Czy przyjąłbyś do pracy byłą prostytutkę?

Czy przyjąłbyś do pracy byłą prostytutkę?

Drukuj AAA 2011-09-28 (10:15)
Źródło: wp.pl
Ma odpowiednie wykształcenie, zna języki, świetnie się prezentuje. Słowem, idealna kandydatka do pracy. Tylko jest jeden problem: kiedyś pracowała jako prostytutka. Czy przyjąłbyś (lub przyjęłabyś) kogoś takiego do pracy? Czy też niemoralna przeszłość kandydatki zupełnie ją dyskwalifikuje podczas rekrutacji?

Trudno wyobrazić sobie sytuację, gdy kandydatka (lub kandydat) podczas rozmowy kwalifikacyjnej bez ogródek przyznaje, że świadczyła usługi seksualne. Ale przecież może się zdarzyć, że szef korzystał z jej usług albo też o przeszłości kandydatki dowiedział się przypadkiem. O takiej właśnie sytuacji pisze na forum nasz internauta, współwłaściciel firmy deweloperskiej. Dał ogłoszenie, że szuka asystentki. Nie ukrywa, że największe wrażenie zrobiło na nim tylko jedno CV.

Kandydatka była prawniczką, miała też ukończone studia podyplomowe o kierunku zarządzanie nieruchomościami, znała dwa języki i na zdjęciu wyglądała imponująco. Szef zaprosił ją na rozmowę kwalifikacyjną, jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że kilka lat temu korzystał z jej usług seksualnych! Kandydatka podczas studiów w ten właśnie sposób dorabiała. Studia jednak ukończyła z wyróżnieniem, definitywnie skończyła z prostytucją i wkrótce znalazła pracę w sekretariacie jednej z warszawskich korporacji. Była pracowita i ambitna, zapisała się na kolejne studia. Wreszcie wyszła za mąż, a po przeprowadzce do innego miasta zaczęła szukać nowej pracy.

I traf chciał, że na rozmowie kwalifikacyjnej spotkała się ze swoim dawnym klientem. Szef opisuje, że owa kandydatka jako prostytutka zrobiła na nim duże wrażenie. Korzystał z jej usług kilkakrotnie, dlatego dobrze ją zapamiętał. Jednak rekrutacja nie wypadła dla niej pomyślnie. Szef stwierdził, że nie wie, czy na pewno kandydatka skończyła z dawnym procederem. A prostytutki na stanowisku asystentki zarządu po prostu zatrudnić nie może! Gdyby wyszło na jaw, czym zajmowała się w przeszłości, ucierpiałby wizerunek firmy.
1 2 z 2
oceń
137
31
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Zależy... [2012-03-31 10:40]

Jabym byl szefem burdelu to na pewno nie przyjalbym jej do pracy. Co za pozytek z pracownicy co juz nie chce pracowac w zawodzie.. Ale do firmy prawniczej przyjąłbym natychmiast. W końcu jak szefowie sie prostytuują, to przynajmnie asystentka by byla juz nie z branży.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Twardy [2012-01-16 22:27]

Jasne że przyjął bym do pracy co wspólnego prostytucja z pracą obecną-Powiedzmy że przyjmuje ją na kasę i co zła nie tak samo wykonuje czynności jak każda inna osoba.Dajcie spokój - każdy popełnia błędy.Ale nie robimy z tego rozgłosu!!!!!!!!!!!1

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MrFelka [2011-12-05 17:11]

Slabo się robi od tych "opinii". Przyjąłbym, nie przyjąłbym - oto nowoczesne społeczeństwo polskie. Czy nikt was nie uczył, że życie prywatne podwładnego, współpracownika czy szefa jest jego sprawą? Nie wolno, kolokwialnie mówiąc, wtykać nosa w sprawy innych ludzi. Pracownika oceniać należy po efektach pracy, a nie po tym co robi ( robił) poza miejscem pracy, jeżeli nie naraża na szwank swojego i innych zdrowia. Hipokryci - to określlenie Polaków XXI wieku. Wstyd.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~mloda [2011-10-24 13:32]

tak - szef korzystał z jej usslug i jest "cacy", a ona dorabiałaa aby mieć na studia i jest "be" jaka to pieknanasza podwojna moralnosc ...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~IIItam [2011-10-17 20:48]

Pytanie do doradcy personalnego, czy równierz zwolniłby wszystkich pracowników korzystających z usług prostytutki, apropo szefa korzystającego z jej usług co z jego wiarygodnością. Oceniając cudzą moralnośc sami przestańmy się puszczac.

odpowiedz

Ocena: +17 [17]
~olo [2011-09-30 08:49]

Ja bym Ją zatrudnił, na pewno by lepiej dała sobie rade od nie jednej bogatej dziewuchy z domu o aspiracjach nie wiadomo jakich, bo rodzice dali kasę na studia. Ktoś napisał że może znać swoich klientów i można by to wykorzystać pewnie i jak bym miał z tego dochody to ona by miała niezłą premie. Nie widzę problemu z wizerunkiem firmy jak ktoś ma problemy z moralnością to niech idzie do zakonu a nie prowadzi firmę. A nawiasem mówiąc to taki sam zawód jak inne a czy zatrudnił by Pan z artykułu celebrytkę bo ja nie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~Halszk [2011-10-01 21:20]

To znaczy swiadczyc uslugi seksualne to jest be ale je kupowac to jest cacy.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Jureq [2011-09-30 19:54]

Jak nie ma tego wytatuowane na bużce i gdyby z tym sie nie obnosiła to czemu nie? Bo jak wiadomo kochający inaczej to już niedługo z kozą slub wezmą hehe.A tak to spoko może być

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~a fe [2011-09-30 17:07]

Prostytucja to droga na skróty. Nie zatrudnię kogoś, kto idzie na łatwiznę w życiu. Łatwo się sprzedała, to tym łatwiej sprzeda ciebie!

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~jarekroz6 [2011-09-30 15:47]

myślę że bardziej chodziło szefowi aby nie wydało się że korzystał z jej usług.problem mógł by być gdyby kontrahenci też z niej korzystali.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~frontman [2011-09-30 15:32]

Prostytutka a prostytutka to różnica, bo jeżeli ktoś dorabiał świadcząc usługi seksualne, a ktoś inny pracował "na etacie" w agencji towarzyskiej to dla mnie to jest różnica. Oczywiście tej drugiej osoby bym nie zatrudnił, zwłaszcza jeżeli może być rozpoznawalna wśród klientów czy innych pracowników. I nie chodzi tu o jakość pracy ale dobro własnej firmy. I nie piszcie, że to nie jest ważne bo jak się odwrócą od was klienci i kontrahenci to splajtujecie. Trzeba myśleć trzeźwo!

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ZenonM51 [2011-09-30 15:29]

Nawet pokój jej wynajmę. Moje serce, jest przepełnione miłością do bliźniego swego.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~xyz [2011-09-30 15:27]

nie zatrudniłabym wiem,ze nie wolno skreślać ludzi co oko nie widzi... lepiej niech nie mówi co robiła

odpowiedz

Ocena: +5 [11]
~mulok [2011-09-30 13:11]

Przecież Jezus przebaczył prostytutce i później podobno się z nią ochajtał...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [7]
~KUBA [2011-09-30 15:19]

Kiedyś właśnie zatrudniłem nie jedną , a kilka prostytutek. Były świetnymi pracownikami. Mnie to nie przeszkadza. Liczy się fachowość i efekty pracy. Dziwi mnie podejście faceta , któremu to przeszkadzało. On także korzystał z burdeli i w związku z tym nie powinien zajmować żadnego znaczącego stanowiska, Informacja o jego igraszkach w burdelu nadwyrężyła by przycież wiarygodność firmy. Oj ludzie puknijcie się w łeb.

odpowiedz

Ocena: +12 [12]
~Zbyszek [2011-09-30 15:18]

Ale to że SZEF korzystał w usług prostytutki nie powoduje że ucierpi wizerunek firmy.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~tutti [2011-09-30 15:13]

A byłego pucybuta z kwalifikacjami na zastępcę prezesa byście zatrudnili ? Przecież to bardzo uczciwy i pożyteczny zawód.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wally [2011-09-30 15:08]

Sorry Winnetou, czasem błędy młodości na długo rzutują. Jak ktoś był karany za przestępstwo albo jest trzeźwym alkoholikiem albo narkomanem jego szanse na atrakcyjną pracę drastycznie maleją. Kumpel mi opowiadał że jak go wzięli do woja to myślał nawet żeby kombinować z symulacją dolegliwości psycho ale dał sobie spokój bo pomyślał sobie co go w życiu z 'żółtymi papierami' będzie czekało oprócz miotły czy czyszczenia kibli bo już cieciówka to za bardzo odpowiedzialne stanowisko. Zawód prostytutki nic nie ma do pracy w biurze ale nie na eksponowanym stanowisku asystentki prezesa zarządu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~debe [2011-09-30 15:06]

ciezko powiedziec, niby wiekszosc uwaza ze to nic takiego, ale postawmy sie tez na miejscu pracodwacy ktory by potem swiecil oczami przed kontrahentem. hmmmm ciezki temat.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~tim [2011-09-30 13:55]

Co za wierunek ma firma w ktorej dyrektor korzysta z burdeli..

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?