(fot. Thinkstockphotos")
AAA
2010-04-02 (15:04)![]() |
O 20000 TYS ZA DUZO...
DLA POLSKI NIE ROBIA...OSZUKUJA OKRADAJA NISZCZA....NIE POWINNO BYC TAKICH WYNAGRODZEN GDZIE ZWYKLY CZLOWIEK ZARABIA 1200 JAK BOG MU DA..
to aż 3 x więcej
niż zarobi polak na budowie w UK
Za 10 lat Polska będzie krajem samych managerów
i prezesów, zastanawiam się kto im upiecze chleb i zbuduje dom, skoro już dziś na jednego fizycznego pracownika w firmie budowlanej przypada stado urzędników i managerów którzy od obliczenia ile czasu ma układać cegłę i jak długo ja trzymać w ręku, po wypisania testów na 10 stron z pytaniami psychologicznymi czy tej cegły nie upuści zanim ją doniesie buahahah, co może nieprawda?
a tak
2000 zl.zarabia,reszta=24000zl.to z okradania podwladnych i nas
Dyrektor marketingu zarabia?
G... robią,pierdzą w skórzane fotele,a robotę odwalają biali murzyni!Do tego mają pięciu zastępców i dwie sekretarki!Jedna odbiera telefony,druga parzy kawę i przynosi Playboye!
znowu negatywny marketing w mediach
Sama jestem Dyrektorem Marketingu od 5 lat i moje uposażenie wynosi niecałe 7.000 brutto - nie wiem skąd wzięło się 26.000. Z tego co wiem polska gospodarka stoi małymi i średnimi firmami i tez najwięcej zatrudnienia jest w tej grupie. Podejrzewam że firma Sledak badała głównie firmy duże.
Bo jeżeli mała firma zatrudnia do 10 osób i robi obrót rzędu 2 ml rocznie - to jak ma wysupłać takie pieniądze?
A jeżeli średnia firma zatrudnia ok 100 osób i robi obrót np : 15 - 20 ml rocznie ?? to też takich pieniędzy nie ma
Na moje oko badanie było robione w dużych firmach a to nie jest reprezentacyjne, po za tym budzi w ludziach negatywne uczucia niezadowolenia, zawiedzenia.
po takim artykule chce się powiedzieć - to znajdźcie mi taką pracę !!!!
W Polsce coraz lepiej się zarabia!
W Polsce zarabiamy coraz lepiej. I nie trzeba być jakimś superdyrektorem. Kilka przykładów z mojego otoczenia. Lekarz w szpitalu, 12 000 brutto samej pensji szpitalnej, ma większe dochody. kolega, kierownik, branża IT 6 000 podstawowej, duże premie. Biochemik, naukowiec, na dwu uczelniach około 9 000, ale więcej źródeł dochodu. Urzędnik w Nafcie i Gazie, 4500. Pracownik Energetyki, 4500. A ja nie żyję w najbogatszym mieście - raczej takim z dolnej połowy średnich miast...
czyli niecale 7000 €
jego kolega po fachu za granica 2-3 razy tyle
Uwaga proceder na kolei czytajcie!
Pensje watahy prezesów, zbędnych dyrektorów, naczelników i liderów międzyzakładowych org. związkowych. Wszyscy oni mają płacę aktualizowaną co kwartał. Jest to zależne od podawanego wskaźnika GUS. Czyli wysokość średniej pensji krajowej razy 2-2,7 dla naczelnika, dla dyrektora 3,2-4,1 a dla członków zarządu odpowiednio więcej. Nie ma tu znaczenia czy firma ma stratę (deficyt) czy ma zysk. Oni i tak mają co kwartał wzrost płacy. Gdyby średnia płaca w kraju spadła to mimo to oni nie mają obnizki płacy. Takie są umowy zwane kontraktowymi. Tylko, że co to za kontrakty jeśli są one bez podania terminu. To są zwykłe umowy o pracę na czas nieokreślony (oprócz członków zarządu), które bardzo trudno rozwiązać, tak trudno aż niemożliwe. Każdy prawnik ci to powie. A mowa o spółkach PKP np. Intercity, CARGO itd. oraz samorządowe: Przewozy Regionalne a także Koleje Mazowieckie. Sprawa zainteresowała kazdego dziennikarza kiedy uświadomiłem ich. Niestety żadna gazeta nie chce o tym napisać. Ten proceder trwa od kilkunastu lat. Podobna sytuacja jest w innych spółkach skarbu państwa jak np. KGHM czy Orlen ale te przynajmniej mają zysk i nie dopłacamy do nich "z kieszeni podatników". W przypadku PKP, które gdyby nawet zabierało tylu pasażerów do wagonów, że nawet na dachu by jechali to i tak władze kolejowe powiedzą, że te pociągi są deficytowe i będą chcieli dalszych dotacji. Kolej ciągle na stratach a my podatnicy ciągle dopłacamy. PKP S.A. ma zadłużenie 5 miliardów zł ! Z tych synekur korzystają także krewni polityków.
Do tego należy doliczyć m.in. duszpasterzy kolejarskich - odpowiednicy kapelanów wojskowych. Duszpasterze pojawiają się 2 razy w roku na kolei ale pensję "naczelnikowską" otrzymują comiesiąc.
Wniosek z tego taki: CZY SIĘ STOI CZY SIĘ LEŻY MINIMAFII KOLEJARSKIEJ SIĘ NALEŻY. To coś w rodzaju prostytucji, która w Polsce jest nielegalna ale i nielegalna.
Obywatele, czy nie czas ukrócić ten zalegalizowany rzekomo przekręt ?
studiowałem marketing i zarządzanie i powiem wam, że
po 5 latach studiów (15 lat temu skończyłem) wiem jedno. Takie studia to jeden wielki chłam. Miałem 60 przedmiotów (politechnika gdańska) i nic z tego nie wynikło. Tak oto definiuje te studia. Po studiach doszedłem do wniosku, że najlepszą ksiązką do ekonomii jest... "Lalka". I definicja ekonomii tam jest najprostsza: Kup tanio, sprzedaj drogo- reszta dla Ciebie. Odnośnie marketingu definicja brzmi: Sprzedaj komuś coś, co mu jest kompletnie niepotrzebne wmawiając, że jest to mu niezbęde do życia. I to trzeba studiowć 5 lat? Ludzie. Jedymym przedmiotem, który do tej pory przyczynia się dla mnie to w-f. Mam przynajmniej jeszcze kondycje. Nadmieniam, że pracuje w zawodzie. Frustracji nie mam, żyję ok, ale studia ekonomiczne lub marketingowe to jedna wielka bzdura i moda.
jestescie biedni
A mnie to tam gowno obchodzi, jezdze swoim CL Nowiutkim w Amg dłubie paluchem w nosie i gadam przez telefon gdy mnie policja lapie to jestem kontaktowy. Gowno mnie obchodzi kto ile zarabia bo ma tye piniedzy ze nie musze robic.. A kto glupi powiedzial ze skzoal da ci wyksztalcenie i pieniadze i lepsze zycie ja po liceum polozylem laske na szkoly bo piniedzy mam w brut . Zapomnialem wspomniez ze tankuje V-power za 5.60 do pelna , i mam w nosie ceny benzyny bo to mnie nuie martwi nawet jesli kosztowal by litr i 20zł.
A parkuje zawsze pod zakaz mandaty rwe na oczach policji i co mi zrobia !! NIC bo mam pieniadze a kazdego da sie kupic .!!! A gdy juz mnie wezmie sumienie wspomoc nasz biedny kraj .... to w parkometr wrzucam 500zł .... A na drugi dzien opalam sie w moich posesjacH Willach , w monte carlo , na florydzie w maiami lub w Rio
a ile prezesi OFE?
napiszcie ile zarabiaja prezesi OFE..bo nigdzie nie mozna znalezc tych danych.Tajemnica, czy co?
Prostytutki i oszuści zawsze zarabiali dobrze, a żeby zrobić karierę
w marketingu, trzeba mieć mentalność prostytuki i oszusta równocześnie.
mnie nie obchodzi ile kto zarabia!!
w tym kraju jest inny problem a mianowicie człowiek pracujący jest dziadem
studia te nie sa po to zeby tworzyc specjalistow-albo masz to w glowie albo nie.studia te sa po to zeby zainteresowanym dac niezbedna wiedze i kontakty.a marketing to przekaz informacji
Żal czytać takie teksty
Czemu ktoś się żali i rozpacza, że inni zarabiają a on nie potrafi. Kiedyś pewien mądry człowiek powiedział mi (też byłem osobą rozpaczającą), że jesteś tyle wart ile ktoś jest ci w stanie zapłacić. I jeżeli ktoś zarabia 2x, 3x …. więcej niż TY to nic nie stoi na przeszkodzie jak iść i starać się o taką pracę, a nie skamlać i rozpaczać. I znów większość nieudaczników powie, że dobre prace można znaleźć tylko „po znajomości” – bzdura, te wszystkie firmy które są w stanie zapłacić dobre pieniądze przeprowadzają nabory poprzez firmy zewnętrzne.
Proszę skończcie skamleć i przyjrzyjcie się sobie.
