Co zmieni się po wyborach na rynku pracy?

Co zmieni się po wyborach na rynku pracy?

Drukuj AAA 2011-10-11 (13:56)
Źródło: wp.pl
To brutalna prawda: bezrobocie sięga 12 proc., 1,8 mln osób pozostaje bez zajęcia, zarabiamy średnio 2,6 tys. zł na rękę. Te dane po wyborach się nie poprawią. Na jakie zmiany możemy liczyć my, pracownicy?

Nowe miejsca pracy, poprawa poziomu życia, podwyżki płac i ulgi socjalne dla pracowników – takie obietnice funduje wyborcom niemal każda partia. Na ile uda się je wprowadzić, zależy nie tylko od polityków. Ale ostatecznie to oni są rozliczani ze wszystkich „gruszek na wierzbie”, jakie naobiecywali.

Zarabiamy coraz więcej, ale wciąż mało

W opracowaniach ekonomicznych można przeczytać, że wyniki polskich wyborów przyniosły uspokojenie na rynkach walutowych. A co z rynkiem pracy? Wrześniowa stopa bezrobocia stanęła na poziomie 11,7 proc. (wiadomo, że zimą wzrośnie). Oznacza to ponad 1,8 mln osób bez pracy. Tymczasem według danych MPiPS, pracodawcy we wrześniu zgłosili do urzędów 68,5 tys. wolnych miejsc pracy.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi ok. 3,6 tys. zł, z czego na rękę dostaje się 2,6 tys. Jednak ponad dwie trzecie Polaków zarabia mniej. Wysokość naszych płac sprawia, że jesteśmy w piątce najbiedniejszych krajów UE.

Według ekonomistów, przyczyną tego stanu rzeczy jest niska wydajność, na poziomie 67 proc. unijnej przeciętnej. Tam gdzie wydajność słaba, niskie też są płace. A przecież nie obijamy się. Pracujemy więcej niż przeciętny mieszkaniec Unii, i to o 3 godz. w tygodniu (40,6 godz. w Polsce, 37,5 godz. w UE).
Polacy boją się utraty pracyWrzesień na rynku pracy według MPiPSWolimy pracować z mężczyznami i pod ich kierownictwemMam dobre wykształcenie. Ale nie mam pracy


Wleczemy się w ogonie europejskich płac, ale czy to powód, by załamywać ręce? Analitycy przypominają, że jeszcze 20 lat temu zarabialiśmy średnio po kilkanaście dolarów. Od tego czasu zanotowaliśmy ogromny wzrost dochodów. Przyznają jednocześnie, że szybko do europejskiej czołówki nie doszlusujemy. Nie zmieni się to ani po tych ostatnich, ani po następnych wyborach.

Co nam pozostaje? Metoda małych kroczków. Z roku na rok, od ponad dwóch dekad, zarabiamy coraz więcej. W ciągu ostatniego 10-lecia średnia pensja krajowa wzrosła o 50 proc., a płaca minimalna – dwukrotnie.

Mimo krążącego nad gospodarką widma kryzysu, nie inaczej będzie i w przyszłym roku. Minimalne zarobki, które obecnie wynoszą 1386 zł, od 1 stycznia wzrosną do 1500 zł.

Przeciwni temu są przede wszystkim przedsiębiorcy prywatni. Twierdzą oni, że podnoszenie płacy minimalnej przyspieszy tempo wzrostu bezrobocia, zwłaszcza wśród pracowników słabo wykwalifikowanych. Natomiast jej wzrost sprzyja przede wszystkim pracownikom sfery budżetowej.
1 2 3 z 3
oceń
2
13
Podziel się

Opinie

Ocena: +8 [10]
~POLAK [2011-10-12 08:40]

GŁUPIE PISMAKI 2,6 ZŁ TO SREDNIO NA RĘKE W BUDRZETÓWCE CHYBA JA MAM 1500 ZŁ I POSIADAM WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE. CO SIE TYCZY OBIJANIA TO ABSURD PRACUJEMY WIĘCEJ ZA MNIEJ NIZ W INNYCH KRAJACH EUROPY PONIEWAZ PRACODAWCY SA PAZERNI I WSZYSTKO ZANIŻAJA ABY MIEC WIĘKSZE DOCHODY, DRUGIM CZYNNIKIEM JEST KOSMICZNA PAZERNOŚC URZEDÓW SKARBOWYCH I PODATKÓW OD WSZYSTKIEGO A TO JUZ DZIAŁKA RZĄDU.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~drn [2011-10-12 22:37]

Nie spodziewam się cudów. Chce ograniczenia administracji - gwałtownej przy tym reformy Urzędów Pracy, prowadzenia realnej polityki zagranicznej, może bardziej ludzkich (w znaczeniu niższych) diet poselskich, uproszczenia procedur podatkowych, wspierania firm produkcyjnych (produkcyjne oznaczaja takie co coś tworza czyli żadnych banków i innych tego typu tworzacych tylko w rzeczywistości nieświerze powietrze), może małej reformy szkolnictwa - no na pierwszy miesiac chyba tylko tyle mogę zaproponować.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ktoś [2011-10-12 14:20]

pracuję 20 lat, zarabiam ok.1800 zł, ale dopiero od 4 lat, wcześniej szkoda nawet mówić,wyzysk maksymalny, a zarobki porażka,wymagania nie z tej ziemi, nie wolno chorować, z urlopem wiecznie problem, a człowiek już nie ma siły,obecnie doszło do tego, ze mam poważne kłopoty zdrowotne, a w pracy martwią się tylko kiedy wrócę, nie co się ze mną dzieje i jak tu żyć w takim kraju, kierownictwo tylko zbiera "plony" z naszej pracy - jest ich aż 4 na 20 osób, kontrolują, sprawdzają,poganiają,żeby tylko mieli super premie, a zwykły człowiek się nie liczy, nic mu nie wolno....

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~kora [2011-10-12 13:02]

zróbcie coś z umowami śmieciowymi bo wielu pracowników zarabia tyle że na na miskę ryżu mu nie starcza (dostaje mniej niż wynosi najniższe wynagrodzenie) no cóż ale markety bardzo dbają o swoich pracowników czasami przed świętami harcerze lub inne dobre ludzie zbierają tam do koszy jedzenie potem po pracy taki bardzo zadowolony pracownik marketu idzie do caritasu lub banku żywności i dostanie na wigilię kilo mąki i puszkę śledzi żeby było tradycyjnie, a potem złoży wniosek o dotację do mieszkania bo za cholerę nie starcza mu na czynsz, poleci do pomocy społecznej po dotacje na obiady dla dziecka w szkole, a później znowu pójdzie do pracy się uśmiechać do klientów bo to przecież dzięki nim i temu że płacą podatki tak dobrze mu się żyje, ma gdzie mieszkać co jeść, a to że dług publiczny rośnie że w budżecie państwa brak pieniędzy na policję drogi służbę zdrowia no cóż wszystkich problemów nie rozwiążemy, grunt to zadowolony właściciel marketu taki jakiś obcokrajowiec jak wiadomo Polacy to bogaci ludzie chętnie pomożemy biednym obcym kapitalistom, mamy to we krwi dawniej pomagaliśmy komunistom z Rosji, teraz nowocześniej działamy na zachód. Wiecie co ja tak naprawdę jedyny sprzeciw wobóc umów śmieciowych to ten płacowy, jak to sie nie zmieni naszą gospodarkę szlak trafi, a rząd będzie miał coraz większą dziurę a my będziemy płacić corazwiększe podatki

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~ArseneLupin [2011-10-12 12:57]

Na rynku pracy znajdzie zatrudnienie pewna grupa wyborców PO - w urzędach, na stołkach, w zarządach, radach nadzorczych i spółkach skarbu. Zwykła kolej rzeczy powyborczej rzeczywistości.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~real68 [2011-10-12 12:25]

Będzie jeszcze większy zamordyzm niż jest bo to przecież po to by wszystkim POlakom żyło się lepiej. Zaraz przed wyborami słyszało się z ust niejakiego Tuska, że zajmie się umowami śmieciowymi. Zapewne wielu dało się w te wybory na ten trick nabrać. Po wyborach ten buc nawet o tym nie wspomni a jak już to powie,że nic nie może zrobić bo rynek rządzi się swoimi prawami i takie tam różne tłumaczenia. Złotousty Donald to taki sam oszust jak reszta tej całej bandy pasożytów.

odpowiedz

Ocena: +22 [26]
~golek [2011-10-11 17:00]

hej młodzi !!!!!!! wykształceni a tacy naiwni !!!!!!! bajdy tuskoli poprzewracały wam szare komórki !!! to teraz cztery lata nie narzekać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~pawlik [2011-10-12 11:17]

2,6 średnio hahahaha ciekawe gdzie tu gdzie ja mieszkam nie ma nawet pracy za 1,5 tyś a ta średnia to przez tych co w żądzie siedzą statystyki zawyżają jak biorą ok 10tyś podstawy z dietami i dodatkami pewnie ze 17tyś będzie

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~alamakota [2011-10-12 11:07]

Co się zmieni??? Ktoś kpi czy o drogę pyta??????

odpowiedz

Ocena: +25 [31]
~ppp [2011-10-11 14:28]

2,6 tys zł? Chyba brutto.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [7]
~Prawdziwe przyczyny [2011-10-12 10:24]

Bzdura z tą wydajnością, wystarczy popatrzyć na inne narody pracując za granicą - na pewno nie jesteśmy mniej wydajni, a śmiem nawet twierdzić że często dużo wydajniejsi... ale w tym kraju nepotyzm, wyzysk polaka przez polaka -jak nigdzie indziej na świecie. Do tego dochodzi biurokracja i przykra mentalność, obciążenia podatkowe i słaba infrastruktura.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mak [2011-10-12 09:57]

Dobrze to już było , teraz jest kryzys i już, a że nie wszystkich dotyczy taki jest świat.

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~SoKoMoK [2011-10-12 09:34]

Ci ekonomiści to chyba z Tworek, jaka niska wydajność? Jesteśmy najwydajniejszymi pracownikami w Europie! Próbuje się nam to wmówić, żebyśmy w to uwierzyli że jesteśmy mało wydajni - NIE WIERZCIE W TO!!!

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~krytyk [2011-10-12 09:02]

Niestety, dla pracowników nadchodzą cieżkie czasy, w obecnym Sejmie jest więcej ludzi z opcji biznesu niż pracowników. To oznaczać będzie, że będą forsowane zmiany w kodeksie pracy korzystniajesze dla pracodawców niz pracowników. Jeżeli prześledzicie program partii zwycieskiej, zobaczycie ,ze nie ma słowa o pracownikach. Mnie tam nie żal, sami sobie wybralismy, w Sejmie mamy silne lobby biznesu, czyli zmiany bedą polegały na więszkych zyskach dla firm , kosztem praw pracowniczych !!!

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~dare [2011-10-12 08:43]

wydajnosc dalej bedzie niska skoro malo sie placi,niska rowniez bo nie inwestuje sie w technologie gdyz ma sie tania sile robocza ,bledne kolo,u nas dalej pracuje sie lopata a na zachodzie dawno koparka,wozimy taczka jak oni maja koparki,sprzet wydajny, lekka praca operatora,,maszyny CNC,sterowanie na GPS,a naszych na komorke niestac,dalej by furmanka wozili ziemie na budowe,albo traktorem z lat 70

odpowiedz

Ocena: +22 [26]
~rivi [2011-10-11 16:33]

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi ok. 3,6 tys. zł, z czego na rękę dostaje się 2,6 tys to chyba śmiech ciekawe kto tyle dostaje skończyłem szkołę i muszę zasuwać co najmniej 200h miesięcznie po 12godzin jako kelner w hotelu 5* aby zarobić 1800zł do tego dochodzą dojazdy bilety coraz droższe a pociągi jeżdżą jak jeździły po opóźniane wydam na sam dojazd prawie 200zł i gdzie tu jest to 2,6 na rękę zastanów się gościu co piszesz za głupoty zanim napiszesz

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Henk [2011-10-12 00:46]

Szału nie będzie.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~he [2011-10-12 00:17]

nic się nie zmieni, kto normalny będzie robił 160-250godzin za 1200pln, połowa dniówki idzie na jedzenie, dojazd i paczkę fajek, wolę w domu pytą gruchy strącać. Na pracach dorywczych mam te 300-1000pln tygodniowo a robię 2-3 dni w tygodniu. A no i jeszcze te umowy co dają to żarty jakieś nie za śmieszne są. Byłem ostatnio w takiej firemce kasa niezła 1900netto ale umowy przez pierwszy rok podpisywane na 3 dni co 3 dni hehe, prezesina zobaczył palec i dym z pod butów

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~antytusk [2011-10-11 23:31]

z ciekawości zadzwoniłem do firmy sprzątającej z pytaniem o pracę i co zaoferowali 7zł na godzinę.PYTAM PANIE PREMIERZE JAK ŻYĆ a te wasze średnie 2,600 to przyczyna milionowych zarobków prezesów banków

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~buba2 [2011-10-11 22:53]

to się zmieni,że do wędki na ryby,dojdzie nam kosz na grzyby !

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?