Coraz częściej zdarzają się nadużycia. W niektórych przypadkach możemy wręcz mówic o dyskryminacji.
Nie zapytany nie odpowiada?
Chyba , jednak, daleko są od rzeczywistości wypowiadajacy się pracownicy uczelni. Kto odpowie, gdy kandydat na pracownika "zapomni" o przebytej chorobie, która go eliminuje (np. ze wzlędów bezpieczeństwa jego samego) do wykonywania określonej pracy? Np. przebyta choroba WZW typu B (jeżeli można o niej mówić: przebyta?) i ewentualne zatrudnienie np. przy pracy z cytostatykiem lub przy produkcji żywności? Łatwo domyślić się pytań ze strony PIP, PIS itd., w sytuacji gdy instytucje te będa chciały ustalić winnego dla celów np. odszkodowawczych.
To prawda.
Czasem jest szkodliwa a czasem dobra. Mojego kolegę w pracy inwigilowali ponieważ się wygłupiał. Został skierowany do psychiatry - dostał 15 procent renty chorobowej plus to co miał i odszedł na emeryturę.
