Godna pensja? Czyli ile?

Godna pensja? Czyli ile?

Drukuj AAA 2012-01-24 (14:51)
Źródło: wp.pl
Są bezrobotni i wybredni. Mówią, że za tysiąc złotych nie opłaca im się pracować. Ale może rzeczywiście na rynku nie ma dla nich odpowiedniej pracy?

Tomasz nie ma pracy od 10 lat. Już nie szuka. Urząd proponował mu pracę stróża nocnego. Nie chciał. Za mało płacili.

- To jakaś kpina! Za takie pieniądze nie pójdę do ich roboty. Jest trudna sytuacja, to prawda, no ale trzeba się cenić – mówi Tomek, który ma 36 lat, ma maturę i wcześniej pracował jako elektryk, nie ma żadnych przychodów, jako pielęgniarka zarabia jego żona, mają dwoje dzieci w wieku szkolnym. 5 lat temu Tomek zarabiał na drobnych fuchach, teraz już nawet to go nie interesuje.

Godna pensja, czyli 2,5 – 3 tys. zł netto

- Chciałbym normalną, poważną pracę, która odpowiadałabym moim kwalifikacjom. Wcześniej pracowałem również na statkach i dużej firmie. Przez rok byłem nawet szefem zespołu, ale potem zlikwidowali zakład pracy, a ja trafiłem na bruk. Czułbym się fatalnie, gdybym miał pracować za tysiąc złotych. Denerwują mnie te wszystkie oferty przekwalifikowania się i pokazy w „pośrediniaku” pod tytułem „jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną”. Nie mogę uwierzyć, że nie ma pracy dla osoby z moimi kwalifikacjami i za godne pieniądze – mówi. Pytany jaka jest godna płaca, według niego, tłumaczy , że 2,5 – 3 tys. na rękę.

Etat mu się nie opłaca

Janek codziennie zbiera puszki po piwie, szuka też w śmietnikach elementy metalowe, które potem sprzedaje. Zarabia na tym miesięcznie ok. 2 tys. zł. Jak mówi, jeśli nie znajdzie lepiej płatnej pracy, nie zrezygnuje ze złomu.
Zarabia 9 tys. zł, nie skończył nawet zawodówkiDla kogo podwyżka?"Ile chce Pani zarabiać?" - co kryje się za pytaniem o finanse?Dużo pracy i wysokie zarobki


- No przecież się nie opłaca. Całe dnie zajmuje mi zbieranie złomu. Gdybym pracował na etacie nie miałbym czasu na zbieranie. A nie chcę zarabiać 500 zł. Na razie jestem zdrowy, dlatego nie odprowadzam składek, mam gdzie mieszkać, urlop robię sobie kiedy chcę. Sam sobie jestem szefem. Na piwo idę, kiedy tylko mam ochotę – mówi.

Nie podobały mu się oferty

Adam wrócił z Wielkiej Brytanii. Był nawet w urzędzie pracy. Ale nie podobały mu się oferty. Jak mówi nic nie wybrał dla siebie.

- Oczywiście mógłbym pracować fizycznie, nie ma z tym problemu. Ale nie za tysiąc złotych. Jak zobaczyłem ofertę – „ w magazynie, za tysiąc złotych”, to się roześmiałem. Wcześniej nosiłem towar, ale na miesiąc zarabiałem 4 tys. zł. Szkoda fatygi, żeby harować za tak małą kasę. Na razie mam z czego żyć, poczekam na coś lepszego. A jeśli nic się nie trafi, to zajmę się handlem – mówi Adam Wielkoruski, ma 23 lata, jest po szkole zawodowej, którą ukończył w Toruniu.

Szukasz pracy? Dobrze trafiłeś, kliknij i sprawdź!


1 2 z 2
oceń
102
24
Podziel się

Opinie

Ocena: +1 [3]
~davider82 [2012-01-28 16:25]

tylko że te godne pensje to nie w Polsce ,za granicą jako tania siła robocza można zarobić 4 razy tyle co u nas i tak właśnie Polak w Polsce godnie żyć nie może bo z każdej strony tylko płać i płacz , pensje stoją w miejscu a ceny równają do unijnych hehe POLSKA!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ali [2012-01-29 13:51]

ten artykuł jest chyba pisany przez 15latka który widzi tylko jedną i to słabą perspektywę problemu jakim są niskie zarobki w Polsce

odpowiedz

Ocena: +11 [15]
escort4 [2012-01-28 19:22]

Zdecydowana większość pracodawców nie jest zainteresowana wzrostem płac płac, kosztem własnego zysku. Stąd ten marazm na polskim rynku pracy.Polski pracownik jest często nawet lepszy od robotnika,czy urzędnika ze starej Unii, więc to nie kwestia umiejętności czy pracowitości. Nie wynika to też ze słabych dochodów firmy.Przeciwnie często są wysokie,a płace stoją w miejscu ! Dlaczego ? Bo pracodawcy nie mają do takiej sytuacji motywacji. Sami chcą się wciąż bogacić.Łatwo d.... pracowników,bo jest spore bezrobocie,a państwo utrzymuje płacę minimalną na beznadziejnym poziomie(zbyt niskim netto w stosunku do zasiłku dla bezrobotnych),co ułatwia pracodawcom naliczanie groszowych wypłat ,a samym osiąganiu błyskawicznych zysków. Co to zmieni ? Tylko rynek ! Relacja Producent - Konsument.Tyle,że u nas brak tych pierwszych (poważnych). Np. takiego Forda z USA,który musiał upchnąć tysiące aut,ale było za mało ludzi o wystarczających zarobkach,więc zaczął być orędownikiem wzrostu płac,bo to zwiększało konsumpcję jego produktów. A nasi miliarderzy płacą podatki za granicą,więc mają te kwestie w nosie,a drobniejsi biznesmeni, na pewno,w tym pokoleniu nie zrezygnują z okazji do wyłącznie osobistego pomnażania kapitału. Reszta się nie liczy.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -4 [4]
~myślałem [2012-01-29 09:34]

Też tak myslałem -studia i minimum 3000 zł ale,własnie to ale 2 lata i ZERO ! No i poszedłem do fizycznej pracy do firmy remontowo-budowlanej nie przyznajac się do dyplomu. Poniewierano mna ponad 2 lata i tyrałem po 12 godzin ale.znów ale się nauczyłem! Założyłe mała firmę 1+2 i teraz zarabiam minimum 7-10 tys miesiecznie.To zalezy od miesięcy zima czy lato i jakie roboty mozna wykonywać. Dzis jestem na nartach na urlopie juz z rodzina !Wy dalej piszcie...o tysiącu czy dwóch......

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [18]
~Kallstrom [2012-01-28 16:45]

Na co mi studia, skończyłem liceum z wyróżnieniem i miałem iść na medycynę, postanowiłem jednak skończyć zwykłe studium farmacji (moja średnia w tej szkole to 5,6). Znam do perfekcji 4 języki obce (niemiecki, angielski, rosyjski, szwedzki), kolejnych dwóch się uczę (chiński, hiszpański). Odpowiadam za sprowadzanie leków z zagranicy w korzystnych cenach i nowe kontrakty w korzystnych cenach. W wieku 28 lat zarabiam 17 tys. zł, a na medycynie być może robiłbym specjalizację.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~PolakMAŁY [2012-01-29 10:47]

Tyle komentarzy sprowadza się do jednego - CZY W RP OBOWIĄZUJE, A POWINNO - MINIMUM SOCJALNE ?!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~pytający [2012-01-29 10:18]

Ile osób pracuje i ma na umowie mniej niż dostaje? Zastanawiam się czy to standard czy tylko jak trafiam na takich pracodawców. Jeśli to standard do dlaczego państwowe urzędy nic z tym nie robią? Czy mamy tak słabe państwo? Czy to niewiedza, niechęć czy opieszałość urzędników?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kruczku [2012-01-29 09:04]

Do KOKO. W supermarketach dają 1500 na rękę, myslę że jest to wprost wymarzona praca dla ciebie, masz tam mozliwośc rozwoju, szkolenia

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
200959 [2012-01-29 08:42]

a ja pracuję w sanepidzie i zarabiam 1500 pln.dobrze że nie muszę kupować jedzenia,bo zawsze coś dadzą po kontroli sklepów spożywczych i daję radę utrzymać trójkę dzieci i jeszcze parę groszy odłożę do banku.jak żyć panie płemierze?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [16]
~... [2012-01-28 18:49]

widze, ze piszą tutaj glownie ludzie nie mający pojęcia o zarabianiu pieniędzy... widze jakies komentarze rodem z prlu, ze czy sie stoi czy sie lezy 1000zl sie nalezy ;> beka z was. jak wam sie nie podobaja zarobki, to sami se zalozcie firmy. a! i koniecznie placicie wszytskie podatki narzucone przez rząd.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +5 [13]
~benia [2012-01-28 18:24]

wzyscy w prlu mieli godna minimalna place bez przepracowania i wyzysku to zachcialo im sie kapitalizmu wiec teraz wiekszosc narodu bedzie kit z okien jesc i zyc na ulicy jak im sie wladza ludowa nie podobala baranom

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [7]
~tr [2012-01-28 14:49]

Gdybyż to pensje dawano "za godność"... Kiedyś tak i było - król potrafił wyznaczyć roczną pensję 100 dukatów "za nic" - tzn. "za godnosć". Dziś sytuacja jakby inna. Nie król ale rynek wycenia ciebie, a ściślej wartość twojej pracy...I tu już trochę gorzej. Króla można było krytykować, mieć żal do niego - " wycenił mnie niegodnie". A teraz? No cóz, zawsze możemy poudawać, że to nie rynek nas wycenia tylko Tusk, przedsiębiorcy w zmowie, cykliści... i ciągle mówić o "godności", nigdy o "wartości rynkowej". Tylko czy to jest inteligentne? Czy nie jest jakimś samooszukiwaniem?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -27 [31]
~koko1 [2012-01-28 18:53]

OTRZYMAŁEM TRZY OFERTY PRACY W POLSCE, WSZYSTKIE ZA 9.500zł netto/miesięcznie. 8 GODZIN DZIENNIE, 3-6KM OD DOMU. KOŃCZĘ NIEDŁUGO 30 LAT I NIE WIEM CZY SIE ZDECYDOWAĆ CZY SZUKAĆ CZEGOŚ LEPSZEGO Z JAKĄŚ NAPRAWDĘ GODNĄ PŁACĄ. CO MI RADZICIE?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
~Arek [2012-01-29 08:01]

Po dobrych studiach ,miesięczne zarobki (średnia z roku) ok 5500 na rękę + co miesiąc ok 500 z odsetek z lokat. I tak uważam że na to co robię w firmie zarabiam mało, bo rynek płaci więcej. Ale do 30 lat chce zdobywać piekielne ważna dziś doświadczenie. A potem poszukam czego lepszego, no chyba że firma padnie wcześniej :)

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~leszek [2012-01-29 07:50]

witam Pracujcie w odszkodowaniach powypadkowych ponadprzecietne wynagrodzenie pracujesz gdzie chcerz i ile chcesz ,do tej pracy nie potrzeba dyplomow i nie wiadomo jakiego wykształcenia i wieku liczą sie inne predyspozycje,chcecie wiedziec wiecej napiszcie do mnie leszek.miskowiak@wp.pl

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Sowa [2012-01-29 06:06]

Godne wynagrodzenie za "najtaniej wyceniona pracę" musi wynosić tyle, żeby można było CO NAJMNIEJ zapłacić za mieszkanie w godnych warunkach, wykupić bilety na komunikację zbiorową albo utrzymać samochód, media - prąd, telefon, internet, tv; ubrać się, wyżywić na skromnym poziomie, leczyć - jeśli będzie taka konieczność i utrzymać ewentualna rodzinę. Policzenie pozostawiam EKONOMISTOM !!!

odpowiedz

Ocena: +132 [142]
~cena [2012-01-25 11:13]

Na dzisiejsze koszty życia pracujący człowiek powinien zarobić 2500 netto, czyli powinna to być przysłowiowa ,,minimalna krajowa''. Tyle w temacie.

odpowiedz

pokaż 19 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -7 [19]
~anna [2012-01-28 19:30]

Ja-25 lat, średni zarobek 2.500 zł netto - praca w Banku... powiem Wam, że nie jest za wesoło...a jak u Was?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~Chomiksowaty [2012-01-29 00:40]

Ja zarabiam podobnie. 3 tys. zł to na dzisiejsze czasy dla osoby (zwłaszcza po studiach) żadna rewelacja. Miesięcznie koszty: Kredyt 600, dojazdy do pracy min. 350, eksploatacja 10-letniego auta min. 150, prąd 100, ogrzewanie średnio 250, czynsz 400, jedzenie 500 (zakupy Biedronka itp., zero szału), ubranie 100, telefon 30, internet 40, wydatki nieprzewidziane 200. Łącznie ponad 2700 zł. A gdzie abonament TV, jakieś wakacje, kino, zachcianki, przyjemności? Co to za życie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [7]
~zwykły ja [2012-01-29 00:58]

No cóż. Są ludzie przedsiębiorczy, którzy pracują więcej niż 8 godzin dziennie, zarazem ich praca stanowi integralną część ich życia i tacy zarabiają więcej. Ja poniekąd chyba też należę do tej grupy (zajmuję się handlem) i myślę, że jest to sprawiedliwe. Ale są też ludzie, którzy nie zamierzają się poświęcać tylko i wyłącznie pracy, mają zainteresowania takie na których nie da się zarobić, preferują wartości rodzinne - jednym słowem nie zamierzają brać udziału w tym wyścigu szczurów. Tacy ludzie moim zdaniem, jeśli uczciwie pracują, też mają prawo godnie żyć i nie martwic się jak związać koniec z końcem. Teraz jestem jeszcze w miarę młody (28 lat), ale zdaję sobie sprawę, że za kilka lat będę chciał zmienić tryb życia. Niestety ale życie jest tylko jedno, a człowiek musi mieć czas aby poczytać książkę, pójść do kina, na basen, pobawić się z dzieckiem itd., nie martwiąc się przy tym ciągle o brak funduszy. Nie jesteśmy robotami i musimy mieć czas i możliwości, aby być ludźmi.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?