryzyko zakażenia. Narzędzia wielokrotnego użytku są bezpieczne dopiero po sterylizacji w autoklawach. Podsumowując, jeśli chcemy trafić do dobrego salonu, gdzie zabiegi zostaną wykonane na wysokim poziomie zwróćmy uwagę na:

- Czystość i sterylność gabinetu (jednorazowe artykuły i narzędzia wielokrotnego użytku rozpakowywane przy kliencie)
- Czas zabiegu (zbyt krótki czas świadczy o pośpiechu i braku precyzji)
- Profesjonalizm osób wykonujących zabieg.

ml/AS

Skorzystaj z usług profesjonalnych i uczciwych kosmetyczek!

oceń
32
9
Podziel się

Opinie

Ocena: +2 [2]
~kosmetyczka domowa [2011-11-01 13:09]

Kwas hialuronowy w czystej postaci kosztuje za 200 ml ok. 7 zł. Dodatki jakieś 2. Płacisz tylko za koszt przesyłki i robisz sobie sama zabieg w domu. Tak więc koszt w sumie jakieś 20 zł a nie jak w gabinecie 100-150.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +14 [22]
~klientka [2011-10-25 13:07]

Nr1 dla mnie to higiena.W gabinecie kosmetycznym można ''nabyć'' infekcję grzybiczą lub bakteryjną, może dojść do zakażenia wirusem HIV lub jednym z wirusów zapalenia wątroby HBV, HCV i inne.MOŻE ale nie musi.Podstawa to - dezynfekcja i sterylizacja narzędzi i sprzętu ( przeważnie traktowana przez kosmetyczki byle jak, która z was panie kosmetyczki zainwestowała w bezpieczeństwo klienta i kupiła AUTOKLAW??? - mycie i odkażanie rąk, odkażanie skóry - pranie i dezynfekcja ręczników, prześcieradeł ( wszystko nie zmieniane po każdej klientce) A horror dla mnie to pilniki ( jednorazowe, czyli powinny być dla jednej klientki i powinny być potem wyrzucane) Byłam klientką w kilku ''salonach'' kosmetycznych i w praktyce pani kosmetyczka chciała obsłużyć mnie NIE NOWYM pilnikiem, po moim proteście wzięła i odpakowała nowy. Na koniec zaproponowała przechowanie tego pilnika do mojej następnej wizyty i ''mam się nie obawiać bo będzie podpisany i zapakowany''. A flora bakteryjna jaka się na nim rozwinie? Tylko nie piszcie,że można zdezynfekować płynami.Jak coś jest jednorazowe to jednorazowe, a płacę tyle za usługę ,że koszt tego pilnika jest po prostu śmieszny ( zwłaszcza przy zakupach hurtowych)

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~alisson [2011-11-22 17:34]

ja wolę kupować dobre, nawet bardzo drogie kremy, maseczki czy serum. U kosmetyczki nigdy nie miałam pewności co kładzie mi na twarz. śmieszne jest co, że niektóre kobiety mówią, że można to sprawdzić. Przecież jeśli za daną maseczkę policzyła 100 zł, to ja nie wiem ile ona rzeczywiście kosztowała? Sporo kosmetyków używają też z dużych zbiorczych opakowań. nie jestem ich księgową i nie mam zamiaru sprawdzać. Jednak od kiedy nie chodzę do kosmetyczki, to po podliczeniu sumy, jaką kiedyś kasowała u mnie za zabiegi kosmetykami niewiadomego pochodzenia, mogę już sobie kupić każdy drogi, a na pewno dobry krem znanej marki.

odpowiedz

Ocena: -7 [9]
~Ewa [2011-10-31 08:24]

A ja umawiam się z kosmetyczką i masażystą w domu. Mam 100% pewność, że kosmetyki są oryginalne bo przed użyciem mogę je sprawdzić. Tak samo z masażami. Biorę tylko zaufanego masażystę. Polecam Pana Artura. www.art-masaz.pl Bardzo uprzejmy, fachowiec. Pozdrawiam, Ewa Pruszków

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~strawberry [2011-11-15 22:09]

raczej nie byłam częstym gościem salonów kosmetycznych ale ostatnio za namową kupeli zaczęłam kupować oferty na zakupach grupowych i wszystkie zabiegi były okej, z jednego byłam tylko średnio zadowolona. nie ma co demonizować, zresztą tak jak pisze DTR - rynek sam weryfikuje takie zakłady bo jak klienci się natną to ponownie nie zawitają do konkretnego salonu i z pewnością go nie polecą

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~DTR [2011-11-02 10:05]

Co za bzdury. Rynek likwiduje takie zakłądy, jak ktoś raz się natnie więcej tam nie pojdzie, a urzędnicy tylko przeszkadzają w powstawaniu nowych zakładów. Certyfikaty sanepidu i inne tego tupu bzdety przed nieuczciwością NIKOGO nie uchronią, co więcej właściciel zakładu zamiast kupić lepszy sprzęt musi wydawać pieniądze na bzdurne certyfikaty.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~myslacy [2011-11-01 23:08]

ale nikt nie dorówna politykom w oszukiwaniu.:D:D:

odpowiedz

Ocena: +15 [23]
~jolanta1 [2011-10-25 18:22]

Najpierw nauczyciele, mundurowi, lekarze, fryzjerzy, emeryci, bezrobotni, a teraz kosmetyczki - skłócenia narodu i podżegania ciąg dalszy. Komu tak zależy, aby siać nienawiść?

odpowiedz

Ocena: +8 [24]
~Kosmetolog [2011-10-25 12:46]

Tak, oczywiście zgadzam się z tym artykułem kosmetyczki naginają i oszczędzają jak tylko można. Dlatego zwracam się do wszystkich Pani i Panów którzy korzystają z gabinetów... Zwracajcie uwagę także czy osoba jest kosmetyczką czy KOSMETOLOGIEM... dużo ludzi podejrzewam nie zna różnicy, dlatego odsyłam do literatury, ale uwierzcie... kosmetyczka niech się zajmuje tym czym powinna, to kosmetolog powinien wykonywać specjalistyczne zabiegi. Pozdrawiam :)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +12 [30]
~jola [2011-10-25 12:41]

Takie rzeczy to tylko w Polsce. Nigdzie w świecie nikt by sobie nie pozwolił na takie traktowanie. Wszędzie używa nie sprzętu jednorazowego użytku w opakowaniach otwieranych przy kliencie, podobnie praeparaty kosmetyczne są w małych opakowaniach i zużywane w całości na jeden zabieg. O "przelewaniu" w cywilizowanych krajach nie ma mowy. Polska to Trzeci Świat.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +12 [14]
~beautician [2011-10-25 12:48]

A dlaczego w artykule nie ma nic o najwazniejszym,ze jest wiele samozwanczych kosmetyczek,ktore swoj fach zdobywaja po kursach miesiecznych lub poprostu otwieraja salon i postanawiaja byc PANIA KOSMETYCZKA?a potem czyta sie w cenniku np."usuwanie naczyn krwionosnych"I takie panie wykonuja takze zabiegi iniekcyjne i laserowe?Ludzie badzcie swiadomi!Pytajcie o dobre dyplomy po istniejacych szkolach.Pasja to nie wszystko liczy sie przede wszystkim wiedza i praktyka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [14]
~ania [2011-10-26 06:47]

a wiecie czym mozna sie zarazic od klienta który korzysta z usług kosmetryczki tego oczywiscie nie bierze sie pod uwage bo w POlsce jak zwykle wszystko działa w jedna strone a szkoda

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [15]
~Arecki71 [2011-10-25 12:03]

W ogóle kosmetyki zwłaszcza te ujędrniające, wygładzające i wymładzające to ściema. Działają, ale nie na skórę tylko na mózg (efekt placebo)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +15 [19]
~abc [2011-10-26 07:58]

fuj, dobrze że nigdy nie byłam u kosmetyczki... i na pewno nie pójdę

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [6]
~lala [2011-11-01 14:18]

Oszukują nas nie tylko kosmetyczki. Fryzjerzy, zegarmistrze, szewcy i wiele innych, których materiały, umiejętności i robocizna są nie do przeliczenia. Co do uczciwości wątpiłabym również w sklepy, banki, urzędy i inne instytucje. Przyszła moda na stylistów i kosmetyczki po 3-miesięcznym kursie, więc czego się spodziewamy? Do takich zawodów jak kosmetyczka, czy fryzjer uczymy się całe życie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [8]
~w [2011-10-25 12:41]

Duża konkurencja, zakupy grupowe- trzeba być naiwnym, aby oczekiwać za niską cenę wysokiej jakości usługi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [13]
~kosmetyczka [2011-10-25 12:46]

a ja jestem kosmetyczką i u mnie coś takiego nie ma miejsca, fakt konkurencja jest duża ale klient sam wcześniej czy później przekona się gdzie warto a gdzie nie korzystać z usług kosmetyczki.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~kujawa [2011-11-01 14:26]

Zanim przyjdzie Sanepid do jakiegokolwiek zakładu na kontrolę, to wczesniej się zapowiada.W tym czasie można wszystko uporządkować i pousuwać niedociągnięcia. Te wszystkie kontrole to jedna bzdura i nieporozumienie. Nigdy nie będzie dobrze!!!!!!!! A brud i choroby się szerzą.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~hehe [2011-11-01 12:35]

W jednym salonie to widziałam, że właścicielka suszy czepki jednorazowe i zakłada klientkom te same, no i z tym przelewaniem kosmetyków to też prawda, zwłaszcza fluidami i podkładami pod makijaż, ale czego się nie robi dla pieniędzy

odpowiedz

Ocena: -2 [8]
~cronik [2011-10-31 00:38]

Artykuł OK, ale tytuł bzdurny. Sugeruje od razu oszustwo u wszystkich. Przecież wystarczy zobaczyć jakie są warunki, jaka czystość, zobaczyć dyplom, uprawnienia itd. Każdy NORMALNY gabinet się tym chwali.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?