Dla nich praca jest zawsze!

Dla nich praca jest zawsze!

Drukuj AAA 2011-05-30 (13:00)
Źródło: wp.pl
Doświadczony hydraulik, elektryk, murarz, spawacz może się nie przejmować zamykaniem zakładów, brakiem unijnych funduszy, redukcją etatów. Robota dla niego zawsze się znajdzie. Być może stanie przed decyzją przeprowadzki do innego miasta, albo i kraju. Ale taka zmiana w dzisiejszej, znacznie bardziej niż kiedyś mobilnej Europie nie jest problemem nie do przeskoczenia.

Media podają listy profesji, w których brakuje pracowników. Od lat czołówka w tych rankingach niewiele się zmienia. Wiadomo nie od dziś, że najtrudniej o dobrze wyszkolonego pracownika fizycznego. To zresztą problem ogólnoświatowy. Na brak fachowców narzekają pracodawcy i klienci w Polsce, Europie i USA. Zaś ci, którzy są, często nie spełniają naszych oczekiwań. Skarżymy się, że ekipy remontowe robią po łebkach, są niekompetentne, bywają też bezmyślne.

- Mam mieszkanie w starym budownictwie. Niedawno przeprowadziłam gruntowny remont – opowiada 40-letnia Anna. – W kuchni, tuż nad podłogą tkwiło praktycznie nieużywane gniazdko elektryczne. Poprosiłam, żeby przeniesiono je wyżej. Parę dni po zakończeniu prac okazało się, że „fachowcy” owszem, przenieśli je, ale… nie doprowadzili kabla. W rezultacie miałam gniazdko na odpowiedniej wysokości, tyle że kompletnie bezużyteczne.

W Polsce deficyt fachowców tłumaczy się kilkoma przyczynami. Jedną z nich jest masowy odpływ tam, gdzie lepsze płace, a więc do krajów zachodniej Europy. Ale ta przyczyna nie może wyjaśnić wszystkiego. Inna wiąże się ze stopniowym upadkiem i rozwiązywaniem branżowych szkół zawodowych. Przez lata podkreślano wagę kształcenia na poziomie uczelnianym.

Zawodówki poszły w odstawkę.
Od czerwca zasiłek dla bezrobotnych idzie w góręZa co oni dostają kasę? Ranking "darmozjadów"Praca sezonowa - co, gdzie i za ile?


Stopniowo jednak zaczęła rosnąć liczba mieszkań, prywatnych posiadłości, kupowanego sprzętu. Ruszył boom inwestycyjny, otworzyły się rynki krajów europejskich. I okazało się, że specjalistów brakuje. Ich solidne wykształcenie wiąże się z odbyciem dłuższej praktyki, musi więc potrwać. W związku z tym można się liczyć z niższą jakością wykonywanych usług. A także z trudnościami ze znalezieniem odpowiedniego fachowca. Przy tym wszystkim, w związku z deficytem pracowników, ceny za ich usługi na pewno nie będą malały.

Czy można mówić o końcu rynku pracodawcy i nastaniu rynku pracownika? Nie do końca tak jest. Z jednej strony, fachowcy mają przewagę. Przedsiębiorcy muszą honorować ich wymagania. Z drugiej jednak, firmy unikają przyjmowania byle kogo. Szukają specjalistów z konkretnymi, dokładnie sprecyzowanymi umiejętnościami. Nie każdy spełnia te kryteria. Braki kadrowe nie oznaczają automatycznie, że o zdobycie pracy będzie łatwo.

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: +2 [2]
~mario [2011-05-30 22:42]

kolega dawid ma duzo racji jest tez jednak jeden fakt firmy teraz inwestuja w pracowników zatrudnia sie z reguły młode osoby perspektywiczne które z czasem mogą sie nauczyc fachowo wykonywać swoja prace przydziela im sie kogoś kto sie zna na rzeczy i z nim robia uczac sie sam mam poza wyuczonym zawodem dwa nabyte w zadnym nie ejstem alfą i omegą ale w kazdym spisuje sie bardzo dobrze bo sie przykładam a jak czegoś nei wiem to sie nie łapie samemu tylko najpierw zapytam czy tak jak planuje zrobic bedzie ok czy tez bedzie cos nei tak w drugim przypadku szef bardziej sie wkurzy miewałem nie raz tak ze projekty był inny a jak rpzychodziło co do czego to tu brakowało metra tam 20 cm drzwi nie były z tej strony i przeróbka albo kombinowanie prawda jest taka ze jesli ktos chce dobrze robic to bedzie dobrze robił to kwestia czasu i jego checi a to ze w polsce wiekszosci robic sie nei chce nawet za 1000 zeta bos ie rodziny eni utrzyma to jedno a to ze od czegos trzeba zaczac to inna sprawa nikt kto sie nei zna nie dostanie od poczatku kwoty netto z 2 na pcozatku albo z wiekszą cyferką no chyba ze ejstes politykiem :)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~dawid [2011-05-30 15:25]

Jak się bierze do remontu najtańszych fachowców to tak potem jest że spartaczą robotę. Ja jak remontowałem mieszkanie to zadzwoniłem umówiłem się na oględziny, powiedziałem budowlańcowi co chce mieć zrobione a dopiero potem pytałem jaka cena. I maiłem wszystko zrobione bez żadnych problemów, ale jak się bierze fachowców z ulicy którzy biorą 10zł za m2 położenia kafli to co się dziwić że zle coś zrobione. Ludzie wolą zaoszczędzić na ekipie i później są takie skutki jak w artykule, że gniazdko jest bezużyteczne.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?