Jak inteligentnie krytykować szefa?

Jak inteligentnie krytykować szefa?

Drukuj AAA 2012-01-25 (14:13)
Źródło: Kariera.com.pl
Przychodzi się do pracy, ale odchodzi od szefa. Jak nie doprowadzić do sytuacji albo ja, albo on? Radzi Leszek Mellibruda, psycholog biznesu, Active Business Mind.

- Krytykowanie pomysłów szefa to odwaga czy głupota?

- Wyrażanie sprzecznego zdania niekoniecznie musi być krytyką. Istotą krytyki jest nasz subiektywny odbiór. Można podawać komunikaty w taki sposób, że ludzie nie czują się krytykowani – to sztuka komunikacji. Podstawową zasadą, która pozwala uniknąć subiektywnego odczucia bycia krytykowanym jest unikanie trybu „ty”, a mówienie w trybie „ja”. W tym trybie można powiedzieć wszystko, co dotyczy drugiej osoby. Zamiast oznajmiać: „masz głupi pomysł”, można powiedzieć: „ja uważam, że ten pomysł ma takie lub inne cechy"

- Jakie jeszcze triki można zastosować, żeby inteligentnie skrytykować działania szefa?

- To nie są triki tylko pewne formuły komunikacyjne, które wynikają z obserwacji zachowań ludzkich. Do takich sposobów, które przyczyniają się, że odmienne uwagi są lepiej przyjmowane, należy umiejętność „słuchania czworgiem uszu”. Pierwsze ucho to dyskutowanie na temat rzeczowy, konkretny; drugie ucho to zdawanie sobie sprawy z tego, jaki stosunek do nas ma nasz rozmówca. Szefów odbieramy często jako władczych, dominujących, chcących nas pacyfikować – wtedy często i nasze wypowiedzi mają charakter zawoalowanego ataku. Trzecie ucho to jest umiejętność odczytywania nie wyrażonych wprost intencji – co szef chciałby, żebyśmy zrobili albo czego nie robili oraz co my chcielibyśmy, żeby szef robił albo czego nie robił. Natomiast czwarte ucho odpowiada za autoprezentację. Każdy z nas, wyrażając odmienne uwagi, dokonuje pewnej autoprezentacji, pokazuje: „ja wiem, ja się na tym znam”. Niektórzy mówią nawet: „ja się na tym znam lepiej” i tym prowokują rywalizację. Niektóre osoby źle to znoszą i wtedy krytyka nawet, jeżeli jest konstruktywna, jest mało skuteczna.

- A co to jest konstruktywna krytyka?
Czy czujesz się niedoceniany?Masz słabą głowę? Zapomnij o awansie!


- Konstruktywna krytyka powinna koncentrować się na sprawach, na wymiarze rzeczowym, na konkretach, a nie na ludziach, na ich decyzjach, stanowiskach, poglądach. W końcu każdy pogląd odnosi się do jakiejś sprawy. Kiedy rozmawiamy na temat spraw, a nie na temat poglądów, jakie ludzie mają na te sprawy, to wtedy unikamy cichej walki o władzę, o przewagę i dominację. Istotą reakcji na krytykę jest często mniej lub bardziej uświadamiana potrzeba dominowania w rozmowie albo w relacjach.

- Konstruktywna krytyka budzi w profesjonalnym szefie szacunek?

Jeżeli krytyka jest konstruktywna, to jest tam mało elementów krytyki, a dużo elementów diagnozy, co może negatywnego wynikać z takiego czy innego pomysłu czy rozwiązania. Konstruktywność polega też na prezentowaniu własnych pomysłów dotyczących innych rozwiązań. Konstruktywna krytyka mogłaby się obyć bez słowa krytyka. Mogłaby to być konstruktywna propozycja, konstruktywna uwaga, konstruktywna sugestia. W pojęciu krytyki mieści się cała masa odruchów psychologicznych, które poza świadomością rządzą zachowaniem człowieka.

Cztery obsesje wyjątkowego szefa

1 2 z 2
oceń
3
9
Podziel się

Opinie

Ocena: +1 [1]
~contrabas46 [2012-01-28 08:20]

Krytycznie o szefie.Sz.szefie,uwazam ale nie sadze,ze ma Pan racje i zawsze racje mimo ze nie ma Pan czasami racji.Jestem panskim pracownikiem,udawadniajac Panu ze,jednak mam racje a Pan z kolei,twierdzi ze mam racje ale nie po jego mysli.Bedac w stanie totalnego wycienczenia ciaglych racji szefa ,nalezy udowodnic jedyna racje ,ktora szef przyjmie ze zdziwieniem :Szefie,jest Pan ostatnim cwokiem,,zyla``lysym inteligentem,z ktorym ciezko pracowac.A wiec odchodze z podniesionym czolem majac Pana w b. Duzym Powazaniu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jaro4 [2012-01-28 06:44]

tylko między oczy skutkuje ,między oczy ....

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~ccc [2012-01-26 12:48]

Lanie wody... Jesli masz szefa buraka, to trzeba mu powiedzieć, że jest burakiem, ponieważ z powodu, że jest burakiem nie zrozumie, że jest burakiem dopuki mu nie powiesz, że jest burakiem. CBDO.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Ja [2012-01-27 22:57]

Na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi zajęcia ze studentami za profesorów i docentów prowadzą rezydenci oraz lekarze zatrudnieni przez szpital - są oni zmuszani do tego przez kierowników Klinik. Nie otrzymują oni żadnej zapłaty za prowadzone zajęcia - typowy mobbing. W dokumentacji (sfałszowanej) która przesyłana jest do dziekanatu widnieje jako prowadzący zajęcia profesor albo docent. Dotyczy to wszystkich Klinik Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~lapatick [2012-01-27 22:54]

U mnie w pracy są m.in. takie zasady:"Czym moja prawda przy pańskiej nieprawdzie?"(wiadomo,że niczym)","Nie liczą się zasługi tylko wpadki","W pracy nie ma znajomych,są tylko znajome twarze".

odpowiedz

Ocena: -1 [5]
~disco pl [2012-01-26 11:56]

naj lepiej jak jezyk dyplomacja sie skonczy zeby wkroczyl jezyk kija albo piesci zawsze pomaga na 100%. sprawdzone i gwarantowane ze dziala !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~Gość [2012-01-27 20:13]

Ja się zawsze zbijam ze swojego szefa ale on i tak nie rozumie bo to prostak którego po prostu społeczeństwo wybrało na wójta he he. I tacy ludzie rządzą w Polsce. Pracownik musi mieć wyższe wykształcenie ale już wójt czy burmistrz wystarczy że ma nieukończoną podstawówkę.

odpowiedz

Ocena: -4 [4]
~DDD [2012-01-27 17:06]

Witam, zapraszam każdego kto chce jednorazowo zarobić bardzo DUŻE pieniądze. Sposób sprawdzony. Gwarantuję, że nie spotkaliście się z nim nigdy wcześniej Nie jest to jakis sposób na kasyno czy klikanie w reklamy!!!Zapewniam!! napisz do mnie o wiecej informacji djarek18@gmail.com

odpowiedz

Ocena: -4 [4]
~DDD [2012-01-27 17:06]

Witam, zapraszam każdego kto chce jednorazowo zarobić bardzo DUŻE pieniądze. Sposób sprawdzony. Gwarantuję, że nie spotkaliście się z nim nigdy wcześniej Nie jest to jakis sposób na kasyno czy klikanie w reklamy!!!Zapewniam!! napisz do mnie o wiecej informacji djarek18@gmail.com

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~mk [2012-01-27 11:01]

żaden szef nie lubi krytyki- prawda stara jak świat, niech ktoś mi powie kto lubi być krytykowany

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +18 [18]
~adibz [2012-01-26 11:37]

Niektórych szefów nie da sie inteligentnie skrytykować. Nie zrozumieją.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~obserwator [2012-01-27 11:10]

Powinniśmy rozważyć dwie kwestie: pierwsza - jaki jest charakter naszego szefa. Jeśli stanowisko go przerasta, ma kompleksy, podświadomość swojej niekompetencji to odradzam jakąkolwiek krytykę wyrażoną w sposób mniej lub bardziej delikatny. Przedstaw najwyżej swój wymagający jego konsultacji pomysł i nie dziw się, jeśli go zrozumie będzie przedstawiał jako własny. W sytuacji kiedy masz szczęście mieć szefa "na poziomie" bo sam do czegoś doszedł, bez układów - nie będzie się Ciebie obawiał, nie będzie obawiał się ośmieszenia. Z takim szefem zawsze się dogadasz zachowując odpowiedni poziom kultury werbalnej. ( o ile mu słoma z obuwia nie wystaje)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~genua [2012-01-27 14:14]

poprosiłam szefa aby nie chodził koło mnie z papierosem bo jestem chora i się dusze - usłyszałam: musimy wybrać albo on albo ja się zwolnię. chodzi taki po wszystkich pokojach z papierosem bez przerwy - na wcześniejsze uwagi o niepaleniu, słyszałyśmy: powinniście mi kupować papierosy bo za darmo wąchacie dym... ręce opadają. Co z nim zrobić??? gdzie zakaz palenia!!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [9]
~MM [2012-01-27 13:25]

TO ,ZE MA SIE LEPSZY POMYSŁ OD SZEFA NIE ŚWIADCZY O POZIOMIE INTELIGENCJI TYLKO O TYM ,ŻE SIE MA LEPSZY POMYSŁ.ALE TO JEST DLA WIELU NIEZROZUMIAŁE.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gromo [2012-01-27 11:20]

raz wypowiedzialem sie na temat pomyslu szefa (stosujac wszystkie triki z artykulu). i wiecej tego nie zrobie. z ich zastosowaniem czy bez

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~Woman [2012-01-26 15:06]

Muszę się pochwalić, że miałam tak fajnego szefa, że mogłam Go nawet "palnąć parasolką". Stworzył tak fajną atmosferę w pracy, że w pewnym momencie zapomniałam się i odruchowo "palnęłam Go parasolką" w czasie rozmowy (chyba mi dokuczał w żartach). Jaki był szczęśliwy, ku mojemu zaskoczeniu!!! Inni pracownicy tylko czekali na reakcję...w bezruchu.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Woman [2012-01-26 15:01]

Najgorsze jest, gdy do pracy przyjdzie pracownik, który dla szefa będzie"żółtodziobem" i skrytykuje szefa. Jeśli szef ma wysokie mniemanie o sobie i jest osobą władczą, to "żółtodziub" będzie miał pozamiatane, nawet gdyby miał być bardzo krteatywny! Szefowie, którzy tworzą firmy od zera i osiągają SUKCES myślę, że są wrażliwi na krytykę młodego pracownika. Przecież to Oni są ludźmi sukcesu! Mają prawo tak sądzić. Natomiast zdrowe podejście do pracownika może doprowadzić do tego, że przyniesie On firmie jeszcze większe zyski, gdyż może wnieść do firmy coś nowego. Tylko lepiej zamiast krytyki swojego szefa skupić się na przedstawieniu swojego pomysłu i dobrych stron, aby przekonać Go do zrealizowania pomysłu. Krytyka chyba nie jest czymś dobrym.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Woman [2012-01-26 14:55]

Moim zdaniem wszystko zależy od charakteru szefa. Jedni szefowie są tacy, którzy twierdzą, że są najmądrzejsi i krytyka była by nie do przyjęcia. Pracownik jak maszynka ma wykonywać polecenia szefa. Natomiast są szefowie, którzy cenią sobie w pracownikach samodzielność w pracy, myślenie, dążenie do celów wykorzystując swoje pomysły, kreatywność. Mnie w jednej pracy wiele nauczył szef, "lał wodę jak z nut" (wymagała tego specyfika pracy). Po pewnym czasie okazało się, że szef stwierdził, że "przerosłam mistrza". Tylko, że szef nie miał mi tego za złe, cieszył się, że "stworzył" osobę z większym bajerem! Stwierdził, że to Jego sukces. Dodam, że są szefowie, którzy boją się ludzi mądrzejszych od siebie, bo tak też bywa. Nie chcą przy pracowniku wyjść na "Głupka", zwłaszcza, gdy do końca nie rozumie pomysłów swojego pracownika.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~keski [2012-01-26 14:03]

Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wyglad lichy i durnowaty tak aby swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~JOLA [2012-01-26 13:44]

MÓJ MĄŻ JEST SZEFEM I NAJGORSZĄ ŁAJZĄ,NEKA PSYCHICZNIE.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?