AAA
2011-05-30 (13:00)kolega dawid ma duzo racji jest tez jednak jeden fakt firmy teraz inwestuja w pracowników zatrudnia sie z reguły młode osoby perspektywiczne które z czasem mogą sie nauczyc fachowo wykonywać swoja prace przydziela im sie kogoś kto sie zna na rzeczy i z nim robia uczac sie sam mam poza wyuczonym zawodem dwa nabyte w zadnym nie ejstem alfą i omegą ale w kazdym spisuje sie bardzo dobrze bo sie przykładam a jak czegoś nei wiem to sie nie łapie samemu tylko najpierw zapytam czy tak jak planuje zrobic bedzie ok czy tez bedzie cos nei tak w drugim przypadku szef bardziej sie wkurzy miewałem nie raz tak ze projekty był inny a jak rpzychodziło co do czego to tu brakowało metra tam 20 cm drzwi nie były z tej strony i przeróbka albo kombinowanie prawda jest taka ze jesli ktos chce dobrze robic to bedzie dobrze robił to kwestia czasu i jego checi a to ze w polsce wiekszosci robic sie nei chce nawet za 1000 zeta bos ie rodziny eni utrzyma to jedno a to ze od czegos trzeba zaczac to inna sprawa nikt kto sie nei zna nie dostanie od poczatku kwoty netto z 2 na pcozatku albo z wiekszą cyferką no chyba ze ejstes politykiem :)
Jak się bierze do remontu najtańszych fachowców to tak potem jest że spartaczą robotę. Ja jak remontowałem mieszkanie to zadzwoniłem umówiłem się na oględziny, powiedziałem budowlańcowi co chce mieć zrobione a dopiero potem pytałem jaka cena. I maiłem wszystko zrobione bez żadnych problemów, ale jak się bierze fachowców z ulicy którzy biorą 10zł za m2 położenia kafli to co się dziwić że zle coś zrobione. Ludzie wolą zaoszczędzić na ekipie i później są takie skutki jak w artykule, że gniazdko jest bezużyteczne.

