Jak odmówić pracodawcy?

Jak odmówić pracodawcy?

Drukuj AAA 2010-07-15 (11:11)
Źródło: wp.pl
W ostatnim czasie brałem udział w kilku procesach rekrutacyjnych. Wszystkie przebiegły pomyślnie. Pojawił się problem z tym, w jaki sposób odmówić przyjęcia propozycji, aby nie urazić niedoszłego pracodawcy. Zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo czy w przyszłości nie spotkamy się ponownie. Proces przebiegał wieloetapowo.

Spotykałem osoby z kolejnych szczebli w strukturze firmy i na każdym spotkaniu zadawano mi pytanie, czy nadal jestem zainteresowany. Szczerze odpowiadałem, że tak, ponieważ nie wiedziałem jak zostanę ostatecznie oceniony. Jak procesy się zakończyły okazało się, że chce mnie zatrudnić trzech pracodawców. Komfort dla mnie taki, że mogłem sam zdecydować i faktycznie rozpatrzyć atrakcyjność oferty.

Piszę ponieważ w jednym przypadku spotkałem się z niesympatyczną reakcją osoby, która zadzwoniła żeby mnie poinformować o pozytywnym przebiegu rekrutacji. Osoba ta miała być moim bezpośrednim przełożonym. Ponieważ dzień wcześniej przyjąłem ofertę, która wydała mi się najatrakcyjniejsza podziękowałem za propozycję. Podałem to w uzasadnieniu i może niepotrzebnie dodałem, że nie zadzwonili do mnie wcześniej, zgodnie z umówionym terminem. Usłyszałem, że "przecież spóźnili się z telefonem do mnie zaledwie 2 dni, ale skoro już podjąłem decyzje to nie mamy o czym rozmawiać”.

Zastanawiałem się czy może powinienem lepiej uzasadnić swoją decyzję? Coraz częściej rekrutacja przebiega w kontekście rywalizacji pracodawców o wartościowego pracownika. Sposób dokonania wyboru może nie leżeć po stronie pracodawcy. Dlatego ważnym aspektem jest właściwe zachowanie w sytuacji odmowy.

Jacek z Warszawy
Zbyt często zmieniam pracę?Odpowiedź firmy: "Ciagnij sie brudasie robota nie dla ciebie"Czy powinienem dzwonić?W kolejce do toaletyRodzicom mówią, że sprzedają lody. Robią coś innego za 5 tys. zł i więcej



Szanowny Panie Jacku,
rzeczywiście, zdarzają się sytuacje, kiedy kilku pracodawców rywalizuje o pracownika, który zdecyduje się na zmianę pracy. Często znalezienie pracownika o wymaganym doświadczeniu, czy też stosunkowo rzadko poszukiwanych kwalifikacjach jest problematyczne, dlatego też tacy pracownicy mogą wybierać pomiędzy kilkoma ofertami pracy. Naturalne jest, że wybierają najbardziej korzystną i nie widzę powodu, dla którego miałoby być inaczej. Szczerze mówiąc jestem jednak zaskoczona, że potencjalny pracodawca poczuł się, jak Pan to określił, "urażony". Takie sytuacje zdarzają się i trzeba zrozumieć punkt widzenia Kandydata. Na pewno Pana potencjalny przyszły przełożony mógł poczuć się rozczarowany, ponieważ zapewne cieszył się, że uda mu się pozyskać dobrego pracownika, a ta sytuacja zmusi go do powtórzenia całego procesu rekrutacji, bez gwarancji znalezienia takiej osoby, mimo to jednak powinien okazać wyrozumiałość.

Najlepszym sposobem rozwiązania sytuacji, gdy wybieramy ofertę innego pracodawcy jest po prostu szczere zawiadomienie o tym fakcie pozostałe firmy. Można oczywiście poinformować o powodach swojej decyzji, ale nie jest to niezbędne - jest to decyzja Kandydata, a pracodawcy pozostaje jedynie ją przyjąć. Proszę pamiętać, że działa to w obie strony - firma także wybiera między różnymi osobami.

Pozdrawiam serdecznie,
Barbara Osuchowska
K&K Selekt
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~dan [2012-04-22 14:35]

właśnie jak odmówić szefowi który tylko mi dokłada obowiązków? pracuję w zakładzie pracy chronionej.Oczywiście jest to sprzątanie nie ma żadnych norm i ograniczeń pracowników wyciska się jak cytrynki.teraz w ramach oszczędności zlikwidowano etat i podzielono go na dwie osoby. Pracuje na obiekcie 10 osób Wszyscy jesteśmy inwalidami drugiej i trzeciej grupy.Więc zbyt zdrowe by przejść na rentę zbyt chore by pracować w normalnych zakładach. czy są jakieś normy za komuny było 350m do posprzątania dziś dochodzi do 1 500m proszę o pomoc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
terek [2010-07-15 15:05]

I co PRAWCODAWCY? Czujecie sie "urazeni" odmową,
a przecież ILE RAZY mówicie swoim pracownikom, ze na ich miejsce czeka 50 ludzi, więc jak im się ni podoba, to...???!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~mms [2011-03-21 21:29]

najlepiej powiedziec
szefie, mam dziś okres...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~eee [2010-07-25 12:22]

baju baju
Romku poszedles w sandalach na interview? Naprawde jestes wielkim specjalista... od bajek

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~romek [2010-07-24 11:58]

odmowa
wlasnie jestem po 7 ,,kastingach'' bo tak to nalezy nazwac .6 przeszedlem pomyslnie 3propozycje odzucilem bo ustalene wynagrodzenie nijak sie mialo do warukow przedstawionych przy podpisywaniu umowy ,1odrzucilem bo prezes byl arogancki i niekompetentny(burak jakis),1odrzucilem po rozmowie z pracownikami nizszego szczebla ,podpisalem umowe z mala firma ok 60pracownikow rozmowa byla prowadzona w luznej formie -15 minut na temat pracy i firmy i ok 40 minut o zyciu ,polityce ,hobby ,kobietach,wypoczynku i innych luznych sprawach mialem wrazenie ze rozmawiam z dobrym znajomym lub sasiadem,po5 minutach zaproponowal przejscie na ty oczywiscie sie zgodzilem,dodam ze w sekretariacie w tym czasie czekalo kilku kontrachentow a prezes wyszedl do nich przeprosil i poprosil o cierpilosc ,na rozmowe poszedlem totalnie luzacko ubrany sandaly,rozpieta koszula,krotkie spodenki,okolary przeciwsloneczne,kasa moze troszke mniejsza niz u prezesa buraka ale atmosfera super jak niechce mi sie isc do pracy telefon i sprawa zalatwiona byle bym nic niezawalil naprawde jestem poraz pierwszy do konca zadowolony

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~greg [2010-07-23 09:14]

???
a co powiedzieć o zachowaniu kiedy pracodawca w ogóle nie oddzwoni :) wtedy jest strach przed reakcja kandydata haha

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zorro [2010-07-20 20:51]

Te studia to oszustwo...
Płacisz kupę kasy za papier i dalej jesteś bezrobotny....i...głupi

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~ziutek [2010-07-21 23:29]

jest taka gra w krzesła
zabiera się po jednym krześle i ktoś odpada. W Polsce wolne stołki skonczyły się w latach 90

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~cypisek [2010-07-20 19:25]

moja zlota i prosta riposta
raz odmowilem jak zaproponowali 1000 pln netto za pierwszy miesiac. nie wiedzialem czy sie smiac czy co. odpowiedzialem na oferte: "pani chyba zartuje" i wyszedlem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bezrobotna. [2010-07-20 02:46]

Pani "Naczelnik" - jako WOLNA KOBIETA: odmawiam.
Pani "Naczelnik" z pewnej dzielnicy, jako osoba bezrobotna - młodsza od Pani, bez skrupułów odmawiam świadczenia pracy pod Pani kierownictwem - w mizernym wymiarze 3h dziennie, w jednym pokoju w wydziale z organizacją pozarządową. Każda organizacja by tak chciała i każdy Naczelnik też :). Tak dla przyzwoitości: powinna mi Pani zapłacić - jako dodatek do pensji: za te 5h dziennie dodatkowego harowania za Panią - w ramach urzędniczej pracy, jak przebywała Pani na notorycznych urlopach... Pracy nie wykonywały w wydziale za Panią przecież Krasnoludki... W swoich zasobach miała Pani przecież tylko 1 urzędnika,czyli mnie. Ze względu na swój etat obawiała się Pani prosić o ludzi do pracy:). Gdybym była złym, nieudolnym pracownikiem, to Pani Naczelnik z pewnością zamieniłaby mnie na "głównego specjalistę" z naszej komórki nadzorczej, a ja przynajmniej miałabym pracę i godnie żyła - podobnie jak Pani i Pani Mąż - obecnie :). Uważam, że mnie Pani wykorzystywała finansowo na tle innych pracowników, oferując marne grosze ze stanowiska "inspektora" (nie wiem co się stało w wydziale z pensją mojej poprzedniczki - "głównego specjalisty", gdyż w wydziale nie było żadnego głodnego fafika, a pracę w wydziale świadczył Pani Synalek - w ramach "wspierania" działań wydziału, z bezpośrednią podległością kadrową - pod Panią, Pani Naczelnik:). W ramach rodzinki pracę świadczył jeszcze w tym samym urzędzie Pani Mąż. To zwykły NEPOTYZM. Później też Pani zaoferowała stanowisko: "głównego specjalisty". Zwykły przypadek, czy manipulacja? :). Dość mam poniżania mnie w wydziale przez Panią jako urzędnika- młodej kobiety, wykorzystywania mojej gorszej sytuacji odnośnie posiadanej umowy o pracę. Dość mam pisania intencyjnych notatek służbowych, do których mnie Pani Naczelnik zmuszała - swoimi poleceniami, aby zabrać mi czas i utrudnić pracę. Mam dość błędów administracyjnych i organizacyjnych, które Pani Naczelnik popełniała. Dość mobbingu i dyskryminacji, bo zwyczajnie bała się Pani konkurencji ze mną. Z ww. powodu oddałam się do dyspozycji KADR - Pani Dyrektor, licząc na zwykłą, ludzką przyzwoitość. Jako człowiek - młodsza, wykształcona kobieta- mam swoją GODNOŚĆ. To nic, że stałam się bezrobotna i byłam poniewierana w konkursach. Spełniły się Pani prorocze słowa: "wyrzucę panią z pracy i już się pani nie odnajdzie":). Dobrze że Pani się odnalazła w pracy (i Pani Koleżanka - moja Konkurentka również). To w ramach Pani programu: zwalczania rodzinnego bezrobocia w oparciu o zasoby urzędu. Też tak można - Pani Naczelnik. Nie żałuję, mimo że KONKURSY BYŁY FIKCYJNE. Jako pracownik odmówiłam i odmawiam świadczenia pracy pod Pani Kierownictwem. Mam do tego prawo - jako człowiek. Jestem wykształconą kobietą i uczciwie walczyłam, ubiegałam się o własną karierę zawodową, GODNE życie i GODNĄ pracę, bez poniżania mnie. P.S. Metody odmawiania nauczyłam się od Pani... :(.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~allensteiner [2010-07-17 20:03]

Zrobić tak, jak pracodawcy załatwiający odmownie kandydata.
"Wasza firma jest tak wspaniała i znakomita, że nie miałbym śmiałości przekroczyć jej progu, a przebywanie w obecności najmarniejszego kierownika byłoby dla mnie nadmiernym zaszczytem".

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bc [2010-07-17 18:49]

To bardzo proste
Jako wynagrodzenia zażądać średniej krajowej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kb [2010-07-16 14:10]

"...tylko 2 dni"
Panie Jacku zapewne ma Pan już spore doświadczenie zawodowe dlatego jest Pan tak cennym pracownikiem. Niech Pan jednak nie zapomina jak zapewne traktowano Pana na studiach i jako świeżego absolwenta. Żadnych wyrzutów sumienia, po prostu olać. Jak ja bym spóźnił sie 2 dni z aplikacją do tej firmy to pewnie mogliby mi dać conajwyżej kopa w tyłek...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MIMA267 [2010-07-16 07:48]

Jak odmówić pracodawcy
Spróbuj odmówić. Ja raz odważyłem się i dzisiaj ze stanowiska równego "głównym menedżer" jestem prestiżowo równy referentowi. Dobrze, że w ogóle pracuję.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marko [2010-07-15 15:14]

wolny wybór, nie tylko pracodawcy
" Proszę pamiętać, że działa to w obie strony - firma także wybiera między różnymi osobami." Spóźnili się o 2 dni... zwykle w ogóle nie odpowiadają, więc dobrze im tak!

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?