Ocena: -1 [1]
~informatyk
[2009-11-16 14:51]
Ja pracuje za 12-15 tyś/mc i to jest średnia w moim zawodzie.
Mogie więcej ale poco mi !!!!. Wole Cieszyc się kasą. Mam faną furmankę i domisko 250m kończe w Pruszkowie.
Tych wszystkich co harują za 2-3 tyś to współczuje. Uczyć się nie chciało leniuchy buahaha
odpowiedz
pokaż 9 ukrytych odpowiedzi
pokaż 4 wcześniejsze odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
Boss 1951
[2009-11-21 15:39]
Ocena: 0 [0]
~QWERT
[2009-11-22 02:45]
Ocena: 0 [0]
~marko
[2010-03-02 13:54]
koles zryty na maxa !!! nawet jak tyle zarabia to co ? po jego wypowiedzi , wnioskuje ze to pustak i pętak , nawet piwa bym z nim nie wypił , pewnie zero kolegów przyjaciół , no o normalnych kobietach nie wspomne .
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~doktorant
[2012-01-13 11:13]
@informatyk ^ mam skonczone studia wyzsze mgr, 2 podyplomowki, tysiac kursow i koncze doktorat ... zarobki 3 tyś. I uczyc mi sie chcialo i po co...mozna bylo skonczyc licencjata z informy i bym zarabial 15 tys :D
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~utut
[2012-01-24 08:43]
@informatyk ^ takiego gnoja nie słuchajcie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~~boss
[2010-04-30 00:15]
Cienizna straszna....
Tyle to ja na przyjęcie miałem 10 lat temu.....ale porażka....??? Chłopie gdzieś Ty trafił ??? Współczuje bardzo, ale cóż, takie życie....nie przejmuj się, będzie może będziesz miał kiedyś lepiej....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
robinpol2
[2009-11-11 16:23]
za darmo
Jestem studentem zaocznym rachunkowości (4,47 średnia za drugi rok) i muszę odbyć darmową praktykę mimo, że mam 2 specjalistyczne kursy rachunkowości i księgowości skończone, bo nie pracowałem w kierunku kształcenia (praca fizyczna nie daje żadnej szansy pracy w księgowości) a do fizycznej też wybrzydzają, żeby przyjąć, bo im przeszkadzają kwalidikacje, po prostu jestem dla nich za inteligentny, za stary i za drogi(muszą płacić ZUS, wolą tymczsowo przyjąć tych którym nie muszą płacić czyli studentom poniżej 26 roku życia, a mi już tak, bo jestem starszy). Studiują ze mną księgowe, które maja problem z zaliczeniami, a ja zdaje bez problemu, mimo że tygodnia pracy w księgowości nie mam (bo nikt nie chce dać mi szansy bez doświadczenia). Taki chory system, w ogóle niezgodny z konstytucją, dyskryminacja na każdym kroku w Pl. Porażka. Po studiach prawdopodobnie niestety emigracja zarobkowa.
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Gdańsk
[2009-11-11 16:39]
@dlaczego emigracja? jestesteś taki dobry, zostań i pokaż jak powinno prowadzić się firmę.
Daj znać jak ci idzie na hurt15 ^ wp.pl
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
Katylina
[2009-11-25 17:56]
Aby myć garnki lub kible na emigracji nie musisz studiować, także nie musisz mieć średniej aż tak "wyśrubowanej"
piszesz, że jesteś inteligentny - co niestety świadczy o Twojej absolutnej bezmyślności....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~axel
[2010-03-28 21:36]
skoro jesteś taki dobry to może zastanów się nad własną działalnością (biuro rachunkowe) i nie będziesz miał problemów z pracą a i z darmowymi praktykami nie będzie problemu ;) - w końcu to studia zaoczne więc masz czas, postaraj się o dofinansowanie i kasa też się znajdzie. Biuro rachunkowe, które rozlicza moją firmę ma również kilka innych i z tego co widzę jest to niezły pieniądz. Co do inteligencji zgodzę się z wcześniejszą opinią - troszkę skromności by się przydało... co do konstytucji - co ona ma do Twoich szans i doświadczeń? to niektórzy pracodawcy nie ufają ludziom bez doświadczenia no chyba że się ktoś wykaże i będzie przekonujący. niestety natura polaka jest taka, że zamiast się wziąć do pracy to liczy, że ktoś mu da...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~KaS!EńKa
[2009-11-24 11:49]
zarobki
Ja z moim chłopakiem mamy 2tys. zł na nas dwoje. Spłacamy kredyt, na wakacje i na wiele innych rzeczy jesteśmy w stanie odłożyć. Żyje się skromnie, ale razem. I tak rodzice powtarzają, że mamy lepiej od nich jak oni zaczynali. A co do akrtykułu to wielu moich znajomych zarabia nawet nie 1000zł, a więc bez przesady z tymi ogromnymi zarobkami...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~marcin
[2009-11-23 11:31]
FUNTY
A ja się nie przejmuję - wielu Polaków wróciło z Anglii i jest tam luźniej. Ci jednak co zostali dalej zarabiają pokaźną kasę i wysyłają ją do kraju. Ostatnio hitem jest MoneyGram - kasa jest w Polsce po 10-15 minutach
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~michał
[2009-11-24 09:30]
To akurat moge potwierdzić - jesli chodzi o szybkośc przekazu to "szacun". Dodatkowo ostatnio zauwazylem, że zwiększyli ilośc placówek. W ubiegłym roku nie mogłem np. odbierac kasy na poczcie (Banku Pocztowym) Teraz jest to dostępne
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~medic
[2009-11-24 00:39]
zarabiam 15 000 miesięcznie, pracuję 500 godzin w miesiącu..coś za coś
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~bebe
[2009-11-23 16:41]
a może by tak...
No i pewnie w przyszłości zamierzasz wysyłac swoje pociechy do publicznego przedszkola, gdzie opiekę nad zasmarkancami będzie sprawowac pani woźna ,( bo nauczyciele o to nie dbają, to nie ich obowiązek), która zarabia 1200netto. Strasznie gówniane pieniądze.A my mamy tez rodziny . Gdyby wszystkie te panie z publicznych przedszkoli (niewiem jak mają w prywtnych, ale pewnie nie lepiej) wzięły się w kupę i zastrajkowały jak pielęgniarki , to te dzieci byłyby biedne. 8 godzin bez picia, jedzenia,zasmarkane nie podtarte, zasikane i w brudnych salach, ale byłby raj. Pilegniarki sobie podniosły pensje a my dalej jesteśmy na jałmużnie ministerstwa . Od łóżek mozna odejść, to może od dzieci też? W końcu o poprawę warunków płacowych należy walczyć prawda, i nie ważne czyim kosztem. Inaczej sie wszystkie wypalimy.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kaska
[2009-11-22 22:07]
a ty co na to powiesz....
mam 3 dzieci w wieku szkolnym.
pracuję jako sprzątaczka w szkole od 8 do 14 w małym miescie,zarabiam 1150zl,na rękę biorę 820zl i co? muszę z tego żyć,mąż zarabia 1200zl,na rękę dostaje 920zl ,razem mamy 1740zl.Odliczyć opłaty,dzieciom kupić potzrebna rzeczy do szkoły,więc pozostaje nie wiele na życie i muszę tak gospodarowć aby starczyło,trudno żyć za taką kwotę,ale żyjemy bo musimy.A ty takie piszesz,moim zdaniem bzdury,że nie przeżyłabyś za takie pieniądze,jak się ma 1200zl........sprubuj to się przekonasz i zrozumiesz tą szarą rodzinę.W malym mieście nie znajdziesz lepszej pracy,jest o wiele więcej ludzi bezrobotnych,a kto ma pracę to jej się trzyma i za marne pieniądze musi żyć........
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~bemx
[2009-11-23 15:43]
Ja jestem w podobnej sytuacji, ąle nie licz na to kaska, że Ci co tu wypisują te brednie coś rozumieja. My wychowalismy sie w komuniźmie i praca była zapewniona konstytucyjnie. potem sie odmieniło i kazdy młody teraz szuka sam pracy. Jak znajdzie taka, która mu pasuje jest ok. Tylko, że obecnie młodziez nastawiona jest na branie. Za 1500zł. oni nie wstaja do roboty bo im sie nie opłaca. Niestety oni sie szanują. Nas tak nie ceniono.Ostatnio usłyszałam rozmowe w autobusie dziewczyny na oko25 letniej, która sie żaliła koleżance, że musi zmienic pracę, bo zarabia tylko 2500tys. i zaczyna sie spalać. To ja w takim razie powinnam strajkować jak pielęgniarki i odejść na 8 godzin od dzieci w przedszkolu bo mam tylko 1200 netto. I nie powinno mnie interesowć czy będą , głodne , osikane, zasmarkane i niewyspane. Co tam w końcu za takie gówniane pieniądze predzej się można spalić!!!. Pozdrawiam.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gianmarco
[2009-11-16 15:05]
Szukam za 9 tys brutto pracowitego i nie ma ( Warszawa)
Szukam od roku rozsadnego i pracowitego kierownika nizszego szczebla ale nie moge znalezc....chetnych nie brak ale chca nic nie robic a brac pieniadze.....
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~kkkkkk
[2009-11-17 21:18]
to ja się zgłaszam, gdzie wysłać CV?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~laborator7i 1/2
[2009-11-19 17:31]
To szukaj dalej,widac cienko Ci to idzie,moze zlec to szukanie fachowcom ?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~corporatio
[2009-11-22 06:10]
To jest tylko 6k netto. To rzeczywiście niski szczebel... Powodzenia.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~bebe
[2009-11-23 15:29]
Szkoda, że nie ukończyłam swoich studiów bo chętnie bym wzięła ten wakat. Ale niestety pracuję w przedszkolu jako pomoc nauczyciela za 1200zł. Bo na tyle nas ocenia ministerswo oswiaty. A chetnie bym widziała na tym stanowisku przemądrzałych dorobkiewiczów, którzy oddają swoje pociechy pod nasze skrzydła ,żeby odwalac za nich cała robote w wychowaniu i nauczeniu czegokolwiek ich potomstwa i to za gówniane pieniądze.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~obserwator
[2009-11-22 16:04]
odp jak zarabiamy
dziwne, ze za takie rzecy jeszcze ktos sie nie wzial
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~szukający
[2009-11-22 07:39]
Podaj jakieś namiary szukający.
32 lata, żona dziecko po studiach angielski perfekt rosyjski i niemiecki jako tako duże doświadczenie w zarządzaniu i handlu międzynarodowm. Z dzikimi krajami włącznie. Odpowiedzalny. Szuka pracy
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~okaj
[2009-11-22 07:35]
ile?!
mam brutto 3500,00 ale netto 700,00 jak dobrze pojdzie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
oooooooozzzzz
[2009-11-16 10:38]
to by sie zgadzailo
ja koncze studia dzienne 5 rok i juz pracuje . na poczatek mam 1800zl netto + dodatkowo pracuje fizycznie przy rozładunkach tirów i czasami wpadnie mi zlecenie w fachu. wyciągam 2000-2400. wiec nie jest zle jak na początek
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~xxxxxxxx
[2009-11-16 10:49]
To sie ciesz ze masz ta prace bo ja jestem tez po studiach i zarowno ja jak i wielu moich kolegow nie moze w ogole znalezc pracy,a co tu dopiero mowic o 2000 zl miesiecznie. Naprawde nalezysz do grona szczesliwcow
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~prywaciarz
[2009-11-21 10:53]
nie rozumiem wobec tego dlaczego nie moglem znalezc robola za 3 tys netto?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jaro
[2009-11-22 00:02]
Zakładaj firmę na wschodzie polski tu bezrobocie sięga 80% będziesz miał 100 roboli na miejsce płacąc im 1500 brutto.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~heh
[2009-11-22 06:03]
Ciesz? Po informatyce za 2tys. nawet stazu się nie bierze (na to był czas na 2-3 roku).
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~quanell
[2009-11-16 12:18]
Ile naprawde zarabiają Polacy?
Nie wiem czym sie zajmujecie ze zarabiacie 1600 zł - gdybym usłyszała taka kwote np. na rozmowie kwalificjacyjnej roześmiałabym sie w głos, gdyz jak dla mnie taka kwota nie zagwarantuje mi należytego przeżycia miesiąca, wiem ze jestem młodą osobą - mam 24 lata, mieszkam w Warszawie, pracuje na stanowisku asystenckim w Kancelarii Prawnej zarabiając 4500 zl Netto przy czym mieszkam razem z narzeczonym
w zakupionym przez niego mieszkaniu, nie mamy dzieci na utrzymaniu, nie jestem obciążona rachunkami zatem całość wynagrodzenia wydaje na siebie, toteż uwazam ze jak na życie w Warszawie - mając moje lata ww kwota jest wystarczająca, natomiast gdybym zarabiala 1600zl mieszkajac tu gdzie mieszkam to przepraszam ale nie wyobrazam sobie przezycia miesiaca za taka kwote a co dopiero zorganizowaniu wakacji.Moim zdaniem każdy jest kowalem swojego losu i jesli ktoś zarabia mniej to niech walczy o swoje, podnoszac kwalifikacje bo z praca wcale nie jest tak zle a wspomniany kryzys to tak naprawde rozdmuchany przez media balonik, robiąc dobrze swoje to my dyktujemy warunki bo kazdy z nas ma prawo do godnego zycia i do jego przezywania niekoniecznie od wypplaty do wyplaty pozostajac z debetem na koncie. Wiecej pewnosci siebie, negocjacji bo nie wszystko jest takie na jakie wyglada.
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~sssssssssss
[2009-11-19 09:28]
ja znam prawnika z kilkuletnim stażem, pracującego w kancelarii, który zarabia na rękę prawie 5 razy tyle co podała ta panienka. Sama po studiach mam tyle za ile ona nie wyobraża sobie żyć. Owszem mieszkania za to nie kupię i nie wynajmę. Zarobki w Polsce często nie pozwalają młodym ludziom na usamodzielnienie się. Ale panna, która miesiącznie wydaje na siebie 4500 nie mając żadnych zobowiązań... gdybym była jej facetem, pogoniłabym za taką rozrzutność. Ona nigdy niczego większego się nie dorobi bo wszystko przechlasta.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~on
[2009-11-19 09:44]
A jakbyś nie poleciała na kasę i nie miała narzeczonego z mieszkaniem ciekawe co byś zrobiła w Wawie za te 4,5 tys miesięcznie :-)))
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Prawdziwy prawnik
[2009-11-22 00:51]
Widzę po Twojej wypowiedzi, że nie czujesz żadnych zobowiązań, skoro nawet mieszkając pod wspólnym dachem nie jesteś na tyle odpowiedzialna, aby zapłacić część rachunków. Jeśli przekłada się to na pracę którą wykonujesz, to kiepsko Cię widzę w tej roli.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gość 2212
[2009-11-22 01:30]
NIE WIEM SKĄD BIERZECIE TE SUMY LUDZIE ZARABIAJĄ NAWET PO 1200 I NIE NARZEKAJĄ MAJĄ TAK SAMO RACHUNKI DO ZAPŁACENIA DOM UTRZYMAĆ NO I RODZINĘ ...A TU JEDNI SIĘ CHWALĄ KASA A DRUDZY NARZEKAJA .
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Mirek34
[2009-11-22 06:02]
Tzw. "zobowiązania" są dla frajerstwa. Tyle w temacie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kamikadze83
[2009-11-16 12:29]
to jakieś bzdury !!!
Gdzie są przeprowadzane te sonaże? Nikt z moich znajomych nie zarabia wiecej jak 1.5 tyś.
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Beck's
[2009-11-16 12:37]
widocznie obracasz sie tylko w towarzystwie sprzataczek czy szatniarzy wiec stad te marne zarobki. moi znajomi zarabiaja z kolei od 1500 do nawet 5000 na reke przy czym wiekszosc z nich od 1500 do 2500 na reke.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~prywaciarz
[2009-11-21 10:48]
w zeszlym roku szukalem kierowcy jak uslyszal jeden ze zarobi od 3tys do 3,5 tys na kraju z wolnymi weekendami na malym aucie to powiedzial ze myslal ze jak ktos puszacza ogloszenie to jest powazny, wiec ja nie wiem jakich ty masz znajomych jak u mnie robole maja najmniej 3,5 tys !!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jaro
[2009-11-22 00:03]
Chętnie podejmę prace u ciebie za 2500 :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Aga
[2009-11-22 01:52]
To ciekawe. Jestem pracownikiem socjalnym, mam ukoczońe dwa fakultety - mgr pracy socjalnej oraz mgr psychologii, staż pracy 16 lat, pracuję w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej i moje całkowite wynagrodzenie wraz z dodatkami wynosi 1650zł netto miesięcznie. Po prostu żyjemy w chorym kraju gdzie przy dostosowywaniu zarobków do starych państw UE zapomniano dostosować również wynagrodzenia.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~manio
[2009-11-22 02:12]
No fakultety to ty masz straszne, nic dziwnego że tyle zarabiasz. Nieroby i pijaki z mojej bramy wiecznie siedzą w MOPSie, więc na rozdawaniu im darmowych zupek i paczek to ty majątku nie zarobisz. Weź się chłopie za jakąś porządną robotę a nie na budżetówce siedzisz i jęczysz że masz mało. To i tak za dużo siedzisz na garnuszku porządnych ludzi i jeszcz rozdajesz ich pieniądze.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ya
[2009-11-22 00:16]
Sam zarabiam...
... prawie 1900 na rękę, ale znam ów syf (przed zmianą pracy) zarobkowy. Śmieszy mnie określenie pt. średnia krajowa. To absurd. Według mojego rozeznania faktyczne - średnie - zarobki nie przekraczają 1200-1300 zł.
A minimalna krajowa to standard.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~max
[2009-11-11 14:03]
Chyba ktos sie nacpal
70% polakow zarabia ponizej 1000zl na reke! Skad wy bierzecie te brednie? Badania robicie w duzych miastach zappominajac ze 80% polakow mieszka na wsi. Chyba ze sondaz byl robbiony w poznaniu :) tam nawet ciec zarabiajacy naprawde 800zl bedzie mowil ze zarabia 3000zl. W kazdym razie ten sondaz jest totalnie nieprawdziwy.
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~kol
[2009-11-11 14:07]
No, to się biedaku właśnie dowiedziałeś, jak wygląda rzeczywistość. zaskoczenie, co?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kk
[2009-11-11 18:08]
To samo chciałem powiedzieć, najniższą krajową mało kto zarabia,
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~realny
[2009-11-21 10:57]
90% polakow jezdzi samochodem wiec jak moga zarabiac najnizsza krajowa?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Karol
[2009-11-21 18:23]
Najniższą krajową zarabia 15% pracujących. Dla porównania - w Rumunii czy Bułgarii prawie 50%.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jaro
[2009-11-21 23:59]
Ja jeżdżę samochodem i nie zarabiam nic bo to samochód ojca ...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
amorczasu
[2009-11-21 23:51]
ZAROBKI
to jest masakra... ja pracuje w największej na świecie korporacji jeśli chodzi o fast foody... no czyli wiadomo gdzie ^^ i jak dostanę 1200zł to się cieszę... wstyd...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gusia 29
[2009-11-21 23:13]
bez przesady
ja mam 650zl!!!!!!!!!! chciala bym miec 1500zl!!!!nie wiem kto tyle zarabia??chyba złodzieje na "górze" maja za nic!!!!!tyle tysiecy::(i nic nie umieja zarządzic dla ludzi!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Ewa
[2009-11-14 18:13]
jak zarabiamy
U mnie w firmie jeśli masz umiejętności i jesteś dobry w tym co robisz ale nie masz układów to i tak niewiele zarobisz. Robotę będziesz miłą bo ktoś musi zapieprzać, ale pieniądze dostają ci, którzy mają układy i wcale nie muszą mieć wykształcenia, bardziej liczy się to czyją jesteś żoną a nie to co potrafisz..... POLSKA
odpowiedz
pokaż 12 ukrytych odpowiedzi
pokaż 7 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~j.k
[2009-11-16 13:41]
nie jestem Ewą ale kilka lat temu dowiedziałem się dlaczego nie wiedza i umiejętności decydują o sukcesie od swojego byłego dyrektora - a reszta niech będzie milczeniem.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wiesiek
[2009-11-16 14:54]
nie przejmujcie sie, najwazniejsze to miec satysfakcje z wykonywanej pracy, polowe zycia spedzamy w pracy,niech to bedzie praca mila i przyjemna, ci ktorzy zarabiaja krocie nie sa szczesliwsi dzieki temu, tylko nielicznu potrafia wykorzystac wysokie zarobki, pozytywne nastawienie i bedzie dobrze
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~warto!!!!
[2009-11-19 22:41]
przy takim mysleniu , napewno sytuacja sie nie zmieni, napewno nie jestes jedyna osoba ktora to widzi , wystarczy sie zlaczyc i zglosic do odpowiednich miejsc (bo sytuacja wyzej opisana nie jest prawidlowa)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~marta
[2009-11-20 11:32]
Witam ,pozytywnie nastawioną osobę!ja też tak myślałam jak Ty,lecz są i tacy których tak niezmiernie to denerwuje że,bez przyczyny szukają jakiegokolwiek haka na Ciebie.Tylko dlatego że,jesteś miły i kulturalny wobec innych jak i wobec klientów.Pracuję w sklepie mięsnym,lubię bezpośredni kontakt z klientem.Nie mam problemu z klientami,bo zawsze umiem rozładowywać napięcia ,nawet gdy popełnię jakąś gafę,staram się obrócić to w żart lub załatwić tak aby klient był zadowolony.Niestety problem jest w pozostałej części załogi.Ponieważ jestem najstarsza wiekiem a najpózniej doszłam do zespołu,który uważa że, ma wyłączność wszelkich mądrości i technik sprzedaży oraz obsługi klienta.Nie zarabiam dużo ,ale narobię się bardzo fizycznie ,bo lubię aby wszystko było dopięte na ostatni guzik.Tak byłam nauczona od zawsze.Niestety tracę zdrowie,nerwy i czas bo zostaję dłużej po godzinach aby sklep błyszczał każdego dnia.Szukam pracy !!!!jestem u kresu wytrzymałości.jeśli ktoś mógłby mi pomóc w znalezieniu pracy o podobnym charakterze ,z góry dziękuję.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Janko
[2009-11-21 11:16]
Ja juz to wszystko przecwiczylem, pieprznalem, wyjechalem, mieszkam w Australii i mam swiety spokoj, tak jak w piosence Maryli R. ...a ja leze sobie pod grusza =, na dowolnie wybranym boku, i mam to co najswietsze, swiety spokoj....
Pozdrawiam Was wszystkich i glowa do gory ...
odpowiedz