AAA
2011-07-13 (16:25)proponuje zredukowac te dochody na 3- 5 euro.bo tyle placa w rzeczywistosci . w rolnictwie.to najgorzej oplacana profesja.1000 euro zarobisz jak 2 miesiace w jednym przepracujesz. hee
a ja jezdze do Austri opiekowac sie dziadekiem ,ale powoli mam juz dosc tych wyjazdow wcale nie mam kupe szmalu bo 1900 euro na 2 mies z czego 200 mi odciagaja i mysle ze mi sie wogola e nie oplaca a jeszcze ta ta razlaka mam wrazenie ze zycie mi ucieka :/ na szparagi tez jezdzilam ale to juz inna historia tam to bylo ganianie tylko szybko ,szybko bylam padnieta po 2 mies wracalam chudsza o 15kg z worami pod oczami bo tam to sie robilo po 15godz nieraz:/ chyba znajde sobie prace w Polsce i bede udawac ze jest ok hehe:/
Kierowca,trasa na zachodnich autostradach,9 godzin jazdy(słuchanie radyjka w klimatyzowanej kabinie,picie chłodnych soczków itp)zrobione 700 km razy 58 groszy,wychodzi 406 zł dziennie.Teraz odpoczywam piję zimne piwko i piszę do was.Pozdrawiam.
ogromny szacunek dla wszystkich ludzi, którzy zamiast biadolić jak im źle szukają pracy i starają się godnie żyć. Byłem kelnerem na studiach, zarabiałem na książki i wiem co to ciężka praca fizyczna. Dziś pracuję za przyzwoite pieniądze, a za każdym razem kiedy wydaje mi się, że jest mi ciężko przypominam sobie tamte czasy. Pewnie, że idealnym wyjściem byłoby, gdyby wszyscy Polazcy znaleźli pracę na miare swoich możliwości i ambicji w kraju ale to czysta utopia. Można siedzieć i biadolić, że zasiłek zabrali albo wziąć sie do roboty, zarobić pieniądze, pójść na szkolenia, zdobyć doświadczenia i otwierają się zupełnie nowe perspektywy. Pozdrawiam wszystkich ciężko pracujących ludzi, którzy wzięli los w swoje ręce zamiast czekać, aż ktoś za nich znajdzie im pracę.
Kto chce mi skosić trawnik za piątaka ??:) 640 moich sąsiadów tez czeka i nie trzeba jechać do Szwecji ;)
Ja dorzuca jeszcze robienie "lodow" ,to przekrocza 320 zl !
320 zł to zarabia wykładowca za dwie godziny pracy a nie za cały dzień ! Tylko trzeba sie było uczyć a nie bimbać a później płacz !
Jeżeli ceny surowców, energii, transportu, paliw, wysokość podatków, koszt linii technologicznych i maszyn do produkcji jak też cena finalnego produktu (samochody, telewizory, komputery, mięso, nabiał, czekolada) są w Polsce zbliżone do cen w Europie to co stoi na przeszkodzie żeby płace pracowników wytwarzających te dobra były zbliżone do płac w Europie. Zaraz odezwą się pseudo fachowcy i opowiedzą znaną bajkę o wydajności pracy w Polsce - że jest niższa niż na zachodzie. Otóż jest to największe oszustwo jakim robotników w Polsce karmi się od lat.; Polski pracownik na zachodzie jest nawet bardziej wydajny niż Francuz czy Norweg. Sam pracowałem w Niemczech legalnie przez dwa lata na tym samym stanowisku jak w Polsce; zarabiałem dużo więcej niż w Polsce a pracowałem dużo lżej i wygodniej. Gdzie więc tkwi problem? Najwyraźniej sprawa składa się z kilku aspektów ale najważniejszy to zapisane w polską kulturę okradanie swoich pracowników w Polsce i traktowanie ich jak niewolników. Inną sprawą jest właśnie wydajność pracy, która jest spowodowana fatalnym zarządzaniem i marnowaniem ludzkiego wysiłku. W Polsce kadra menadżerska i kierownicza jest do niczego. Ci ludzie umieją tylko okradać pracowników i strachem wymuszać posłuszeństwo. To wydajność kierujących pracownikami jest mała. A jednak ci dyrektorzy, kierownicy czy menedżerowie uzurpują sobie prawo do zarobków równych europejskim? Czemu?
a tusk to mój wujek i ja ni pracuje mam kase z waszych podatków
a sami sobie jeździjcie do tych obcych hehehe montuje jedne drzwi dziennie 300 za sztuke, do tego remonyuje jedną łazienke miesięcznie a na deser maluje jedno mieszkanie miesięcznie jakieś 180-220m2 w sumie mam jakieś 15-17 tysi miesięcznie, opłace zus, paliwo, tel, +opłaty za mieszkanie i zostaje minimum 12 tysi w kielni, wszystkie wekeendy wolne, wstaje kiedy chce i kończe prace o której mi sie jawnie podoba, nikt mi nie wisi nad głową i nikt mi nie rozkazuje, zmieniam samochód co roku i mam wszystko w 4 literach, zastanawiałbym sie i to długo nad wyjazdem za 4tysie ojro na ręke na obczyzne.
a ja mam 3.400 i sprzedaje czykieny w 3-city ! pozdro end nara dzieciaki ! good luck !
Mój wujek Tak jedził co roku kilka lat do Niemiec na zbiory szparagów Truskawek malin itp, i wiecie co sie stało ? zarobił w krótki czasie 100 tysiecy zł po czym umarł z przemeczenia organizmu teraz pytanie dla was droga Polandio chetna wyjazdów czy było warto ? w 5 lat na czysto zarobic 100 . 000 zł po to zeby po 5 lata egzystowania i charówki umrzec czy naprawde było KU. WARTO !!! OGARNIJCIE SIE LUDZIE PIENIADZE TO NIE WSZYSTKO
A TUSK JEDZIE Z PREZYDENTEM KOMOROWSKIM NA SZPARAGI ? NO TO JA TEŻ JADĘ ,. CHAMSKI NARODZIE
napiszcie gdzie w POLSCE można tyle zarobic, a nie zagranicą !!!!! Bo nikt nie pisze ile tam kosztuje życie na imigracji tylko przeliczacie ile na polskie wychodzi zarobek w innej walucie !!!!
te zdjecie to propaganda.Kto przy zbiorze szparagow mysli o kwiatkach hahaha,za d...nie ma czasu sie podrapac,szparagi zbiera sie wczesna wiosna ,gdzie te kwiatuszki kwitna.Ale omamic to potrafia.
Moja dniówka 400 zł. brutto dziennie. Często nawet więcej (jestem fryzjerką) w Polsce.
wczoraj w niemieckiej telewizji był reportaż o Polakach zbierających ogórki. 12 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Stawka godzinowa 3.70 Euro.
ale to rządy zgotowały ten los narodowi. I nadal kłamią a naród dalej ich wybiera. POpatrzcie na sondaże !!!

