AAA
2011-10-25 (10:07)Kwas hialuronowy w czystej postaci kosztuje za 200 ml ok. 7 zł. Dodatki jakieś 2. Płacisz tylko za koszt przesyłki i robisz sobie sama zabieg w domu. Tak więc koszt w sumie jakieś 20 zł a nie jak w gabinecie 100-150.
Nr1 dla mnie to higiena.W gabinecie kosmetycznym można ''nabyć'' infekcję grzybiczą lub bakteryjną, może dojść do zakażenia wirusem HIV lub jednym z wirusów zapalenia wątroby HBV, HCV i inne.MOŻE ale nie musi.Podstawa to - dezynfekcja i sterylizacja narzędzi i sprzętu ( przeważnie traktowana przez kosmetyczki byle jak, która z was panie kosmetyczki zainwestowała w bezpieczeństwo klienta i kupiła AUTOKLAW??? - mycie i odkażanie rąk, odkażanie skóry - pranie i dezynfekcja ręczników, prześcieradeł ( wszystko nie zmieniane po każdej klientce) A horror dla mnie to pilniki ( jednorazowe, czyli powinny być dla jednej klientki i powinny być potem wyrzucane) Byłam klientką w kilku ''salonach'' kosmetycznych i w praktyce pani kosmetyczka chciała obsłużyć mnie NIE NOWYM pilnikiem, po moim proteście wzięła i odpakowała nowy. Na koniec zaproponowała przechowanie tego pilnika do mojej następnej wizyty i ''mam się nie obawiać bo będzie podpisany i zapakowany''. A flora bakteryjna jaka się na nim rozwinie? Tylko nie piszcie,że można zdezynfekować płynami.Jak coś jest jednorazowe to jednorazowe, a płacę tyle za usługę ,że koszt tego pilnika jest po prostu śmieszny ( zwłaszcza przy zakupach hurtowych)
ja wolę kupować dobre, nawet bardzo drogie kremy, maseczki czy serum. U kosmetyczki nigdy nie miałam pewności co kładzie mi na twarz. śmieszne jest co, że niektóre kobiety mówią, że można to sprawdzić. Przecież jeśli za daną maseczkę policzyła 100 zł, to ja nie wiem ile ona rzeczywiście kosztowała? Sporo kosmetyków używają też z dużych zbiorczych opakowań. nie jestem ich księgową i nie mam zamiaru sprawdzać. Jednak od kiedy nie chodzę do kosmetyczki, to po podliczeniu sumy, jaką kiedyś kasowała u mnie za zabiegi kosmetykami niewiadomego pochodzenia, mogę już sobie kupić każdy drogi, a na pewno dobry krem znanej marki.
A ja umawiam się z kosmetyczką i masażystą w domu. Mam 100% pewność, że kosmetyki są oryginalne bo przed użyciem mogę je sprawdzić. Tak samo z masażami. Biorę tylko zaufanego masażystę. Polecam Pana Artura. www.art-masaz.pl Bardzo uprzejmy, fachowiec. Pozdrawiam, Ewa Pruszków
raczej nie byłam częstym gościem salonów kosmetycznych ale ostatnio za namową kupeli zaczęłam kupować oferty na zakupach grupowych i wszystkie zabiegi były okej, z jednego byłam tylko średnio zadowolona. nie ma co demonizować, zresztą tak jak pisze DTR - rynek sam weryfikuje takie zakłady bo jak klienci się natną to ponownie nie zawitają do konkretnego salonu i z pewnością go nie polecą
Co za bzdury. Rynek likwiduje takie zakłądy, jak ktoś raz się natnie więcej tam nie pojdzie, a urzędnicy tylko przeszkadzają w powstawaniu nowych zakładów. Certyfikaty sanepidu i inne tego tupu bzdety przed nieuczciwością NIKOGO nie uchronią, co więcej właściciel zakładu zamiast kupić lepszy sprzęt musi wydawać pieniądze na bzdurne certyfikaty.
ale nikt nie dorówna politykom w oszukiwaniu.:D:D:
Najpierw nauczyciele, mundurowi, lekarze, fryzjerzy, emeryci, bezrobotni, a teraz kosmetyczki - skłócenia narodu i podżegania ciąg dalszy. Komu tak zależy, aby siać nienawiść?
Tak, oczywiście zgadzam się z tym artykułem kosmetyczki naginają i oszczędzają jak tylko można. Dlatego zwracam się do wszystkich Pani i Panów którzy korzystają z gabinetów... Zwracajcie uwagę także czy osoba jest kosmetyczką czy KOSMETOLOGIEM... dużo ludzi podejrzewam nie zna różnicy, dlatego odsyłam do literatury, ale uwierzcie... kosmetyczka niech się zajmuje tym czym powinna, to kosmetolog powinien wykonywać specjalistyczne zabiegi. Pozdrawiam :)
Takie rzeczy to tylko w Polsce. Nigdzie w świecie nikt by sobie nie pozwolił na takie traktowanie. Wszędzie używa nie sprzętu jednorazowego użytku w opakowaniach otwieranych przy kliencie, podobnie praeparaty kosmetyczne są w małych opakowaniach i zużywane w całości na jeden zabieg. O "przelewaniu" w cywilizowanych krajach nie ma mowy. Polska to Trzeci Świat.
A dlaczego w artykule nie ma nic o najwazniejszym,ze jest wiele samozwanczych kosmetyczek,ktore swoj fach zdobywaja po kursach miesiecznych lub poprostu otwieraja salon i postanawiaja byc PANIA KOSMETYCZKA?a potem czyta sie w cenniku np."usuwanie naczyn krwionosnych"I takie panie wykonuja takze zabiegi iniekcyjne i laserowe?Ludzie badzcie swiadomi!Pytajcie o dobre dyplomy po istniejacych szkolach.Pasja to nie wszystko liczy sie przede wszystkim wiedza i praktyka.
a wiecie czym mozna sie zarazic od klienta który korzysta z usług kosmetryczki tego oczywiscie nie bierze sie pod uwage bo w POlsce jak zwykle wszystko działa w jedna strone a szkoda
W ogóle kosmetyki zwłaszcza te ujędrniające, wygładzające i wymładzające to ściema. Działają, ale nie na skórę tylko na mózg (efekt placebo)
fuj, dobrze że nigdy nie byłam u kosmetyczki... i na pewno nie pójdę
Oszukują nas nie tylko kosmetyczki. Fryzjerzy, zegarmistrze, szewcy i wiele innych, których materiały, umiejętności i robocizna są nie do przeliczenia. Co do uczciwości wątpiłabym również w sklepy, banki, urzędy i inne instytucje. Przyszła moda na stylistów i kosmetyczki po 3-miesięcznym kursie, więc czego się spodziewamy? Do takich zawodów jak kosmetyczka, czy fryzjer uczymy się całe życie.
Duża konkurencja, zakupy grupowe- trzeba być naiwnym, aby oczekiwać za niską cenę wysokiej jakości usługi.
a ja jestem kosmetyczką i u mnie coś takiego nie ma miejsca, fakt konkurencja jest duża ale klient sam wcześniej czy później przekona się gdzie warto a gdzie nie korzystać z usług kosmetyczki.
Zanim przyjdzie Sanepid do jakiegokolwiek zakładu na kontrolę, to wczesniej się zapowiada.W tym czasie można wszystko uporządkować i pousuwać niedociągnięcia. Te wszystkie kontrole to jedna bzdura i nieporozumienie. Nigdy nie będzie dobrze!!!!!!!! A brud i choroby się szerzą.
W jednym salonie to widziałam, że właścicielka suszy czepki jednorazowe i zakłada klientkom te same, no i z tym przelewaniem kosmetyków to też prawda, zwłaszcza fluidami i podkładami pod makijaż, ale czego się nie robi dla pieniędzy
Artykuł OK, ale tytuł bzdurny. Sugeruje od razu oszustwo u wszystkich. Przecież wystarczy zobaczyć jakie są warunki, jaka czystość, zobaczyć dyplom, uprawnienia itd. Każdy NORMALNY gabinet się tym chwali.

