Państwo nie zadbało o wykształcenie najbardziej potrzebnych specjalistów wśród swoich obywateli, a czepianie się imigrantów, że wypełniają tę lukę jest raczej śmieszne.
AAA
2010-03-09 (09:25)Corka jest specjalista w dziedzinie nauk scislych
Otrzymala propozycje wysokoplatnych stazy w znanej instytucji finansowej na rynku światowym w Anglii.Tam Polakow szanuja,w kraju tego nie zauwazylem niestety.
Co ci Brytyjczycy tak sie cudzoziemcow uczepili ?
Maja dzietnosc na wyzszym poziomie w tej chwili niz Polska,a edukacje na nizszym poziomie,do tego tendencje do wygodnickiego zycia ktore wyrobili sobie w genach przez lata kolonialnych okupacji,kiedy Polacy w koncu zaczna sie cenic,chocby pracowali na zmywaku.Znam Polke ktora pracuje na pol etatu utrzymujac jeszcze Brytyjczyka darmozjada ,ktory traktuje ja jak mamusie.
Brytyjczycy to oszuści i cwaniacy!Polacy są oszukiwani na każdym kroku...
Teraz wszystkie brytyjskie urzędy czy agencje zatrudnienia traktują Polaków jak stado pasożytów!Prawo w UK to mit!Podobnie jak ich uczciwość!Długo można by pisać na ten temat,ale jedno jest pewne;tak jak Brytyjczycy oszukali Polaków przy wybuchu II-giej wojny światowej,tak teraz robią to ponownie!Prawa unijne znaczą dla Anglików tyle co napisy na ścianie w wc...W razie problemów można iść do sądu,ale...przegramy!Do tego po "angielsku",czyli z ich flegmą,stratą dużej ilości czasu!Przeważnie nie mamy już ;ani sił,ani możliwości prawnych do dalszej walki o nasze prawa!Kiedyś inaczej postrzegałam UK,teraz,po 5-ciu latach życia tutaj,mimo dobrych chęci i woli osiedlenia się w UK,postanowiłam-jak wielu rodaków-wyjechać stąd!To jedno z paskudniejszych miejsc do życia na świecie...A Brytyjczycy to urodzeni kłamcy i oszuści!Polacy wstydzą się przyznać że popełnili błąd pozostając w UK,i że zaufali Brytyjczykom!Dużo mówią pomiędzy sobą ale gdyby zapytać przed kamerą,będą milczeć.Wstyd przed przyjaciółmi,rodziną w Polsce nie pozwala Im mówić prawdy!Ale może to prawidłowa postawa?Polski rząd nie wstawi się za swymi obywatelami!Kaczyński nazwał nas(mimo miliardów funtów przywiezionych do kraju)"nieudacznikami...Może miał rację?Przecież gdybyśmy uczyli się histori to wiedzielibyśmy z kim mamy do czynienia...
W2idac rudzielcey nie chca pracować na okreslonych stanowiskach
więc jaki problem mają?
no tak ale
przecież podobno imigranci obniżą ich budżet narodowy i spowodują wyższe podatki.
potrzeba imigrantów to się cieszą i zapraszają a tam gdzie im za dużo to są przerażeni i najchętniej by ich powywalali ze swojego kraju.
z tym kuszeniem to jest troche inaczej
Gdy sie czlowiek troche zainstaluje to przestaje myslec o kraju przodkow zwlaszcza przy niekorzystnych kursach walut. Ja zainstalowalem sie w Holandii, mam wlasna firme odporna na zawieruchy gospodarcze, kupilem dom (niemaly) i nie zamierzam wracac nad wisle. Chyba tylko zeby pokazac dzieciom ten cyrk. Dzieci a' propos maja nawet jezyk polski w szkole ! Znam tez rodakow z wysp , ktorzy postepuja podobnie - przenosza sie do dobrych dzielnic , kupuja domy , osadzaja sie i emancypuja spolecznie. Stereotyp zmywaka musi zniknac bo wielu polakow pracuje w ambitniejszych czesciach systemu socjalnego . Hawq
obcy
Powiedz w jakim kraju obcokrajowców traktują innaczej jak tylko "tania siła robocza" a szczególnie Polaków.Kapitalista wszędzie jest taki sam;zysk,zysk i jescze raz zysk jak się nie nadajesz na ulicę do śmietnika !!!!Dotyczy to również pracodawców polskich.
Angielskie
nieroby ,dobrzy do chlania piwska i burd na ulicach
pieprzyć angoli!oni wolą pracować na ciapków niż widzieć polaków!
i z wzajemnością!mam ich gdzieś...
Brytyjczykom brakuje specjalistów.
Oczywiście na zmywaki :)
Nigdy więcej, pracować dla anglików!
To kłamcy i złodziejaszki!
Te angielskie dupki nie są uczciwe!
Pracowałem dla nich kilka lat a gdy przyszła recesja wykopali mnie na bruk...starałem się o zasiłek dla bezrobotnych,jednak mają tak skonstruowane prawo,że była to strata czasu!Wysokość zasiłku-po uwzględnieniu kosztów życia na miejscu-oraz forma i czas jego organizowania,czynią ten zasiłek żartem!!!A praca w UK jest teraz dla Anglików,Polacy odchodzą z kwitkiem!
Anglików mam szczerze w dupie
Pracowałem w Londynie przez 2 lata jako informatyk. Przyszedł kryzys i bez słowa mnie wywalili z roboty z dnia na dzień. Pomimo tego, że jeszcze miesiąc wcześniej szef nie mógł się mnie nachwalić na moją pracę. Nowej pracy szukałem bezskutecznie przez 3 miesiące, wysyłając tysiące CV-ek. Nikt nawet nie odpowiadał na moje zgłoszenia (widząc że jestem nie swój), pomimo tego że jeszcze 2 lata wcześniej (z dużo mniejszą wiedzą) miałem średnio 1-2 rozmowy kwalifikacyjne tygodniowo. Przyszedł kryzys to obudziły im się uczucia pseudo-narodowe i wypięli się na imigrantów, którzy dotychczas wnosili gigantyczny wkład w ich PKB. Więc teraz ja mam ich gdzieś. Wróciłem do Polski i pracę w zawodzie znalazłem w niecały miesiąc (zaliczając jeszcze w międzyczasie 3 inne rozmowy kwalifikacyjne). Nie mam ochoty wracać do Anglii nawet za dużo większe pieniądze. Niech sobie zatrudniają do pracy w IT swoich tępych Angolii po podstawówce :) Prawda jest taka, że gdyby nie Polacy, Hindusi i Pakistańczycy, to wszystkie firmy IT by w Anglii pobankrutowały :). I pewnie do tego dojdzie jak zaostrzą swoją politykę imigracyjną.
a ja właśnie jadę
Ja właśnie jutro jadę do Londynu, do znajomego który tnie busy na części, przez 2 tygodnie 5 tyś zł, gdzie zarobicie tyle w Polsce? Na wysokim stanowisku? Tak ale za jaką cenę ? Cały dzień przed kompem i cały w stresie- wyścig szczurów!!!
ale pierdoły
jak specjalista techniczny ma zrobic sobie praktykę gdy u nas nie ma tylu firm innowacyjnych no i jeszcze angielski ma umiec by anglików uczyc angielskiego,a jaki system w polsce jest szkół?inny od brytyjskiego,i tak po studiach tam pracują na niższym poziomie,a dlaczego?tak naprawdę liczy się praktyka lub gdy ktos ma predyspozycje do czegos a wczesniej tego nieodkrył to powinien się szybko przekwalifikować,a u nas bierze się prace taką jaka jest gdy niema wyboru.no i jeszcze te uprawnienia które kosztują a nieucza tylko dają pozwolenie na wykonywanie pracy,ochrona ,ubezpieczenia,walce drogowe ,nawet po studiach niedostanie pracy gdy w tym zawodzie niezrobi uprawnien,-wkupne.
Inżynier
Jestem inżynierem Informatyki zarabiam 10 klocków w kraju i choćby skały srały nie pojadę do W.Brytanii. Byłem tam 3 miesiące i traktują nas gorzej niż czarnuchów, mimo, że pracujemy lepiej niż oni. Jak Angol ma kogoś zwolnić to prędzej wywali Polaka, choć on pracuje za 2, Wywali nawet innego Angola, a zostawi kolorowych, bo nie chce być oskarżony o rasizm.
Brytyjczycy to rasiści i straszni ignoranci!Przed kryzysem zapraszali do siebie bo nas potrzebowali.
Teraz wszystkie brytyjskie urzędy czy agencje zatrudnienia traktują Polaków jak stado pasożytów!Prawo w UK to mit!Podobnie jak ich uczciwość!Długo można by pisać na ten temat,ale jedno jest pewne;tak jak Brytyjczycy oszukali polaków przy wybuchu II-giej wojny światowej,tak teraz robią to ponownie!Prawa unijne znaczą dla Anglików tyle co napisy na ścianie w wc...W razie problemów można iść do sądu,ale...przegramy!Do tego po "angielsku",czyli z ich flegmą,stratą dużej ilości czasu!Przeważnie nie mamy już ;ani sił,ani możliwości prawnych do dalszej walki o nasze prawa!Kiedyś inaczej postrzegałam UK,teraz,po 5-ciu latach życia tutaj,mimo dobrych chęci i woli osiedlenia się w UK,postanowiłam-jak wielu rodaków-wyjechać stąd!To jedno z paskudniejszych miejsc do życia na świecie...A Brytyjczycy to urodzeni kłamcy i oszuści!Polacy wstydzą się przyznać że popełnili błąd pozostając w UK,i że zaufali Brytyjczykom!Dużo mówią pomiędzy sobą ale gdyby zapytać przed kamerą,będą milczeć.Wstyd przed przyjaciółmi,rodziną w Polsce nie pozwala Im mówić prawdy!Ale może to prawidłowa postawa?Polski rząd nie wstawi się za swymi obywatelami!Kaczyński nazwał nas(mimo miliardów funtów przywiezionych do kraju)"nieudacznikami...Może miał rację?Przecież gdybyśmy uczyli się histori to wiedzielibyśmy z kim mamy do czynienia...
U nas nie ma takiego problemu jak brak UMIEJĘTNOŚCI wykonywania pracyi
jest za to decydująca o wszystkim LOJALNOŚĆ.
z praktykantami
przykre ale to już fakt, poziom wiedzy specjalistycznej uczniów zawodowych szkół średnich staje się katsatrofalnie niski. Co roku moja firma (branża ogrodnicza) pozwala odbyć praktyki zawodowe uczniom techników ogrodniczych i ak. Na 20 osób max 2 są zainteresowane i aktywne reszta przychodzi bo musi zaliczyć.
