Dobra pensja to za mało, by móc się mienić profesjonalistą. Zawodowiec to ktoś, kto jest użyteczny dla społeczeństwa, nie boi się spojrzeć w lustro i nie zatraca się w swojej pracy.
Pracujesz „just for fan”(po prostu dla zabawy)? A może każda godzina spędzona w biurze lub hali produkcyjnej jest dla ciebie mordęgą? Satysfakcja zawodowa zależy od kwoty, jaka co miesiąc wpływa na twe konto. Ale nie tylko. Pieniądze są jednym z wielu czynników decydującym o twoim zadowoleniu, wcale nie najważniejszym – o czym świadczą liczne badania.
Zatem co, jeśli nie kasa, sprawia, że cieszysz się pracą? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zadać sobie cztery kolejne. Po pierwsze: co jest twoją misją? Po drugie: jakie są standardy w twoim zawodzie? Po trzecie: czy ze spokojem patrzysz w lustro? Wreszcie: Czy praca nie przeszkadza ci żyć?
Co jest twoją misją?
Pamiętasz opowiastkę o trzech robotnikach? Gdy ktoś ich zapytał, co robią, pierwszy odpowiedział, że próbuje ciosać kamienie. Drugi – że zarabia na życie. A trzeci, rozdrażniony, warknął: „Nie widzisz, człowieku, że buduję katedrę?”.
Możesz udawać, że nie jesteś idealistą, ale tak naprawdę chcesz swą pracą służyć innym. A może nawet chcesz zostawić po sobie jakiś ślad. Dlatego nie jest ci obojętne, co robisz, jak robisz i dla kogo robisz. Twoja praca, jeśli ma dać ci szczęście, musi mieć znaczenie – zarówno dla ciebie, jak i dla całego społeczeństwa.
Popatrz na sprzątaczy, śmieciarzy i przedstawicieli innych zawodów, które w mniemaniu innych są wręcz wstydliwe. Mimo to ludzie ci czują się często spełnieni, bo wiedzą, że ich praca jest bardzo potrzebna. Na drugim biegunie lokują się pracownicy renomowanych korporacji z pensją, o której statystyczny Kowalski może sobie tylko pomarzyć. Choć osoby te cieszą się prestiżem, nierzadko nie widzą sensu swego życia. Bo mają poczucie, że ich praca, polegająca tylko na obcowaniu z komputerem, tabelkami i cyframi, nikomu nie przynosi wymiernej korzyści i dobra.