CV, życiorys - wysyłamy je na potęgę

CV, życiorys - wysyłamy je na potęgę

Drukuj AAA 2011-10-26 (14:11)
Źródło: wp.pl
Szukający pracy często zakłada, że wysłanych przez niego dokumentów nikt nie przeczyta. A jeśli nawet – nie przyniesie to żadnych widocznych skutków. Mimo to wysyłamy je na potęgę, aż do zatkania mailowych skrzynek pracodawców.

CV – dla spokoju ducha

Łatwo mówić o wadze i znaczeniu dobrze opracowanego życiorysu komuś, kto na przykład doradza w pisaniu podań i w ten sposób zarabia na życie. Jak jednak przekonać o tym osobę, która wysłała 80 maili i nie dostała żadnej odpowiedzi? To już zadanie dla dobrego psychologa. Nic więc dziwnego, że aplikujący stają czasami okoniem. Nie zawsze chcą ulegać presji, z jaką wiąże się dzisiaj pisanie CV.

Z listem motywacyjnym jest jeszcze gorzej. Blog infopraca podaje, że 40% kandydatów w ogóle go nie wysyła. List jest dla nich przejawem hipokryzji, zwykłego ściemniania. Czy np. ktoś śpiewający wcześniej w operze będzie wiarygodny, przekonując o chęci rozwoju osobistego przy sprzedaży marchewki? „Ludzie idą do pracy, żeby zarabiać. Pracodawcy o tym wiedzą. Po co więc wypisywać te wszystkie banały?” – piszą internauci.

Rekruterzy, coachowie i head hunterzy narzekają na całą masę błędów, które można spotkać w przysyłanych aplikacjach. Wytykają kandydatom zdjęcia w strojach nieformalnych, opisy nieistotnych wydarzeń osobistych, błędy logiczne czy językowe. Kandydaci odpowiadają na to: problem leży gdzie indziej. Z ich punktu widzenia zbyt rzadko zdarza się, by dobrze napisany życiorys poskutkował znalezieniem pracy. Stąd ich zniechęcenie i niewiara. A w związku z tym, sens solidnego opracowania dokumentów pozostaje dla nich wątpliwy.
Ile CV trzeba wysłać, żeby znaleźć pracę?Czy trzeba pisać w CV o swoim stanie cywilnym?CV - ile stron powinien mieć idealny życiorys?


Rekruter sobie, kandydat sobie

W czasach, gdy o presji rynku nikt jeszcze nie słyszał, życiorys był formalnością. Pracę nazywano prawem i obowiązkiem każdego obywatela. Inne były potrzeby i oczekiwania pracodawców. Inaczej podchodzili też do problemu sami kandydaci.

Dzisiaj żelazne reguły ekonomii wymuszają określone zachowania. Firmom potrzebni są tacy ludzie, którzy „z marszu” będą w stanie zapewnić realizację postawionych przed nimi zadań. Im lepsza (czytaj: rozwojowa) firma, tym potrzebuje ich bardziej. Wyłowienie takich ludzi nie jest rzeczą prostą. CV pozostaje jedną z niewielu metod, która to umożliwia. Dlatego pracodawcom tak bardzo zależy, by przysyłane dokumenty były zwięzłe, napisane z poszanowaniem reguł i maksymalnie przejrzyste.

Co prawda, oni sami nader często nie dbają o to, by ich intencje były jasne. Narażają tym samym kandydatów na niepotrzebny stres i stratę czasu. Nie należą do rzadkości sytuacje, w których okazuje się, że wakat jest na zupełnie inne stanowisko niż to wymienione w anonsie. Żąda się też od kandydata zaskakujących, czasem absurdalnych umiejętności i doświadczeń. Na przykład od redaktora – prawa jazdy na traktor, od informatyka – umiejętności obsługi wózków widłowych, od „młodego” sprzedawcy – 10 lat stażu, itp.
1 2 z 2
oceń
0
2
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Miska [2011-11-09 06:14]

Jak to po co ta cala szopka Wiadom to jest pozywka dla rekruterow wymyslajcych ten caly karm po to zeby uzasadnic konicznosc swojego istnienia. Nic wiecej niz ten prozaiczny powod. To juz powstala cala galz, sektor zawodow i, firm w sumie psu na bude i to sie juz kreci metoda biurokratyczne. No przynajmniej w 95%. przyszlo to ze stanow , troche zachodu no i mamy. Przy czym niechby ktos poprosil o zdjeci, status socjalny, czy cywilny to by odrazu wylecial z firmy rekruterskiej Sa po prostu temty tabu jak wiek, zdjecie itpd...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cxp [2011-11-08 14:21]

A czy ktoś czyta te Nasze LMy ?

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?